Dzisiaj jest pn sie 31, 2026 4:37 pm


Forum ciąża

» Fora Regionalne » Małopolskie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31672 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 1576, 1577, 1578, 1579, 1580, 1581, 1582 ... 1584  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2012 7:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 05, 2007 2:36 pm
Posty: 8962
Kasiu, staram się nie stresować, ale 2 tygodnie i 2 dni temu na usg wyszło równo 28tygodni, a dziś 28t2d. Trochę mała zmiana... Ale usg robiło 2 różnych lekarzy na 2 różnych sprzętach, więc może nie jest źle... Na pewno gin robiący usg nie znalazł żadnych nieprawidłowości, więc przynajmniej tyle dobrze. Nisia urodziła się w 39t6d i ważyła 2620, więc może taka moja uroda, że mam małe dzieci... Jutro zadzwonię do gina i dowiem się jaka jest jego decyzja-obserwujemy czy wysyła mnie na klinikę i niech tam się mną zajmują... Maluszek jest maleńki, ma 1200g :(

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2012 8:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 15, 2006 9:22 am
Posty: 3319
Lokalizacja: Kraków
u mnie zdiagnozowano na klinice hypotrofie płodu, zarosło mi jedno z 3 naczyń w pępowinie ok 20 tygodnia, leczenia nie było, tylko częsta kontrola a na koniec patologia ciąży na ujastku,
W sumie to do dziś nie wiem po co.
Młody ma dziś 4 lata, waży 13 kg :/ ale ma 98 cm, taki patyk, nic mu nie dolega.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 10, 2012 8:09 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 05, 2007 2:36 pm
Posty: 8962
Kasiu, mam nadzieję, że u nie też skończy się częstymi kontrolami. Nawet nie chcę myśleć o leżeniu znowu na patologii ciąży na kopernika... I o codziennych telefonach płaczącej Nisi :cry: Zobaczymy co mój gin zadecyduje

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 10, 2012 8:28 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 22, 2006 4:50 pm
Posty: 323
Lokalizacja: Kraków
Niecha ja miałam USG w 32 tygodniu i młody ważył 1600, więc nie wiele wiecej od Twojej dzidzi, teraz w sumie nie mam pojęcia ile waży, ale mam wrażenie że sporo urusł
Uszy do góry będzie dobrze.

_________________
Obrazek
Obrazek
[*] 1.09.2010
[*] 2.03.2011


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 11, 2012 8:02 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 28, 2007 5:36 pm
Posty: 9315
Lokalizacja: Kraków
hej :)
nie wiem, czy mnie jeszcze pamietacie.
Widzę też, że jest sporo "nowych" krakowianek od mojej ostatniej wizyty :)
Pozdrawiam serdecznie!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 11, 2012 1:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 05, 2007 2:36 pm
Posty: 8962
Mam skierowanie do szpitala :( Jadę jutro ;( Muszę się tylko zastanowić czy klinika, czy narutowicz (tu mąż miałby szansę mnie odwiedzać i jeszcze zdążyć po Nisię do przedszkola)...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 11, 2012 6:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 28, 2007 5:36 pm
Posty: 9315
Lokalizacja: Kraków
Ojejku Niecha :(
Muszę doczytać, ale mocno trzymam kciuki!

Ja w drugiej ciąży leżałam tydzień, ale Staś był mały. W sumie to było nasze pierwsze takie rozstanie. Niewiele rozumiał, miał 2,5 roku.
Nisia będzie dzielna (ale na pewno będzie się bardzo martwić o Ciebie)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 11, 2012 7:17 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 05, 2007 2:36 pm
Posty: 8962
Kaja, już mnie nie było w domu przez 4 dni i Nisia codziennie dzwoniła z płaczem, że tęskni, że mnie kocha i chce, żebyśmy już wszyscy byli w domu :( Po każdej rozmowie musiałam sobie zdrowo popłakać :( Ale co zrobić, o drugim dziecku też muszę pomyśleć...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 12, 2012 6:42 am 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz gru 03, 2006 5:39 pm
Posty: 4129
Lokalizacja: Kraków
Niecha Ja bym dla swietego spokoju jednak na kopernika pojechala , tam jednak sprzet przystosowany w razie co dla takich maluszkow .


Trzymam mocno kciuki za was !!

A Nisia jezdzi moze do babci ?
Ja Jak bylam w szpitalu Natala byla u tesciow I bardzo zadowolona byla . .

_________________
Obrazek

Obrazek

66-57,6-55 kg


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 12, 2012 8:34 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 28, 2007 5:36 pm
Posty: 9315
Lokalizacja: Kraków
Biedna Nisia.
No właśnie jak ja byłam w szpitalu Staś też był u dziadków. Pierwszy raz beze mnie.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn paź 15, 2012 11:03 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 02, 2007 1:33 pm
Posty: 2862
Lokalizacja: Prosto z Polski
Niecha mam nadzieje, że szybko się wyjaśni i wszystko będzie dobrze. Przechodziłam przez to samo tydzień temu, po ostatnim usg. Wyszło, że Lalusia waży 1900g. Jak na 37 tydzień to niby za mało. Wyliczyło 33 tydzień. Do tego doszła moja cudowna anemia. Hemoglobina po 3 opakowaniach żelaza spadła do 7. Nie wiem jak to możliwe. Brać żelazo i żeby co raz gorzej było :roll: No i od wtorku do piątku byłam na oddziale. W pierwszy dzień od razu zrobili mi usg. Lekarz pokazał mi jakie Lalusia ma włoski :) z wymiarów waga 2400g. Więc jak na 34tydzień i 4 dzień. Sugerowali się terminem z pierwszego usg. 8-9 listopada więc wtedy różnica 2 tygodnie, to w normie. Kolejny dzień środa, kolejne usg i inny lekarz wymierzył Małą na 2680g :) więc wcale nie taka maluśka. Tym bardziej, że jeszcze miesiąc nawet może siedzie w brzuszku i przybrać 0,5kg. Czyli nawet ponad 3 kg może mieć. A jeśli nie, to widocznie taka Jej uroda. Kamień spadł mi z serca. Teraz mam inne żelazo i biorę 2 razy dziennie. Mam nadzieje, że skoczy ta hemoglobina. Mam okropny niedobór żelaza. Z badań wyszła mi jeszcze niedoczynność tarczycy :roll: nie wiem skąd się wzięła. Na początku miałam robione te badania i hormony były w normie. Więc dostałam kolejny lek. W przyszłym tygodniu mam iść znów na morfologię. Jeśli się nic nie zmieni to chyba wrócę do szpitala na zastrzyki. No chyba, że wcześniej urodzę. Lekarz powiedział, że lepiej przed porodem poprawić tą krew, żebym nie dostała jakiegoś krwotoku przez tą anemię...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 18, 2012 1:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 28, 2007 5:36 pm
Posty: 9315
Lokalizacja: Kraków
Niecha i jak?

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 20, 2012 4:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 30, 2010 12:43 am
Posty: 26
niecha, jak tam u Was? mało tu zaglądam, ale przeczytałam o Was i trzymam kciuki, żeby było dobrze.

Natarka
, a u Was jak?

Ja, odpukać, mam się dobrze, Jasiek w brzuchu też. Mam nadzieje, że tak już zostanie do samego końca.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2012 1:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 05, 2007 2:36 pm
Posty: 8962
Jestem w domu po 1.5 tygodnia na klinice. Mam "wolne" do 14.11 i powrót do szpitala, wtedy już do końca, czyli może nawet miesiąc :( Ale jak trzeba, to trzeba :( Nici z "dopieszczenia" Nisi przed pojawieniem się maluszka :( Maluszek jest mały (we czwartek miał 1350g), byłam za krótko, żeby stwierdzić, czy rośnie, czy nie. Ale wszystkie wyniki badań mam super, łożysko, przepływy, ilość wód idealnie. Na klinice mają 2 pomysły-albo taka moja "uroda", że rodzę małe dzieci, albo durna nietolerancja glutenu spowalnia rośnięcie dziecka. Na razie cieszę się wolnością i muszę spędzić jak najwięcej czasu z córcią. Oczywiście pojeżdżę sobie na ktg na klinikę 2 razy w tygodniu, ale lepsze to, niż leżenie tam tylko po to, żeby mi ktg robili 2 razy dziennie... 14-go jadę na oddział i wrócę z maluszkiem. Będą mi robić ktg 2 razy dziennie i będę czekać na poród. "Super" perspektywa, ale jak dam radę ;)

Natarka, mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze. Na klinice mówili, że nie ma sensu robić usg codziennie, tylko raz na 1-2 tygodnie. Jak za często robi się usg, to wychodzą tylko błędy pomiaru, a nie jakiekolwiek przyrosty. Ponoć najlepiej jak usg robi cały czas ta sama osoba na tym samym sprzęcie.

Pragnąca, Nisia nie może pojechać do babci. Moja mama jest po 2 zawałach (ostatni miała w sierpniu i jeszcze do siebie nie doszła), a teściowa miała wypadek i ma rękę niesprawną i nie da razy głupiej kromki chleba ukroić. Zresztą nawet jak szłam na operację to nie chciała z Nisią zostać na 2 godziny, a co dopiero kilka dni czy tygodni...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2012 5:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 02, 2007 1:33 pm
Posty: 2862
Lokalizacja: Prosto z Polski
Niecha witaj spowrotem i tutaj :) Miesiąc w szpitalu zleci a ważne żeby maluszek było zdrowy.. No i 3mam kciuki, niech sobie Maleństwo rośnie jeszcze ładnie :)
Z tym usg to ja juz po prostu nie dobieram sobie do głowy, bo bym zwariowała. Wszystko jest dobrze i to najważniejsze. A, że Lalusia malutka no to trudno, widocznie taka też nasz uroda :) A może wcale nie urodzi się malizna ;)

Dziś byłam na wizycie. Ponoć wszystko przygotowane do porodu. Szyjka krótka, miękka i coś tam.. Może się zacząć w każdej chwili. Ja jednak po za pojedyńczymi skurczami nic nie czuję :) A mogłoby się już zacząć bo mam dość bólu kręgosłupa... Jutro jeszcze idę na krew sprawdzić czy po 2 tygodniach na Tardyferonie coś się poprawiło...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2012 5:39 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 05, 2007 2:36 pm
Posty: 8962
Natarka, to już bliziutko :) Ja raczej sobie poczekam do początku grudnia... Miesiąc w szpitalu to wieczność zwłaszcza, że będę miała w ramach "atrakcji" 2 ktg i 2 pomiary temperatury dziennie i tyle. Już szukam sobie na allu jakiegoś taniego tableta, bo 20 książek tam nie zabiorę-za ciężkie, a poza tym jakiś kontakt ze światem zewnętrznym by się przydał... No i może jakieś filmiki ;) teraz przeczytałam 4 książki, wszystkie gazety jakie mieli w kiosku, poukładałam jakieś głupie układanki które miałam na fonie i umierałam z nudów... No i drugi problem to jedzenie... Niby dawali mi posiłki bezglutenowe, ale one koło bezglutenu nawet nie leżały. Miałam po nich regularne biegunki i w zasadzie to był jedyny argument dzięki któremu mnie wypisali na te 3 tygodnie. Ordynatorowi powiedziałam, że dla mojego dziecka jedyną kuracją na rośnięcie jest moje przestrzeganie diety. Przyznał mi rację i wypisał do domu, ale za 3 tygodnie muszę tam wrócić i nie będzie taryfy ulgowej :( Jakoś będę musiała przetrwać... Chyba jednak zrobiłam błąd, że nie pojechałam do narutowicza. Mojemu dziecku nic nie grozi, przynajmniej jak na razie, a do narutowicza mąż dałby radę przywozić mi jakieś żarełko. Na klinikę nie dojedzie, bo będzie miał problem z odebraniem Nisi z przedszkola :(

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2012 5:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 02, 2007 1:33 pm
Posty: 2862
Lokalizacja: Prosto z Polski
No to faktycznie tablet Ci się przyda. Ale właściwie to nie rozumiem po co masz tam tyle siedzieć? Będą Ci dawać jakieś leki?
Ja też miałam ktg 2 razy dziennie i ważenie codziennie ;) i prawie cały pobyt przespałam. Jak małe dziecko. Nie spałam chyba tylko jak ktoś do mnie przyszedł. Wieczorem oglądnęłam tylko moje seriale i spać. Co ruszyłam gazetę, to zaraz mi się oczy zamykały. No i w sumie mam tak cały czas. Dziś szczególnie. Zasypiam na stojąco..
Mam nadzieje, że jak urodzę to ta krew mi się poprawi i zacznę się czuć normalnie :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2012 6:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 05, 2007 2:36 pm
Posty: 8962
Natarka, od lekarzy na klinice nie dowiedziałam się nic, szwagierka dzwoniła do swojej psiapsiółki-ginki i ona jej powiedziała, że przy hipotrofii tak się robi żeby robić ktg 2 razy dziennie, bo często dochodzi do jakiejś tam niewydolności i to zagraża życiu dziecka. Na oddział biorą 3 tygodnie przed terminem porodu i trzymają do końca. Więc tak oszacowałam, że spędzę tam miesiąc... Kasia też pisała, że leżała na ujastku i sama nie wie po co. No właśnie po to ;) Będą mi robić tylko ktg. Nic więcej. Pewnie nadal będą mi dawać polfilin prolongatum na poprawę przepływów mimo, że są idealne... Po moich krwawieniach trochę się tego leku boję... Ale kazali brać to biorę...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 24, 2012 8:40 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 15, 2006 9:22 am
Posty: 3319
Lokalizacja: Kraków
witaj Niecha
dobrze ,że z maluchem wszystko OK / czy znacie już płeć?/
leżałam 2,5 tygodnia przed porodem, 2 x dziennie ktg , 2 z w tym czasie zrobili USG, i tyle
Lekarz mówił mi że musimy malucha obserwować i mieć pewność że się w szpitalu z oddziałem neonatologii urodzi. Na usg wychodziło że nie ma 2 kg.
Waga urodzeniowa Antoniasa 2420, ale z Zuzą wszystko było ok i miała 2840. Tak po prostu mamy i już.
Jest zaleta takiego maluszka, rewelacyjnie szybki, i łatwy poród :) Bez pęknięć, nacięć. A po godzinie poszłam pod prysznic.
a dziś to normalne fajne dzieciaki. Zuzia ma prawie 6 lat i waży 20kg :) ma 118 cm, Toni 4 lata 13 kg ;) i 97 cm
Niecha a nie możesz rodzić w Narutowiczu?

Natark
a a Ty już finiszujesz :)
trzymam kciuki za łatwy poród

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr paź 24, 2012 11:55 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 05, 2007 2:36 pm
Posty: 8962
Kasiu, pogadam z ginem, bo chyba musiałby mi wypisywać nowe skierowanie itd. Na kopernika już wiedzą, że mają mi zapewnić miejsce od 14-go, bo sami kazali się zgłosić. płci nie znamy, lekarka 2 razy próbowała i jest 2:0 dla tajniaka ;) Maluch jest w ułożeniu miednicowym i część pupci ma schowane w mojej miednicy, a reszta dokładnie zasłonięta nóżkami. Żadne szturchania itd nie zmusiły go do ruszenia nogą ;) Co najwyżej odwracał się lekko pleckami do mojego brzucha ;) Za to mam wybrane imię, na razie tylko dla chłopca. Jeśli będzie chłopczyk, to będzie Michał. Dla dziewczynki nie mam pomysłu :roll: :roll: Na klinice planują mi robić ktg 2x dziennie i usg 1x w tygodniu, czyli tak, jak było u Ciebie. Tych usg wyjdzie mi tyle, ile pełnych tygodni będę tam siedzieć przed porodem :D Nisia ważyła tak w połowie między Twoimi dzieciaczkami (2620) i niestety poród nie był łatwy ;) Ale to przez bóle krzyżowe, które tak mnie wymęczyły, że nie miałam siły przejść z piłki na łóżko jak parte się zaczęły :( Tym razem zanosi się na cc, więc poród niby łatwy, ale potem gorzej ;) Ale może maluszek jednak ułoży się lepiej ;) Narutowicz byłby o tyle lepszy, że mąż mógłby mi prowiant tam dowozić :D

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31672 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 1576, 1577, 1578, 1579, 1580, 1581, 1582 ... 1584  Następna

Forum ciąża

» Fora Regionalne » Małopolskie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra