Dzisiaj jest pn sie 31, 2026 4:37 pm


Forum ciąża

» Fora Regionalne » Małopolskie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 217 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn wrz 01, 2008 7:49 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2008 5:08 pm
Posty: 171
hej
ja nadal w całosci

serafinka ty juz dzis rodzisz?

annapurna gratuluje dzieciaczka :)
Przykro mi ze poród taki niefajny, ale ważne że wszystko dobrze się skonczylo. Napisz mi prosze dlaczego tak wyszlo? ty mialaś wywolywany porod?

ulcio jak ja rodzilam córcie to tez akurat rodzily sie same dziewczynki :D a teraz co slysze to kazda kolezanka czeka na synka :)

shaidin jak maluszek? bardzo daje "popalić"? :D:D:D oj jak juz bym chciala miec mojego skarba, a z 2 strony strasznie boję się tego wywolywania porodu.
Wertuje internet czytam o skutkach przenoszenia ale tez o tym ze indukcja czesto konczy sie cc i powiem wam ze płakac mi się chce...
Tak bym chciała zeby maluszek sie sam urodzil.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn wrz 01, 2008 10:41 am 

Rejestracja: pt cze 06, 2008 10:05 pm
Posty: 170
Znowumama jutro.... jeszcze masz szanse urodzic pierwsza ;)

_________________
Mała Księżniczka Obrazek

Raptus Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 02, 2008 7:42 am 

Rejestracja: wt kwie 08, 2008 2:06 pm
Posty: 191
Mój synuś się powoli rozkręca :D Najgorzej jest jak zaczyna płakać a ja nie wiem czemu :( pielucha sprawdzona, nakarmiony, przytulony, ubranko wygładzone więc nic nie uciska, a on daje koncert. Wtedy jestem bezsilna i mi ręce opadają. Ale na ogół to jest kochany maluszek, jestem w niego zapatrzona jak w obrazek:)

I jeszcze jedną rzeczą się pochwalę
Zapoczątkowałam modę na dzieci w rodzinie :D Mój już się urodził, szwagierka rodzi w grudniu, jej siostra w styczniu a w niedzielę się dowiedziałam że kuzynka też w ciąży :) Taki mały baby boom

Znowumama i serafinka trzymam kciuczki żeby dzidzie się urodziły w taki sposób jak chcecie, ale najważniejsze jest to że już bardzo niedługo będziecie mieć swoje kruszynki przy sobie.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 02, 2008 9:16 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2008 5:08 pm
Posty: 171
serafinka nooo to dzis wielki dzień :d trzymam kciuki

shaidin a moze maly ma kolki?... z takimi maluszkami to wląsnie tak ze jesszcze nie powiedzą co im jest i trzeba zgadywac...ale za to jakie sa cudowne :D

a u mnie nadal nic :) tzn wylatuje mi czop śluzowy. powiem wam ze pierwszy raz go widze a to moja 2 ciaza... tylko nie jest podbawrwiony krwią jak pisza w necie... więc pewnie do porodu jeszcze mi duzooo zostalo...

a dzis ktg

czekam na nie :D:D:D

Pozdrawiam dziewczyny :)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 02, 2008 5:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2008 5:08 pm
Posty: 171
uu jakie pustki...

a ja juz po ktg... tzn nie mialam ktg bo jak mnie dr zbadal to stwierdzil ze rodze... powiedzialam ze musze jechac po ciuchy do domu i ze wróce poźniej... mam podobno 5 cm rozwarcia tylko ze zadnych skurczów ... nic sie nie dzieje...

wykąpalam sie przygotowalam córcie na przyjazd babci i za jakąs godz sie zbieramy na tą porodówke...

albo przegapie swój poród bo bedzie taki bezbolesny...
albo bede sie meczyla 2 tygodnie bo nie wierze ze 5 cm zrobilo sie bez najmniejszego bólu...

no ale jak mi kazali przyjechac to musze...


pozatym ciesze się bo juz tak chce miec dzidziusia przy sobie :D:D:D
Pozdrawiam

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 03, 2008 5:00 am 

Rejestracja: śr lut 13, 2008 5:55 pm
Posty: 236
znowmama1 faaaaaajnie Ciiiii :wink:

Ja już po trochu świra dostaję. Wczoraj od dawien dawna miałam dołek taki, że szok. Żywcem już czekać mi się nie chce. Za długo te ciąże trwają. Wczoraj poczuli mój nastrój wszyscy w domu, od wkurzenia po płacz, heh. Jeszcze w dodatku sąsiad przyszedł ze swoim wnuczkiem, który faktycznie jest przeuroczym dzieckiem, ale już od razu oczy na mnie i wypatrują reakcji na dziecko, że niby co mam zrobić :? Siedziałam wcześniej w kuchni i zajmowałam się prewną drobnostką, więc przywitałam się z małym Kubusiem i robiłam dalej swoje. Nie będę pokazówki robić, jaki to już mam instynkt macierzyński.

Co najlepsze w przypadku mojej ciąży, dokładnie nie wiadomo kiedy urodzę, bo miałam nieregularne okresy i rozbieżność jest ciekawa. Wszystko może się zdarzyć od ostatniego tygodnia września do połowy października. I czekaj tu sobie cierpliwie :roll: Może przez ten czas sobie pojeżdżę na rowerze lub pouprawiam sobie intensywny jogging jak za dawnych przedciążowych poranków... tiaaaaaaaa, siedzieć, leżeć, spacerować. :roll: :roll: :wink: Ehhhhhh

_________________
Obrazek

Jest już mój synuś na świecie!

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 03, 2008 5:38 pm 

Rejestracja: wt kwie 08, 2008 2:06 pm
Posty: 191
Lomeczka to zostałyśmy same,reszta rodzi:) Ciekawe jak im idzie?? :roll:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 03, 2008 6:14 pm 

Rejestracja: śr lut 13, 2008 5:55 pm
Posty: 236
Same?? No to ładnie. Ale Ty Shaidin to masz już super. Synek już obok Ciebie. Ja też na synka czekam. W piątek idę do ginekologa.
Dzisiaj z nadmiaru wolnego czasu wysprzątałam tak mieszkanie, że wszystko świeci po oczach. Moje macierzyństwo na razie skupia się na moim psie :lol: Ma ze mną dobrze, co ją wyprzytulam, wytłamszę i wypieszczę to szok. Obawiam się, czy potem zazdrosna o dzidzię nie będzie, bo od 3 tygodnia ją wychowałam sama i jej uwagę jedynie poświęcałam.
Jutro moim dominującym zajeciem będzie szorowanie klatki mojej papugi :shock: Klatka była... biała i do takiego też stanu będę jutro ja czyścić.

Nie mogę się doczekać do 10-go, bo po wypłacie planujemy zrobic ostatnie zakupy dla siebie i synka. No i spakuję się wreszcie. :roll:

_________________
Obrazek

Jest już mój synuś na świecie!

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 04, 2008 2:35 pm 

Rejestracja: wt kwie 08, 2008 2:06 pm
Posty: 191
Co do pieska to bym się nie martwiła. Znajomi mają owczarka niemieckiego, teraz ma ok 2 latek i maja synka który ma 10 mies. Na początku piesek był trochę zdziwiony że nie może z nimi w sypialni dłużej spać ale po 2 tyg się przyzwyczaił i małego brzdąca bardzo polubił, liże go po rączkach i jak ktoś obcy na początku się do wózka zbliżał to psiunia warczał :)

Tobie jeszcze kilka dni zostało do spotkania z maluchem więc wykorzystaj na spanie :D Ja trochę jak lunatyk teraz chodzę, niuniuś sobie chyba pomylił dzień z nocą i akurat w nocy ma pięknie i szeroko oczka otwarte i ani myśli żeby spać.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 05, 2008 6:17 am 

Rejestracja: śr lut 13, 2008 5:55 pm
Posty: 236
Ojejku, mówisz o spaniu... tak bardzo właśnie bym chciała to spanie nadrabiać, bo wiem, że potem różniście może być. Najlepsze jest to, że spać po prostu nie mogę. Na wieczór oczy jak pięć złoty i jakby mi się dzień miał dopiero zaczynać, a tu wieczór, trza iść spać, mąż chce spać, bo do pracy, więc TV żebym przyciszyła, a najlepiej wyłączyła, bo mu miga, za chwilę po długim niespaniu w nocy chce się jeść, więc idę do kuchni, w kuchni na szczęście krzyżówki panoramiczne to sobie trochę o 1 w nocy porozwiązuje przy nocnym posiłku :roll: Idę z powrotem do łóżka, a tu nie mam czym oddychać, bo dzidzia mi prawie pod żebra włazi :roll: , nosek mi się zatyka, no bo mam podobno dużo krwi w ciąży i tak bywa, więc oddycham jakbym astmę miała. No i... usnęłam, a tu budzik dzwoni mężowi do pracy przed 5 rano. A mój organizm jest tak skonstruowany, że choćbym nie wiadomo jak duzo nocy zarwała to budzę się wyspana o 6 rano. W ciągu dnia... jeśli mi się spać zachce to drzemie, bo podobno nie można w ciąży nie drzemać jak sie chce, bo nie za dobrze.

Coś mi sie zdaje, ze chyba wyśpię się prędzej jak synek będzie na zewnątrz - mam nadzieję :lol: Rodzinka się z nas śmieje, bo ja za niemowlaka byłam strasznie spokojna i dobra do usypiania, mąż identycznie, więc, ze nasze dziecko będzie tego odwrotnością. Ale.... może.... niekoniecznie... :shock: :roll: :wink:

Bynajmniej dzisiaj mam bardzo dobry poranek, moze dlatego, że to może być ostatnie lub przedostatnie nasze spotkanie z synkiem u lekarza za pośrednictwem mojego brzuszka.

_________________
Obrazek

Jest już mój synuś na świecie!

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 05, 2008 6:51 am 

Rejestracja: wt kwie 08, 2008 2:06 pm
Posty: 191
To życzę miłej wizyty u lekarza :) Pozdrowienia dla małego człowieczka w brzusiu:)

Mój synek tak jest zaprogramowany że jak tylko się rozwidni to znaczy że już dzień i że można marudzić, pocieszam się tym że dzień już będzie coraz krótszy a noc coraz dłuższa więc może będzie dłużej spał :D A jak on to i ja :wink:
A twój mąż będzie przy porodzie?? Ja jak myślałam że będę rodzić naturalnie to chciałam żeby był podczas skurczy ale na samo parcie miał wyjść (chyba że bym stwierdziła inaczej w trakcie hihi), i biedak się bał bo nie wie jak się zachować jak widzi że mnie coś boli. I tak się męczył strasznie jak byłam po cesarce i wstać nie mogłam i brzuch bolał. Biedak przeżywał bo nie wiedział jak może pomóc, kochany jest i stanął na wysokości zadania i robił wszystko o co go tylko poprosiłam. A jak godzinę po porodzie przywieźli nam już małego to jako pierwszy nauczył się przewijać i zmieniać pieluchę bo ja się nie mogłam podnosić przez 24h, a potem to on mnie uczył:D
Wyszło mu to na dobre bo teraz nie boi się wziąć syna na ręce czy cokolwiek przy nim zrobić, nawet wykąpać potrafi i się nie boi. A może przez to będzie miał lepsze stosunki z synem później. Bo przecież się mówi że synek to mamusi a córeczka tatusia:D
To może u nas będzie synek mamusi i tatusia :lol:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 05, 2008 8:43 am 

Rejestracja: śr lut 13, 2008 5:55 pm
Posty: 236
Shaidin no to masz skowronka porannego w domu :wink:

Wiesz co, po krótkiej naradzie powiedział, ze chciałby być przy porodzie. Ja tez bardzo bym chciała. Faktycznie widoku to on estetycznego z pewnością nie może się spodziewać, więc delikatnie się o to obawiam, ale z drugiej strony jak go znam jest odporny na różne drastyczne widoki. Najwyżej położą go obok mnie i będą go cucić.

Wychodzę z założenia, że - jeśli to będzie mozliwe - to oby być razem, no bo przecież w sumie ominie go to co najwazniejsze w naszej nowej rodzinie, będzie obok waznego zdarzenia. Ale jak w rzeczywistosci będzie to nie wiem. Obawiam się jednego, żeby akurat jak będę rodziła nie miał wyjezdnego meczu z 200km ode mnie.

Mówi się też, że mężczyzna może się potem zniechęcić do kobiety, doznać jakiegoś szoku, ale przecież jest tak wiele porodów rodzinnych i mężczyźni wiele razy przyznają, że cieszą sie, ze przy tym byli.

Co do takiego porodu ciekawi mnie przede wszystkim moment, kiedy synek wyląduje u mnie na brzuchu i widzieć męża. W końcu nie na codzień doznają takich wrażeń. A potem ile wspominania.

Mam nadzieje, że to okaże się dobra decyzja - poród z mężem.

_________________
Obrazek

Jest już mój synuś na świecie!

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 05, 2008 4:45 pm 

Rejestracja: wt kwie 08, 2008 2:06 pm
Posty: 191
U mnie co prawda skończyło się na cc, ale mąż pod drzwiami sali operacyjnej czekał, i jak tylko małego wywozili to pstrykał mu zdjęcia że aż położne się śmiały z niego, taki dumny tatuś,szkoda że tego nie widziałam.
A jak mnie już do sali przewieźli i przyszedł do mnie to się rozpłakał że ślicznego synka mamy :D W życiu bym się po nim nie spodziewała tego bo na co dzień to taki twardziel.

Więc mojego cud narodzin ominął ale uważam że jeśli tylko twój wytrzyma to warto go wziąć na porodówkę, przecież jak by coś to w trakcie się możecie rozmyślić i wyjdzie, bo to ponoć dość ekstremalne doświadczenie dla faceta, szczególnie ta bezradność.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 05, 2008 5:01 pm 

Rejestracja: śr lut 13, 2008 5:55 pm
Posty: 236
Podobno gdy mężczyzna potrafi uronić łzy przy swojej kobiecie niezależnie od rodzaju powodu i się tego nie wstydzi przy niej świadczy o jego wielkości i męskości.

Po dzisiejszej wizycie tak bardzo się nie mogę doczekać końca, bo to tak niewiele czasu jeszcze. Już w temacie o wadze naszych dzieci w brzuszkach napisałam, ze synek waży 2090g (34-35 tydzień). Niewiele, ale mój mąż po porodzie ważył 2200g więc się nie martwię :roll: bo wszystko jest w porządku.

_________________
Obrazek

Jest już mój synuś na świecie!

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 06, 2008 2:13 pm 

Rejestracja: wt kwie 08, 2008 2:06 pm
Posty: 191
Mój synek w 36 tyg ciąży z tego co pamiętam ważył podobno 2,400kg a 2 tyg później przy narodzinach ważył 3,200. Nie sądzę że przytył w 2 tyg prawie 1kg , więc ja bym nie ufała tak bardzo tym pomiarom z USG. Przy wypisie ważył 2,950 a w czwartek byliśmy go zważyć i ma już 3,550. Rośnie jak na drożdżach, widać to na co dzień że mu się policzusie zaokrągliły i siku już nie wypływa przez nogawki pampersa :D Ku mojej radości bo nie trzeba tak często prać ubranek, a do tej pory pranie było praktycznie co dzień.

A gdzie zamierzasz rodzić??

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 06, 2008 2:31 pm 

Rejestracja: śr lut 13, 2008 5:55 pm
Posty: 236
Shaidin ciekawe kiedy ktos do nas tutaj dołączy :D

No to zobaczymy z tą wagą. Synek ma jeszcze miesiąc. Ale nie musi wybitnie rosnąć, bo przynajmniej może lzej mi się rodzic będzie. Się okaże.

Rodzić zamierzam w olkuskim szpitalu. Szczerze powiedziawszy nie chciało mi się zbytnio kombinować z jeżdżeniem nie wiadomo gdzie. Polecano mi tylko i wyłącznie Kraków, konkretnie Nową Hutę, ale wydaje mi się za dużo zachodu, nobo jeździć trza by do mnie kawał drgi, a przypadkiem coś zapomnieć i w ogóle nie byłabym pod ręką. Z dzidzią jest wszystko w porządku, poród, jak poród, przecież w Olkuszu tak wiele kobiet rodzi i jest dobrze. Jak o każdym szpitalu są pozytywne i negatywne opinie.

Miejsce porodu z pewnoscią nie zmieni mojego cierpienia i szcześcia z tym związanego.

A tak w ogóle to w ramach dłużącego się czasu - jak to w temacie - siedzę sobie w domku, bo na dworze jest tak gorąco, że nawet w moim bardzo chłodnym zwykle pokoju jest bardzo duszno. Na wieczór z pieskiem pójdę połazić troszkę to się poruszam. A Ty Shaidin to już praktycznie z synkiem na spacerki mozesz już śmiało chodzić. Dobrze że taka ładna jesień jest. Obym jeszcze z moim synkiem się na nią załapała.

Wczoraj mój mąż pyta ginekologa, czy by mi nie przepisał jakichś tabletek nasennych, no bo że niemogę spać, ze oglądam TV do późna, a on przez to się nie wysypia, a do pracy trzeba wstać. Tyle że mimo, iż ja nie śpię w nocy to wstajac wcześnie rano jestem wyspana. Na to ja przy lekarzu, żeby ten przepisał prędzej mężowi tabletki nasenne, by nie musiał słyszeć że ja nie śpię. W efekcie ginekolog z uśmiechem się pogubił i pyta na zakończenie "to komu mam w takim razie przepisać te tabletki" :roll:

_________________
Obrazek

Jest już mój synuś na świecie!

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 07, 2008 11:42 am 

Rejestracja: wt kwie 08, 2008 2:06 pm
Posty: 191
Hehe to fajnie że się wysypiasz pomimo tak krótkiego snu. Ja niestety nic nie słyszałam o szpitalu w Olkuszu ale to dla tego że interesowałam się tylko tymi krakowskimi.
Mi też jest bardzo gorąco i niestety na spacerki też za ciepło trochę bo mały się poci w domu to co dopiero by było jak byśmy wyszli na ten upał, poczekam do wieczorka może się zrobi chłodniej, tylko że ok 18 go kąpiemy a po kąpieli to raczej nie pójdziemy. Poczekamy zobaczymy. Jak na razie to co dzień się zachwycam jak mu poliki rosną :D i paluszki takie kluseczki się robią.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 07, 2008 12:16 pm 

Rejestracja: śr lut 13, 2008 5:55 pm
Posty: 236
Tak, to prawda, obecne wieczory są przecudowne na spacery, bo jest jeszcze bardzo cieplutko, ale slonka nie ma. Dla dziecka idealnie.

Wciąz mi bliscy mówią, żebym nie czytała bzdur na internecie, bo będę się bała bardziej. Ale cóż, jak poród jest przede mną to chciałabym wiedzieć o tym jak najwięcej teoretycznie i z doświadczeń innych kobiet.

No i podziałało. Właśnie poczytałam aż zanadto o nacinaniu krocza, o tym, że mimo, że natną to dziewczyny niektóre pękły równocześnie aż do odbytu :shock: , albo że tak ich poszyli, że strach patrzeć. I że szwy rozpuszczalne im się nie rozpuszczają. No i masz babo placek - nastraszyłam sie sama na życzenie. To musi być przerażajace, kiedy się pęknie do odbytu, przecież wtedy żywcem nic nie można zrobić.

Shaidin nie wiesz jak to jest, w którą stronę nacinają? Czy dobrze słyszałam, że nie wdłóż do góry, a w poprzek? Już się zupełnie pogubiłam w tym wszystkim.

Pozdrawiam

_________________
Obrazek

Jest już mój synuś na świecie!

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 07, 2008 5:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2008 5:08 pm
Posty: 171
witam mamusie i przyszle mamusie :)

2 wrzesnia urodzil się mój synuś- 3,770 i 53 cm :) dostal 10 punktów.

prawie bym przegapiła poród :D

jak pojechalam wkoncu do tego szpitala to mialam juz pelne rozwarcie ale porodowka byla zajeta to mi kazali czekac. bóli zadnych nie mialam wody nie odchodzily siedzialam i gadalam ze studentkami :D
po 2 godz przyszla lekarka przebila mi pecherz i ledwie doszlam na sale do rodzinnego. dwa skurcze i maly na świecie :)

od wczoraj jestesmy juz w domku. dlugo nas trzymali bo maly spadal troche na wadze ale juz jest ok :)

piszcie co tam u was :)

Pozdrawiam

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn wrz 08, 2008 8:10 am 

Rejestracja: wt kwie 08, 2008 2:06 pm
Posty: 191
Znowumama gratulacje ogromne :D Super że miałaś lekki poród
A jak dzidzia?? Bardzo wam daję w kość? A jak córeczka przyjęła nowego członka rodziny?

Lomeczka o nacinaniu niewiele wiem ale w szkole rodzenia mówiła położna żeby się w tym miejscu (ta część między wejściem do pochwy a odbytem) nacierać mieszanką rozrobioną z wyciśniętej kapsułki wit A, oliwki i odrobiny migdałowego olejku do masażu. Trzeba się tym masować ok 5 min x2 dziennie, i ponoć się skóra robi bardziej elastyczna i jest spore prawdopodobieństwo że nacięcie nie będzie potrzebne. Więc trzymam kciuki żeby właśnie tak było :)

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 217 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna

Forum ciąża

» Fora Regionalne » Małopolskie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra