witaj
mój syn czasem również się tak zachowuje, za kilka dni skończy 6 lat
tez się zastanawiam czy to jakiś błąd wychowawczy czy po prostu ma taki charakter
nie wydmucha nosa, lata z gilem jakby mu nie przeszkadzał, siki trzyma do ostatniej chwili, woli męczyć się z wciąganiem spodni bez rozpinania guzika niż ten guzik sobie rozpiąć, niechlujnie się ubiera, zawsze mu coś tam wystaje z garderoby, czapka jak mu zejdzie z uszu to nie pomyśli aby ją naciągnąć (czy on nie odczuwa zimna czy co?

), wszystko na łapu capu byle jak, choć jak ma swój dzień to potrafi zachowywać się jakby miał z 10 lat (zapyta czy nie pomóc, przyjdzie i powie "posprzątałem", "wydmuchałem nos", nie zapłacze po przegranej itp)
też jest bardzo emocjonalny jeśli chodzi o kontakty z rówieśnikami, przeżywa przegraną, przezywanki, popychanki jak mrówka okres
z drugiej strony świetnie sobie radzi jeśli chodzi o gry (np. gra w szachy, na tablecie), czyta (może nie długie i trudne teksty ale składa litery do kupy), pisze, dodaje w przedziale 0-20, jest bardzo wysportowany, umuzykalniony, ma ogromną wiedzę o świecie, samochodach, kosmosie itp. ale ta jego emocjonalność, zdolność do łatwego wpadania w lament lub płacz (np. jak się przewróci) zastanawia mnie, nie jest gruboskórny (a niektórzy jego rówieśnicy są gruboskórni do bólu, nic po nich nie spływa)
pani z przedszkola mówi że wiedzą dorósł do pierwszej klasy a nawet przerósł ale emocjonalnie ciut mu brakuje ale żeby się nie martwic bo poradzi sobie z palcem w tyłku