| Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci http://www.forum.e-mama.pl/ |
|
| Jak to jest z tym przedszkolem? http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=39&t=40737 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | riza [ śr sty 06, 2010 8:36 pm ] |
| Tytuł: | Jak to jest z tym przedszkolem? |
Witam, jestem mamą małego prawie 3-letniego Szymka. Szymon od września zaczął chodzić do przedszkola do grupy 3-latków. Rozstania do tej pory przechodził bezboleśnie, wchodził do przedszkola, rozbierałam go i od razu leciał do grupy. Ale tuż przed świętami coś mu się odmieniło i za każdym razem wpada w histerię jak skręcamy w stronę przedszkola. Nie mam pojęcia z jakiego powodu to się dzieje. Więc rozbieram go płaczącego i oddaję go wierzgającego przedszkolance. Serce mi się kroi jak na to patrzę, ale do pracy chodzę i nie mam go z kim zostawiać. Zmierzam do tego, że jak po niego przychodzę jest uśmiechnięty, zadowolony i głośno siebie wychwala jaki był grzeczny w przedszkolu i nie płakał. Ale pani opiekująca się grupą zawsze wywraca wtedy oczami i cedzi mi przez zęby że pół godziny musiała się z nim mordować, uspokajać itd. I moje pytanie, czy ona może tak się zachowywać? Bo chyba jako wykwalifikowana w tym kierunku powinna umieć sobie radzić z płaczącymi dziećmi. Pyatm, bo mam ochotę jej odgryźć się kilkoma słowami Dodam że Szymon poza tymi scenami nie jest męczącym i jakimś upierdliwym dzieckiem. |
|
| Autor: | AjLof [ śr sty 06, 2010 9:21 pm ] |
| Tytuł: | |
Rozumiem że nie cedzi przez zęby z mściowości. czy zawiści? Tylko po to żeby Twój synek nie usłyszał bądź nie zrozumiał?? A co byś jej chciała odgryźć.. Taka przedszkolanka nie ma jednego dziecka w grupie Dla mnie jeśli dziecko jest zadowolone..a pani nie robi jakiegoś mega problemu.. to nie ma o czym mówić.. Mój synek też zaczał dopiero pod koniec listopada robić jakieś sceny.. płacz..histeria itp.. Ale jak po niego wracam to zawsze jest zadwolony i nawet nie chce jeszcze iść bo tak mu się dobrze bawi.. Pani nie raz mówi..że płakał..albo że nie chciał się uspokoić..albo że dokuczał <niestety zdarza się> .. itp.. I ja się ciesze ze mi to mówi. Nie sądzę żeby wszystko świadczyło o braku kwalifikacji przedszkolanki |
|
| Autor: | riza [ czw sty 07, 2010 12:49 am ] |
| Tytuł: | |
Nie wiem, może ja już przeczulona jestem. Na początku też byłam zadowolona że mówi mi o wszystkim, ale teraz mam wrażenie że ją ta praca zwyczajnie męczy. I właśnie chodzi o to, że cedzi przez zęby te uwagi dosyć głośno i odbieram to jako kąśliwe uwagi. Albo ja się zrobiłam przeczulona, albo ona bardziej złośliwa niż to miało miejsce na początku. Bo co innego jakby dokuczał innym, był złośliwy, ale chodzi o płacz dziecka za mamą i ona widzi w tym wielki problem. Dobra jutro postaram się wysłać męża i zobaczę jak on to odbierze (może jestem przewrażliwiona |
|
| Autor: | dadzi [ sob sty 09, 2010 9:12 am ] |
| Tytuł: | |
Nauczycielka w przedszkolu nie powinna mieć do Pani pretensji o to,że dziecko płakało...jeżeli ma to lepiej niech zmieni zawód. Powinna sobie poradzić z tym problemem sama |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa UTC [letni] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|