Ja się "wymądrzę"

Jak byliśmy na bilansie 2latka z synkiem - kompleksowy, u specjalisty od rozwoju dzieci ze względu na problemy mojego synka - to pani powiedziała, że najważniejsze dla takiego 2 latka są tzw. pretend play - czyli wszystko w udawanie - udawanie dorosłych - herbatki, pranie, sprzątanie

ale u nas też bardzo księżniczki doszły i piraci - więc kupiłam malcom stroje, pirackie nakładki na oczy i się bawimy
Tak więc może coś z tego

Coś do udawania - mojej kupiłam ostatnio koszyk z owocami i warzywami, bo lubi "gotować" a w kółko tylko plastikowe jajka lub kurczak bo nic innego nie ma

ale jeszce tego nie dostała. A ostatnio w sklepie nawet deski do prasowania widziałam
Matami wodnymi u nas - w sumie już mamy 2 bo ostatnio dostaliśmy prezent od gości co się nie zapytali co byśmy chcieli

się bawią do tej pory, ale niektórym to nie przypasowuje.
MI akurat te udawane pieski kotki się nie podobają - juz bym m na żywe zwierzątko kręciła szybciej
Małgora myślę, że jak mała ma coś co lubi to coś z tym związane - bo u nas na przykład hitem zeszłorocznej gwiazki był malutki pociąg ninky nonk bo akurat na niego miały fazę.
Jest jeszcze laptop - moje też w zeszłym roku dostały - ja bym sama sie na to nie zgodziła no ale dostały i mają i nawet czasem sie bawią
Wg mnie na siłę co szukac nie ma - kup książeczki, puzzle i tyle -dziecko nie wie ile co kosztowało - a za zaoszczędzone pieniądze wyjdzcie/wyskoczcie gdzieś.
Zresztą mój syn ma konkretniejsze zainteresowania - on chce dużą ciężarówę i śmieciarę

a córcia tak się zdecydować nie może

dlatego dostanie puzzle i tą tablicę i trochę na siłę konika pony

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc

“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
