Liberka-droga mamo... jakbym czytala o swoim Alanie...z ta roznica ze moj zalatwial kupke juz z 3 tygodnie do nocnika a potem nastapilo nagle "nie" i zatrzymalo sie wszystko...
Teraz kompletnie nie mam pomyslu jak zaczac od poczatku...wiem ze Alanek kojarzy po co jest nocio...czasem tlumacze ze duze dzieci robia do nocnika (wymieniam dzieci znajomych rodziny bez narzucania lagodnym tonem) a on zaprzecza glosem "alus do pamejsa"
Tak jak twoj Brzdac Alan mowi juz wsyztsko..mowi co chce jesc..opowiada co widzi..uklada dlugie rozbudowane zdania i wiem na bank ze rozumie dokladnie co sie do niego mowi..
Jednak o tym pisalam juz w roznych dzialach i nie zdziw sie jak twoj temat zostanie zamkniety

bo temat nocnika niby juz jest
