| Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci http://www.forum.e-mama.pl/ |
|
| PROBLEMY TRZYLATKI http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=39&t=19889 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | asia1305 [ pt wrz 28, 2007 9:09 am ] |
| Tytuł: | PROBLEMY TRZYLATKI |
Witam! Co robić z uroczą trzylatką, która: 1) bez przerwy, w każdym momencie i o każdej porze BECZY!!!! 2) bez przerwy stawia na swoim (a przynajmniej próbuje) 3) je jak ptaszek co chce i ile chce (a zazwyczaj nie chce) RATUNKU, bo zwariuję!!! |
|
| Autor: | vivian [ ndz wrz 30, 2007 10:26 am ] |
| Tytuł: | |
asia 1305 corka placze bo chce zwrocic na siebie uwage,zapytaj ja dlaczego placze jesli to nie pomoze to postaraj sie zignorowac w takich chwilach to najlepsze wyjscie bo jak dyskutujemy z placzacym dzieckiem to dajemy mu sygnal,ze placz jest dobrym sposobem aby pokazac swiatu,ze jest w centrum uwagi.To samo z tymi wiecznymi zachciankami i prosbami.Ja ulegalam i mam malego "dyrektorka" w domu.Walcze z tym jak tylko moge.Jak placze z blahego powodu to pozostawiam go samego sobie,wyplacze sie i jest spokoj.A jesli chodzi o jedzenie to rodzice maja wplyw na to co laduje w buzi dziecka.Ja gdybym tylko powzwolila to moj syn jadlby tylko slodycze bo tez jest niejadkiem.Tak naprawde to jest taki specyficzny wiek kiedy nasze dzieci ciagle wyprobowuja nasza cierpliwosc. |
|
| Autor: | Martyna80 [ pn paź 01, 2007 9:45 am ] |
| Tytuł: | |
Witam Mój synek też próbuje postawić wszystko na swoim. Strasznie zaczął pyskować i jak chcę mu coś wytłumaczyć to próbuje mnie przekrzyczeć, choć ja tego nie robie i mówi, że tak nie wolno mówić. Zostawiam go wtedy i mówię że porozmawiamy jak się uspokoi. Tłumaczę i tłumaczę, nie chcę dawać klapsów tylko zobaczymy jaki to efekt przyniesie. Jak jest bardzo źle i wrzeszczy to sposobem Super niani sadzam go na 3 minuty, wtedy jest płacz wkońcu się uspokaja i rozmawiamy. Pomaga takie zachowanie, tylko nie wolno z tym przesadzać bo kara traci sens. Stosuję ją tylko w "trudnych" sytuacjach. Co do jedzenia to odpukać nie mam tych problemów. Mój synek był strasznym niejadkiem od 6 m-cy do 2,5 roku teraz jest ok, naszczęście bo z jedzeniem już się tyle namęczyłam... Pozdrawiam Mamuśki. |
|
| Autor: | santajka [ sob lis 17, 2007 11:52 am ] |
| Tytuł: | |
Dokładnie tutaj najważniejsza konsekwencja ,kiedy maluch płacze wymuszając coś trzeba całkowicie go zignorować ,tłumaczyć zniżonym poważnym głosem. Przedewszystkim trzeba sie wziąsć w garść postanowić że od dziś wszystko sie zmienia i to zmienić . Zeby ni było tak że na coś mu nie pozwalamy ale na t drugie już ulegniemy bo mamy dość ,trzeba postawić zasady jesli jest coś nam nie pomyśli to ma być tak jak my chcemy a nie jak chce dziecko .Krótko zwięźle mówimy że nie wolno ,że tak nie bedzie ,że ja chce inaczej kończymy temat i odchodzimy w inne miejsce ,nie powtarzamy wiecej .To jest ucięcie tego tematu ,najpierw dziecko bedzie protestowała ,płakało ale po kilku razach zrozumie ze to nic nie da bo mamy zdanie jest już powiedziane. Co do jedzenia zwróc uwage co mały jada przez cały dzień i co PIJE bo to tak jest ze my chcemy dać dzieciom obiad a ono nie che ale ni pomyślimy ze ono przed chwilą zjadło ciasteczko ,jabuszko ,wafelka ,kawałek szyneczki ,chrupka i wypiło szklanke picia. W takim przypadku nie jest możliwe żeby zjadło nam obiad. Ja sama ostatnio sie zastanawiałam dlaczego mój mały żarłok nie dokańcza obiadów ,a zawsze jadł pięknie i znalazłam przyczyne ,miał ostatnio trzydniówke i pił jak smok i tak mu zostało ,chodził i pił butle za butlą i na obiad nie było już miejsca poprostu . Zycze dziewczyny powodzenia w poskramianiu swoich buntowniczych trzylatków ,pamiętajcie konsekwencja i dzieci beda nie do poznania. Pisze wam to jako niania która nie jednego zbuntowanego na rodziców szkraba zmieniłam w posłuszne dziecko ,konsekwencją ,rozmową ech brakuje mi tej pracy ale narazie musze swojego odchować |
|
| Autor: | bielsza1 [ pt lis 23, 2007 8:27 am ] |
| Tytuł: | problem trzylatki |
Witam! Wszystkie punkciki jakie wymieniłaś dotyczą mojego dziecka. Mój Pan i władca ma na imię Oliwier i liczy sobie trzy a prawie 4 wiosenki, niestety (a właściwie może i stety) |
|
| Autor: | agnieszka26 [ czw mar 27, 2008 8:25 am ] |
| Tytuł: | |
normalnie te wszystkie punkty dotycza mojej corki |
|
| Autor: | MamaOlivkiINelci [ czw mar 27, 2008 9:23 am ] |
| Tytuł: | |
ja powiem ze tez to dotyczy mojej Olivki ale ja wiem jak z tym postepowac i mamy jzu jakies wyniki gorzej ejst an dworze a mianowicie przejscia przez ulice. Oli za cholere nie chce chodzic za reke coraz czesciej tez widze ze slowo NIE do neij poprostu nie dociera hehehehhe ale ona jets kochana i duzo mi pomaga z Nelcia |
|
| Autor: | mamaJasia [ pn kwie 21, 2008 10:05 pm ] |
| Tytuł: | |
MamaOlivkiINelci pisze: ja ja ciagne w powietrzu za ta reke bo ona sie wyrywa i sie drze a ja druga reka pcham np wozek z nela.
|
|
| Autor: | danka_9 [ pt kwie 25, 2008 4:26 pm ] |
| Tytuł: | |
A może to spóźniony bunt dwulatka |
|
| Autor: | mar510 [ śr cze 18, 2008 8:30 pm ] |
| Tytuł: | |
hej.Nasz Michal tez byl taki "niegrzeczny" ze tak powiem.Postawilam na swoim i pokazalam mu ze JA rzadze a nie on.Bez problemu chodzi za reke i sie słucha na ulicy.Kiedys beczal w nieboglosy bez powodu...tez zaczelam beczec Nigdy nie tupał nogami naszczescie:) Jeszcze 4 m-ce temu kiedy gdzies z nim szlam on chcial w inna strone wiecznie.Zaczelam go ciagnac po ziemi Co do jedzenia.zawsze mnie wkurzalo ze Michal je 1 paróke ponad godzine!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak go wzielam za fraki do stołu,teraz zjada talerz zupy i nawet nie pisnie!Je co dam ,musze przy nim siedziec ale o marudzeniu mowy nie ma pozdrawiam |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa UTC [letni] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|