witam,długo mnie nie było,bo byłam z Danielkeim od niedzieli w szpitalu

w zwiazku z wysypka-ropne chrostki na buźce i główce.lekarka powiedziala,ze to potowki.miał robione badania i wszystkie wyniki były ok i puscili nas do domku.zmiany nadal są,ale nie tak straszne,bo w szpitalu mu sie nasiliło-przszlo na szyjke i karczek.spal ze mną w łóżku a te szpitalne materace to masakra-pokryte dermą-bylismy cali mokrzy.póxniej podkładalm ręczniki i bylo troche lepiej.cały był wysmarowany fioletem,do tej pory jest.wygląda jak biedroneczka

lekarze powiedzieli,ze to sa zmiany noworodkowe i trzeba cierpliwosci...nikt nie wspominał,ze to moze byc od jedzenia.mam nadzieje,ze mu to przejdzie,bo jak nie to znowu mozemy trafic do szpitala...
w szpitalu codziennie wazy sie dziecko i codziennie przybywało mu 50g.ma 3,5tyg i wazyl wczoraj 4360g,a waga urodzeniowa 3580g.
Karolinkogratuluje dzieciątka
Ariankoszerokie pieluszkowanie zalecila mi lekarka profilaktycznie do czasu wizyty u ortopedy,a wizyta dopiero 15 marca
Mój Danielek tez po kapieli jest niespokojny,denerwuje sie przy cycy,czasem musze karmic na stojaco.i podobnie pręzy sie jak chce zrobic kupke,puszcza bąki,ale nie płacze tylko sie denerwuje i "cisnie".ja mu wtedy podnoszę nózki do góry i masuje brzuszek.dzis kilka razy w nocy tak miał.
Co do łózeczka to tez nie moze swojego polubic.teraz spi w foteliku,przenosze go tam gdzie ja jestem i mam go na oku,a on jest spokojny.