szkoda ze kobity 'zmiataja' to, co juz udalo Ci sie osiagnac

szles w dobrym kierunku.
Nie zje to co masz dla niego to nie. nic sie dziecku nie stanie jak sie przeglodzi. moze w koncu zje to co mu dajesz.
uwazam podobnie jak ty.
moze warto ponownie sprobowac?
autyzm? hmm.. moze wystarczy z dzieciakiem pobyc, czytac, bawic sie, dac go do 'dzieci'?
mam podobny przypadek 'kolo siebie' - wystarczyla obecnosc innych dzieci i maly sie pomalu rozkreca a mama zaczela z dzieciakiem czesciej rozmawiac a nie tylko grozic..