Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci
http://www.forum.e-mama.pl/

DIETA KARMIĄCEJ MAMY
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=36&t=21605
Strona 8 z 8

Autor:  Violcikusik [ wt maja 03, 2011 8:20 pm ]
Tytuł: 

Faktycznie to musial bym przypadek zjadlam plasterek pomidora i tez nic a moze poprostu kolki juz minely ???

Autor:  Maga23 [ wt gru 27, 2011 11:23 am ]
Tytuł: 

U mnie nie do pomyślenia były słodycze, jak tylko się na nie spojrzałam już mała miała zaparcia i wzdęcia masakra, ale po 3 miesiącu życia minęło:)

Autor:  reni8002 [ wt sty 29, 2013 12:24 am ]
Tytuł:  Re: DIETA KARMIĄCEJ MAMY

mój synuś ma 2,5 m-ca i jem prawie wszystko :D oczywiście bez kapusty, cebuli, czosnku, grochu :D

Autor:  karla999 [ ndz lut 17, 2013 8:47 pm ]
Tytuł:  Re: DIETA KARMIĄCEJ MAMY

Ja niestety musiałam uważać na to co jem. Urodziłam wcześniaczka i miała problemy z brzuszkiem.
Wprowadzam kolejne pokarmy z odstępem 4-7 dniowym,

Autor:  siaasia [ ndz mar 06, 2016 1:05 am ]
Tytuł:  Re: DIETA KARMIĄCEJ MAMY

Dieta matki karmiacej to mit ;)

Autor:  black_cherry [ sob kwie 16, 2016 8:41 pm ]
Tytuł:  Re: DIETA KARMIĄCEJ MAMY

siasia gdybym ja o tym wczesniej wiedziala to karmiłabym dłuzej...
a tak..
2mce i baj baj cycku..

przez te głupia diete sama podupadłam na zdrowiu.

jak teraz mam zrobic?
jesc wszystko z umiarem?

Autor:  Niaminia [ pn kwie 18, 2016 3:53 pm ]
Tytuł:  Re: DIETA KARMIĄCEJ MAMY

black_cherry pisze:
siasia gdybym ja o tym wczesniej wiedziala to karmiłabym dłuzej...
a tak..
2mce i baj baj cycku..

przez te głupia diete sama podupadłam na zdrowiu.

jak teraz mam zrobic?
jesc wszystko z umiarem?


tak.
Jeść tak jak dotychczas, możesz ew. odstawić mocno wzdymające pokarmy.
Mnie tak tłumaczyła położna, dodam że miałam wcześniaka (ur. w 32.4).
Jedną kawę spokojnie też wypijałam.
Broń Boże nie ściągać laktatorem w celu sprawdzenia ile jest mleka w piersiach bo to największa bzdura. Laktatorem nie ściągałam prawie nic a dziecia karmiłam 18 msc :wink:

Autor:  black_cherry [ wt kwie 19, 2016 10:33 am ]
Tytuł:  Re: DIETA KARMIĄCEJ MAMY

no a ja sciagałam...
:|
nic procz siary nie miałam, samo mleko pojawilo sie dopiero w 7mej dobie po porodzie!
ciezko było przystawiac , nic nie pomagało. kapturki, itp.
Zu sie denerwowała, ja tez.
zaczełam sciagac i 2mce odzywiała sie moim mlekiem, potem juz zaczelo mi zanikac, sama zle sie czułam, przez te diete ktora mi "narzuciła" polozna.

teraz wiem ze to był bład.
tak czy siak probowałam ;)

Autor:  Niaminia [ wt kwie 19, 2016 4:31 pm ]
Tytuł:  Re: DIETA KARMIĄCEJ MAMY

black_cherry pisze:
no a ja sciagałam...
:|
nic procz siary nie miałam, samo mleko pojawilo sie dopiero w 7mej dobie po porodzie!
ciezko było przystawiac , nic nie pomagało. kapturki, itp.
Zu sie denerwowała, ja tez.
zaczełam sciagac i 2mce odzywiała sie moim mlekiem, potem juz zaczelo mi zanikac, sama zle sie czułam, przez te diete ktora mi "narzuciła" polozna.

teraz wiem ze to był bład.
tak czy siak probowałam ;)


Powiem tak, temat karmienia piersią nie jest czasem łatwy.
Na moim przykładzie okazało się że można przywrócić pokarm, chociaż to nie łatwe.
Jak urodziłam -jednak 2 miesiące przed czasem- nikogo nie interesowało to czy pokarm mam czy nie. Osobiście nie byłam przygotowana ani do porodu, ani do karmienia ani do niczego. Podsłuchałam pewnej oczytanej kobitki jak mówiła innej o ściąganiu pokarmu dlatego zakupiłam laktator.
Dziecko na neonatologii a ja w domu, morze łez i depresja nie sprzyjały temu aby pokarm był więc po kilku dniach nic nie udawało się ściągnąć. Tak z głupoty zagadnęłam panie z oddziału neonatologicznego z tzw. "kuchni mlecznej" że nie mam pokarmu. No i dały mi kilka złotych rad (tego dnia kiedy pytałam już nic nie ściągałam) na drugi dzień już pokarm był :).
Potem Młoda rozbujała laktację sama. Dano mi radę by karmić i ważyć co tydzień, tak, by było widać czy przybiera czy nie. Przybierała więc karmiłam.

Uważam jednak że nie ma znaczenia jak karmimy dziecko. Chodzi o to żeby dziecko było najedzone i zadowolone i mama również. Nie ma co popadać w paranoję w żadną stronę.

Autor:  Emisiamama [ pt kwie 13, 2018 8:19 pm ]
Tytuł:  Re: DIETA KARMIĄCEJ MAMY

Ja miałam duże problemy z laktacją po porodzie syna i dosłownie nic nie pomagało - ani częste przystawianie dziecka, ani tym bardziej naturalne sposoby. Dlatego moja położna doradziła mi suplementy na laktację i dopiero one mi pomogły. Czułam się po nich dobrze i co ważne, pokarm powrócił. A próbowałyście właśnie rozruszać laktację takimi proszkami?

Autor:  zenka321 [ wt lip 24, 2018 7:41 pm ]
Tytuł:  Re: DIETA KARMIĄCEJ MAMY

Podobno bardzo chwalony jest suplement... - czytałam przyznam i skład jest chyba idealny dla kobiet w ciąży i karmiących, w tym wiele plusów dla maluszka. M.in. zawiera foliany (kwas foliowy i L-metylofolian wapnia), żelazo, jod, magnez, witaminy B6, aktywną B12, wysoką dawkę witaminy D3 oraz cholinę. Wszystko przyswajalne więc bardzo skuteczne dla rozwoju dziecka i odporności przede wszystkim. Nie dostarczymy tych składników nawet w warzywach i owocach eko - zbyt dużo chemii i zanieczyszczeń jest w powietrzu...

Strona 8 z 8 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/