Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci
http://www.forum.e-mama.pl/

PORONIENIA NAWYKOWE, NAWRACAJĄCE
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=32&t=61461
Strona 1 z 1

Autor:  Dama w Kaloszach [ pn maja 12, 2014 10:55 am ]
Tytuł:  PORONIENIA NAWYKOWE, NAWRACAJĄCE

Witam serdecznie,

jestem świeżo po kolejnym poronieniu. Lekarz stwierdził, że w moim przypadku są to już poronienia nawykowe (czy nawracające - nie wiem które określenie jest prawidłowe). Chciałabym się dowiedzieć czy na tym forum są kobiety w podobnej sytacji, jakie macie, miałyście zlecone badania...

Ja po poronieniu Tosi miałam zrobioną pełną genetykę i badania w kierunku chorób infekcyjnych i histeroskopie. Wszystkie wyniki były prawidłowe.
Przy okazji ciąży z Zosią dostałam Clexane i Acard.

Po 6 tygodniu po porodzie mam zrobić badania w kierunku zespołu antyfosfolipidowego, a potem w 3 dc dostałam skierowania na FSH, LH, estradiol, prolaktyna, androstendion i OH-progest.


Mamy zastanowić się też na immunologią i wizytą u profesora Malinowskiego w Łodzi - czy któraś z Was miała z nim styczność?

Autor:  Nyana [ pn maja 12, 2014 1:48 pm ]
Tytuł:  Re: PORONIENIA NAWYKOWE, NAWRACAJĄCE

Dobrze, że się badasz.
Ja niestety do tej pory nie znalazłam,na tyle dobrego lekarza,żeby mnie pokierował w kierunku badań. Jedyne co, to mam zrobić jak chcę kilka podstawowych hormonów.

Poroniłam 5 lat temu, dwa razy pod rząd. Później urodziłam synka. W zeszłym roku przeszłam ciążę pozamaciczną a w styczniu wczesne poronienie.

Póki co zaczynam inne leczenie, ale jeśli przyniesie efekty to chyba w końcu zgłoszę się do jakiejś kliniki. Ale mam cichą nadzieję,że to co mi dolega teraz było powodem tego wszystiego, i nic więcej mi nie dolega.

Trzymaj się !

Autor:  Dama w Kaloszach [ wt maja 13, 2014 6:25 am ]
Tytuł:  Re: PORONIENIA NAWYKOWE, NAWRACAJĄCE

Nyana życzę Ci, aby było tak jak chcesz! Wszystkiego dobrego!

Autor:  madziarek55 [ pn maja 19, 2014 10:12 am ]
Tytuł:  Re: PORONIENIA NAWYKOWE, NAWRACAJĄCE

Dama w Kaloszach - w Łodzi jest lekarz jest coś takiego jak taśma na szyjce TAC ja to właśnie mam stosuje przy poronieniu nawracającym i niewydolności szyjki. Jakbyś chciała więcej info to daj znać

Autor:  Dama w Kaloszach [ wt maja 20, 2014 8:39 am ]
Tytuł:  Re: PORONIENIA NAWYKOWE, NAWRACAJĄCE

madziarek chętnie poznam temat bliżej, o żadnej taśmie jeszcze nie słyszałam...

Ja ciągle czekam na rozpoczęcie cyklu, bo w 3 dc mogę zrobić część badań. Natomiast na początku czerwca mogę zrobić badania w kierunku zespołu antyfosfolipidowego.

Autor:  madziarek55 [ wt maja 20, 2014 10:38 pm ]
Tytuł:  Re: PORONIENIA NAWYKOWE, NAWRACAJĄCE

Dama w Kaloszach a jeszcze mi powiedz jak przebiegala pierwsza ciaza bo widze ze masz synak ?

Autor:  Dama w Kaloszach [ śr maja 21, 2014 8:50 am ]
Tytuł:  Re: PORONIENIA NAWYKOWE, NAWRACAJĄCE

Pierwszą ciąże poroniłam w 9 tygodniu, Jaś jest z mojej drugiej ciąży, która była bezproblemowa, czułam się świetnie.

Autor:  ogonek88 [ ndz wrz 14, 2014 11:16 am ]
Tytuł:  Re: PORONIENIA NAWYKOWE, NAWRACAJĄCE

Witam,

mam nadzieję, że któraś z Was jeszcze się tutaj pojawi :)

W lipcu 2013 poroniłam swoją pierwszą ciążę w 5 tygodniu (przeżyłam to, ale pewien lekarz powiedział, że pierwsza ciąża czasem się tak po prostu kończy, bez specjalnej przyczyny), drugi raz zaszłam w ciążę w październiku 2013, strasznie się cieszyłam bo wszystko było dobrze... aż do 16 kwietnia 2014, kiedy to po wizycie u mojego ginekologa dostałam skierowanie do szpitala w Rudzie Śląskiej na patologie ciązy. Okazało się, że moja córka w 24 tc ważyła zaledwie 360 gramów.. w szpitalu byłam do końca kwietnia, codziennie sprawdzali mi przepływy, magnez w kroplówce dostałam dwa razy. Zrobili mi test na cytologię, wyszło że kiedyś ją przechodziłam, ale teraz nie miało to wpływu. Miałam zrobione jeszcze badanie immunohematologiczne, z którego też zdaniem lekarzy nic nie wynikło. Stwierdzili hipotrofię, łożysko słabo pracowało (nik nie wiedział czemu) i dlatego 5 maja, byłam w 27tc, po którymś z kolei już badaniu usg lekarz ze szpitala stwierdził, że serduszko już nie bije. Dostałam coś na wywołanie skurczy i musiałam ją normalnie urodzić, pochować... do dziś jest mi trudno... Do teraz nie ma żadnej przyczyny. Zapisalam się pozniej do lekarza, który zajmował się mną w szpitalu, byłam w lipcu, powiedział, że nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy z mężem mogli znowu się starać... No i niestety 30 sierpnia poroniłam może w 3 tygodniu.. Nawet nie zdązyłam pójsc do lekarza!
Na własną rękę zrobiłam sobie badania u endokrynologa. Na chlamydię, różyczkę, toksoplazmozę i mukowiscydozę dostałam skierowanie, ale nic nie wyszło. Teraz czekam na wizytę u lekarza. Chciałam, że Was zapytać jakie badania poleciłybyście? Czy może coś zasugerować lekarzowi? Sama już nie wiem, tak bardzo tego pragnę.... i nic...

Pozdrawiam i liczę na Wasze rady!


Monika

Autor:  Anula 1809 [ pn paź 13, 2014 11:48 am ]
Tytuł:  Re: PORONIENIA NAWYKOWE, NAWRACAJĄCE

Moja rada sprawdź tarczycę ja poroniłam trzy razy w końcu jedna pani doktor kazała mi zbadać przeciwciała tarczycy anty-TPO, a-TG. Tsh mam w porządku w okolicy 1 natomiast nam podwyższone anty-TPO i na obrazie USG stwierdzone zapalenie tarczycy. Czyli choroba Hashimoto. Obecnie szukam dziewczyn, które to mają i chcę się dowiedzieć co brały w ciąży najbardziej interesuje mnie heparyna. Pozdrawiam

Autor:  sabi37 [ czw sty 22, 2015 3:32 pm ]
Tytuł:  Re: PORONIENIA NAWYKOWE, NAWRACAJĄCE

Witajcie dziewczyny,
dawno nikt tu nic nie napisał, ale ja mogę dodać coś od siebie. Po kilku poronieniach, ale jednej ciąży w której nie działo mi się nic-jest Rozi, postanowiłam działać na własną rękę, gdyż mój ostatni lekarz stwierdził, że takie "rzeczy" się dzieją i nie mamy na to wpływu. Zrobiłam badania genetyczne na trombofilię wrodzoną (zakrzepica) i okazało się, że niestety MAM i JA - mutację w genie czynnika Leiden i żeby było mało w genie metylenotetrahydrofolianu (MTHFR). Potem dużo jeszcze innych badań m.in. w kierunku zespołu antyfosfolipidowego, generalnie wszystkie wyszły ok. Nadmienię tylko, że nigdy nie miałam incydentu zakrzepowego, a brałam 8 lat tabletki antykoncepcyjne.
Walczę dalej... o drugie dziecko, ale to już ostatni raz, bo więcej chyba nie dam rady. Biorę wit. B12 - 4 tabletki na dobę, kwas foliowy 15mg, aspirynę - powinnam 100mg ale mój żołądek szybko się zaczął buntować i trzeba było zmniejszyć dawkę, no i oczywiście zastrzyki - clexane 40mg/0,4ml od jajeczkowania do miesiączki, bo niestety ją dostałam. Odstawiam clexane na czas miesiączki i potem znowu zacznę je brać. Gdyby się okazało, że będę w ciąży, to tak praktycznie przez całą ciążę i połóg. Dopiero pierwszy cykl miałam na clexane, zobaczymy czy uda mi się zajść w samą ciążę i co będzie działo się potem... boję się czy moja historia będzie miała szczęśliwe zakończenie...

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/