Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci
http://www.forum.e-mama.pl/

Zabieg czyszczenia macicy - jak wygląda :(
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=32&t=57181
Strona 1 z 1

Autor:  Płomyczek [ czw paź 11, 2012 6:52 am ]
Tytuł:  Zabieg czyszczenia macicy - jak wygląda :(

Witam dziewczyny.
Wczoraj dowiedziałam się że noszę w sobie puste jajo płodowe.
To nie pierwsza taka sytuacja w moim życiu :(:(
Poprzednio (listopad) organizm wyczyścił się jednak sam.
Tym razem, dostałam skierowanie na zabieg... :(
Możecie mi przybliżyć jak on wygląda?
Czy odbywa się on pod narkozą?
Zostaję zapisana na oddział, czy przychodzę na sam zabieg?
Bardzo proszę o opinie forumowiczek, które to przeszły....
Musiałyście zostać w szpitalu?

Autor:  Aneczka0301 [ czw paź 11, 2012 9:29 am ]
Tytuł: 

Witaj,
współczuje tej sytuacji :( :-{:
Mogę powiedzieć jak to wyglądało u mnie w szpitalu.
Rano stawiłam się na czczo na IP, zabieg był wykonywany do godziny 12, pod narkozą, trwało to może 30-40 min, obudziłam się już w swoim pokoju, 2-3 godziny spania i doszłam do siebie trochę(fizycznie) mnie akurat nic nie bolało po zabiegu, lekko krwawiłam parę dni. Do domu wyszłam następnego dnia rano. A i mogłam zadecydować czy chce odebrać i pochować maleństwo. Przechodziłam przez to dwa razy w 7 tc.
Bardzo przykre to wszystko.
Ściskam mocno.

Autor:  tasta121 [ czw paź 11, 2012 11:13 am ]
Tytuł: 

witam
bardzo ci współczuję.ja też miałam puste jajo raz

rano naczczo i IP........

zabieg w znieczuleniu ogólnym w gabinecie zabiegowym na oddziale......kładziesz się na fotel ginekologiczny...i dostajesz w żyłę zastrzyk na uśpienie.....budzą cię po wszystkim już.........ja wyszłam po 14 tego samego dnia.....

mi też zaproponowano zabranie dziecka do pochówku.ale nie skorzystałam z tego....

kilka dni krwawienia.....nastepna @ po 30 dniach bodajze..........

Autor:  izi82 [ pt paź 12, 2012 6:16 pm ]
Tytuł: 

Dostałam od lekarza prowadzącego skierowanie do szpitala.
Przyjęto mnie rano o godzinie 7. Najpierw standardowe badanie, ciśnienie, waga, krótki wywiad (warto znać swoją grupę krwi). Warto mieć też długą koszulę i szlafroczek bo później leży się właściwie bez dołu (bez majtek itp.) Położna zawiozła mnie najpierw na badanie, które potwierdziło diagnozę. Podano mi lek dopochwowo i z powrotem odwieziono na salę. Po 2 godzinach odbył się zabieg, trwał 20 minut pod narkozą. Nic nie pamiętałam. Po zabiegu czułam dość mocno podbrzusze więc poprosiłam o ketanol. Miałam również rozmowę z psychologiem. Później rzyszedł maż. Poszedł ze mną do toalety. To pierwsze wstanie było dość nieprzyjemne bo "wylała" się krew po zabiegu, ale później już tylko plamiłam.

Autor:  Płomyczek [ sob paź 13, 2012 2:31 pm ]
Tytuł: 

Bardzo Wam kochane dziękuję, Wasze doświadczenie naprawdę bardzo pomogło mi się na to przygotować.
Wypisano mnie wczoraj o 16:00, czyli w moim przypadku cztery godziny po zabiegu. Na szczęście ja również nic nie pamiętam....
Czekam na wyniki badań histopatologicznych.
A czuje się fatalnie, również fizycznie :(

Widzę że Was spotkało jednak szczęście :)
Mogę zapytać po jakim czasie od tego strasznego zdarzenia?

Autor:  Niebieskooka [ sob paź 13, 2012 4:36 pm ]
Tytuł: 

Płomyczek trzymaj się dzielnie!

Moja koleżanka 2 razy poroniła w ciągu jednego roku. A teraz jest już w 27tc :D także głowa do góry i wszystko będzie dobrze :D

Autor:  Płomyczek [ sob paź 13, 2012 5:09 pm ]
Tytuł: 

Ja w sumie też przez rok, poroniłam już dwa razy....
Pierwsza stracona w 5tyg ciaża to listopad, teraz puste jajo płodowe w październiku... :(

Autor:  tasta121 [ pn paź 15, 2012 5:53 pm ]
Tytuł: 

płomyczek ja w 2009 roku miałam ciążę poza maciczną w styczniu ...koniec września to puste jajo...........zaszłam w czwartą ciążę w listopadzie 2010....i jak widzisz po suwaczku ta ciąża zakończyła się szczęśliwie.........więc mam za sobą cztery ciąże i dwa porody.........trzymam kciuki za ciebie...oby u ciebie też powiedzenie do trzech razy sztuka się sprawdziło...........ja sobie mówiłam tak: do trzech razy sztuka...

Autor:  fabienka [ pt lis 09, 2012 12:15 pm ]
Tytuł: 

hej przykro mi ze coraz wiecej kobiet musi przez to przechodzic...pytanie jak wyglada zabieg łyzeczkowania...ja mialam go robionego bez znieczulenia zadnego...było juz po porodzie..ja w szoku byłam lekkim (urodziłam martwego synka) i lekarz chciał wstryzknac mi znieczulenie ja przypomniałam sobie ze ma alergie na ten lek i jego pochodne i w ostaniej chwili lekarz zdecydował dzialac bez zadnego srodka bo sie bał kazał siostrom trzymac mnie mocno a trzeciej tulic do piersi jak matka...i tak było...bol jest naprawde ogromny..czułam to wszystko i krzyczałam na całe gradło podobno czego juz dzis nie pamietam..w kazdym razie lekarz taka łyzka z wypustkami czysci naokoło macice ma sie wrazenie ze ja wyciaga lekko czy naciaga do zabiegu mi sie tak wydawało przynajmniej...nie jest to nic przyjemnego i nikomu twgo nie zycze nie mam oczywiscie zamiary tu straszyc nikogo bo jak dziewczyny pisza zabieg zazwyczaj jest wpelnym znieczuleniu jednak dla takich przypadkow jak ja lepiej przygotowac sie psychicznie...

pozdrawiam serdecznie

Autor:  Hellga [ pn lis 12, 2012 8:08 pm ]
Tytuł: 

fabienka współczuję takiego zabiegu,ale dobrze że masz to już za sobą.
Ja miałam w znieczuleniu ogólnym i nic nie pamiętam,a potem tylko trochę bolało i była pustka w środku :( .

Autor:  Płomyczek [ wt lis 13, 2012 3:16 pm ]
Tytuł: 

fabienka pisze:
hej przykro mi ze coraz wiecej kobiet musi przez to przechodzic...pytanie jak wyglada zabieg łyzeczkowania...ja mialam go robionego bez znieczulenia zadnego...było juz po porodzie..ja w szoku byłam lekkim (urodziłam martwego synka) i lekarz chciał wstryzknac mi znieczulenie ja przypomniałam sobie ze ma alergie na ten lek i jego pochodne i w ostaniej chwili lekarz zdecydował dzialac bez zadnego srodka bo sie bał kazał siostrom trzymac mnie mocno a trzeciej tulic do piersi jak matka...i tak było...bol jest naprawde ogromny..czułam to wszystko i krzyczałam na całe gradło podobno czego juz dzis nie pamietam..w kazdym razie lekarz taka łyzka z wypustkami czysci naokoło macice ma sie wrazenie ze ja wyciaga lekko czy naciaga do zabiegu mi sie tak wydawało przynajmniej...nie jest to nic przyjemnego i nikomu twgo nie zycze nie mam oczywiscie zamiary tu straszyc nikogo bo jak dziewczyny pisza zabieg zazwyczaj jest wpelnym znieczuleniu jednak dla takich przypadkow jak ja lepiej przygotowac sie psychicznie...

pozdrawiam serdecznie


O kurcze...
Naprawdę nie wiem co napisać.
Bardzo, bardzo, bardzo mi przykro...
Nikt lepiej od nas nie wie co to znaczy i że ten cały ból fizyczny w porównaniu z tym psychicznym to pestka :(

Dziewczęta, mam jeszcze jedno pytanie.
Jak wiecie zabieg miałam 13.X
a do tej pory nie mam miesiączki (to już leci piąty tydz)
Wiecie może jak długo utrzymuje się Beta?
Bo już nie wiem co mam myśleć :?

Autor:  izi82 [ wt lis 13, 2012 4:38 pm ]
Tytuł: 

Spokojnie ja dostałam pierwszą miesiączkę po 35 dniach zaczęło się od plamienia, 3 dni później krwawienie bardzo się wzmogło. Wiem, że bywa że dziewczyny czekają na miesiączkę jeszcze dłużej a cykle bywają bardzo nieregularne. Organizm musi dojść do siebie. Ja w kwietniu miałam zabieg a w sierpniu był pozytywny test. Starania zaczęliśmy po 3 miesiączce i kontroli u lekarza jakoś w lipcu :) udało się w pierwszym cyklu. Teraz jestem w 18 tygodniu, ciąża nie należy do łatwych ale jestem dobrej myśli. Tobie również się uda :) trzymam kciuki :)

Autor:  Laana [ wt gru 11, 2012 11:19 am ]
Tytuł: 

Cześć. bardzo wam wspólczuję straty, ja tez straciłam moją ciążę w 8tc (ciąża obumarla). Zabieg nie jest straszny, dobrze wiedzieć jak to wygląda i nastawić się psychicznie.
Na oddział zostałam przyjęta rano, przy przyjęciu miałam obszerny wywiad (data ostatniej miesiączki, historia porodów, ciąz i zabiegów) waga, temperatura, wypisywanie dokumentów Lekarz potwierdził diagnozę na USG, ok. 12 miałam zabieg - trwał dosłownie 10-15 minut. Odbył się w gabinecie zabiegowym, na fotelu takim jak ginekologiczny, tyle że na nim leżałam. Anestezjolog spytał o uczulenia, poprzednie narkozy, wagę (dobrze znac swoją dokładną wage, najlepiej zwazyc sie pzred wyjsciem z domu, te wagi szpitalne czesto sa przedpotopowe, waza niedokladnie i potem sa problemy z dawką srodka usypiającego). Przez wenflon dostalam jakis srodek po ktorym zaczelo krecic mi sie w glowie (chyba jakis głupi jaś), nastepnie anestezjolog nałozyl mi maskę i kazal oddychac. Po czwartym oddechu zasnęłam :)
Obudziłąm się juz w lozku na sali, spalam doslownie 15 minut. Obudzilam sie z placzem, trochę majaczyłam i bylo mi bardzo zimno, ale zajela sie mna dziewczyna ktora lezala ze mna na sali i po chwili doszlam do siebie. Jeszcze 2-3 godziny bylam lekko otumaniona, ale ogolnie dobrze znioslam narkozę - to mala dawka, wyliczona tylko na kwadrans.
Z zabiegu nic nie pamietam.
Przez pierwsze kilka godzin dosc mocno krwawilam i mialam lekkie bole brzucha. Ale juz ok. 17 czulam sie swietnie i moglabym wyjsc do domu, gdyby nie to ze mam grupe krwi RH- i musialam czekac na immunoglobuline. W moim szpitalu jest tak, ze po zabiegu pobiera sie krew na odczyn Coombsa i grupe krwi, dopiero po ich zbadaniu podaje sie immunoglobuline (1 zastrzyk domiesniowy, nie boli). Bylam w szpitalu w weekend, wiec dosc dlugo to trwalo i dlatego wyszlam do domu dopiero na drugi dzien. gdybym miala krew RH+, wyszlabym tego samego dnia.
Co bylo potem? Przez pierwsze 3-4 dni bylam troche slaba i bardzo sie oszczedzalam, zeby macica dobrze sie zagoila. Juz pod koniec dnia w ktorym mialam zabieg tylko plamilam, plamilam na brazowo w sumie ok. tygodnia, nic mnie nie bolalo.
Ogolnie jak teraz na to patrze, to najgorsza w tym wszystkim byla strona psychiczna, sam zabieg i czas po nim fizycznie nie jest taki straszny, naprawde. Duzo gorzej, ze wykonywany jest najczesciej w czasie kiedy kobieta rozpacza po stracie i dlatego jest tak ciezko w szpitalu.

Autor:  martap81 [ śr sty 16, 2013 5:44 pm ]
Tytuł: 

ja mialam zabieg w znieczuleniu miejscowym.... najgorszemu wrogowi tego nie życzę..darlam sie na caly szpital z bólu....mimo ze minęło 13 lat od tego to pamiętam jak dziś..myslałam, ze mi wszystko zywcem wyciągną na zewnątrz....jednym słowem koszmar!!!!!

Autor:  xasiuleksx [ pt maja 09, 2014 8:31 am ]
Tytuł: 

Dziewczyny. Mam problem. Jestem w piatym tygodniu ciazy, mam 19 lat i powazna wade wrodzana macicy. Lekarz mi powiedzial ze nie dotrzymam nawet 3mies. Powiedzcie, co sie stanie po tych 3 mies? I dlaczrgo cholernie boli mnoe brzuch prawie dzien w dzien. Boje sie co bedzie.. Z chlopakiem mamy nadzieje ze uda sie dotrzymac, a jak nie...? :(

Autor:  Dama w Kaloszach [ pt maja 09, 2014 12:15 pm ]
Tytuł:  Re: Zabieg czyszczenia macicy - jak wygląda :(

xasiuleksx próbowaliście iść na konsultacje do innego lekarza? A co to za wada?

Trzymam kciuki by Wam się udało.

Autor:  madziarek55 [ pt maja 09, 2014 10:02 pm ]
Tytuł:  Re: Zabieg czyszczenia macicy - jak wygląda :(

xasiuleksx - jaka to wada macicy ? ja mam macice dwurożna.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/