Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci
http://www.forum.e-mama.pl/

Była czerwcóweczka 2010.
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=32&t=40161
Strona 1 z 2

Autor:  AxaXX [ pn lis 09, 2009 4:40 pm ]
Tytuł:  Była czerwcóweczka 2010.

Witam, miałam termin na 14 czerwca. Niestety 2 listopada okazało się, że jest dalej pęcherzyk ciążowy z ciałkiem żółtym, dziecko nie rozwinęło się i nosiłam je martwe około tygodnia. To był wielki szok. Dostałam skierowanie do szpitala, a na izbie powiedzieli, że plamienia i bóle brzucha i krzyża jak nie są mocne nic nie znaczą i jeżeli dziecko naprawdę jest martwe samo się rozwiąże.... Chodziłam z plamieniami i bólami do czwartku, zrobiłam powtórną betę i sprawa była jasna. :buu: Nie poszłam do szpitala, bo chcieli dać tabletki na poronienie i dopiero łyżeczkować. Nie zniosłabym tego, jak świadomie traciłabym w ogromnym bólu i krwi cząstkę siebie..... Wykonałam zabieg w prywatnym szpitalu w czwartek 5 listopada. W weekend poszłam do szkoły, żeby nie rozmyślać i dziś mnie dopadło.... :buu: Nie jestem w stanie funkcjonować, płaczę i nie potrafię myśleć, czuję tak ogromny ból, że nie potrafię nawet tego opisać. Nie wiedziałam, że to może tak bardzo boleć. :(:(:(

Autor:  Dorota26 [ pn lis 09, 2009 5:00 pm ]
Tytuł: 

AxaXX bardzo mi przykro ze musialas dolaczyc do naszego grona mam aniolkow. My tutaj najlepiej rozumiemy co przezywasz. Bardzo ciezko jest pocieszac bo zal i smutek jest tak ogromny ze bedac w takiej sytuacji niewiele pomaga i jedynym ukojeniem jest zrozumienie i wsparcie przez osoby ktore spotkalo to samo. Choc ciezko bedzie Tobie w to teraz uwierzyc zobaczysz ze czas leczy rany, jestem pewna ze juz wkrotce bedziesz ponownie w ciazy i doczekasz sie szczesliwego rozwiazania a wtedy latwiej jest pogodzic sie z faktem utraty malenstwa, choc drugie nie zastapi pierwszego ale zobaczysz sama ze bedzie Tobie lzej i znajdziesz ukojenie trzymajac w ramionach maluszka. Trzymam kciuki za pomyslna przyszlosc.

(*) dla Twojego Aniolka

Autor:  kuciubek [ pn lis 09, 2009 6:40 pm ]
Tytuł: 

Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty wiem co czujesz... :cry:
Dla Twojego Aniołka(*)

Autor:  Monique79 [ pn lis 09, 2009 7:14 pm ]
Tytuł: 

Axa współczuję ci straty


mama 2 aniołków
15.11.2007
5.09.2009

Autor:  malgora83 [ pn lis 09, 2009 7:30 pm ]
Tytuł: 

AxaXX bardzo mi przykro z powodu Twojego Aniołka [*] Zycze ci zebyś jak najszybciej doszła do siebie i niebawem doczekała sie zdrowej slicznej dzidzi...
Nie poddawaj sie kochana. Jestem z Tobą i jestem przykładem, ze można pokonać przeciwoności losu. Cały czas mam nadzieje, ze tym razem będe mogła sie cieszyć zdrowym ślicznym dzieciątkiem.
Jak napisała Dorota nastepne dzicko nie zastąpi ci tego które straciłas, ale da ci wiare w lepsze jutro.
Trzymam kciuki za Ciebie
Dla Twojego Aniołeczka [*]
teraz masz swojego prywatnego anioła stróża.

Autor:  AxaXX [ pn lis 09, 2009 9:02 pm ]
Tytuł: 

Myślałam, że najgorsze za mną, poddałam się zabiegowi, poszłam do szkoły i jakoś było. Teraz minęła ta cała gonitwa i mnie dopadło, każde dziecko, które widzę, nawet w filmie sprawia ogromny ból. Mój narzeczony też to przeżywa, ale mam wrażenie, że nie rozumie do końca co ja czuję. :buu: Nie planowałam tamtego dziecka, ale teraz dopiero czuję jak bardzo pragnę je mieć. :(

Autor:  Nyana [ wt lis 10, 2009 12:16 pm ]
Tytuł: 

Bardzo mi przykro.

Dla Twojego Aniołka [*]

Autor:  gosia82 [ wt lis 10, 2009 3:08 pm ]
Tytuł: 

[*] dla Twojego Aniołka - rozumiem Twój ból - nigdy się go nie pozbędziesz - będziesz musiałasię do niego przyzwyczaić i żyć z nim - ale wierz mi da się z nim żyć i przeć do przodu - jesteśmy silne i damy radę

Autor:  Minie [ wt lis 10, 2009 4:17 pm ]
Tytuł: 

strasznie mi przykro:(
dla twojego Anioleczka (*)

Autor:  AxaXX [ wt lis 10, 2009 4:48 pm ]
Tytuł: 

Wiem, że muszę żyć dalej. Przy następnej ciąży bardzo będę się bała. Mam nadzieję, że to mnie już nigdy nie spotka... ciągle myślę o tym jak by maleństwo wyglądało, czy to byłby chłopiec, czy dziewczynka.... źle śpię, bo codziennie śnią mi się niemowlęta... chciałabym choć wiedzieć jaką miało płeć... :buu: :buu: :buu:

Autor:  *anja* [ wt lis 10, 2009 9:56 pm ]
Tytuł: 

AxaXX współczuję Ci strasznie ze musiałaś dołączyć do naszego grona :(
wiem dobrze co czujesz, my też nie planowaliśmy... ale teraz bardzo pragnę być mama, choć wiem że muszę poczekać [brak odpowiednich warunków]. Teraz ciężki będzie okres, musisz to sobie jakoś poukładać, powoli nauczysz się z tym żyć, życzę Ci abyś jak najszybciej odzyskała spokój i mogła normalnie żyć. O takich wydarzeniach się nie zapomina, ale człowiek uczy się z tym żyć, po pewnym czasie i widok dziecka staje się znośny...

Daj sobie czas, rozmawiaj z Narzeczonym... trzymaj się :*

Autor:  oliwka82 [ wt lis 10, 2009 10:53 pm ]
Tytuł: 

AxaXX - bardzo, bardzo Ci współczuję straty maluszka.
Wiem, jak cierpisz.

Ja miałam byc Majowką2010 :(

Jeśli Ci to w jakikolwiek sposob pomoze, to rozmawiałam z lekarka w szpitalu, po zabiegu i ona powiedziała, ze na tym etapie ciazy, wszystkie maluszki są dziewczynkami. Wiec przyjmij, że to byłaby coreczka.

Mi w szpitalu wydali zaswiadczenie o urodzeniu martwego dziecka i dzieki temu mogłam moją córeczke zarejestrowac.

Tak wiec formalnie mam dwie coreczki.

Autor:  AxaXX [ śr lis 11, 2009 11:30 am ]
Tytuł: 

MI nie wydali żadnego zaświadczenia, gdyż miałam tylko pęcherzyk ciążowy.... myślałam, że dochodzę do siebie, ale niestety nie bardzo. Jutro 7 dni od zabiegu, a ja mam średnio obfite krwawienie, dziewczyny czy to jest normalne ? Dodam, że w niedzielę i poniedziałek było już plamienie, a tu nagle wczoraj lekkie bóle podbrzusza i krzyża, patrzę idzie krew. Nie jakiś straszny krwotok, takie średnie, nawet przy miesiączce większe, ale jednak. Dziś patrzę dalej to samo, mimo, że jutro 7 dni i chyba powinno już się kończyć.... myślę, że wszystko się obkurcza i dlatego, ale zaczynam się denerwować.... :buu:

Ogólnie miałam w ciąży przeczucia, że była to dziewczynka, miałam taki jakby proroczy sen, więc z góry tak podejrzewaliśmy, ale mimo wszystko, ogólnie im dłużej trzyma mnie jakiś ból i teraz to krwawienie tym gorzej mi dojść do siebie....

Autor:  Nesaajem [ śr lis 11, 2009 11:32 am ]
Tytuł: 

Bardzo mi przykro, że powstał nowy wątek...

AxaXX ja też jestem byłą majówką i wiem jak bardzo cierpisz. Wiem, że to nie jest pocieszenie ale wiele z nas to przeszło. Mnie trochę pomogła świadomość, że to nie jest tak, że ja jestem jedyna której się nie udało.

Autor:  oliwka82 [ śr lis 11, 2009 8:09 pm ]
Tytuł: 

AxaXX - u mnie było podobnie jak u Ciebie. Znaczy po zabiegu krwawiłam przez 7 dni, potem jakby ustało na jeden dzien i potem znowu sie zaczęło. Ostatecznie skonczyło sie po 2 tygodniach od zabiegu.
Nie martw sie, jesli nie masz gorączki i złego samopoczucia. Oczywiscie fizycznego.

Autor:  AxaXX [ śr lis 11, 2009 9:36 pm ]
Tytuł: 

Oliwka82 trochę mnie brzuch pobolewa, ale to chyba normalne. U mnie było tak, że zabieg miałam w czwartek o 18,00. Po zabiegu w domu trochę mnie zalało, ale bez przesady. Rano leciało jak przy @, ale takiej średnio intensywniej. Sobota byłam w szoku, bo tylko jedna plamka była. W niedzielę i poniedziałek nie widziałam już nic. Wczoraj wieczorem dość intensywnie, dziś do południa też, teraz jakby trochę mniej. Lekarz mówi, że wszystko w porządku, ale jutro mam się do niego zgłosić na usg dla pewności, dlatego trochę się uspokoiłam. Jutro wieczorem dam znać co powiedział, a przy okazji podpytam go o badania, kolejną ciążę itd. Pozdrawiam

Autor:  oliwka82 [ czw lis 12, 2009 8:48 am ]
Tytuł: 

AxaXX - to napisz co Ci powiedział lekarz.

Autor:  AxaXX [ pt lis 13, 2009 2:15 pm ]
Tytuł: 

Witajcie dziewczyny. Byłam wczoraj na wizycie i jest bardzo dobrze. Macica jest całkowicie opróżniona. :) Lekarz był bardzo zadowolony, wszystko bardzo ładnie się goi. Teraz mam się zjawić za jakieś 5 tygodni z wynikiem his.pat. Doktor powiedział, że jest tak dobrze, że nie trzeba powtarzać bety. Chociaż jedna dobra wiadomość w tej przykrej sytuacji. Od wczoraj mam już lekkie brązowe plamienie, za parę dni ma ustać. :) Pozdrawiam.

Autor:  AxaXX [ wt gru 15, 2009 3:44 pm ]
Tytuł: 

Dziewczyny a jak było u Was z @ po poronieniu ? Mi lekarz mówił, że do 6 tygodni się pojawi, a jak czytam różne wypowiedzi to nawet do 8 może być. U mnie w czwartek minie 6 tygodni od zabiegu, a od paru dni czuje jakieś kłucia jajników, lekkie bóle brzucha, czy krzyża, ale jakoś mi to nie zwiastuje nadejścia @. Zawsze na ok 10 dni, do 14 przed bolały mnie piersi, a teraz nic. Nie wiem czy przy pierwszej miesiączce może tak być, że nie zobaczę żadnych objawów, które miałam kiedyś ?
Pomóżcie...
Do lekarza i tak pojadę dopiero po nowym roku, bo szybciej nie dam rady, muszę zawieźć wynik badania hist.pat.
Napisali w nim, że w wyskrobinach 30 ml. nieregularnego kształtu elementów płodu nie stwierdzono. Po łacinie napisali, że coś w stylu, że było ropiejące jajo płodowe, któraś tak może miała ?
Wiem, że zarodka jeszcze nie było, tylko pęcherzyk...ale do wizyty mogę polegać tylko na necie i Waszych opiniach...
pozdrawiam

Autor:  malina78 [ wt gru 15, 2009 5:09 pm ]
Tytuł: 

AxaXX mi wróciła miesiączka gdzies 36 dni po zabiegu , waczesniej miałam 28 dni cyklu, i o dziwo byla bez bolesna kiedyś nie obyło się bez prochów , piersi tez mnie tera nie bolą. w internecie znajdziesz najróżniejsze przypadki od tych bardzo skrajnych po bardzo łagodne, w moim przypadku jest ten łagodny
czyli bezbolesnie i krótko trwa miesiaczka

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/