Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci
http://www.forum.e-mama.pl/

moj Aniolek - Gabrysia
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=32&t=36433
Strona 1 z 10

Autor:  OleńkaM [ pn kwie 13, 2009 10:32 am ]
Tytuł:  moj Aniolek - Gabrysia

Witam na tym watku.
nie raz go przegladalam i nie przypuszczalam ze sama do niego dolacze.
jestem mama 1,5 rocznego Kristianka, pierwsza ciaza przebiegala wzorowo, zadnych problemow, moj synek przyszedl na swiat 10 dni po terminie 17 wrzesnia 2007.
w kolejna ciaze zaszlam w pazdzierniku 2008. na poczatku wszytko bylo ok. Az przyszedl 10 tydzien ciazy. Zaczelam krwawic. myslalam juz ze stracilam malenstwo, ale na usg okazalo sie ze dzidzia zyje i pieknie rosnie ale jest krwiak. Od tej pory wszsytko zaczelo sie psuc. Co 2 tyg ladowalam w szpitalu z kolejnymi krwawieniami, doszlo do tego lozysko przodujace. ale dzidzia byla silna i nadal zyla i rosla.
pod koniec marca jak bylam w szpitalu w Worksop ( miszkam w anglii) dostalam mocnego krwotoku. w szpitalu tym nie ma sprzetu specjalistycznego do ratowania maych wczesniaczkow wiec w nocy ambulansem przetransportowali mnie do wielkiego szpitala w Leeds.
tam przelezalam jeszcze tydzien. dawali mi zastrzyki ze sterydow na rozwoj pluc malutkiej. i mialam wytrzymac chociaz do 26 tygodnia.
nie udalo sie. 1 kwietnia o 3 w nocy zaczal sie porod. Nie mogli go powstrzymac bo w czasie krwotoku nie wolno podawac lekow przeciwskurczowych. Nie mogli tez zrobic cesarki bo w takim stanie byla by zagrozeniem dla moejgo zycia. Urodzilam moja malutka coreczka w ciagu godziny. Nie oddychala i nie bylo akcji serca. Zespol noenatologow walczyl przez 5 min o jej zycie, nie odzyskala akcji serca. Zasnela...
trzymalam ja na rekach, byla piekna, doskonale wyksztalcona i taka podobna do braciszka. Wazyla tylko 616gramow.
jeszze jak ja trzymalam poczulam ze cos ze mnie wyplywa, myslalam ze to lozysko a to byl olbrzymi skrzep.
I wtedy sie zaczelo, straszny krwotok ktory lekarze starali sie opanowac przez reszte nocy i caly ranek. Stracilam 2,5 litra krwi. Podali mi 12 jednostek krwi i osocza. a krwotok nie ustepowal, czulam ze odchodze z tego swiata, tak starsznie sie balam. Lekarze postanowili zabrac mnie na operacje. najpierw, proba zatamowania krwotoku okladami wewnetrznymi, potem zamykanie naczyn elektrodami ( wszsytko juz pod narkoza). Nic sie nie udawalo. w koncu glowna pani chirurg powiedziala mojemu mezowi ktory czekal juz 6 godzin ze zostala jedyna opcja uratowania mi zycia. Wyciecie macicy.
po 8 godzinach opreracja sie skonczyla. uratowali mnie ale nie uratowali mojej macicy.
juz wiecej nie bede mogla miec dzieci.
zawsze myslalam ze jestem stworzona by byc matka i rodzic dzieci, chcialam miec przynajmniej 3 dzieci.
nic nie dzieje sie po mojej mysli, moje marzenia legly w gruzach.
Moja coreczka nie zyje, w poniedzielek za tydzien jest jej pogrzeb.
a ja ucze sie zyc na nowo. musze zyc bo mam synka i meza. musze zyc chociaz czuje pustke w sobie...

Gabrysiu, moj Aniolku opiekuj sie mna i dodawaj mi sily [*]

Autor:  kathia [ pn kwie 13, 2009 10:53 am ]
Tytuł: 

Oleńka :-{:
brak słów...
ale masz synka i męża, masz dla kogo żyć. i mam nadzieję, że każdy uśmiech Twojego syna łagodzi ból.

Autor:  lagunka [ pn kwie 13, 2009 11:00 am ]
Tytuł: 

:cry: co mozna napisac tylko tyle ze bardzo ci wpolczuje kochana :( :( :( tr :( ´trzymaj sie jakos ....bo masz dla kogo zyc

Autor:  iskra [ pn kwie 13, 2009 11:23 am ]
Tytuł: 

Oleńko pamiętam Cię z forum tak bardzo mi przykro. Dlaczego życie jest takie niesprawiedliwe!!!!!
Jestem z Tobą. Trzymaj się dzielnie.

Autor:  anmast [ pn kwie 13, 2009 11:40 am ]
Tytuł: 

Oleńko bardzo, bardzo mi przykro. Nie ma takich słów, które mogłyby wyrazić co czuję.

Dla Waszego aniołka Gabrysi [*] pozostanie ona zawsze w moim sercu

Z całego serca życzę dużo zdrowia i siły dla Ciebie i całej Twojej rodziny. Gabi napewno będzie się Wami opiekować. Buziaczki

Autor:  Łucja [ pn kwie 13, 2009 12:11 pm ]
Tytuł: 

OleńkaM bardzo mi przykro :(
dla Gabrysi [*]
Trzymaj się kochana,masz synka i męża masz dla kogo żyć.

Autor:  iwek [ pn kwie 13, 2009 12:16 pm ]
Tytuł: 

Oleńko strasznie mi przykro , że spotkała ciebie tak ogromna tragedia :cry: :cry: :cry:
Żadne słowa nie są w stanie wyrazić jak bardzo ci wszyscy współczujemy ! :(
Wiem , że nic nie ukoi teraz twego bólu, bo rana jest jeszcze zbyt świeża, ale mam ogromną nadzieje , że Bóg doda ci sił , aby każdego dnia było już tylko coraz lepiej.
Jestem pewna , że wiele życzliwych ci osób zrobiłoby wszystko by zwrócić ci twoją małą królewnę i sprawić byś mogła mieć więcej dzieci , ale masz nadal cudownego synka , który napewno sprawi ci jeszcze wiele radości i wierzę, że wasza córeczka-aniołek będzie się wami opiekowała - tam z góry...
Trzymaj sie... :-{:

Autor:  asiencja81 [ pn kwie 13, 2009 2:25 pm ]
Tytuł: 

olenkaM jest mi bardzo przykro,zapalam swiatelko dla twojej coreczki [*] trzymaj sie kochana
ObrazekObrazek

Autor:  madziarek55 [ pn kwie 13, 2009 5:13 pm ]
Tytuł: 

Strasznie mi przykro, ze musiałaś dołączyć do aniolkowych mamuś. Przyjmij moje wyrazy współczucia.
Dla Twojej Córeczki (*)(*)(*)

Autor:  Niaminia [ pn kwie 13, 2009 5:17 pm ]
Tytuł: 

Oleńko życzę Ci siły byś pozbierała się po tej tragedii , bardzo mi przykro ....

dla Gabrysi (*)

Autor:  Marzena Markowska [ pn kwie 13, 2009 7:06 pm ]
Tytuł: 

Oleńka przytulam Cię mocno. Dla Gabrysi (*)

Autor:  MorningSleepless [ pn kwie 13, 2009 7:15 pm ]
Tytuł: 

Oleńko, jesteśmy z Wami

Autor:  justyna_25 [ wt kwie 14, 2009 8:20 am ]
Tytuł: 

Bardzo mi przykro Oleńka,przytulam

Autor:  Inna [ wt kwie 14, 2009 10:19 am ]
Tytuł: 

Oleńko gdybym mogła zabrać ten ból od Ciebie gdybym mogła wlać w Twoje serce nadzieje i spokój..... modlę się za Was....
i wiem, że Twoja córeczka czuwa nad Tobą.....
ściskam Cię mocno i przytulam do serduszka.....

Wyrwane z piersi serce
na próżno szuka
oddechu pachnącego mlekiem,
pomarszczonego we śnie noska,
wyrzuconych do góry
bezbronnych ramionek,
kapryśnego krzyku,
tupotu nóżek
obijających bosymi piętami
świeży trawnik,
dłoni bezwiednie skubiących
rąbek matczynej spódnicy.

Wyrwane z piersi serce
szybuje wśród Anielskich Dzieci,
czuje wszystkie Anielskie radości,
rozumie Anielskie posłannictwo,
dostrzega Anielską nadzieję
i z Anielską cierpliwością czeka.

Wyrwane z piersi serce,
tulę Cię do swego wzruszonego serca,
żeby Ci wrócić
wiarę, nadzieję i miłość,
którą otrzymuję codziennie
od Twojego Anielskiego Dziecka,
które uczy mnie,
jak iść do Boga,
nie pytając : "Dlaczego ?"

Autor:  kati.81 [ wt kwie 14, 2009 11:17 am ]
Tytuł: 

Olenko bardzo mi przykro :cry: :cry:

Dla Gabrysi (*)(*)

Autor:  emza [ wt kwie 14, 2009 11:35 am ]
Tytuł: 

Bardzo mi przykro

(*) dla Gabrysi

Autor:  ewelina333 [ wt kwie 14, 2009 11:48 am ]
Tytuł: 

Olenko tak bardzo mi jest przykro :cry: :cry:

Dla Gabrysi (*)(*)(*)

Autor:  Izaczek [ wt kwie 14, 2009 11:04 pm ]
Tytuł: 

Bądź silna...bardzo Ci współczuję....[*]

Autor:  Sabina [ śr kwie 15, 2009 7:14 am ]
Tytuł: 

Oleńko ... tak bardzo jest mi przykro, że w żaden sposób nie można tego wyrazić...... żadne słowa nie pocieszą Twojego serduszka ale wiedź, że dużo nas tutaj jest, aby być z Tobą w tych tak ciężkich chwilach :cry:
ściskam mocno Obrazek
Modlę się o o Ciebie i Twoją rodzinę....O siły i wytrwałość w tak ciężkim okresie dla Was.....
Dla Waszej Gabrysi [*] pozostanie ona zawsze we wszystkich naszych forumowych serduszkach..............

Autor:  Serenity [ śr kwie 15, 2009 12:16 pm ]
Tytuł: 

Bardzo mi przykro :cry: :cry: :cry:

Dla Twojej córeczki [*]

Strona 1 z 10 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/