Ewek gratulachy wielgachne!!!! Kurcze wiem jak sie cieszysz, bo ja tez bardzo sie ucieszyłam jak zadzwinił do mnie dyrektor szkoły i powedział, ze zaprasza na rozmoe, bo chce bardzo przyjąć mnie do pracy. Musiałam odmówić z racji tego, ze Michalinka sie na swiat szykuje, ale powiedział, ze za rok zaprasza bo potrzebuja poloniski

Fajne uczucie, ze wygrywasz z kilkoma ludzmi i jesteś najlepsza
Kika znam ten ból, bardzo dobrze to znam... pamietam jak razem z moją koleżanką chodziłysmy w ciazy, ja miałam termin na 2 lutego a ona na 28 lutego. Jak urodziła to zadzwoniła do mnie choc wiedziała, co przezyłam i ze ja sie tym pochwalić nie moge. Od tego czasu nasze stosunki uległy pogorszenium nawet jak mijamy sie na miescie (ja teraz z brzuchem a ona z maluchem w wózku) to nawet nie zagdamy chwilkę, nie widziałam jej dziecka (synka) nigdy. Nie oglądam fotem na NK jakie zamieszcza z maluchem, bo serce mnie boli jak pomysle ze mój Poptruś też miałby juz 4 zeby, ze tez juz by uczył siadać i smiał sie w głos.
Masz rację, co do gadek tupu "i na ciebie przyjdzie czas" ale my naprawdę wierzymy w to. Uwierz, ze gdybym mogła np zapłacić za to zebyś była matka to nie wahałabym, sie ani chwili, bo wiem ze na to zasługujesz. Mimo tego, ze lekarz kazał ci sie nie ludzić to ja sie łudze za ciebie tak naprawde. Jesli ty nie wierzysz to ja wierze za Ciebie
I masz prawo być zazdrosna, nikt ci tego nie zabroni, zazdrość jest zła ale w negatywnym, słowa znaczeniu, ty chcesz byc poprostu szczesliwa i bez opamietania krzyczec ze tak jest, wiec bądz zadrosna
