Dzisiaj jest śr maja 13, 2026 12:04 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1084 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 55  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr paź 19, 2011 2:06 pm 

Rejestracja: śr paź 19, 2011 1:56 pm
Posty: 4
Lokalizacja: Zagranica
Renya wiem co teraz czujesz poniewasz ja 12.10.2011 przezylam to samo stracilam coreczke w 22 tygodniu na wizycie kontrolnej dzien w czesniej okazalo sie ze przesunelo mi sie lozysko wyladowalam w szpitalu na drogi dzien okazalo sie ze szyjka sie rozwarla bez zadnych skurczy musialam urodzic moja coreczke , po urodzeniu oddychala jeszcze i starala sie ruszac odeszla na moich rekach bo nie bylo dla niej ratunku dla tego wiem co teraz czujesz jestem z toba. Ogolnie stracilam trzy ciaze [*] :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr paź 19, 2011 4:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 14, 2009 8:38 pm
Posty: 1679
Lokalizacja: USA
Renya, wspolczuje Ci z calego serca, swiatelko dla Mateuszka [*], niech sie bawi w chmurkach z naszymi Aniolkami.


Alex, Tobie rowniez bardzo wspolczuje, smierc dziecka to cos najgorszego na swiecie, wiem, bo sama przezylam.. :cry:

Piszcie tu z nami, dziewczyny, zawsze pomaga, jak ktos kto sam to przezyl wyslucha. My sie tu wzajemnie wspieramy juz od kilku lat, wiekszosc z nas doczekala sie upragnionego malenstwa i nikt sie tak nie cieszyl, jak e-ciotki.

_________________
Obrazek

Obrazek
2 Aniołki, za ktorymi bardzo tesknie [*][*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 19, 2011 4:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 31, 2007 11:08 am
Posty: 5426
dziękuję Wam bardzo za wszystkie dobre słowa i za światełko dla Mateuszka...
byłam u niego, zapaliłam błękitne znicze...
zaniosłam białą różyczkę...
tak bardzo się o niego martwię...
nie zapomnę o nim na pewno...
tutaj nikt o nim nie mówi, nikt nie wymawia jego imienia
tak jakby go nigdy nie było... :(

byłam też u lekarza...poszłam za twoją radą Asiu...
dostałam skierowanie do poradni psychologicznej i nakaz wykorzystania go...
dostałam leki na sen...
nie wiem jak można się pozbierać po czymś takim...
jestem pełna szacunku i podziwu dla Was, mam, które musiały pożegnać swoje maleństwo...

słyszę, że może lepiej że Mateuszek umarł teraz niż później..ale chyba wolałabym go chociaż raz zobaczyć, przytulić, ochrzcić, choćby na biegu żeby miał mszę jak każdy zmarły...myślicie że anioły przyjmą go do nieba bez chrztu św.?...

Alex strasznie mi przykro...jak to wytrzymałaś?

Niestety u mnie prognozy na przyszłość też nie są za dobre... :( ale to nie ma dla mnie znaczenia w tej chwili...


:cry:

_________________
Magdalenka 23.11.2002 r.
Wiktoria 26.06.2008 r.
[*] Mateuszek 14.10.2011
Jakub Jacek 14.08.2013 r.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 19, 2011 4:53 pm 

Rejestracja: pn lip 21, 2008 8:52 pm
Posty: 6538
Lokalizacja: Wlkp
Renya bardzo Ci współczuje ! Nie ma slów które teraz przyniosa ukojenie :( [*] dla Mateuszka ...

Alex Tobie rowniez wyrazy współczucia I [*] dla córeczki...

_________________
Obrazek
Obrazek
(*)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 19, 2011 5:39 pm 

Rejestracja: śr paź 19, 2011 1:56 pm
Posty: 4
Lokalizacja: Zagranica
Renya jest bardzo cieszko to wytrzymac ale staram sie mam bardzo duze wparcie w mezu mimo ze jemu tez jest ciezko bo caly czas byl przy mnie i wszystkiemu sie przygladal ale staram sie trzymac, mam zdjecia malej moze to zle ale codziennie na nia patrze i rozmaiwiam z nia i prosze aby dodala mi sil jest to bardzo cieszkie i zadne slowa nie pomoga ale trzymaj sie musimy sie trzymac pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 19, 2011 5:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Renya_24 dasz rade... to dopiero tydzien... ja przez miesiac nie mogłam dojść do siebie, pote jakos po mału było lżej, ale to juz nie to samo, chocby nie wiem co.
My bedziemy miały zawsze o to jedno dziecko (czasem dwoje czy troje) za mało chocbysmy miały szesnaścioro :(
Nie daj sie, nie udawaj ze nic sie nie stało. Mów o małym i miej w nosie jak reaguja na to inni. Ja ciagle mowie, ze mam dwoje dzieci, nawet jak ktos nie wie o synku, to mowie, ze mam dwoje, córke na ziemi i synka w niebie. Reaguja ludzie rożnie, ale mam to w nosie, bo dla mnie mój syn nigdy nie bedzie płodem czy niedonoszona ciążą... Bo go widziałam, był najpiekniejszym chłopcem jakie widziały moje oczy i czasami sobie mowie, ze musiał isc do nieba, bo takie piekne dzieci przeznaczone są dla Boga.
Ale to nie znaczy ze mnie nie boli, bo boli jak nie wiem, ciagle nachodza nie doły, ale teraz juz jest inaczej. Bo obiecał mi "Michalinkę na nastepne swieta" i w pierwsza roczncę jego urodzin przyszła na swiat zdrowa dziewczynka o takim imieniu jakie wybrał dla niej braciszek aniołek. Choc miała byc Zosią, bo tak chcielismy, chłopiec Piotruś i dzieczynka Zosia, to jednak jest Michasia, bo nie mogłabym dać jej na imie inaczej. Wierzę, ze to Piotrek ja przysłał do nas, zeby osłodziła nam życie i ukoiła ból po jego odejściu...

Trzymam za ciebie kciuki.
Bardzo bym chciała zebys została szczesliwą mamą Kubusia i wierzę, ze mały jak obiecał tak zrobi...

Mój obiecał i choc nie bardzo w to wierzyłam, to teraz mogą mnie uważac za nawiedzoną, ale wierze ze Michalina jest naszym małym cudem, czescią męza, mnie i swojego braciszka...

Alex... Ciebie też tulę... przeszłas straszną traumę, malutkiej zabrakło pare tygodni i mogłaby żyć :(
Wspołczuję ci kochana, ale my kobiety jestesmy dzielne i potrafimy jakos sie wykaraskac z takich beznadziejnych sytuacji. Trzymam za ciebie kciuki.

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 19, 2011 6:36 pm 
autoban (PW) regulamin forum pkt.20
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 17, 2009 7:00 pm
Posty: 991
Renya_24 tak mi przykro.

[*] [*] [*]

_________________
ObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 19, 2011 6:40 pm 

Rejestracja: pn maja 21, 2007 12:48 pm
Posty: 1269
renya Twoja historia jest tak poruszjąca, że nie można nie płakać jak się to czyta :cry: :cry: :cry: przytulam Cię z całego serduszka :-{:
alex i dla Ciebie wyrazy współczucia :-{:

światełko dla Waszych maluszków ***

blisko rok temu moja koleżanka starciła swoje dzieciątko w 8 m-cu ciąży :cry: podczas wizyty kontrolnej dowiedziała się, że serce maleństwa przestało bić. Kilka dni wcześniej pojawiła się krew. Była nawet kilka dni w szpitalu na badaniach. Niby wszystko ok, odesłali ją do domu. I nagle taka tragedia :cry: ona dopiero teraz wraca do siebie a ja nawet nie wiedziałam co miałam jej powiedzieć... czy lepiej zostawić w spokoju (który był jej tak bardzo potrzebny) czy być blisko. Oddaliłam się na chwilkę, bo ja byłam po raz kolejny mamą a jej nie było dane to wcale :roll: nie chciałam jej ranić swoją obecnością. Teraz powoli jest normalnie, sama wraca do ludzi.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 19, 2011 6:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
czaga życie sie czasami układa strasznie.
jak byłam w ciąży z synkiem to razem ze mna takze była koleżanka, ja miałam termin na luty, a ona wczesniej na listopad, ona w listopadzie urodziła zdrowa dziewczynke, a ja w grudniu swojego Aniołka... Rok później ja urodziłam w grudniu zdrową dziewczynkę, a ona w styczniu martwego chłopczyka (chyba w 28tc)... Rok wcześniej unikałysmy się, ja nie chciałam patrzec na jej szczescie, a ona nie wiedziała jak ma sie zachowac w obliczu mojej tragedi... Rok poźniej... byłam pierwszym człowiekiem do jakiego odezwała sie po porodzie (nie liczac rodziny oczywiscie).

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 19, 2011 8:21 pm 

Rejestracja: pn paź 10, 2011 10:03 pm
Posty: 12
renya przytulam Cie mocno :-{:
badz dzielna!!! bardzo wspolczuje Tobie i Twojej rodzinie!!

dla Aniolka Mateuszka [*]
..niech odszuka wsrod reszty Aniolkow mojego listopadowego Aniolka i go ucaluje..

Trzymaj sie dzielnie Kochana!!

_________________
Obrazek


Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 19, 2011 9:08 pm 

Rejestracja: śr sty 09, 2008 8:19 pm
Posty: 3284
Lokalizacja: Birmingham/UK
Renya_24 :(
Musisz byc silna, bo masz dla kogo zyc!
Przytulam mocno!

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 20, 2011 7:59 am 

Rejestracja: śr lis 21, 2007 9:12 pm
Posty: 517
Lokalizacja: SZCZECIN
Renya_24 na pewno Mateuszkowi jest w niebie dobrze z innymi aniołkami i nie ma to żadnego znaczenia że nie był ochrzczony
Moja siostrzyczka Ewusia też nie była ochrzczona nie zdarzyliśmy :( najgorze jest to że wtedy to lekarze zadecydowali o jej zyciu bo była 2 dzieci i jedno mogło zostać przetransportowane do innego szpitale te które miało wieksze szanse i wybrali to drugie dziecko a moja Ewusia odeszła :(

Wczoraj mąż mi mówił że od nich z pracy Pani zmarła wnuczka miała 18 dni....masakra,dziecko zmarło w łóżeczku i wszyscy byli w domu,nie wiadomo jaka przyczyna,teraz zabrali na sekcje żeby ustalić przyczynę

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 20, 2011 8:44 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lis 26, 2009 4:14 pm
Posty: 484
Lokalizacja: Warszawa
Renya, przyjma, pewnie ze przyjma! Naprawde teraz juz sie o niego nie musisz martwic, jest bezpieczny. Ja mojego aniolka ochrzcilam sama, jak byl jeszcze w brzuchu a ja poczulam ze mu serce peka. Moj maz uwazal to za szalenstwo, ale rano gin potwierdzil, ze serce juz nie bije. Wszystkie nasze aniolki sa w niebie.

Dobrze, ze poszlas do poradni, dzielna babka jestes. A o swoje zdrowie dbaj i nie martw sie na zapas, na pewno niedlugo znacznie sie wzmocni, zobaczysz.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 20, 2011 9:38 am 
Autor posta nr 6.000.000
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 25, 2007 12:08 pm
Posty: 3626
Lokalizacja: Reda
Renya bardzo Ci współczuję i przytulam mocno. Czytając Twoją historię nie sposób powstrzymać łez. Synkowi na pewno jest dobrze tam gdzie jest. Czytając o Twojej 3-letniej córeczce odzywają wspomnienia sprzed 10 miesięcy. Wikus też chciał głaskac, przytulać i całowac Emilka przez brzuch, a ja nie wiedziałam jak wytłumaczyć mu co sie stało. W koncu sam wysmyslil ze Emilek gdzies się zgubił. Mamy teraz swojego Aniołka, którego codziennie prosi o opiekę.

Alex Ciebie też przytulam

_________________
Obrazek
Obrazek
Emilek na zawsze w sercu i pamięci 22.12.2010 (27tc)
Aniołek XII.2011


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 20, 2011 10:07 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 05, 2009 12:00 am
Posty: 5185
Lokalizacja: podkarpackie the best :)
Renya_24 - dla Twojego synka światełko.. bądź pewna, że w niebie ma dobrą opiekę... Trzymaj się, kochana, wiem, że jest Ci bardzo bardzo ciężko...

_________________
Obrazek

i na zawsze w naszych sercach: nasz Aniołek - [*] ok. 14 t.c. - 05.2007 [*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 20, 2011 12:30 pm 
#
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 28, 2011 3:45 pm
Posty: 410
Renya :-{:

Lista życzeń osieroconych rodziców

1. Chciałabym, by moje dziecko nie umarło. Chciałabym je mieć z powrotem.

2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojego dziecka. Moje dziecko istniało i było dla mnie bardzo ważne. Potrzebuję usłyszeć, że było ono ważne także dla Ciebie.

3. Jeśli płaczę lub reaguję emocjonalnie, gdy mówisz o moim dziecku chciałabym, byś wiedział, że to nie dlatego, że mnie ranisz. Czuję wówczas, że pamiętasz; czuję twoją troskę! Śmierć mojego dziecka jest przyczyną moich łez. Rozmawiasz ze mną o moim dziecku, pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem. Dziękuję Ci za to.

4. Chciałbym, byś nie „zabijał” ponownie mego dziecka usuwając jego zdjęcia, rysunki, pamiątki ze swojego domu.

5. Bycie rodzicem w żałobie nie jest zaraźliwe, więc chciałbym byś mnie nie unikał. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek.

6. Potrzebuje urozmaicenia, chcę usłyszeć co u Ciebie, lecz chcę, byś także słuchał mnie. Mogę być smutna. Mogę płakać, lecz chciałabym, byś pozwolił mi mówić o moim dziecku; to mój ulubiony temat.

7. Wiem, że często o mnie myślisz i się modlisz. Wiem, że śmierć mojego dziecka boli Cię także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez telefon, napisz list lub uściśnij mnie.

8. Chciałbym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem sześciu miesięcy. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; chciałbym jednak być zrozumiał, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę cierpiała z powodu śmierci mojego dziecka aż do ostatniego dnia mego życia.

9. Naprawdę staram się „zaleczyć”, chciałabym jednak byś zrozumiał, że nigdy nie będę w pełni wyleczona. Zawsze będę tęskniła za moim dzieckiem i będę pełna żalu, że już nie żyje.

10. Chciałabym byś nie oczekiwał ode mnie "NIE MYŚLENIA O TYM" lub "BYCIA SZCZĘŚLIWĄ”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.

11. Nie chciałabym traktował mnie jak „OBIEKT LITOŚCI”, chciałabym jednak byś pozwolił mi na smutek. Zanim się „wyleczę” to musi boleć.

12. Chciałabym byś zrozumiał, że moje życie roztrzaskało się w drobny mak. Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę bądź cierpliwy w stosunku do mnie, tak jak i ja jestem.

13. Gdy mówię "U mnie w porządku", chciałabym, byś zrozumiał, że „NIE JEST MI DOBRZE”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojego dziecka.

14. Chciałabym byś wiedział, że wszystkie moje reakcje związane z żałobą są normalne. Możesz spodziewać się depresji, złości, wszechogarniającego poczucia beznadziejności i smutku. Proszę więc, wybacz mi, że czasem jestem cicha i wycofana, innym zaś razem irytuję się i zachowuje ekscentrycznie.

15. Twoja rada by "żyć dzień za dniem" i tak odmierzać czas jest doskonała. Jednak obecnie, dzień to zbyt dużo i zbyt szybko dla mnie. Chciałabym wiedzieć, że daję sobie radę z godzina po godzinie.

16. Zaproponuj od czasu do czasu pojechać ze mną na cmentarz, zapalić lampkę, pomilczeć chwilę. Nie za często, tylko czasami. Daj mi znać że pamiętasz.

19. Nie mów: jesteś młoda, będziesz miała kolejne dzieci. Być może będzie dane mi się cieszyć jeszcze nie jednym dzieckiem, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. I żadne inne dziecko mi go nie zastąpi.

20. Najważniejsze: Wspomnij czasem o mim dziecku. Nie udawaj, że nie istniało. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie.

_________________
wg OM
Obrazek
wg USG
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 20, 2011 5:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 31, 2007 11:08 am
Posty: 5426
...


:cry:


pokornak... [*] dla Twoich maluszków...
dziękuję za tego posta..


jutro mija tydzień...

nie mam ochoty z nikim rozmawiać z nikim się widzieć...
w poradni powiedzieli żebym przyszła w styczniu...heh, żałosne..ja jestem żałosna...
cóż, zawsze mam prochy...
wdusiłam w siebie pół kromki dzisiaj i nie zwróciłam...
cały świat się kręci przed oczami
a ja mam to gdzieś


wczoraj usnęłam
śniło mi się że ktoś zdemolował grób mojego dziecka...
a ja w ciemności go szukam...
znowu obudziłam się z płaczem

już wiem że nikt nigdy, nigdy nie zastąpi Mateuszka...
najchętniej siedziałabym tam razem z nim cały czas...

czasem myślę że to się nie dzieje...
ale ból przypomina mi że on istniał, że istnieje...

_________________
Magdalenka 23.11.2002 r.
Wiktoria 26.06.2008 r.
[*] Mateuszek 14.10.2011
Jakub Jacek 14.08.2013 r.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 20, 2011 6:25 pm 

Rejestracja: śr lis 21, 2007 9:12 pm
Posty: 517
Lokalizacja: SZCZECIN
Renya_24 NIE JESTEŚ ŻAŁOSNA!!!!! jesteś wspaniała ,mądrą,kobietą i matką kochającą nad życie swoje dzieci!
Twój ból jest zrozumiały straciłaś swojego wymarzonego synka,ale tak jak obiecał Ci synuś będziesz miała jeszcze swojego Kubusia w którego ciele będzie Mateuszek zobaczysz!

poszukaj innej poradni,nie zamykaj sie w sobie mów o wszystkim co czujesz,o tym bólu nie sprawiedliwości a może przelewaj to wszystko na papier w formie listów do Mateuszka może to jakoś złagodzi choć troszkę Twój ból
przytulam cieplutko kochana

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 20, 2011 7:25 pm 

Rejestracja: śr paź 12, 2011 9:23 am
Posty: 6
niewiem co napisac...a gdzie chodziłas do lekarza ze cie tak załatwili?????i gdzie miałas zabieg...?????


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw paź 20, 2011 7:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 31, 2007 11:08 am
Posty: 5426
lolcia nie mieszkam już w Krakowie..
tylko niedaleko suchej beskidzkiej...

nie narzekam na szpital...ani na lekarzy ani na personel...lekarze byli ok, zabieg przeprowadzony jak należy...personel, pielęgniarki takie...ludzkie i ciepłe...

tylko jednego mi brakuje....ale nic mi nie zwróci tego co straciłam.

Izuska jakoś nie mam już ochoty na żadne poradnie...

_________________
Magdalenka 23.11.2002 r.
Wiktoria 26.06.2008 r.
[*] Mateuszek 14.10.2011
Jakub Jacek 14.08.2013 r.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1084 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 55  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra