Dzisiaj jest śr maja 06, 2026 12:00 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 292 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 15  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: ndz mar 02, 2008 12:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 8:58 am
Posty: 88
:) Aniu dziekuje Ci za te slowa... wiem ze trzeba czasu i mam nadzieje ze moja przyjaciolka tez to zrozumie a nie bedzie uwazac tego ze ja nie wiem jak rozmawiac jako odwracanie sie od niej... strasznie mi na niej zalezy... nikt nie lubi krzywdzic swoich przyjaciol... mam nadzieje ze ona to zrozumie...
tutaj z wami jest wszystko takie proste...bo jedna druga rozumie bez slow...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: ndz mar 02, 2008 12:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 30, 2007 10:25 am
Posty: 558
Lokalizacja: Wielkopolskie
I właśnie po to tu jesteśmy żeby się wspierać rozumiejąc się bez słów - i dlatego też założyłam ten temat bo możemy się wygadać , wyżalić nie tłumacząć nic nikomu :lol: i jest nam wtedy choć troszkę lżej :cry:

_________________
NASZA KOCHANA PAULINKA
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz mar 02, 2008 4:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 8:58 am
Posty: 88
Boze dziewczyny jak ja sie zryczalam wlasnie... napisalam do mojej drugiej przyjaciolki bo sa nas 3... i czy dacie wiare ze dostaje maila z sami prenesjami...to ja teraz jestem winna bo sie nie odezwalam przez tydzien...bo nie chcialam pomocy!!!! a ona na sile pomagac mi nie bedzie... :(
Szkoda ze ludzie nie potafia zrozumiec ze czlowiekowi zawalil sie swiat... ze to nie smierc dziadka czy babci to smierc twojego nienarodzonego dziecka ktore u niektorych z nas "wyskrobali" boszzzzzzzzzzzzzz
I wiecie powiedzialam sobie zaczne sie odzywac...postaram sie moze jakos w tygodniu z nimi spotkac by pogadac... i odzywajac sie dostaje po glowie... bo jak ja moglam tak sie zachowac :cry:
Boszzzzz oby nigdy nie usialy przez to przechodzic...
Zupelnie nie pojmuje jak ludzie moga tak sie zachowac.... ja zachowalam sie jak egoistka... wiem to... ale mnie uderzyla tragedia.... i sama nie wiem jak oswic sie z nia... a ludzie wymagaja ze w dniu kiedy dowiaduje sie ze moje dziecko nie zyje odrazu bede skoro do rozmow... Ja wiem ze one sa ze mna ze mi wspolczuja... ale nie rozumieja ze my w pierszych chwilacch nie chcemy nic wiecej... :cry:
Niedziela pelna bolu .... Moj maz juz niedlugo bedzie w domu... marze by sie do niego przytulic i by ukolysal moj smutek...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz mar 02, 2008 6:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 30, 2007 10:25 am
Posty: 558
Lokalizacja: Wielkopolskie
sprostowanie - sorki to nie ja założyłam ten temat pomyliło mi się ja podobny założyłam na "bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę" jeszcze raz przepraszam

ziółeczko naprawdę tak mi przykro że cierpisz przez innych - i pomyśleć że nie potrafią tego zrozumieć ci co tego nie przeżyli

_________________
NASZA KOCHANA PAULINKA
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 03, 2008 12:45 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 29, 2008 10:41 pm
Posty: 17
Lokalizacja: pomorskie
tak ciężko jest po stracie upragnionego dzieciątka.
też nie mam ochoty na spotkania "towarzyskie", tym bardziej, iż to jest już moja druga strata.
trzeba poprostu pobyć jakiś czas samemu ze swoimi myślami, a na wszystko inne przyjdzie pora.
dobrze, że chociaż tu możemy podzielić się swoimi smutkami i żalem, że możemy liczyć na dobre słowo i zrozumienie.

ja miałam termin na 8 września - 2 tygodnie przed moimi urodzinami :cry:

_________________
Obrazek

Nasze ukochane ANIOŁKI:
11.07.2007 - 5 t.c.
26.02.2008 - 9 t.c.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 03, 2008 11:32 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 8:58 am
Posty: 88
Dokladnie... tu nikt nie ma pretensji jakiegos "ale" ... a ja uslyszlam ze nie wszystko kreci sie wokol mnie bo inni tez maja swoje problemy i choroby..... :? z lekka mnie zatkalo... ja nigdy nie robilam z siebie najbardziej pokrzywdzonej osoby na swiecie... a stracone dziecko nie jest choroba...
Ale moze ludzie nie zdaja sobie sprawy co czuje przyszla mama gdy dowiaduje sie ze nia niestety nie zostanie... wiec rozumiem... a raczej staram sie...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 03, 2008 11:45 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 20, 2007 10:57 am
Posty: 1746
Lokalizacja: podkarpacie
ziółeczko kochana nie obwiniaj sie....... to jest normalne ze każda z nas musi najpierw oswoic soe ze stratą dziecka a dopiero póżniej dojrzec do tego zeby o tym porozmawiac...... szkoda ze twoje przyjacióki tego nie rozumieją.... ale dopóki same tego nie przezyją nie bedą wiedziec co ty przeżywasz...... :(...... najlepiej bedzie gdy soptkasz sie z nimi i wszystko im wyjasnisz... bo na pewno zależy ci na tej przyjaźni... powiedz im co czujesz i ze nie msz sily na razie o tym romawiac ale bardzo potrzeujesz ich pomocy i wsparcia..... powiedz im ze to jest dla ciebie nietypowa sytuacja w której najpierw sama musisz sie odnaeźc i ze porozmawiasz z nimi gdy przyjdzie odpowiedni moment...... to pownno je ruszyc,,, a jezeli tego nie zrozumieją to znaczy ze nie są godne byc twoimi przyjaciółkami skoro nie potrafią cie wesprzec w tak trudnyc chwilach i myślą tylko o sobie....... ja na szczęście spotkalam sie ze zrozumieniem ze strony moich przyjaciołek które bardzo mi pomogly.... pozwoliły mi sie wyplakac wyzalic ale po jakims czasie kazaly sie wziąc w garsc i nie rozczulac nad sobą bo zycie toczy sie dlaej i nic nie zmieni tego co sie stało ..... powiedzily ze wiedzą ze jestem na tyle silna ze dam sobie rade z tym i ze zawsze mogę na nie liczyc.....

_________________
Obrazek
Obrazek

Aniołek Michałek (*) 23.12.2007 (6tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 03, 2008 12:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 20, 2007 6:27 pm
Posty: 56
witajcie dziewczynki

pysiaczek123, contrapunctus witaciej w naszym smutnym gronie :-{: jak tylko macie ochote, to piszcie to naprawde pomaga.
pysiaczek123 ja mialam termin a na 09.09 - to data naszego slubu - :(

ziółeczko to przykre ze twoje przyjaciolki nie rozumnieja tego, ze teraz przezywasz najtrudniejsze chwile, ze rana jest swieza i kazdy czlowiek reguje inaczej na problemy, inaczej radzi sobie ze swoimi emocjami ... ale to co uslyszalas, ze nie wszystko kreci sie wokol Ciebie bo inni tez maja swoje problemy i choroby- to naprawde bezczelne ( wg mnie )

ja zrobilam tak jak pisala madzia86, powiedzilam ze jak bede miala sile i ochote to sama bede o tym rozmawiac. Na szczescie kazdy to przyjal ze zrozumieniem, tak naprawde dopiero teraz zaczelam o tym rozmawiac bez lez i ze spokojem.

_________________
Obrazek
Obrazek Adaś 13.12.2008
***Aniołek nasz kochany *** (9tc) -24.01.08


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 03, 2008 12:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 20, 2007 10:57 am
Posty: 1746
Lokalizacja: podkarpacie
kropeczko i dobrze zrobilas... najgorsze jest to gdy ktoś zmusza nas do mówienia nawet gdy nie czujemy sie na to gotowe...... każda z nas przeżywa to inaczej i rozmawiac trzeba dopiero wtedy gdy nadchodzi odpowiedzni moment :) widzę ze twoije przyjaciółki sprawdzily sie w swojej rolii :):)

_________________
Obrazek
Obrazek

Aniołek Michałek (*) 23.12.2007 (6tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn mar 03, 2008 5:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 20, 2007 6:27 pm
Posty: 56
madzia86 ojj sprawdziły sie to prawda, ale najbardziej pomogla mi mama :) wielkie dzieki dla Niej :pr:

_________________
Obrazek
Obrazek Adaś 13.12.2008
***Aniołek nasz kochany *** (9tc) -24.01.08


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 05, 2008 1:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 8:58 am
Posty: 88
Anitusia za twoja rada spotkalam sie dzis z moja kolezana ktora przeszla to samo co my... i powiem Ci ze to bylo jak oczyszczenie... gadalysmy i o tym i o wszystkim co dzieje sie w naszych zyciach.... super sprawa... czuje sie jakbym przelamala jakas bariere i moze teraz latwiej bedzie sie odnalesc w realiach


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 05, 2008 2:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 20, 2007 6:27 pm
Posty: 56
witam Was

ziółeczko ciesze sie ze jest Ci chociaz troche lepiej :D , fajnie ze sie przelamalas i zrobilas krok do przodu :D

a ja wlasnie mam @, jeszcze nigdy tak jej nie wyczekiwalam i tak sie nie cieszylam - to oznacza ze mozemy juz strac sie o dzidziusia!!!!!!!!!!!!!!!

ale teraz postanowilam, zadnego mierzenia temperatury wyczekiwania dni plodnych, nic z tych rzeczy poprostu spontan :)

_________________
Obrazek
Obrazek Adaś 13.12.2008
***Aniołek nasz kochany *** (9tc) -24.01.08


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 05, 2008 2:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 8:58 am
Posty: 88
I prawidlowo... bo jak za bardzo sie czlowiek stara to to nic mu nie wychodzi... czasem trzeba zaufac ze wszystko pouklada sie tak ja powinno w swoim czasie i po swojemu
Trzymam kciuki... na bank za jakis czas napiszesz pelna usmiechu :lol2:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 05, 2008 4:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 20, 2007 6:27 pm
Posty: 56
dzieki ziółeczko za poparcie :D wczesniej myslam ze bedziemy palnowac od maja, ale po przemysleniu sprawy doszlismy do wniosku ze po co planowac, co mam byc to bedzie
teraz czekam na wizyte u lekarza, taka kontrolna czy wszystko ze mna w porzadku :D , zrobilam juz badania, mam troche zawyzona prolaktyne ale nie przejmuje sie
jestem jakos tak dziwnie spokojna ze tym razem wszystko bedzie dobrze i cudownie!! :lol2:

ejjjjj a gdzie podziewa sie reszta dziewczyn. HELLO!!! :kjk:

_________________
Obrazek
Obrazek Adaś 13.12.2008
***Aniołek nasz kochany *** (9tc) -24.01.08


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 05, 2008 7:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 8:58 am
Posty: 88
Twoja nadzieja i optymizm udziela sie rowniez mi... bo jak ktos wychodzi z tego to daje mi to promyk ze ja tez dam rade za jakas chwile..dluzsza czy nie ale dam :wink:
No i wlasnie nie wiem gdzie te nasze babki.... :?:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: witam
Post: śr mar 05, 2008 8:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
Kochane Kobitki,
Ja urodzilam "zdrowa" coreczke, (13.01.2008) ktora umarla po 6 dniach...
Jestem po wizycie u gina, stwierdzil ze wszystko oki - i wiecie co, bedziemy sie starac o dzidziusia jak sie uda sybko to super...
Chcialabym spotykac sie z Wami i z Waszym optymizmem - moze uda nam sie zmienic nazwe "na świeżutkie mamy" - za jakis czas...
Ja chodze do mojej coreczki na cmentarz, mam jej zdjecia, placze wieczorami...ale pragnienie posiadania dzidziusia jest tak wielkie...
Boje sie, ze za "wczesnie", ale przeciez nigdy bol nie przeminie - moge sie z nim oswoic, prawda?
Mam nadzieje, że bede mogla sobie z wami pogaworzyc - tak po prostu, po ludzku - ...z odrobina nadziei na "lepsze" jutro...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr mar 05, 2008 9:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 8:58 am
Posty: 88
Witaj syla77 w tym naszym smutnym watku... bardz ubelawam ze spotkalo Cie cos tak strasznego... :-{: ale po to tutaj mamy siebie by przejsc przez to razem... by dawac sobie sile wsparcie i nadzieje bo nikt inny nikt postronny nawet najblizszy nie zrozumie tego co tak dokladnie co przezylysmy my jako kobiety potencjalne matki... bo bliscy nam ludzie lacza sie z nami w bolu ale tak do konca nidy go nie beda w stanie pojac do konca... choc sa nieocenieni w tej traumie, ja np bez meza i mamy chyba bym oszalala...
Dlatego jesli masz ochote i sile pisz kazda swoja mysl nawet ta najmniejsza bo ja np dolaczylam tu bardzo niedawno...ale dostalam bardzo duzo wsparacia zrozumienia i nadziei ze dam rade bo kazda z nas pomimo tej tragedii najbardziej na swiecie pragnie by zostac znow mama ... moze nie dzis moze nie jutro ale kiedys


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 06, 2008 1:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 20, 2007 6:27 pm
Posty: 56
witajcie w ten pochmurny dzien ( przynajmniej na Pomorzu)


syla77 kochana bardzo Ci wspolczuje, tak mi przykro ..., pisz ile chcesz mozesz nawet "krzyczec" my Cie "wysluchamy"
popieram Cie ze myslisz o kolejnym dzidziusiu :D

a Ty ziółeczko jak sie czujesz??

_________________
Obrazek
Obrazek Adaś 13.12.2008
***Aniołek nasz kochany *** (9tc) -24.01.08


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw mar 06, 2008 1:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 8:58 am
Posty: 88
Hello w centrum slonecznie ale zimno jak w lodowce... brrrrrrrrrrrrrrr jak pogodynka.... :wink:
Ja czuje sie... sama nie wiem jak sie czuje... wymyslam sobie 100000 lekkich zadan by zapelnic dzien i nie myslec...
Wiesz kropka co uslyszalam ze lepiej ze moja fasolka odeszla tak wczesnie bo komus tam w 5 m-cu i jej ciezej... i ze przeciez moje malenstwo bylo tylko PLAMĄ !!!!!!!! wiec odpisalam... tylko ze tej plamie bilo juz serce...straszne!!!!!!!! ale juz chyba nawet nie rejestruje takich slow... bo one nigdy nie beda wiedzialy ze dla nas nie ma znaczenia tydzien m-c czy rok... dla nas nasze dziecko nawet w 4 tyg bylo juz kims wyczekiwanym...
Wczoraj byla u mnie kolezanka stracila ciaze w 2 jej tygodniu i powiedziala: wiesz mimo ze to byl 2 tc to my juz mielismy plany szukalismy imienia itd... nikt tego nie pojmie ze kobieta w ciazy nie mysli ksiazkowo ze w tym i w tym tc wyksztalca sie to i to przypomina to i to.... wlacza sie zupelnie inne rozumowanie... no ale...
Czekam na wizyte we wt 11go u mojej Pani dr... zoabczymy co mi powie... ona juz przed zabiegiem mowila ze nie ma na co czekac i bedzie mnie monywowac bym za 3 m-ce starala sie znow... zobaczymy... mam nadzieje ze uslysze ze wszystko ok i zaczne z nadzieja oddychac i bede bardziej optymistycznie nastawiona do wszystkiego :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw mar 06, 2008 3:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 20, 2007 6:27 pm
Posty: 56
wiem o co chodzi, ja do tej pory mam w glowie ostatnie zdjecie z USG, byly juz raczki, nozki, glowka i nawet bylo widac kosc ogonowa, widzialam bijace serce a pozniej jak juz nie bilo .... kurcze trudno pisac w czasie przeszlym

jak mozna powiedziec ze dziecko bylo tylko PLAMA!!! ludzie sa bez serca :evil:

ziółeczko widze ze masz wspaniala Pani dr, to bardzo wazne trafic na odpowiedniego lekarza, moj tez jest naprawde dobry i wrazliwy mino iz facet :) moj lekarz tez chce zebym jak najszybciej zaszla w ciaze i otworzyla nastepne drzwi w swoim zyciu. No zobaczymy, na razie na nic sie nie nastawiam totalny spontan :lol: ale to juz wiesz :D

_________________
Obrazek
Obrazek Adaś 13.12.2008
***Aniołek nasz kochany *** (9tc) -24.01.08


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 292 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 15  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 27 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra