Dzisiaj jest śr maja 06, 2026 12:00 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 485 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 25  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 2:55 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
teraz jak patrze wstecz: to lepiej jakbym wyladowala w szpitalu, gdybym miala wtedy te zatrucie, tak bym dzis miala coreczke na raczkach....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 3:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 10, 2007 4:29 pm
Posty: 266
Gosiu!!
ja tez tak mialam. Lekarz mnie zlekcewazyl i wyladowalam na stole operacyjnym z zagrozeniem zycia. nie widzial ciazy w pod koniec drugiego miesiaca. Koszmar!!!!!
Jak obserwowalam Twoje wypowiedzi to sama jestem zdziwona.Sledzialam Twoj watek jeszcze jak bylas w ciazy.Jakos chyba dwa dni nie czulas ruchow dziecka?
Dobrze, ze z nami jestes na forum..
Zastanawiam sie tez nad przyczyna Twojej tragedii.Dziecko bez wad, ostatni miesiac ciazy, mialas kontrole, nie moze byc tak, ze nie ma przyczyny...i ze nie znasz dopowiedzi na to pytanie.
To kolejny raz lekcewaza Ciebie lekarze....
Bo te pytania z Toba zostana jak ich nie rozwiazesz...jak sobie nie odpowiesz, ze to nie Twoja wina, ze to inna przyczyna..

_________________
Dzieki za wsparcie!!!!!!!!!!!!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: koszmarne
Post: śr kwie 16, 2008 3:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
Kochana, strasznie mi przykro.
Naprawdę strasznie strasznie strasznie mocno...

Rozumiem dokładnie przez co przechodzisz.

Trzymaj się jakoś - byle małymi kroczkami do przodu.

Ja tak sobie powtarzam codziennie.

Teraz się boję podwójnie, bo wczoraj zrobiłam test i jestem w ciąży - i się boję że wszystko może się powtórzyć...

Ale trzeba żyć dalej - bo w końcu nie żyjemy dla siebie - prawda?

Ściskam Cię Bardzo mocno.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 3:41 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
syla trzymam kochana za ciebie i dzidzie kciuki, teraz to sie musisz usmiechac bo masz pod sercem skarba...i dla niego musisz wytrzymac i nie patrzec na przeszlosc.... Trzymam kciuki, jesli Ty mozesz, czy inne kobitki to i ja dam rade...i tez bede miec dzidziusia niedlugo


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: płacz
Post: śr kwie 16, 2008 3:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
Ostatnio to mi się ciągle chce płakać.
Wczoraj poszłam na cmentarz i prosiłam mojego aniołka, żeby się opiekowała swoim rodzeństwem...

_________________
synek Jasio ur. 29-12-2004r
córeczka Małgosia ur. 13-01-2008, zm. 19-01-2008
córeczka Helenka ur. 16.12.2008r
synek Rysiu ur. 12-07-2010r


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 3:55 pm 

Rejestracja: śr wrz 06, 2006 6:09 pm
Posty: 489
Lokalizacja: Wrocław/Kraków
Gosia nie da sie nic napisać co podniesie Cie na duchu, ale sama wiesz że musisz to przetrzymać. Niedługo czerwiec i pewnie Bedziecie sie starać o maleństwo. na pewno wszytsko bedzie dobrze, bo musi być.
To jest straszne i nieuzasadnione co sie wydarzyło, ale przed Toba jest przyszłość. Trzymam kciuki aby wszytsko dobrze sie ułozyło.

Dziewczyny Jestescie bardzo, bardzo dzielne.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 4:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 07, 2008 11:27 am
Posty: 1050
Sylciu - moje gratulacje !!!!!!!!
To cudownie że nosisz małego skarbka pod sercem.
To wielkie szczęście i ciesz się każdą chwilą.
Teraz musisz być cały czas uśmiechnięta, bo wiesz że jak mamusia jest szczęsliwa to dzidziuś też sie cieszy w brzuszku ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 4:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 07, 2008 11:27 am
Posty: 1050
Gosiu zajrzyj na pw


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 16, 2008 4:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
gosiu... nie jestes winna smierci swojej coreczki...nie ma w tym zadnej twojej winy....gestoza jest grozna..owszem...ale jej skutkiem jest rzucawka....i to stanowi zagrozenie dla matki i tym samym dla dziecka...nie mialas rzucawki....nie przyczynilo sie to w zaden sposob do smierci twojej corenki....gdyby tak bylo to natychmiast miala bys wykonane cc...nie mialas objawow rzucawkowych
jezeli przyczyna bylo by jakies zatrucie to na pewno wyszlo by to w sekcji...nie maltretuj sie myslami co by bylo gdyby...to niczego nie zmieni a tylko pogorszy twoj stan psychiczny...chciala tego dziecka...czekalas na nie...kochalas je....to jest jedyna prawda :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: strach
Post: pt kwie 18, 2008 7:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
Kobitki, Śledzę teraz wątek grudnióweczek 2008 i wiecie co czuję się jak kosmitka.
Czuję się jak ciężko doświadczona przez życie stara kobieta.
Nie rozumiem dalej dlaczego takie rzeczy się dzieją i ciąglę się boje, że to dziecko też umrze - znowu przejdę ciążę, poród - i się dowiem, że "nie wiemy co jest Pani dziecku ale pewnie umrze".
Dziewczyny tam się cieszą robią plany, ja też taka byłam rok temu, do głowy mi nie przyszło, że spotka mnie tak trauma.
Strasznie się boję.
I robię się nerwowa.

_________________
synek Jasio ur. 29-12-2004r
córeczka Małgosia ur. 13-01-2008, zm. 19-01-2008
córeczka Helenka ur. 16.12.2008r
synek Rysiu ur. 12-07-2010r


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 19, 2008 10:45 am 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
Syla nie wolno ci sie denerwowac...wlasciwie to cie rozumiem, bo tez mozliwe ze bede w ciazy w czerwcu a nawet moze juz w maju...i jak dolacze do kobitek z danego miesiaca to tez bede czytac jakie to wspaniale byc w ciazy, rosnie malenstwo w srodku, rozwija sie, doradzamy sobie i sie wspieramy, planujemy zakupy.... A ja juz mam wszytsko, wanienke, kosmetyki, posciel, lozeczko, wozek, ubranka, kombinezon, buciki, skarpetki, kocyki, pieluchy jednorazowe i tetrowe, fotelik samochodowy, dokaldnie wszystko.... I ja strach bo boje sie stracic znowu....a one nie doswiadczyly tego i promienieja.... Ale z drugiej strony ich radosc moze udzielic sie nam...i moze to lepiej, bo nie bedziemy wracac to tematu smutnego tylko tez pisac ze kopie, robi fikolki i ze juz niedlugo bedzie mi w ramionach plakac i cyca ssac.... Takze syla badz dzielna, i nie wracaj do przeszlosci, bynajmniej na glos, wspominaj ale po cichu, w sobie.... A krzycz jak sie cieszysz :D

Nie dlugo dolacze do Ciebie.... Takze czekaj na mnie kochana


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: dzięki
Post: sob kwie 19, 2008 4:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 5:48 pm
Posty: 515
gochacicha czekam na Ciebie...

Dziękuję za to co napisałaś.

Mój mężuś ciągle też mi powtarza że nie mam się martwić - no bo i tak nie mamy wpływu na to co będzie, trzeba mieć nadzieję.

Tylko się strasznie boje. Bezsenne noce - śnią mi sią porodu, niemowlaki, koszmar...

Mam nadzieję że będzie lepiej.

_________________
synek Jasio ur. 29-12-2004r
córeczka Małgosia ur. 13-01-2008, zm. 19-01-2008
córeczka Helenka ur. 16.12.2008r
synek Rysiu ur. 12-07-2010r


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 20, 2008 11:25 am 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
kochana i tak bedzie.....bedzie dobrze... I maz twoj ma racje, trzeba miec nadzieje i wierzyc .... Buzka:*


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 21, 2008 8:19 am 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
Puszczam swiatelko dla mojej malej Marysi, dzis mija 2 miesiace jak jej nie ma....i bylaby wesolym dzieciatkiem (*)

KOchaAna Corci ...tesknimy za Tobaa :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 21, 2008 4:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 07, 2008 11:27 am
Posty: 1050
Światełko dla Marysi i mojej Oleńki (*)(*)
Też o tym myśle że 19 mineło 2 miesiące - to był mój dzień i mojej córeczki - bylam na cmentarzu i płakałam nad grobem mojego dzieciątka.

Akurat tego dnia byłam też w dużym markecie i zobaczyłam przepiękne maleństwo w foteliku samochodowym - powiedziałam tylko "boże jakie piękne dziecko".... i sie rozpłakałam.
Po raz pierwszy widok dziecka wywołał we mnie taki straszny żal.
A potem juz całą drogę do domu płakałam i wyobrażałam sobie że to mogło byc moje dziecko i że pewnie teraz już wyglądałoby podobie..... pęka mi serce...... a juz myslałam że jest lepiej.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 21, 2008 4:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 07, 2008 11:27 am
Posty: 1050
Ja już wróciłam do pracy i cały tydzień jakoś mi zleciał.
Pracy mam dużo i koleżanki w pracy wspaniałe - są ze mną, rozmawiają i wspierają.
Z jednej strony sie cieszę że już wróciłam do pracy, ale jest i ta gorsza strona - po powrocie raczej nie bede sie tak szybko jak wy dziewczyny mogła starać o kolejna dzidzię :(
Chciaż bardzo bym chciala.
Sylciu tak bardzo Ci zazdroszcze i cieszę sie razem z Tobą.

Cały czas zastanawiam się co by moi szefowie powiedzieli jakbym za 4 miesiące była znowu w ciąży... pomimo tego, że pracowałam przez cały czas aż do 8 miesiąca.
Teraz jednak wiem, ze napewno wcześniej skorzystałabym ze zwolnienia chorobowego żeby odpocząć przed porodem, nie narażać sie na stresy i przeziębienia.
Chciaż teraz wydaje mi sie, że nie ma to dla mnie aż takiego znaczenia co inni pomyślą. Ja chciałabym byc znowu szczęśliwa i cieszyć sie życiem.......i czekać na mojego maluszka....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 21, 2008 5:07 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
monika puszczam swiatelko dla Twej corci (*)


Wlasnie wrocilismy z cmentarza...dosypalam ziemi, przynioslam malej aniolka i kolorowego motylka, slicznie u niej, tak kolorowo od wiazanek...i zapalajac swieczki pomyslalam o waszych wszystkich dzieciatkach i o Was drogie mamy....

Monika, ja z jednej strony i chcialabym pracowac i nie chcialabym.... umowe mialam do dnia porodu, nie chcialam tam wracac....z roznych przyczyn (zle mi sie tam pracowalo)...teraz skonczyl mi sie macierzynski i poskladalam troche podan-papierow o parce, bylam na rozmowach, ale na razie nic...czekam dalej.... Jesli nie znajde nic, a teraz jestem na kuroniu, ...a myslimy o dziecku teraz, to jesli w maju lub w czerwcu zajde w ciaze, to prace sobie odpuszcze... Bo boje sie ze podejme prace np w innym miescie i zajde i strace malenstwo....np przez dojazdy...bo w moim miescie jest ciezko z robota dla ekonomisty... Maz dobzre zarabia, takze damy rade...Ale zobaczymy


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 21, 2008 5:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 07, 2008 11:27 am
Posty: 1050
Dziękuje Gosiaczku za (*) dla mojej córci.

Jakbym ja nie miała pracy to pewnie też bym sie szybko rehabilitowała i postarała o dzidzie. A potem szukała coś innego, jakby sie dzidzia troszke odchowała.
Zaraz po porodzie myślałam, że tak to dla kobiety jest wszystko ważne i praca i dom i dobre zarobki, ale jak straciłam Oleńke to myślałam, że dla niej zrezygnowałabym z tego wszystkiego - z pracy - poświęciłabym sie zupelnie jej wychowywaniu do kiku latek zanim pójdzie do przedszkola. Oddałabym jej całą siebie byle by tylko była szczęśliwa.

Jak masz taką możliwość to mąż niech pracuje a ty poodpoczywaj i do dzieła. Czekam w czerwcu na pomyślne wieści, a ponoć zaraz po ciąży kobieta jest bardzo płodna i szybko sie zachodzi (...nie wiem nie próbowałam...ale tak mówią).

Ja lubie swoją pracę i raczej na razie nie chciałabym z niej rezygnować, ale jeśli uczucia za 4 miesiące bedą silniejsze niż rozsądek i zapragnę dziecka, tak jak pragnełam córci to też sie postaram i potem poszukam sobie nowej pracy. A co, przecież ja nie mam dwoch lewych rąk i taki pracownikjak ja to teraz skarb. Sorki .... ale musiałam sie sama pochwalić bo nikt mnie nie chwali .... a nie ma ludzi niezastąpionych...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 21, 2008 5:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 07, 2008 11:27 am
Posty: 1050
Ja zasadziłam na grobku białe bratki w dwóch donicach i pięknie kwitną.
Musze jeszcze zamówić tablice, ale nie mam odwagi chyba jak na razie i jakoś oboje z meżem to odwlekamy....

Ja miałam umowę o prace do końca stycznia bo w mojej firmie tak kapią a pracuje tam 1,5 roku. Kolejna bedą musiali mi dać na stałe.
Przed przedłużeniem musiałam sie nasłuchać od kadrowej, ze miałam przez 2 lata nie zachodzić w ciąże,a pracuje ponad rok a już pół jestem w ciąży. Tylko głupia baba nie zwróciła uwagi że firma w związku z tym wcale nie ucierpiała bo byłam tylko 2 razy po tygodniu na zwolnieniu w związku z chorobą. Ale to taki obżydliwy typ człowieka.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn kwie 21, 2008 6:24 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 8:35 am
Posty: 2418
monika ja na l4 bylam od 4 miesiaca.... bo pracowalam w kadrach, ale firma zajmuje sie chemikaliami, i mi bylo niewskazane, i tak wtedy sie balam, ze uksztaltuje sie jakis potworek, ale byla zdrowa..... no coz....

Nam marzy sie domek, dlatego przydalby sie dodatkowy dochod, moj np dochod pokrywalby rate za kredyt... i tak mielismy dazyc zanim mala by podrosla... Ale sie zmienilo, w planach domek jest....... Powiem tak, moj maz chcial tylko jedne dziecko, bo chcial zyc dostatnie, domek+dziecko+my pracujacy+szczescie+wakacje...ale bzmialo to zbyt pieknie.... i zabrali najwieksze nam szczescie..nasza Marysie....

Teraz , moj R. juz w szpitalu, powiedzial mi ze zmienia zdanie i pragnie tyle dzieci ile Bog nam da.... Dlatego chcemy jak najszybciej zajsc i czekac na dzieciatko... bo wszytsko czeka na strychu. Poza tym mam 26 lat, doswaidczenie mam na kilku stanowiskach, wyksztalcenie wyzsze i praca nie ucieknie, a pozniej na dziecko mi zabraknie i odwagi i czasu... Jesli moj mezus tak bardzo chce jak ja, to co tu sie zastanawiac, pragne tylko.. Juz bym dzialala do "konca" tylko nie wiem czy moge, dowiem sie pojutrze po wizycie u gin.

Takze Monia, Ty doswiadczysz jeszcze bycia mama. Jestes mloda jak ja i zdrowa, wiec uda Wam sie, badz tylko gotowa...i kochajcie sie ile wlezie...A nasze aniolki beda nam kibicowac. Bo czekaja na nasze stany blogoslawione


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 485 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 25  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 27 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra