dariaat pisze:
Mój syn czteroletni poprosił o jakiegoś zwierzaka. Wpadłam na pomysł, żeby zacząć uczyć go odpowiedzialności? Mamy małe mieszkanie, ale posiadanie zwierzaka nas nie przeraża. Zastanawiałam się nad szynszylem lub psem, ale takim przyjaznym dla dzieci. Wiecie może jakie psy są przyjazne dla dzieci? Czy czterolatek nie jest przypadkiem za mały, żeby brać odpowiedzialność za zwierzątko? Na spacer z psem na pewno nie wyjdzie, ale może karmić, dbać o to, żeby miał wodę itd. Jak myślicie? Jest to dobre rozwiązanie? Przeważnie staram się uczyć syna samodzielności,a le czy nie przesadzam? Odpowiedzialność u czterolatka to jeszcze sprawa względna. Mój synek bardzo chce mieć zwierzaka. Ja za to nie mam pojęcia jaki będzie najlepszy. Zwierzątko nie jest zabawką, dlatego chcę mu w taki sposób to pokazać. Co myślicie na ten temat? Macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Jakie jest wasze zdanie? A może to ja jestem nadgorliwą mamą.
Odpowiedzialność u dzieci powinno kształtować się już od najmłodszych lat. Im wcześniej dzieci mają w domu swoje obowiązki i są za coś odpowiedzialne, tym łatwiej im uznać je za coś naturalnego w przyszłości. Do obowiązków małego dziecka może należy dbanie o porządek wokół siebie, pomoc w pracach domowych oraz właśnie opieka nad zwierzętami. Kształtowanie odpowiedzialności i poczucia obowiązku pomaga w przygotowaniu do szkoły i dorosłego życia. To prawda, że czterolatki szybko się nudzą nowymi rzeczami i prawdopodobnie po pewnym czasie opieka nad nowym zwierzęciem nie będzie już dla niego taką przyjemnością. Mimo to uważam, że warto, aby dziecko poznało na czym polega odpowiedzialność za coś lub kogoś ( nawet jeśli pozornie jest za małe, żeby to zrozumieć ) oraz, że dobre bądź złe wypełnianie obowiązków ma swoje konsekwencje. Wybór odpowiedniego zwierzęcia dla dziecka w takim wieku jest sprawą trudną. Należy pamiętać o wybraniu takiego, którym dziecko z łatwością się zajmie i nie będzie ono dla niego zagrożeniem. Decyzja ta musi być dobrze przemyślana, gdyż trzeba wziąć pod uwagę że podejmuje się ją na kilka, a nawet kilkanaście lat. Nie należy ulegać presji dziecka jeśli sami uznamy, że nie jesteśmy gotowi na poświęcenie, jakie wiąże się z opieką nad zwierzęciem.