Dzisiaj jest pt wrz 22, 2017 5:25 pm


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
Post: pn cze 23, 2014 4:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 29, 2010 3:06 pm
Posty: 8320
Lokalizacja: PL
Mam nadzieję że to odpowiedni dział :)

Liczę na pomoc i porady mam, które już ten temat mają za sobą :)

Jak starszak pytał to odpowiadaliśmy, ale powinniśmy już jakiś czas temu wziać obu na rozmowę i wyjaśnić co i jak bo jak sobie starszy poskładał te odpowiedzi w całość i dodał co sam wydedukował to mu wyszło że tata sika mamie nasionkami do pępka :wo: :lol: i musimy z tego jakoś wybrnąć :lol:

przede wszystkim pytanie do mam dziewczynek, jak u Was w domu, przepraszam bardzo mówi się na waginę ?

Bo o ile siusiak to siusiak i jest to jasne i logiczne o tyle jakoś nie możemy znaleźć odpowiedniego dla 6cio i 3latka określenia na tą częśc kobiecego ciała :lol:

bo poki co chlopcy mają siusiaki a dziewczynki ich nie mają, no ale CO mają ? :lol:


czekam na Wasze podpowiedzi :)

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: pn cze 23, 2014 9:32 pm 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 5:58 pm
Posty: 15075
To ja odpowiem nie na tę część, która kierowana jest do mam mających taką rozmowę za sobą, ale na tę, kierowaną do mam dziewczynek.
Moja dziewczynka waginę nazywa banalnie... waginą. Od czasu, gdy miała 1,5 roku wie, że chłopcy mają penisy, a dziewczynki waginy.
Uznałam, że tak będzie lepiej, bo jakoś nie umiałam sobie wyobrazić siebie, mówiącej jej za jakiś czas: od dziś jesteś już za duża na nazywanie swojej waginy jakośtam, masz więc u lekarza powiedzieć "wagina", bo tak się ten organ nazywa, a nauczyłam cię mówić jakośtam, bo mi wagina przez gardło przejść nie mogła.

Przyznam też, że młoda nie ma problemu z waginą czy penisem. Dla niej to słowo jak noga, ręka, plecy czy serce. Dzieci nie przykładają wagi do nomenklatury, o ile nie wywołuje ona u dorosłych zażenowania :wink: Słyszą nazwę i przyjmują ją jak coś najzwyczajniejszego na świecie.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt cze 24, 2014 12:29 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 29, 2010 3:06 pm
Posty: 8320
Lokalizacja: PL
OK, jednak z doświadczenia wiem że naukowe nazwy jak pochwa, wagina i penis czy członek przychodzą w wieku szkolnym z czasem i bez problemu a jednak wolałabym jakoś dopasować coś do siusiaka , bo skoro od 6ciu lat mówimy siusiak to jakoś wagina mi nie pasuje, zwłaszcza że ja sama tego określenia nie używam bo mi się zwyczajnie nie podoba :lol:


aaa a jeszcze kwestia tego, że jednak penis i wagina kojarzą mi się seksualnie i o ile powiedzmy mogę użyć takiej nomenklatury przy tłumaczeniu dzieciom, że kobieta ma waginę a mężczyzna pochwę itd o tyle nie wyobrażam sobie do córki powiedzieć " umyj waginę" , czy do synka "umyj penisa" bo to mi się kojarzy ściśle ze strefą erotyczną a ich narządy te funkcje zaczną spełniać dopiero za dłuższy czas,a póki co synek myje siusiaka, a córka to jednak nie wiem co będzie sobie myła :lol:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt cze 24, 2014 1:16 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 29, 2010 3:06 pm
Posty: 8320
Lokalizacja: PL
ha ha, właśnie dostrzegłam , że wkradł mi się "drobny" błąd i jak się okazuje mężczyzna ma pochwę :mrgreen: rzecz jasna chodziło o inne słowo na "p" , znaczy penisa ale coś mi się po drodze pomieszało :P

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr cze 25, 2014 9:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 3:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
wiec tak...
Michasia zaczeła zadawac pytania, jak tylko pojawił sie brzuch.
A skad sie wział ten dzidziuś w brzuszku? itd...
Wiec powiedziałam zgodnie z prawdą, może nie do końca, ale zarys ogolny ma.
Że mama i tata sie bardzo kochaja i śpią ze sobą i jak się mocno do siebie przytula to wtedy może sie pojawić dziecko ;) Mała wtedy niecałe 4 lata wiec takie wytłumaczenie póki co jakos ja zadowoliło.

Wagina... no nie, mi przez gardło nie przechodzi.
U nas jest "pipsiulka" albo uwaga!!!!! "kukurynka" :lol2: :lol2:
Nie pytajcie mnie skąd "kukurynka" bo nie mam pojęcia ;) Raz kiedyś siostrzeniec meża wypowiedział to słowo i jakoś tak mi się skojarzyło z waginą ;)
U nas sie juz tak utarło, ze nawet mąż tak na moją waginę mówi :oops: :oops: :oops:


siaasia no i pod wrazeniem jestem!!! 22 tydzien! Szok!!!!

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr cze 25, 2014 11:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 29, 2010 3:06 pm
Posty: 8320
Lokalizacja: PL
malgora - no ja tez jestem w szoku a mala tak nadaje po pęcherzu że miewam dość :lol:


ha ha kukurynka :lol: no my z meżem też mamy pieszczotliwe określenia ale na to bym nie wpadła :lol:

u mnie w domu mówiło się "kukuła" i nie wiem skąd , ale w gimnazjum miałam kolegę o takim nazwisku więc już to nie przejdzie :lol:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 26, 2014 12:20 am 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 4:57 pm
Posty: 4843
Lokalizacja: Gloucester (UK)
siaasia u nas wagina tez odpada... penis rowniez... rowniez kojarzy mi sie zbyt seksualnie, jak na ten wiek... a wiec laki maja "pipke"... penis to "pitok".. tak kiedys mawial moj siostrzeniec (wowczas maly jeszcze) i tak mi w glowie zostalo...
nigdy nie zapomne, jak zajmowalam sie wyzej wspomnianym dzis juz kawalerem... siedze na dywanie, ogladam z nim bajke... a i on nagle do mnie@ gocha, a ty masz pitoka? na co ja, dlugo nie zastanawiajac sie, odpowiadam: nie mam...
on jakze zdziwiony: nie masz pitoka? :shock:
ja: nie nie mam, a co?
on: nie, no bo wiesz, jakbys miala pitoka, to nie mozesz tak siedziec na podlodze bez poduszki bo ci pitok zmarznie :P

a wracajac do tematu "skad sie biora dzieci"... u nas hitem jest bajka (na pewno pamietacie) "bylo sobie zycie" i ta bajka "odwalila za mnie pol roboty"... wszystko pokazane w odpowiedni sposob, bez zbednych szczegolow, co, gdzie musi wejsc... ale wiedza, ze mama potrzebuje "piernik" (tak to nazywaja, pojecia nie mam czemu) od taty, bo on musi spotkac mamy jajko w brzuchu i wtedy moze zaczac rosnac w mamy brzuchu dzidzius...
tak wiec, niczego nieswiadome moje dzieci, codziennie prosza o dzidziusia i pytaja, czy tata mi w koncu ten piernik juz dal, czy nie...

_________________
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn lip 14, 2014 9:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 27, 2010 6:11 am
Posty: 7880
Lokalizacja: WLKP
A u nas wszystko zaczęło się pytaniem mojego 3-latka: "Mama, a dlaciego połknęłaś Jasia?.." :lol: :lol:
Oczywiście powiedziałam, że NIE POŁKNĘŁAM - więc dalej: "A skąd on tam się wziął w dziuśku?" :roll: :roll:


Jako że 3-latek jest za mały na dokładniejsze tłumaczenia, powiedziałam, że jak mama i tata się kochają i chcą mieć małego Brzdąca, to się przytulają, a potem w środku w brzuszku mamusi pojawia się maluteńka dzidzia - która rośnie, aż w końcu się rodzi.

A u nas są "pituś" i "pisia". :mrgreen:

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz wrz 14, 2014 10:05 pm 

Rejestracja: ndz wrz 15, 2013 3:57 pm
Posty: 932
dobry temat :D

moje dziecko juz za duze zeby jej sciemniac
oczywiscie najpierw byly opowiesci o tym ze mamusia i tatus sie przytulaja itd
ale jakis czas temu przy myciu ( myje sie sama a ja pilnowalam) zapytala mnie zwyczajnie po co jej " ta dziurka" bo nia sie nie sika
odpowiedzialam ze jest kobieta wiec w przyszlosci moze bedzie chciala miec dzieci i sluzy ona do tego zeby nasionko dostalo sie do srodka a potem do urodzenia dziecka
nie pytala dokladnie co, gdzie i jak wiec sie nie rozpedzalam za wiele z tlumaczeniami
ale jak urodzil sie maly to pomagajac mi przy jego kapaniu pytala a co to? wiec tez jej wyjasnilam. i pytanie a wszystkie chlopaki takie maja? a tata tez takie ma? :lol:
takze mielismy zywy model do ogarniecia tematu

przypomnialo mi sie jak jakies dwa lata temu miziam ja przed snem a ta z pytaniem " a gdzie chlopaki maja jaja" :wo: :shock:
opanowalam sie na szczesci i pytam przytomnie dlaczego pyta
okazalo sie ze slyszala na placu zabaw jak chlopaki sie bili i jeden mowi ze dostal w jaja i ze go bola i ona nie wie gdzie sa te jaja
delikatnie jej wytlumaczylam co mial na mysli kolega

a ja tez nie wyobrazam sobie mowic do dziecka idz umyj wagine....
ja mowie siusiak i piska albo kurka
chodz zna prawidlowe okreslenia

_________________
...nie ma stópki zbyt małej, by nie mogła zostawić śladu...
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: pn maja 22, 2017 3:06 pm 

Rejestracja: pn maja 22, 2017 2:43 pm
Posty: 9
Wagina i penis kojarzą się Wam seksualnie???!!! :shock: Nawet nie chcę sobie wyobrażać świntuszenia w Waszym wydaniu :P

Jak dla mnie to są pojęcia biologiczne, nie seksualne. A nawet jeśli, to w sumie co z tego? No i generalnie tłumacząc dziecku co i jak używałam właśnie tych nazw.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies