Dzisiaj jest pn wrz 25, 2017 10:43 pm


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: czw cze 06, 2013 5:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 3:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Hej

Macie może jakieś patenty na zachęcenie malca do samodzielnego sprzątania pokoju?

Bo mi opadają juz ręce... Nie skutkują prośby ni groźby, próba przekupstwa także na nic sie zdaje. Moja królewna nie chce sprzątać swoich zabawek i koniec.

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: czw cze 06, 2013 5:10 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
Moje dzieciaki zanim siądą przed wieczorynką mają zadanie posprzątania pokoju. Nie ma sprzątania, nie ma bajki :wink:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 06, 2013 5:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 3:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Próbowałam... nie ma bajek to nie ma bajek :(
Jedyne co na nia działa, to worek na smieci, ale wole tego unikać bo sa mega awantury, a i tak moje dziecię charakterne jest i sąsiedzi maja wiele powodów zeby dzwonić do prokuratury :lol:

Próbowałam sprzątania na czas, ustawiałam timer i jak nie było posprzatane w tym czasie to była jakas kara np. zakaz smakołyków przez cały dzień.

Nie wiem czego jeszcze próbowac.
Ogolnie nie ma takiej kary zeby zadziałała. Może jeszcze jest za mała na takie rzeczy? Już sama nie wiem co mam myslec.

Jestem konsekwentna w swoich postanowieniach i czasem udaje mi sie wyegzekwować porządek, jednak młoda sie zarzyga, zasmarka, zachrypnie i na końcu padnie wieczorem usmarkana po pachy na środku swojego pokoju wsród porozwalanych zabawek :roll: :roll:

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 06, 2013 6:33 pm 

Rejestracja: czw kwie 24, 2008 8:37 pm
Posty: 19319
malgora kurcze.. to ciężko doradzić. U nas własnie skuteczny okazał się worek na śmieci. Wystarczyło że wyjmowałam, a E pędziła jak oszalała by sprzątać. A i owszem początkowo były histerie, awantury, rzucanie na podłogę, tez się bałam, że ktoś po opiekę zadzwoni :lol: :lol:
Ale w końcu, po którymś tam razie wystarczyło tylko wstać i wspomnieć "oj chyba trzeba iść po worek" i sprzątanie odbywało się bez histerii. Teraz jest już zupełnie inaczej (bo to było z 2 lata temu). Zrobi bajzel - to śpi w bajzlu, warunek jeden: tak czy siak zabawki mają być sprzątnięte bo 2-3 razy w tygodniu wchodzę z odkurzaczem. Uprzedzam ją dzień wcześniej, np: jutro będę odkurzać i proponuję sprzątnąć zabawki chyba, że chcesz żeby je odkurzacz pochłonął albo worek pożarł :lol: :lol:
Bo właśnie, zakazy bajek, niejedzenia słodkiego i inne takie były nieskuteczne..

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 06, 2013 6:40 pm 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 5:58 pm
Posty: 15075
U mnie patenty są dwa:
- worek na śmieci - z tym, że zupełnie nie reagowaliśmy na jakiekolwiek fochy, dąsy, krzyki i awantury. Podziałało, w końcu ją olśniło, że zamiast marnować energię na fochy, lepiej się skupić na sprzątnięciu, czasem więc mówię: idę po worek/odkurzacz, a ona wtedy biegiem i prosi, żeby dać jej jeszcze chwilę, że posprząta
- zapłata - Nela wie, że sprzątanie jej zabawek, jest jej obowiązkiem. Wie, że każdy ma obowiązki, tato coś, mama coś, ona coś. I jeśli ma akurat focha i nie chce sprzątnąć mówię, że sprzątnę za nią, ale ona za moją pracę zapłaci. Jest w domu zasada, że w ciągu zwykłego dnia [tj. takiego normalnego, nieświątecznego, nieurodzinowego itp.] wolno jej po obiedzie zjeść 1 słodycz. Czeka więc na niego, jak na "dzienną porcję cukru". Jeśli mam za nią posprzątać, musi tę porcję oddać w ramach zapłaty. Wystarczyło, że 3 razy zapłaciła, a ja sprzątnęłam i zjadłam na jej oczach zapłatę i od tamtej pory płacić nie chce. Więc kiedy stawia opór proponuję swoje usługi :wink: i jest sprzątnięte w mig.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 06, 2013 6:51 pm 
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 02, 2006 2:00 pm
Posty: 12338
Lokalizacja: Mazury
Dla dziecka słowo posprzątać, to duże pojęcie. Trza to podzielić i stopniowo informować o co nam chodzi.Dla niej, to za dużo na raz informacji.
Ja swoją uczyłam tak:
Np Miśka proszę odłóż lalki do czerwonego pudełka, za chwile będzie twoja ulubiona bajka.
Potem, że ma odłożyć np: klocki do zielonego pudełka. Tak stopniowo aż zniknie bałagan. Chętniej zrobi jedna czynność niż informacje o kilku.
Dla niej, to za dużo "posprzątaj" i zwyczajnie się buntuje. To normalne zachowanie, tez bym się zbuntowała i buntowałam na takie duże hasła :)


Podam przykład dla dorosłego pracującego w komisie samochodowym.
Pracodawca każe nam umyć wszystkie samochody, działa to na nas jak płachta na byka. Inaczej reagujemy jak powie umyj ten samochód po lewej. Jak skończymy mówi nam, to teraz ten z prawej. Chętniej wtedy to robimy, niż myśląc o tym, że trza umyć aż 10 aut. Mam nadzieje, że wiesz o co mi chodzi.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 06, 2013 7:21 pm 

Rejestracja: czw kwie 24, 2008 8:37 pm
Posty: 19319
Fifi a coś w tym jest co piszesz :)

Wiele razy E prosiła mnie o pomoc, wówczas siadałam w jej pokoju i mówiłam: włóż klocki do różowego pudełka, lalkę do szafki, książeczkę na półkę. W moment uporała się z bałaganem, a moja wielka pochwała, że tak szybko sprzątnęła spowodowała piękny uśmiech, po czym dodała: "To daj mi proszę mamo teraz szmatkę to kurze zetrę" :shock: Szmatkę dostała, później podłogę chciała myć - więc umyła :) Ona ma takie fazy na sprzątanie, zwykle w momencie kiedy widzi mnie ze ścierka i odkurzaczem :)

Lady a Twój patent nr 2 tez spróbuje przy okazji wdrożyć w życie :) Spodobał mi się :)

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 06, 2013 7:25 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
fifolek ale to takie trochę robienie z dziecka głupolka :wink: Czynności wykonywane bez celu - nie wiadomo kiedy skończysz wymyślać kolejne rzeczy do posprzątania :wink: Warto uczyć dziecko po co wykonuje daną czynność 8)

U mnie na początku dobrze podziałało wspólne sprzątanie. Za każdym razem pomagałam coraz mniej. Obecnie wkraczam do akcji, jak jest już totalna dżuma z tym, że nie sprzątam sama - Lusia sprząta ze mną :) Ponadto wszystkie zabawki mają swoje szczególne miejsce - jest księżniczkowa szuflada, bajkowa półka, itp.

No i za postępy w porządkowaniu warto przewidzieć jakąś nagrodę 8)

lady zgadzam się z Tobą, że warto dzieci od małego wprowadzać w domowe obowiązki. Oczywiście stosownie do wieku :)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 06, 2013 7:51 pm 
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 02, 2006 2:00 pm
Posty: 12338
Lokalizacja: Mazury
Agacior każdy ma swoja metodę, ja tam nie dawałam nagrody za sprzątanie tylko chwaliłam.Patent lady pewnie sie przyda za niedługo jak zacznie sie dojrzewanie :lol:
A po co odkłada lalki, klocki? Po to by było czysto w pokoju, więc wie po co to robi. Samo "Posprzątaj" można powiedzieć starszemu dziecku, które już wie co to znaczy i o co chodzi. Maluchy dozuje się stopniowo bo co za dużo, to efekt buntu murowany. Ja mówiłam oczywiście, że sprzątamy ale od razu tłumaczyłam, że lalki do pudełka itd, Wiec hasło jest ale i informacja co ma zrobić najpierw, stopniowo i jak sie do tego zabrać. w ten sposób tłumaczyłam o co mi chodzi. Myślę, że jak stopniowo przyzwyczaimy do takich akcji, będzie to przyjemność a nie kara. Dziecku wejdzie w nawyk odkładanie zabawek po zabawie na swoje miejsce. U mnie przy najmniej się taka metoda sprawdziła.
Młoda sprząta bez problemu.był okres buntu, to był i worek na śmieci albo mówiłam, że sprzedam/oddam i nie będzie miała wcale, jak nie szanuje. Mało tego jak ma u siebie koleżanki i robi sie bałagan, to rzuca hasło że trza odłożyć, to czym sie nie bawią, bo pójdą do domu i ona zostanie z sajgonem sama :lol: Zanim koleżanki wyjdą prosi je o pomoc w sprzątaniu i ona jak idzie do nich tak samo odkłada, to czym sie bawiła.

Ja uczyłam, że jak skończy malować ma odłożyć kredki na miejsce i brać np puzzle, wtedy nie ma bałaganu.Jak zje, wypije to ma odnieść naczynia do kuchni. Jak zje cukierka, to papierek zanieść od razu do kosza. Wszystko ma swoje miejsce. Kucyki, lalki ubranka dla lalek maja swoje oddzielne pudełka, biżuteria i inne małe duperele tez. wszystko posortowane. tak łatwiej młodej utrzymać porządek.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 06, 2013 8:08 pm 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 5:58 pm
Posty: 15075
To ja tylko dopowiem, że u nas nie ma w tej chwili ogólnego "posprzątaj", [jakoś odpowiadając skupiłam się na metodzie, nie na słowach], ale i nie mówię jej: czarna lalka do żółtej szuflady, żółta do zielonej. Raczej: zbierz klocki z podłogi, pochowaj małe zabawki [też są specjalne miejsca na specjalne rzeczy, skrzynia na klocki, pudło na małe zabawki, półka na książki, koszyki na akcesoria do malowania i rysowania itd.]. Nie wydzielam pojedynczo, mówię co jest do zrobienia - powiedzmy 3-4 czynności jednorazowo. Nie chcę też siedzieć przy niej i dyktować: następna lalka znów do skrzyni, kolejna książka znów na półkę... Oczywiście, kiedy miała 1-1,5r. wyglądało to nieco inaczej.
Nela sprząta niemal odkąd zaczęła się bawić i początkowo było tak, jak mówi Agacior, sprzątałam z nią, żeby wiedziała jak to zrobić i o co w tym chodzi. Ale to było dawno, kiedy miała rok powiedzmy, kiedy się uczyła. Pozwalałam jej sprzątać [zlecałam sprzątanie], choć początkowo ona szła spać, a ja po niej poprawiałam, ale wyuczyła się i dziś z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że robi to lepiej i dokładniej niż jej ojciec :wink:
Często też rozdzielam zadania, żeby nie myślała, że tylko ona coś musi. Mówię, że idę gotować obiad/odkurzać/sprzątać kuchnię etc., a ona ma pozbierać czy poskładać.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 06, 2013 8:18 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
fifolek ja mówię posprzątaj do 5 latki i rozumie o co kaman :wink: Zaczyna sama - wpadamy na odbiór i ewentualnie dopowiadamy - klocki, lalki, itp 8)

Chodziło mi o to, że jak nie tłumaczysz dziecku po co robi, gdzie jest wyznaczone miejsce dla każdej zabawki, to ono rzeczywiście samo nigdy nie zaskoczy, bo będzie potrzebować mamy, żeby mu pokazała :wink:

lady dokładnie - każdy coś robi.

lady_in_red pisze:
choć początkowo ona szła spać, a ja po niej poprawiałam, ale wyuczyła się i dziś z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że robi to lepiej i dokładniej niż jej ojciec :wink:
.


LIKE :okk: :lol:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 06, 2013 9:14 pm 
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 02, 2006 2:00 pm
Posty: 12338
Lokalizacja: Mazury
Agacior 5 latek a 3 latek to wielka różnica :wink: Moja 4 latka też już wiedziała o co chodzi i wystarczyło samo hasło sprzątamy.ale taki 2-3 latek potrzebuje czasu i dla niego to na prawdę coś dużego. Jak sie zniechęci od początku, to potem ciężko będzie.

Wiadomo, że nie rozdrabniamy klocków na poszczególne kolory czy mówimy liczbę lalek itd najpierw pomagamy, potem coraz mniej i jakiś tam efekt jest.
No tak interpretujemy wszystko po swojemu ale generalnie o to samo nam chodzi :D

Dokładnie lady maluch robi inaczej, starszak i młodzież, wszystko dostosowane jest do wieku to logiczne.

Co innego jest gdy uczymy 6-7 latka a wcześniej robiliśmy, to za niego, to dopiero meksyk :wink:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 06, 2013 9:22 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
fif niom 8)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn cze 10, 2013 1:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 20, 2012 4:56 pm
Posty: 136
Dokładnie tak piszą dziewczyny, jeszcze ma czas żeby się nauczyć to raz, a dwa proste polecenia schowaj klocki do pudełka, a nie posprzątaj po zabawie... ;) no i lepiej dziła - zróbMY, posprzatajMY - SOLIDARNOŚĆ ;)

_________________
Słońce świeci jaśniej, gdy się maluch śmieje.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt cze 25, 2013 6:21 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 01, 2006 6:45 pm
Posty: 3401
Lokalizacja: z Warszawy
Moja w końcu załapała, że sprzątać u siebie (i po sobie w domu) po prostu trzeba i tyle, bo to jej obowiązek. Też było kiedys wspólne sprzątanie, ma pudła na różne tematyczne zabawki bo w życiu by nic potem nie znalazła, było straszenie, że przyjdzie odkurzacz noo-noo z teletubisów i wszystko wciągnie z podłogi, było że jak ma za dużo zabawek to oddamy innym dzieciom, było że nie będzie bajki/słodyczy itd. albo że za tydzień ładnego sprzątania będzie nagroda, była tablica ze słoneczkami i smutnymi buźkami... Najlepiej zaskoczyło jak miała fazę na oglądanie 'Pingwinów z madagaskaru' i trzeba było przed filmem uwinąć się ze sprzątaniem. A ostatnio dobrze działa wzór -o dziwo- Hani Humorek z książki-a dokładniej z tomiku jak H.H.ogłasza niepodległość. Nagle okazało się, że można rano pościelić samodzielnie łóżko :) pomijam jak ono wygląda ale nie jest porzucone bo kołdra za duża.
No i oczywiście doceniam każdy taki krok i mówię jaka już jest duża itd.

Jedyne co to nie ma odruchu sprzątania od razu :roll: "bo ja się tym jeszcze bawie/będę bawić" no i w efekcie wieczorem jest masakra. Czasem skutkuje przypominanie w ciągu dnia ale częściej mówi, ze gderam :P: to ja mówię, ze jak nie będzie powodu to nie będę gderać :P:

Za to chętnie by obrała ziemniaki albo powycierała kurze u mnie... rzeczy 'extra' są ciekawsze niż 'swój' bałagan ;)

hm.. nic nowego nie dopisałam poza wzorem bohatera z bajki ;)
do sprzątania trzeba chyba dorosnąć i tyle.

Pomijam fakt, że często znajduję zabawki wetknięte na szybko gdziekolwiek i papierki po cukierkach :twisted: i wzywam do poprawki :twisted:


I czekam kiedy nam wygarnie, że ja mogę nie miec siły posprzątać a tata od pół roku nie skończył remontu ;)
*ale ja mogę nie mieć siły po pracy albo w ciąży.
A Zuzia w magiczny sposób nagle traci siły albo boli ją głowa i brzuszek dokładnie w tej sekundzie jak słyszy że pora sprzątać.

O własnie- u nas sprawdza się jeszcze wcześniejsze uprzedzanie -jak przy wychodzeniu z placu zabaw- że za godzinę/potem pół godziny/ potem 15 minut ma być porządek. Wtedy nie przerywam nagle super zabawy tylko wie że za jakiś czas trzeba z zabawa wylądowac albo w zabawie poodkładać na miejsca.

_________________
aga

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz paź 06, 2013 3:03 pm 

Rejestracja: ndz wrz 29, 2013 7:25 pm
Posty: 8
proces sprzątania itp wymogów należy zacząć jak najwcześniej, my jesteśmy konsekwencji i dziecko wie co ma zrobić i nie ma przeproś, metody: jeśli nie posprzątasz nie bawimy się dalej/w co innego, nie ma bajki, nie wyjdziemy na spacer ... spakować w worek i 'wyrzucić/oddać dzieciom które będą dbały o zabawki', nie sprząta nie ma kupowania nowych zabawek te metody u mnie skutkowały;]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn paź 14, 2013 10:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 13, 2013 2:49 pm
Posty: 64
moja mama opowiadała mi, że najlepszy sposób miał mój dziadek. kupił dla mnie specjalną szufelkę do sprzątania i zabawki zgarnialiśmy wspólnie szuflą do pudła. ponoć pomogło :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lut 25, 2014 10:01 pm 

Rejestracja: wt lut 25, 2014 9:55 pm
Posty: 8
najlepszym sposobem uczenia dziecka jest dawanie mu przykladu, sprzataj sama i pokazuj jaka to fajna zabawa, maluch sie wkrotce dolaczy do Ciebie poprostu, mozesz tez dorzucic element zabawy np.cieplo-zimno, etc.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr mar 19, 2014 12:54 pm 

Rejestracja: wt lut 25, 2014 1:11 pm
Posty: 6
Ja zamiast kar stosuję nagrody, czyli jak posprzątają, to zawsze mnie wołają, żeby sprawdziła i zawsze chwalę jak jest za co, jak posprzątają mało dokładnie, to im o tym mówię, ale jak posprzątają dokładnie to rozpływam się w zachwytach i mówię, że jestem z nich dumna. Do tej pory jakoś to działa :-) Maluchy mają 3,5oraz5,5-zobaczymy, co będzie jak będą starsze... Wydaje mi się, że ważny jest też prYkład z góry, cYli jeśli widzą, że Ty sprzątasz, odkładasz zawsze na swoje miejsce, to będą widziały funkcjonujący wzorzec.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: śr cze 18, 2014 11:12 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt maja 30, 2014 2:40 pm
Posty: 12
Miałam podobny problem ze swoją siostrzenicą, ona nie tylko kategorycznie nie chciała sprzątać zabawek w pokoju, ale do tego odmawiała jakiegokolwiek sprzątania w przedszkolu...
Pomogła dopiero współpraca na linii poradnia - nauczyciel - mama. Z tego co pamiętam to skorzystaliśmy z usług poradni <link niedozwolony>- początkowo siostra zupełnie coś takiego wykluczała, jednak po konsultacji ze znajomymi zdecydowała się na parę spotkań i porad jak zachęcić dziecko do sprzątania :).


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies