Dzisiaj jest czw lis 23, 2017 2:55 pm


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: ndz sty 27, 2013 3:00 pm 

Rejestracja: pt wrz 21, 2012 3:43 pm
Posty: 124
Lokalizacja: prosto z serduszka
Mam problem z którym nie moge spobie poradzic.Mam siedmioletniego synka.Ostatnie kilka miesięcy nie da się z nim wytrzymać.Wszystko jest na nie..Nie będzie czytał, nie będzie pisał, nic mu sie nie che.Nie wykonuje poleceń, a jezeli już to z wielką obraza, albo płacze..Sto razy dziennie można mówić, Mateuszku posprzataj pokój bo się nie da wejść, albo Mateuszek zamykaj drzwi (mieszkamy w domku obecnie i po prostu od dołu do góry wiecznie pootwierane drzwi) Jak się rozbiera nie składa ubranek na swoje miesce, gdziue się rozbiera tak zostają..XZupełnie n ie wiem jak z nim rozmawiać,, kary nie zbyt pomagaja..Jesli mu powiem za karę proszę siedziec w pokoju i zakaz bajek, odpowie no i co?Albo płacze od razu..Pomóżcie mi bo nie wiem jak sobie z tym poradzić?Może wy też macie takie dzieciaki i macie na to jakis patent.. z Góry dziękuję


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: ndz sty 27, 2013 3:03 pm 
czerwona kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 15, 2013 5:30 pm
Posty: 296
Lokalizacja: Southend On Sea
Niech powie Ci dlaczego nie chce czegoś robić.
Może czas wprowadzić nagrody za wykonanie zadań. :)
Wtedy będzie miał motywację by robić.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz sty 27, 2013 3:32 pm 
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 02, 2006 2:00 pm
Posty: 12343
Lokalizacja: Mazury
Witaj

Dzieci buntowały się i buntują w każdym wieku. Każdy but ma jakąś przyczynę.
Trzeba dokładnie to przeanalizować.

To co napiszę ci się nie spodoba. ale wina przeważnie leży po stronie rodziców.
Dzieci nas naśladują są takimi naszymi lusterkami.

Nie wiem jak było wcześniej, kto sprzątał pokój zanim poszedł do szkoły? Jak wyglądały jego obowiązki i czy były wyciągane z tego konsekwencje.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sty 28, 2013 11:38 am 

Rejestracja: pt wrz 21, 2012 3:43 pm
Posty: 124
Lokalizacja: prosto z serduszka
fifolek13 - POwiem szczerze ze to ja za niego wszystko robiłam, bo Mateuszek maly jeszcze co to dopiero chłopczyk do przedzskola chodzi, no i teraz kiedy wprowadzam mu obowiazki to jest wszystko na nie..chodz powiem szczerze ze coraz lepiej jest ze sprzataniem. najgorsze jest to ze nie slucha uwaznie co sie do niego mowi jakis rozkojarzony jest. No i nie potrafi znaleźć cobie zajęcia, tylko mama i mama. :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sty 28, 2013 11:56 am 
czerwona kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 15, 2013 5:30 pm
Posty: 296
Lokalizacja: Southend On Sea
Mogłaś od małego robić tak, ze Ci pomagał w sprzątaniu, ja mojej córce tylko pomagałam. Ona miała sprzątać. Mając 2 latka sama wrzucała zabawki do skrzyni a ja jej podawałam.

Buntuje się bo wczesniej tego nie było.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sty 28, 2013 12:02 pm 
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 02, 2006 2:00 pm
Posty: 12343
Lokalizacja: Mazury
No i masz odpowiedź na swoje pytanie.
Wymagamy od dziecka czegoś czego wcześniej nie było. Więc nie ma się co dziwić że mu sie to nie podoba i nie chce tego robić. Warto od małego uczyć po wspólnej zabawie odkładania rzeczy na miejsce.
Po za tym dla dziecka posprzątaj pokój to wielkie słowa. Ono nie wie co to znaczy. Trzeba mu to wytłumaczyć po woli, stopniowo. Że samochodziki odkładamy do niebieskiego pudełka, roboty do zielonego a książki mają miejsce na półce.
Dzieci lubią jasne proste komunikaty.
Gdy sie do dziecka mówi trzeba nawiązać kontakt wzrokowy. Jak będziesz mu krzyczeć z drugiego pokoju odrób lekce to nic nie da.

Polecam książkę "Jak mówić żeby dzieci nas słuchały Jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły" Adele Faber Elaine Mazlish
jest jeszcze kilka tytułów tych autorek np "Wyzwolenie rodzice Wyzwolone dzieci"

Po przeczytaniu książki zdasz sobie sprawę gdzie popełniłaś błędy i jak je powoli naprawić. Dlatego najpierw trzeba zacząć od siebie. Przeanalizować swoje dzieciństwo, to co nam sie nie podobało w wychowaniu rodziców.
Często nieświadomie naśladujemy wzorce rodziców (i te pozytywne ii te negatywne)

co do braku koncentracji to tez trzeba z dzieckiem popracować.
Poszedł do szkoły i nagle wymagane jest od niego duzo więcej. Wcześniej był traktowany jak dziecko a teraz wymagania jak od nastolatka.

chodził synek jeszcze przed zerówka do przedszkola? Czy tylko zerówka i od razu do szkoły?

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt sty 29, 2013 11:42 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 9:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Do tego, co napisała fifolek, dodam jeszcze, że... musisz pamiętać, że Twoje dziecko jest DZIECKIEM :)
Pamiętam, jak to było z obowiązkami, kiedy ja byłam dzieckiem. Nie chciało mi się... Bajki chciałam oglądać, a mama mi kazała robić sobotnie porządki. A tam Walt Disney Przedstawia. Sprzątałam tylko i wyłącznie ze strachu. Nie chciałabym, żeby moje dzieci miały tak samo.
Ale jakiś sposób trzeba znaleźć. Myślę, że książki, które podsuwa fifolek, warte są uwagi. Aż się chyba sama za nimi zakręcę. W każdym razie dziecku trzeba przypominać... zgaś, zamknij, podnieś, odłóż. Ja wiem, bo sama mam 7-latka. Rozbiera się i ciepie ciuchy tam, gdzie stoi. Pytam, czy to moje nowe ścierki do podłogi, reflektuje się i zabiera, wynosi do prania. Światło w łazience się świeci. Kto był ostatnio? Ręka do góry. Trzeba wrócić, zgasić. Nawet się czasem zdarza, że to ktoś dorosły zapomniał. Sprzątanie w pokoju? Ja wiem, że bez wskazówek czy pomocy to u mnie chłopcy posprzątają do szafy. Nie leży nic na podłodze? No, zgadza się. Cóż z tego, że otworzę szafę i wszystko na mnie wyskoczy? Jeśli chcę, żeby było porządnie, muszę pomóc, czasem palcem pokazać, i - tak jak fifi mówi - opowiedzieć w szczegółach, co to ma być, to sprzątanie, że klocki tu, że gazety tam.
Mówisz, że dzieciak rozkojarzony. A kiedyś był inny i teraz taki zaczął być, czy zawsze miał problem z koncentracją? Mój syn jest rozkojarzony, ma problemy ze skoncentrowaniem się dłużej na jakiejś czynności, jest to dodatkowym problemem przy odrabianiu lekcji. Ale wiem, że on taki po prostu jest. Staram się stworzyć mu warunki, które zminimalizują szkody.
Ale wiesz co? :) Mimo tego, że jest rozkojarzony, dobrze sobie radzi. Mimo że wiecznie mu się nie chce pisać, to pisze coraz ładniej (choć wciąż można powiedzieć, że bazgrze, ale już mniej niż na początku nauki). Mimo że można się przejechać na jego samochodzie zostawionym gdzieś pod łazienką, to pomaga w ścieraniu kurzy czy wyjmowaniu naczyń ze zmywarki. Chwalę go. Rozmawiam z nim, że bez jego pomocy to ja będę pół dnia sprzątać.
Nie ma sielanki, bo wkurzam się, muszę pokrzyczeć, różnie jest. Ale mam z tyłu głowy, że mieszkam z dziećmi a nie z dwójką dorosłych, odpowiedzialnych ludzi. Choć powiem Ci szczerze, że jak startowałam w dorosłe życie i wynajmowałam duży dom z bratem, kuzynką i kilkoma znajomymi, to było gorzej niż z dziećmi. Gary w zlewie, burdel w łazience i często nie dawali spać.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt sty 29, 2013 12:21 pm 
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 02, 2006 2:00 pm
Posty: 12343
Lokalizacja: Mazury
Xez Dobrze napisane.
Książki są na prawdę fajne. Dają do myślenia. Jest jeszcze książka z tej samej serii "rodzeństwo bez rywalizacji" (tej akurat nie mam). W sumie jest ich pięć.

Ja nawet niektóre metody na chłopie wypróbowałam :lol:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt sty 29, 2013 12:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 28, 2007 12:03 pm
Posty: 13908
Lokalizacja: ze stolicy
Może za mało czasu mu poświęcasz, może jesteś przy nim za nerwowa ? Może za dużo pracujesz ?
Może zacznij z nim rozmawiać nie o nauce, szkole ale o jego zainteresowaniach, życiu i ostatniej fajnej grze na komputer ? Może próbuje zwrócić na siebie uwagę ? Może zastanów się co ostatnio robiliście wspólnie ? Moja 11 latka przechodziła przez różne okresy buntu, u nas zawsze pomagała rozmowa, wspólnie spędzony czas. Buziak na dobranoc też potrafił świetnie nam pomóc w buncie :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr sty 30, 2013 1:29 pm 

Rejestracja: pt wrz 21, 2012 3:43 pm
Posty: 124
Lokalizacja: prosto z serduszka
kochane1
fifolek13 - na pewno przeczytam ksiażki dziękuje za tytułki. synus chjodził do przedszkola no i do zerówki..dziewczęta wiem że on jest jeszcze dzieciakiem wiem że zaczęła się szkoła i za duzo na niego spadło. ale dam przykład maż mówi do niego mateuszku zadzwoń do dziadka i zaproś go na jasęła na dzień babci i dziadka na godzine 16;45 - dzwoni mati i mówi ; dziadek przyjdziesz do nas...a zaraz do szkoly na 10.. nie słucha co się do niego mówi, nawet na rozmowie się nie skupi.ja co prawda jestem nerwowa to fakt..ale naprawde duzó spedzam z nim czasu bo nie pracuje..jestem z dzieciakami w domku..chodzimy na spacery, ogladamy razem bajki, czytamy, odrabiam z nim zadania, chodze z nim na treningi, na ślizgawki, jezdze na rowerze, układamy puzzle itp.. ale czasem tez chce sobie usiąść w sypialni na oł godzinki i poczytac ksiażkę, nie da się bo on zaraz za mną leci..na pole nie wyjdzie sam..do kolegi nie pójdzie..chyba, że juz po niego przyjdzie.jeśłi chodzi o sprzatanie..to ostatnio wygląda to tak, że weźmie się w sobote za odkorzanie wycieranie kurzy, zaraz robi co innego potem znowu mówie mateuszku ale miales poukladac ksiażeczki na ołce..kiedy on zajmuje sie budowaniem klocków..napisalam kartki na drzwiach tak na jego wysokosci zamykaj drzwi..za każdą rzecz która zrobi dobrze, poprawnie chwalę go..poczytam te książki, myślę, że po tym odpowiem sobie na moje pytania, i że bedzie wporzadku, lub chociaż trochę sie poprawi.dzięki dziewczyny :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr sty 30, 2013 1:31 pm 

Rejestracja: pt wrz 21, 2012 3:43 pm
Posty: 124
Lokalizacja: prosto z serduszka
mamucha_martucha buziak na dobranoc do podstawa ;0 czytanie bajeczek też.. myślę, że staram się aktywnie spędzać czas z moimi szkrabami :P wiadomo, że córce nieco wieczej czasu musze poświęcić siłą rzeczy..ale naprawde jest dość troche takich sytuacji gdzie biore ja lub maz syna i idziemy do restauracji na pizze itp itp


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr sty 30, 2013 2:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 9:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Jurtyna, gdy chcesz mieć czas dla siebie, a młody idzie za Tobą, wytłumacz mu, że chcesz pobyć sama. Dzieci same nie zdobędą wiedzy na temat zasad życia w społeczeństwie, w rodzinie. Trzeba im mówić, wpajać.
Mam wrażenie, że za dużo od syna wymagasz... Dziecko, któremu nie trzeba przypominać, powtarzać, to ewenement. Podczas sprzątania pojawia się mnóstwo okazji do zabawy, pojawiają się pomysły, dlatego dziecko natychmiast chce je realizować. Trzeba więc co chwilę przypominać, jaki dziecko ma cel na tę chwilę. Ojej, jak moi dzwonią z życzeniami, to się dziadek czy inna babcia muszą upomnieć, bo chłopcy zapominają, po co dzwonili. I nie uważam, że to niesubordynacja albo jakiś niepożądany objaw. Owszem, wkurza mnie to, ale ostatecznie mam świadomość, że to kwestia wieku.

Nie wiem, jak bardzo różnicie się charakterami, Ty i Twój syn. Ja mam o tyle łatwiej, że pewne cechy mamy bardzo podobne. Też mam deficyt uwagi, przerywam coś, robię coś innego, przypominam sobie później, że czegoś nie skończyłam. Bywa, że mi się po prostu nie chce i się muszę zmuszać, żeby coś zrobić. Jak sobie do tego dodam jeszcze te 7 lat mojego dziecka, to po prostu go rozumiem.

Żeby zacząć z dzieckiem pracować, trzeba je najpierw zaakceptować, przyjąć, że jest jakieś, że ma prawo do własnego charakteru, wad i zalet. Pomyśl, co by było, gdyby Tobie ktoś powiedział "nie bądź "taka"". Nie zmieniłabyś się w mgnieniu oka tylko dlatego, że ktoś tego od Ciebie wymaga. Natomiast gdyby powiedział "postaraj się robić to lepiej" i okazałby zrozumienie i wsparcie, postarałabyś się.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr sty 30, 2013 2:44 pm 
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 02, 2006 2:00 pm
Posty: 12343
Lokalizacja: Mazury
xez fantastycznie to napisałaś.
Dodam tylko tyle. A ile razy trza przypominać swojemu dorosłemu partnerowi, mężowi, to co się mówiło i prosiło 30 minut wcześniej. Po godzinie, dwóch :lol:
a czego wymagać od siedmiolatka.

Jurtyna dużo poświęcasz czasu na to wszystko,fajnie. Ale brakuje tu samodzielności w tym wszystkim. On robi wszystko ale z twoją pomocą a bez ciebie już nie. Bo się do tego przyzwyczaił, że zawsze wszędzie jest mama. Teraz mama wymaga czegoś czego nie miał szansy nauczyć się wcześniej sam.
Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi. Jak zaopatrzysz się w książki będziesz wiedziała.
W przedszkolu pewnie jest inaczej bo tam od samego początku są określone granic, zasady, reguły.
To że mu przypominasz to dobrze, może zaowocuje to na przyszłość.
Musicie sobie ustalić pewne granice.
Tak jak xez pisze trza zaakceptować swoje dziecko z wadami i zaletami. Nikt nie jest idealny i my tez popełniamy błędy. Zacznij od siebie, uda się. Powodzenia

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sty 31, 2013 12:10 pm 

Rejestracja: pt wrz 21, 2012 3:43 pm
Posty: 124
Lokalizacja: prosto z serduszka
DZIEKUJE DZIĘKUJE DZIĘKUJĘ - Pięknie to napisałyście :) Obiecuję, że przeczytam ksiażki..chciałabym kupić jakies szukam własnie na netku może nie koniecznie nowe :) Mam nadzieję, że się uda i że będzie wszystko dobrze :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sty 31, 2013 3:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 9:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Powodzenia. Trzymam kciuki! :)

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 01, 2013 2:14 pm 

Rejestracja: pt wrz 21, 2012 3:43 pm
Posty: 124
Lokalizacja: prosto z serduszka
:wink: nie dziekuję żeby nie zapeszyc hihi


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz lut 03, 2013 11:43 am 

Rejestracja: pt wrz 21, 2012 3:43 pm
Posty: 124
Lokalizacja: prosto z serduszka
mam jeszcze jedno pytanko - a jak radzić sobie z taką sprawa jak mianowicie - moj synek ma "dwuch tatusisiów" biologicznego z którym uczymuje kontakty..i mojego obecnego partnera..Mam córcię dwu letnią która do mojego obecnego partnera mówi tatuś bo jest jej tatusiem, a mój starszy synek wujek..No i teraz jest proble bo córa tez tak zaczęła mówić do taty..Poplatane to troszkę..


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz lut 03, 2013 2:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 9:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Poprawiaj małą. Ona nie zna znaczenia słów. Dla niej to logiczne. Syn mówi na Ciebie "mama", na jej tatę "wujek", a ona uczy się przez proste, logiczne naśladownictwo :) Poprawiaj, kiedy powie "wujek", powiedz, "nie, to tata". Z czasem będziesz mogła jej wytłumaczyć, dlaczego dla jej brata tata jest wujkiem. Poprawiaj, poprawiaj, poprawiaj. I na spokojnie :)

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz lut 03, 2013 9:52 pm 

Rejestracja: pt wrz 21, 2012 3:43 pm
Posty: 124
Lokalizacja: prosto z serduszka
Xezbeth Dziękuje.
a powiedz mi jeszcze jak później to tłumaczyć..po prostu tak jaka jest prawda?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: ndz lut 03, 2013 10:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 9:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Oczywiście. To nie jest żadna straszna prawda. Powiedziałabym, że całkiem zwykła ;) Jak to, że mama jest kobietą, tata jest mężczyzną, braciszek ma innego tatę... Dzieci to też ludzie. Nie wolno ich okłamywać :) Nie wybaczają kłamstwa.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies