Dzisiaj jest sob wrz 23, 2017 11:35 pm


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: czw mar 15, 2012 9:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 19, 2007 11:29 am
Posty: 545
Lokalizacja: Leżajsk
A wiec tak. Moja Daria często przezywa okres buntu, w mądrych artykułach czytalam juz o buncie malucha, buncie dwulatka, buncie trzylatka-wszystko niby normalne dla jej wieku. Teraz przechodzi bunt czterolatka -ponoć tez normalne, no ale ileż lat może trwać taki bunt?? Dla mnie to niepokojące ze moje własne dziecko mnie bije gdy jej nie dam to czego chce, ze dostaje ataków histerii. Wcześniej tłumaczyłam sobie to tym ze pewnie to przez wtrącanie sie dziadków, bo jak dostawała ataków histerii to przybiegali babcia z dziadkiem wyrywali mi ja i pocieszali u siebie w pokoju. Jednak i ich cierpliwość się już skończyła, już wiedza ze ja się nad dzieckiem nie znęcam i przestali się wtrącać. No ale co teraz?? Jak ja mam reagować?? Staram sie na histerie nie reagować wcale, jak mowie ze czegoś nie wolno konsekwentnie się tego trzymam do samego końca. Zapisalam ja do przedszkola początkiem września, myślałam ze jak ja odizoluje od nadopiekuńczych dziadków i dam miedzy dzieci to coś sie zmieni. W przedszkolu Daria jest grzeczna, ale jak wraca daje nam popalić. Ignoruje co ja do niej mowie, a ja tracę cierpliwość.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw mar 15, 2012 4:39 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: czw mar 08, 2012 5:26 pm
Posty: 64
Lokalizacja: Brzesko
wg mnie to chyba taki bunt przechodzi dopiero chwile w szkole a pozniej znowu bunt nastolatki. Ja mam synka 4 letniego cos strasznego , ale jak widzi ze przez to nic nie osiagnie a nawet traci to pozniej przez jakis czas jest grzeczny.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob mar 17, 2012 10:50 am 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Dobre pytanie :lol: Nie wiem czy to Cię¨ pocieszy, ale zawsze jakiś bunt będzie... 5.6.7.8.... 20 latka. To chyba ta ciemna strona tego dobrego :wink:
To chyba kwestia ,że młody człowiek, sobie miejsce "uklepuje" w rodzinie, sprawdza ile może i czego się spodziewać. No i tu pole do popisu mają rodzice,żeby temu młodemu człowiekowi ustalić granice, coś wpioć, na coś pozwalać i td.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lip 06, 2012 2:21 pm 

Rejestracja: pt lip 06, 2012 11:17 am
Posty: 30
szaruga82 pisze:
A wiec tak. Moja Daria często przezywa okres buntu, w mądrych artykułach czytalam juz o buncie malucha, buncie dwulatka, buncie trzylatka-wszystko niby normalne dla jej wieku. Teraz przechodzi bunt czterolatka -ponoć tez normalne, no ale ileż lat może trwać taki bunt?? Dla mnie to niepokojące ze moje własne dziecko mnie bije gdy jej nie dam to czego chce, ze dostaje ataków histerii. Wcześniej tłumaczyłam sobie to tym ze pewnie to przez wtrącanie sie dziadków, bo jak dostawała ataków histerii to przybiegali babcia z dziadkiem wyrywali mi ja i pocieszali u siebie w pokoju. Jednak i ich cierpliwość się już skończyła, już wiedza ze ja się nad dzieckiem nie znęcam i przestali się wtrącać. No ale co teraz?? Jak ja mam reagować?? Staram sie na histerie nie reagować wcale, jak mowie ze czegoś nie wolno konsekwentnie się tego trzymam do samego końca. Zapisalam ja do przedszkola początkiem września, myślałam ze jak ja odizoluje od nadopiekuńczych dziadków i dam miedzy dzieci to coś sie zmieni. W przedszkolu Daria jest grzeczna, ale jak wraca daje nam popalić. Ignoruje co ja do niej mowie, a ja tracę cierpliwość.


Możliwe, że Twoja córka jest z natury buntowniczką, dlatego trudno ją poskromić i nauczyć pewnych zasad. Podstawowa zasada to nieuleganie histeriom, ustalenie pewnych zasad i trzymanie się ich, tak żeby córka wiedziała co jej wolno a co nie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 11, 2012 6:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 11, 2012 3:29 pm
Posty: 139
Lokalizacja: Wrocław
A mnie sie wydaje ze to nie tak zwany "bunt" tylko poprostu etapy dojrzewania naszych dzieci, kazde dziecko jest inne i na swoj sposob te emocje wyzwala, :)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 24, 2012 3:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 4:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
Własnie chciałam napisać..bunt to przynajmniej do 18 będziemy miały:lol:
Ale z drugiej strony - dziecko musi się nauczyć jakoś wyrażać własne zdanie i chyba lepiej żeby je miało niż przyjmowało wszystko to co mówią :twisted:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2012 11:21 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 09, 2010 9:11 pm
Posty: 583
Lokalizacja: Jelonka
ja mam w domu takiego dwulatka i dziewczyny porodzcie mi coś. W sumie jest bardzo grzecznym dzickiem- naprawdę jest usłuszny.

Problem pojawił sie w sumie dwa razy- raz jak szlismy spać i młody nie chciał za chiny ludowe sie położyć i tak się rozhisteryzował, że nie mogłam go uspokoić. Wił mi sie jak żmijka. Jakby w jakiś amok wpadł- nawet nie patrzył czy coś sobie może zrobić- rzucał się na łóżko i piszczał i ani nie dał się przytulić.Pomógł dopiero krzyk z mojej strony i z żalu usnął ale myślałam, że mi serce pęknie

Drugi raz taki mieliśmy u dziadków jak też już przed pójściem spać malutki zobaczył na szafie spinacze i wiadziałam, że jak mu dam to będzie po spaniu. Nie dostał i mieliśmy powtórke z rozrywki :evil:

poradzcie jak mam na to reagować ? sam sie nie uspokoi a ja nie wiem...przytulac go?krzyknąc -doprowadzic do porządku (tylko to do tej pory zadziałało). Boję się, że sytuacja może sie powtórzyć :roll:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2012 1:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 4:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
Ja mogę teoretyzować tylko bo moja cierpliwość też ma swoje granice i często zdarza mi się niestety krzyknąć, mimo że wiem, że się nie powinno :oops: Z synem skutkowało czasami po prostu siedzenie koło niego i albo mówienie po cichu i spokojnie albo samo siedzenie - tylko u nas takie coś mogło trwać i dwie trzy godziny.Wydaje mi się, ze dwulatek jest za mały żeby go samego zostawić - teraz z Adrianem tak robię żeby nie krzyczeć - wychodzę z pokoju on histeryzuje u siebie a ja się opanowuję gdzie indziej. Przy dwulatku raczej bym siedziała.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2012 5:11 pm 
czerwona kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 22, 2012 3:56 pm
Posty: 576
Lokalizacja: z dolnegośląska
U mnie bunt trwa od urodzenia po dziś dzien jak u jednego tak i u drugiego...każde jest uparte, zawsze musi postawić na swoim...co tu dużo mówić. Oby to jednak minęło bo nie wiem jak wytrzymam ze zbuntowanymi nastolatkami :lol:

marysia87 u mnie mówienie po cichu i proszenie jest kompletnie lekceważone, nawet mam wrażenie, że tego moje dzieci nie słyszą. Pomaga tylko podniesiony głos lub krzyk. Niestety inaczej nie ma żadnych efektów.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 03, 2012 6:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 09, 2010 9:11 pm
Posty: 583
Lokalizacja: Jelonka
własnie tez mi się wydaje, że zostawic to go raczej nie mogę, więc takiego wyjącego i rozgoryczonego doprowadzam do porzadku podniesionym głosem. Wiadomo, że nie dre sie jak oszalała ale zawsze to jest jakaś forma agresji taki podniesiony ton :evil:
No ale inaczej sie nie da i marysia ja też mam granice cierpliwości a jak :wink: nie musisz się wstydzić, że tylko Ty.. :wink:
Na co dzień jest złote dziecko. Od urodzenia mamy wpajane "nie to nie!" i nie ma , że jednak może tak....
Jak mu powiem, że ma tak nie robić to ma tak nie robić i już. Ogólnie nie mam żadnego problemu tylko te dwa razy takie były, że nie wiadziełam co zrobić :roll:
Może na razie to dwa razy bo dopiero dorasta do dwulatka i buntu :shock: :D

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 11, 2012 7:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 12, 2012 10:46 pm
Posty: 502
Ja bunt przechodzę już 13 lat,więc chyba nie pocieszę. Teraz mam razy dwa,więc jest ciekawie :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 19, 2012 12:01 pm 

Rejestracja: czw lis 15, 2012 4:14 pm
Posty: 4
Bunt u dzieci jest bardzo naturalnym zjawiskiem w szczególności u dwulatków , zwróćcie np. uwagę. Podczas zabawy z innymi dziećmi jeśli mają te same rzeczy mogą się nimi dzielić, wystarczy że będzie na stole tylko jedna rzecz i od razu zaczynają się kłócić i bić. Ważne żeby rodzic nie dał sobie dziecku wejść na głowę, bo wtedy przyzwyczai się do tego że krzykiem załatwi wszystko. Proponuję w miejscach publicznych wykazać się spokojem nie ulegać emocjom i gapieniu się ludzi. Jeśli nauczycie dziecko, że histerią nic nie osiągną wtedy przestaną to wykorzystywać. Jeśli zaś histerie są wg. Was za częste proponuję udać się do poradni ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt mar 12, 2013 1:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 03, 2010 9:17 am
Posty: 4676
Bunt u dzieci w tym wieku jest sprawą normalną, to nie jest nic dziwnego, normalny, prawidłowy etap w rozwoju. Są dzieci które buntują się używając swłowa "nie" a są takie co krzyczą, tupią, wrzeszczą. Jedne uspokoją się w 5 minut inne w 45 minut, jedne potrzebują prztulenia do uspokojenia a inne wręcz przeciwnie. Na moją buntująca się córeczkę działa absolutny brak zainteresowania z mojej strony jej krzykiem lub odwrócenie uwagi, zajęcie czymś innym, zagadanie. Gdy tylko podchodzę aby ją przytulić jest gorzej, mała jak sama zdecyduje to przyjdzie. Najważniejsze to nie zlościć się na malucha gdy ten się buntuje bo to nic nie da a pogorszy sytuację. Mówić (jak dziecko nie protestuje aby do niego mówić ;)) spokojnym łagodnym głosem. Tzw bunt "dwu latka" trwa długo, dzieci przechodzą róznie fazy, bo buńcie "dwu latka" są inne "bunty"- dzieci do ok 6-7 roku są bardzo emocjonalne i nie potrafią zapanować nad emocjami. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Moja już teraz 6,5 latka w okresie swojego buntu dała mi ostro w kość, jej wrzaski nie raz trwaly ok 1,5 godziny zanim doszła do siebie...Teraz już jest dobrze, ale czasami zdażają się napady furii, jednak bardzo rzadko, widać że nauczyła się w jakimś stopniu panować nad emocjami. Młodsza uspokaja się bardzo szybko, ale musi zrobić to sama. Jednak młodsza córka dopiero wchodzi w ten bardzo burzliwy okres ;)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt mar 22, 2013 2:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 13, 2013 2:49 pm
Posty: 64
no właśnie.. ja też czasem ręce załamuję, bo po tych wszystkich mądrych lekturach, siedziała, próbowałam tulić, uspokajać.. nic a nic. tylko brak reakcji pomaga. natomiast kłopot jest raczej z mężem, który kompletnie traci cierpliwość.. a to nakręca awanturę. opanowanie własne - to podstawa.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt mar 26, 2013 2:02 pm 

Rejestracja: czw mar 21, 2013 3:40 pm
Posty: 11
Dokładnie sama wiem to po sobie - jak krzyczałam, płakałam to to samo udzielało się dziecku, jak zachowywałam równowagę i spokój i nie zwracałam na niego uwagi to się uspokajał. Pamiętajcie, żebyście się dziecku nie dali wychować!

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt kwie 26, 2013 4:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 27, 2010 6:11 am
Posty: 7880
Lokalizacja: WLKP
Ja uważam, że najważniejsze, to być konsekwentną i nie pozwalać wtrącać się innym w wychowanie.
A dziadkowie są w takich kwestiach najgorsi, niestety.

Mam prawie-dwulatka.
Zaczynamy bunt.
Przerabiamy teatralne pokazy furii, rzucanie się po podłodze, wrzask, ryk i pisk.
Ale jak mówię NIE, to jest NIE.

Staram się nad sobą panować i dużo tłumaczyć maluchowi.
Skierowanie jego uwagi na coś innego też pomaga.
Oczywiście nie zawsze się da, a ostatnimi czasy - coraz rzadziej... :roll:


Gdy nic nie pomaga, zostawiam go w spokoju, niech się wyszumi, a ja zajmuję się czymś innym.
Małemu zdarza się nawet czasem podnieśc w złości rączkę na mnie, czy męża.
Nie mamy wtedy żadnych wyrzutów, gdy krzykniemy na niego.

Nie biłam i nigdy nie uderzę dziecka. Gardzę takimi, którzy z powodu braku umiejętności, cierpliwości, czy innych argumentów stosują agresję fizyczną na słabszych.

Również jestem zdania, że to my powinniśmy wychowywać dziecko, a nie ono nas.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt maja 14, 2013 7:22 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 13, 2013 2:49 pm
Posty: 64
ostatnio trochę zaczęłam stosować uwagi zawarte w książce Mazlish Faber, taka "postawa rozumiejąca" i muszę przyznać, że to zaczyna przynosić efekty.
ciekawe jak będzie z młodszą.. :)?
ale jeszcze słówko o konsekwencji.. jest za, ale.. też musimy zadać sobie pytanie - czy zawsze jesteśmy żelaźnie konsekwentni w stosunku do siebie?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt cze 04, 2013 7:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 25, 2007 7:39 pm
Posty: 11870
Lokalizacja: Liban k/Poznania ;)
Ja uważam, że nie ma co drzeć kotów o pierdoły, w tej kwestii idzie się z dzieckiem dogadać, np. jak zrobisz cośtam to w nagrodę będziesz to mógł/mogła. Łatwo mi mówić bo mam komunikującego się pięciolatka, do którego trafiają prawie wszystkie argumenty 8) z drugiej strony potrafi doprowadzić mnie do wrzenia i łamanie z góry ustalonych zasad nie ma racji bytu. Jak chce się wydzierać i rzucać zabawkami to bardzo proszę, u siebie w pokoju, przy czym co wieczór musi posprzątać to co narozwalał. Bunt nigdy nie przechodzi, tyle że dzieci uczą się kiedy coś przewalczą, jak to zrobić i ewentualnie jak sobie radzić w razie odmowy.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw lip 24, 2014 5:37 pm 

Rejestracja: pn lip 14, 2014 10:33 pm
Posty: 23
Z moich osobistych obserwacji wynika że te bunty trwają i trwaja i nigdy się nie kończą;) ALe jak cierpliwości uczą...uhuu


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: wt mar 10, 2015 10:59 am 

Rejestracja: wt lis 18, 2014 6:22 pm
Posty: 14
Dziewczyny, a nie myślałyście, żeby wybrać się z takimi sprawami do psychologa dziecięcego? Ja do tej pory polegałam raczej na poradach Superniani i to zdawało rezultat, ale coraz bardziej zastanawiam się nad wizytą. Moja koleżanka chodziła do <ciach!> i zastanawiam się czy samej się tam nie wybrać, bo koleżance pomogła. Z z dzieckiem też mam coraz większe problemy, jest nieposłuszne, bije i gryzie, co jest dla mnie w ogóle nie do pomyślenia. Wcześniej był karny jeżyk i to skutkowało, ale teraz złazi z niego nie ważne, ile razy go tam położę. On ma czas, w przeciwieństwie do mnie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies