Dzisiaj jest pt lis 24, 2017 5:48 am


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 157 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn paź 11, 2010 10:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 26, 2006 8:37 pm
Posty: 5306
Lokalizacja: Szczecin
Witam wszystkie mamy.

My też przechodziliśmy a właściwie przechodzimy okres adaptacyjny, jednak z racji, że w Szczecinie do państwowych przedszkoli przyjmują od trzech lat, Jasiek wylądował w żłobku.
Pierwsze dwa dni poszedł bardzo chętnie chociaż już w ciągu dnia tak fajnie nie było bo popłakiwał, odbierałam go po obiedzie ale tylko dlatego, że panie tak zaleciły. Trzeciego dnia zaczęło się wycie, a że moje dziecko ma niezłe decybele w gardełku to na górze słyszeli, że Jasiu już przyszedł, jednak od tego dnia zaczął zostawać na cały "dzień" (6.45-15.15), trochę popłakiwał ale jadł, bawił się i spał. Dwa tygodnie, zaczął chodzić od 17 sierpnia, był dramat, płakał od momentu jak tylko oczy otworzył, całą droge do żłobka i w szatni. Ponoć jak wychodziliśmy dość szybko się uspakajał, jednak cały czas mówił, że on nie chce iść do żłobeczka. Od 1 września byliśmy na zwolnieniu półtora tygodnia i w sumie zaczynaliśmy adaptację od początku, wycie, wycie i jeszcze raz wycie. Co do wycia to Jasiek potrafi wrzaśnięciem włączyć maskotkę którą się włącza palnięciem w łeb :shock:
Z dnia na dzień jednak zaczęłam widzieć różnicę w jego zachowaniu, zaczął chętniej mówić o żłobku i powtarzał, że nie trzeba płakać. Udało się dwa ni nie płakać i znowu zwolnienie. Po nim poszedł ochoczo ale na drugi dzień już mu się znowu odwidziało. Jednak zaczynał płakać dopiero po wyjściu a samochodu albo w szatni. Ostatnio ma etap jojczenia, że on chce z mamą lub tatą do pracy iść lub chce zostać z tatą w domu. Już mnie, tak mnie zirytował w zeszłym tygodniu tym jęczeniem, że podgłośniła radio w samochodzie :twisted:
Dzisiaj np. było w sumie ok ale ubrałam mu inne kapcie, które wzięłam z domu i to był powód do zrobienia awanturki. Jednak jak założyłam z powrotem te żłobkowe poszedł już bez problemu na salę.

Moja rada jest tak, że trzeba przetrzymać i nie dać się zwariować choć serce się kraja jak dziecko płacze ale jak by na nas to nie robiło wrażenia to by znaczyło, że z nami coś nie teges. Jednak krzywda się im tam nie dzieje a od razu zobaczyła pozytywne strony żłobka. Po pierwsze odpieluchowali mi go, po drugie odsmoczkowali, podobno jest jest tam rozkoszny, sprząta po sobie zabawki, słyszy, rozumie i wykonuje polecenia, robi sam siku, gada jak najęty i powala wszystkie panie tekstami. Było ciężko ale nie zamierzałam się poddawać i chyba tą wojnę zaczynam wygrywać.

Życzę wszystkim dużo siły i wytrwałości, niestety w niektórych przypadkach okres adaptacyjny może trwać dłużej.

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt paź 15, 2010 11:19 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 10, 2007 6:42 pm
Posty: 668
Witaj MagdaMac:)
U mnie Martunia już się zaadaptowała. Też nie ma 3 latek jeszcze:) Z tym, że choroby zaczynają się mnożyć w zastraszającym tempie:( Już ma na swoim koncie 3 przerwy... W tym musiały być antybiotyki, w tej chwili łyka drugi:(. Ma zapalenie krtani, oczywiście musieliśmy jechać w nocy, bo się jej tak nasiliło, że prawie się dusiła.
Chodziła 3 dni od 1 września, potem tydzień choroby, potem tydzień chodzenia, potem znowu choroba, potem 3 dni potem 2 tygodnie choroby, teraz poszła znów na 3 dni, zaznaczam ZADOWOLONA, a tu proszę od nowa choroba i siedzimy w domu:(.

Moje dziecko NIGDY tyle nie chorowało.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 15, 2010 5:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 26, 2006 8:37 pm
Posty: 5306
Lokalizacja: Szczecin
ignisfatuus niestety dzici dużo chorują na początku w żłobku lub przedszkolu. Ja byłam we wrześniu dwa razy na zwolnieniu i to dwa razy Jasiu miał zapalenie ucha. Pochodził tydzień i dostał znowu katar ale tym razem już lżej przechodził i teraz już prawie nie ma kataru, tylko trochę pokasłuje. Jednak teraz chodził cały czas do żłobka.
Podobno na obniżenie odporności na początku ma też wpływ stres związany z nową sytuacją a dla naszych dzieci to bardzo duże zmiany.

Musze pochwalić mojego gada, dzisiaj poszedł w super humorze do żłoba aż pani zauważyła, że Jasiu dzisiaj super radosny :D

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 15, 2010 7:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 26, 2007 12:56 am
Posty: 1115
Lokalizacja: Hohenlohe
Pociesze was troszke :D
Moj syn zaczal tej jesieni swoj trzeci sezon w przedszkolu i jeszcze nawet nie nabawil sie katarku.
W poprzednich latach przeziebien bylo calkiem sporo, ale teraz sie fajnie uodpornil i od lutego caly czas jest zdrowiutki :D Wasze maluchy tez pewnie niedlugo przestana chorowac.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 30, 2010 11:26 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 13, 2008 1:09 pm
Posty: 1286
Lokalizacja: uk
MOja też z chęcią chodzi do przedszkola, co rpawda narazie byla tylko 2 dni ale chyba udane... jedynie co to w pierwszy dzien jak po nią przyszliśmy to sie popłakala i powiedziała ze sie bała ze nie przyjdziemy po nią... haha ale następnego dnia szła chętnie do przedszkola :):) i nie było już płaczu ani nic :)

_________________
OLIVIAObrazek
OLIVIERObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 07, 2010 1:35 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 13, 2007 2:18 am
Posty: 5709
Lokalizacja: Birmingham/Gdańsk
Witam! Pierwszy raz na tym wątku jestem:) Od stycznia chcę posłać synia do przedszkola na 4 lub 6 godzin dwa lub trzy razy w tygodniu. Mieszkam w UK i tu są okresy adaptacyje, co bardzo mnie cieszy i myślę, że to fajna sprawa.
Nie umiałabym zostawić bardzo płaczącego synia w przedszkolu, bo nigdy nie robiłam z nim nic na siłę i wszstko wprowadzałam stopniowo. Odzwyczajanie od lulania na noc, od picia mleka w nocy, od smoka...wszystko udało się wykonac bez łez.

Sama nie chodziłam do przedszola, poszłam dopiero do zerówki. Kontakt z dziećmi miałam codziennie, mieszkalismy wtedy w hotelu pracowniczym i w każdym mieszkaniu były dzieci :wink: Nie miałam, żadnego problemu z pójściem do zerówki, bardzo byłam chętna i zachwycona.

Synio ma kontakt z dziećmi, chodzimy na zajęcia raz w tygodniu na 2 godziny. Tam mam możliwośc obserwacji jego w grupie dzieci i jego relacjio z panią. Na początku co chwilę przybiegał do mnie, pokazywał mi zabawki i ciągnął do zabawy. Teraz jest już tam bardzo oswojony i bardzo lubi tam chodzić i ja już nie jestem tam dla niego ważna :D
Mam sporo koleżanek z dziećmi i dość często się spotykamy.

Mam obawy, jak to będzie, ale to chyba normalne.
Pozdrawiam

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 07, 2010 12:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 10, 2007 6:42 pm
Posty: 668
Witaj:)
Mam takie samo podejście jak Ty do zmian w życiu dziecka. Niestety w tym przedszkolu, które mamy w naszej wiosce, nie ma okresu adaptacyjnego, nie miałam możliwości wybrać innego. Martusia wszystko strasznie przeżyła:(. Na szczęście już się przyzwyczaiła, tylko strasznie choruje. Tydzień jest w przedszkolu, potem 2-3 tygodnie choruje. Znalazłam szczepionkę na jej dolegliwości i będziemy szczepić, mam nadzieję, że wtedy się wszystko poprawi...
A Tobie i synkowi życzę powodzenia, macie wspaniałe warunki do pójścia do przedszkola. Wszystko będzie dobrze, pozdrawiam:)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 07, 2010 7:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Nie umiałabym zostawić bardzo płaczącego synia w przedszkolu, bo nigdy nie robiłam z nim nic na siłę i wszstko wprowadzałam stopniowo. Odzwyczajanie od lulania na noc, od picia mleka w nocy, od smoka...wszystko udało się wykonac bez łez.
Rozumiem, że uważasz iż twoje dziecko przejdzie przez życie bez łez. :D
Ważne jest to aby wiedzieć, że jeżeli teraz nauczysz dziecko jak radzić sobie ze łzami, to jak dorośnie łzy nie będą dla niego problemem, bo będzie sobie potrafił poradzić. Zamatając przed dzieckiem drogę, usuwając kolce z róż robimy mu największą krzywdę.
To nie jest mądra miłość. :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 07, 2010 8:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 13, 2007 2:18 am
Posty: 5709
Lokalizacja: Birmingham/Gdańsk
ignisfatuus Również pozdrawiam :D

Lilith Ty to taka czepialska jesteś co :P: Skoro uważasz, że wszystkie działania, zmiany w życiu dziecka trzeba wprowadzać raptownie i ze łzami w oczach, to Twoja sprawa. Nie sądzę, aby łzy dwuletniego dziecka przy odebraniu smoka lub zostawienie go samego w pokoju lub w przedszkolu z dnia na dzień, pomogło mu w życiu dorosłym radzić sobie z problemami :roll: Moja mama wychowała mnie w podobny sposób, jak ja robię to z moim synkiem i jakoś radzę sobię w życiu dobrze, uwierz mi. Pozdrawiam

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 08, 2010 1:31 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Lilith Ty to taka czepialska jesteś co
Nie, nie jestem czepialska, a ty to jakaś uprzedzona co? :lol:

Cytuj:
Moja mama wychowała mnie w podobny sposób, jak ja robię to z moim synkiem i jakoś radzę sobię w życiu dobrze, uwierz mi. Pozdrawiam
No cudnie, gratuluję mamy, wspaniałego sposobu na wychowanie i popadania w skrajności, bo ja mówię o równowadze a ty od razu o zostawianiu samego z dnia na dzień tu czy tam, albo zabieraniu smoka, pewnie jeszcze myślalaś, że preferuję siłą i koniecznie z laniem na gołe doopsko. Czuję się pozdrowiona. Bye. :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 08, 2010 9:11 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 10, 2007 6:42 pm
Posty: 668
L. nie wypowiadaj się już...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 08, 2010 9:59 am 

Rejestracja: ndz mar 18, 2007 8:17 pm
Posty: 4071
Ignis...
a może zamiast blokady na słowa Lilith lepiej jest wyciągac to, co z jej wypowiedzi może się nam przydać??
bo jakby nie było, poza złośliwościami, kobieta mądrze pisze,
ja tam jak nie mam ochoty dyskutować to nie zwracam uwagi na złośliwości i zaczepki, za to "notuję" w pam ięci mądre rady.
i uwierz mi- one się baaaardzo często sprawdzają....


no i chyba kwestia "nie wypowiadania się" czy raczej zakazu wypowiadania się leży w rekach kogoś o nicku AMA 8)

_________________
Córcia 2007 :)
Bliźniaczki [*][*] 2009
Synuś 2011 :)
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 08, 2010 11:05 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 10, 2007 6:42 pm
Posty: 668
Agusienka, znam zasady forum:). A tą osobą jestem już zmęczona.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 08, 2010 11:18 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 13, 2007 2:18 am
Posty: 5709
Lokalizacja: Birmingham/Gdańsk
Lilith Uprzedzona? Nie, wystarczy natknąć się na kilka Twoich postów i od razu widać Twój "styl". Jak widać sporo osób uwarza Cię za osobę co ma niewyparzony język, chyba lubisz się wyróżniać w ten sposób i być zauważoną...różni są ludzie...

W skrajności nie popadam, tylko jeśli widzę możliwość bezproblemowego rozwiązania sprawy to idę w tym kierunku. Myślę, że to noramlne, że jak znam sposób na spokojne zmiany, przez tłumaczenie, przyzwyczajanie i to działa, to nie będę na siłę cisnąć innych sposobów. Moje dziecko płacze z różnych powodów i nie lecę z chusteczką łez mu wycierać :roll:
Po to jest okres adaptacyjny w żłobkach i przedszkolach, żeby dziecko się oswoiło i spokojnie, naturalnie "wbiło"się w otoczenie. Z jakiś powodów zostało to wprowadzone.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 08, 2010 1:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Złota Powiem tak, nie jesteś oryginalna w tekstach typu...wystarczy przeczytac kilka twoich postów ble ble ble... spodziewałam się go jak 2x2 to 4 :wink:

Nigdzie nie napisałam jak masz wychowywać własne dziecko, to twoja sprawa, ale miałam prawo odnieśc się do tego co piszesz, co też uczyniłam. Nie podoba się? Ups, trudno, nie wszystko musi ci się podobać, podobnie jak mi. :)
I proszę cię, nie tłumacz się, nie pisz mi co to jest okres adaptacyjny i po co go wymyślono, bo ja wiem co to jest, a poza tym nie rozmawiam z osobami uprzedzonymi. :wink:

Cytuj:
Agusienka, znam zasady forum:). A tą osobą jestem już zmęczona.
Ja jestem zmęczona twoim neurotycznym ględzeniem i wyolbrzymionymi obawami, więc nie odpowiadam na twoje posty, a nawet ich nie czytam. Polecam metodę i do tego głęboki oddech. Pa :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 08, 2010 2:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 10, 2007 6:42 pm
Posty: 668
To po co przyszłaś znów do tego neurotycznego mojego wątku? Wystarczy wcisnąć: "Przestań śledzić ten temat" - czego i ja Ci życzę:)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 08, 2010 6:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
A jaki on twój? Prywatny? :hm:
Jest tutaj sporo wypowiedzi innych mam, które mnie interesują. :lol:
To nie jest twój prywatny wątek, temat bardzo fajny, ale twoje wypowiedzi już niekoniecznie. :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 09, 2010 5:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 13, 2007 2:18 am
Posty: 5709
Lokalizacja: Birmingham/Gdańsk
Napiszę tylko tyle. Szkoda, że ten wątek przeradza się w gadanie nie o tym co w temacie i jest pełen zgryźliwości. Zawsze musi znaleźć się czarna owca, najmądrzejsza i mało przyjemna. Która chce tylko mieszać i urządzać potyczki słowne. Lilith Skoro taka pewna byłaś co napiszę, to zastanów się nad sobą, czemu tak wielu ludzi tak Cię postrzega :roll:
Wracam na mój wątek zamknięty, przynajmniej tam nie mają wstępu takie panny :roll:
Bye!

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 09, 2010 5:59 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
No i mam nadzieję, że to koniec wymiany uprzejmości :twisted:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr lis 10, 2010 8:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Wracam na mój wątek zamknięty, przynajmniej tam nie mają wstępu takie panny
To o mnie? Panną byłam prawie 15 lat temu, ale wspomnienia mnie ogarnęły, bo moja babcia tak o mnie mówiła. :lol:
Pa, miło było :dada:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 157 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies