| Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci http://www.forum.e-mama.pl/ |
|
| drugie dziecko w drodze, starszy syn nie chce spać sam http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=31&t=40307 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Ja1975 [ sob lis 21, 2009 6:52 pm ] |
| Tytuł: | drugie dziecko w drodze, starszy syn nie chce spać sam |
Jeżeli ktoś miał podobne doświadczenia jak ja to proszęo radę. Starszego synka 2,8 lat, od początku barałam z nami do łózka. nie zakłócało to naszych relacji z mężem (wiadomo o co chodzi;), gdyż mamy 2 pokoje.Synek do tej pory śpi z nami. Nie przeszkadzało nam to, ani mnie ani mężowi. Było nam z tym fajnie. Teraz jednak dowiedziałąm się, ze jestem w pierwszych tygodniach ciąży. Probuję delikatnie przestawić synka, nie chcę narazie dużych zmian, bo niedawno byl chory tydzien czasu, dość ciężko przechodził grypę żołądkową inie chcę mu tak od razu dokłądać nowych "doznań". Nie wiem, jak postąpić. Mój synek wszystko rozumie i mówi; czasem nawet wtrąca sięw rozmowy, gdy rozmawiamy między sobą i wydaje nam się ze on się bawi i nie słyszy. Ale gdy zaczyna mu mowić, że jet już duży i że będzie miał swój pokoik, to on zaczyna się czymś zajmować i zachowuje się tak, jakby nie słyszał, jakby nie rozumiał co do niego mowię. próbowałm, go zostawiać z mężem w łóżku w nocy, sama szłam do innego łóżka. Do tej pory mogłam jeździć w delegację, zostawiałąm go z mężem i nie było problemu. Teraz jednak budzi się po kilka razy w nocy i mnie woła, jest płaczliwy. |
|
| Autor: | jaatra [ pn lis 23, 2009 11:04 am ] |
| Tytuł: | |
Ja z doświadczenia nic ci nie poradzę, ponieważ u nas od pierwszych dni synek spał sam i sam zasypiał. Z czego jestem dumna. Zawsze uważałam, ze czymś bardzo złym jest przyzwyczajenie dziecka do spania z rodzicami, bo przweważnie kończy się to w podobny sposób jak u ciebie. Myślę, że w momencie kiedy zaczeliście tłumaczyć synkowi, że jest duży i pora spać samemu zaburzyliście jego poczucie bezpieczeństwa jakie miał sypiając z wami... Dlatego teraz tak zwraca uwagę na to czy oboje rodziców ma przy sobie... Zapewne będziecie mieli ogromny problem... Spróbujcie może sposobem. Może nowa lampeczka w pokoiku synka i nowa kolorowa pościel z ulubionym bohaterem pomoże? Może wieża z puszczanymi wieczorem kołysankami? |
|
| Autor: | Ja1975 [ pn lis 23, 2009 2:48 pm ] |
| Tytuł: | |
Ok, to już wiem. Nie miałam wcześniej doświadczenia jako matka, i nikt mi też nie poradził. A w literaturze na ten temat tak pięknie pisali, jaka to więź nawiązuje się między rodzicami a dzieckiem. I faktycznie, nie mieliśmy z tym najmniejszych problemów, aż do tej pory. Z drugim dzieckiem napewno nie postąpię w ten sposób. W tym momencie poszukuję porady-jak wyjść z tej sytuacji, nie zaś oceny mojego postępowania, gdyż to mi w niczym nie pomoże aktualnie. Proszę, więc ponownie o opinie matek, które miały podobny problem jak ja-jak go rozwiązały. |
|
| Autor: | nataleczka1 [ pn lis 23, 2009 4:22 pm ] |
| Tytuł: | |
Moim zdaniem to dobrze, że zaczeliście temat już teraz, a nie bliżej porodu, bo wtedy synek mógłby pomyśleć, że pozbywacie się go, bo macie nowego dzidziusia. Dlatego też postarajcie sie, jak już oduczycie synka spania z Wami,zeby nowa pociecha też raczej spała w swoim łóżeczku. Ja co prawda jestem mamą maluszka, który zresztą od pierwszych dni śpi w swoim łóżeczku (spaliśmy z nim raz czy dwa, jak był chory, ale nikomu nie było wygodnie- wszyscy się lubimy rozpychać Teraz mi jeszcze przyszło do głowy,że może na początek wyekspediujcie synka do własnego łóżka, ale w Waszej sypialni (jeżeli oczywiście macie trochę miejsca)? Jako taki pierwszy etap wtajemniczenia?... |
|
| Autor: | Aga2412 [ pn lis 23, 2009 6:28 pm ] |
| Tytuł: | |
Mój synek spał z nami przez jakies pół roku i był to naprawdę wspaniały czas. To cudowne jak taki bobasek się przytula. Odstawilismy go do swojego pokoju, gdy miał prawie półtora roku, nie robił żadnych problemów. Każde dziecko jest inne, każde inaczej reaguje. Zatem nie uogólniajcie. |
|
| Autor: | grzybek190 [ pn lis 23, 2009 8:50 pm ] |
| Tytuł: | |
moja kolezanka pol roku po urodzeniu pierwszego zaszla w ciaze. dopiero od niedawna dzieciaki ( juz przedszkolaki|) spia w swoich extra super łożeczkach-samochodach. A tak od urodzenia spali we 4 razem...ale fakt łoże małżeńskie to mają chyba 200x200 |
|
| Autor: | senga [ wt lis 24, 2009 10:33 am ] |
| Tytuł: | |
Aga2412 pisze: Mój synek spał z nami przez jakies pół roku i był to naprawdę wspaniały czas. To cudowne jak taki bobasek się przytula. Odstawilismy go do swojego pokoju, gdy miał prawie półtora roku, nie robił żadnych problemów. Każde dziecko jest inne, każde inaczej reaguje. Zatem nie uogólniajcie.
Dokladnie, rozkładaja mnie na łopatki co poniektore komentarze-kobieta prosi o pomoc a dostaje wyklady w stylu "moje dziecko zawsze spi samo" Juz Ci pisze, jak było u nas, choc moj syn byl wtedy młodszy. Najpierw przenieslismy Daniela do własnego łóżka, wiec w nocy zawsze mogł do nas przywedrowac.Mial wtedy okolo roku. Gdy mial 1,5 roku-przenieslimy go do drugiego pokoju, jedno z nas spalo z nim. Gdy mial 2 lata zaczal zasypiac sam, mial małą lampke zeby wszystko widzial. Codziennie wybieral sobie misia, z ktorym spi. Codziennie do znudzenia powtarzałam mu, ze jak cos bedzie potrzebowal to wystarczy nas zawołac.Przez kilka dni wołał nas co chwile- bo chciało mu sie pic/przytulic itp Ale po bodajże 3 wieczorach zaczal zasypiac sam, bez wołania. Mysle, ze upewnil sie w tym, ze zawsze przyjdziemy gdy nas bedzie potrzebował. Do tego tak jak dziewczyny piszą, wybór wlasnego łózka, moze jakiejs dekoracji do zawieszenia nad łózeczkiem itp. Na pewno Wam sie uda Dużo cierpliwosci zycze i samych sukceców PS. Teraz spimy z młodszym synkiem i tez jest cudnie, wydaje mi sie ze nie bedzie problemu z przeniesieniem go do samodzielnego łóżka, gdyz bedzie mial pokój z bratem- a wiadomo, ze starszy brat to dla malego czlowieka najlepszy idol To tak odnosnie tego, ze nie planujesz spac z drugim dzieckiem |
|
| Autor: | grzybek190 [ wt lis 24, 2009 12:49 pm ] |
| Tytuł: | |
moja córka do dziś zasypia w swoim łóżeczku we własnym pokoju. Czasem prześpi całą noc, ale częściej wędruje do nas. Jakoś mi to zbytnio nie przeszkadza. Czasem ją odnoszę, czasem nie. A jakby pojawiło się drugie dziecko to (tak myślę) tata by lądował z tym starszym. Ale jak to by było w praktyce to nie mam pojęcia. A ty póki co spróbuj tak jak podpowiada senga wydaje mi się że to świetny pomysł powodzenia i zdawaj relacje z placu "boju" |
|
| Autor: | pasia251 [ wt lis 24, 2009 1:26 pm ] |
| Tytuł: | |
Ja nie będę dawać rad, bo nie przerabiałam problemu, ale za to trzymam kciuki |
|
| Autor: | *Moraj* [ śr lis 25, 2009 10:20 pm ] |
| Tytuł: | |
My tez niebawem bedziemy mieli podobny problem jak autorka tematu.Synek spi ze mna.Tatusiowi bylo nie wygodnie we troje wiec wywedrowal do drugiego pokoju.Teraz jestem w ciazy i tez zamierzamy nauczyc Kubusia zaypaiac we wlasnym pokoju.Tylko nie wiem jak sie do tego zabrac Po Swietach sie przeprowadzamy do nowego mieszkania i to chyba bedzie najlepszy moment.Nowy pokoj itd . Mam nadzieje,ze obejdzie sie bez wiekszej histerii |
|
| Autor: | projektantwnetrz [ czw lis 26, 2009 12:41 pm ] |
| Tytuł: | |
my mielismy ten sam problem. Zrobiliśmy tak jak radzi Ci nataleczka1. Zabraliśmy córcię (niecałe 3 latka) do sklepu żeby wybrała sobie łóżko spośród tych, które jej wskazaliśmy. Musileismy najpierw sami się rozejrzec za czymś rozkladanym typu fotel dwuosobowy żeby w ciągu dnia było troszkę miejsca w sypialni. Malutka wybrala, była baaardzo zadowolona, wieczorem pomagała mi ścielić swoje łóżko, naznosiła misków i takich tam i od razu tej nocy spała sama. nawet kasze z butli wypila wieczorem juz w swoim łózku chociaż nikt jej nie mowił aby tak zrobiła, jesteśmy z niej bardzo dumni. oczywiście zdarza się , ze trzeba w nocy na chwilkę przy niej się położyć ale to już kropla w morzu w porównaniu z tym , ze spala z nami. Synek spi od poczatku w swoim łózeczku i mam nadzieje, ze tak juz zostanie |
|
| Autor: | Ja1975 [ czw lis 26, 2009 1:38 pm ] |
| Tytuł: | |
my narazie robimy w ten sposób: wieczorem usypiamy synka razem, potem jak on zaśnie to wstajemy. Gdy kładziemy się też spać, to z synkiem śpi mąż, a ja na materacu w tym samym pokoju. Dlaczego to ja śpięosobno, a nie mąż? Dlatego, iż to głównie od mojej nocnej obecności trzeba odzwyczaić synka. Więc tak jak to radziła któraś z Was, zaczynam to robić stopniowo. Synek co prawda, wstaje rano, jakies 30 minut po tym, jak ja wstaję do pracy, ale robił tez tak wcześniej, budził się, gdy ja szłam do pracy. Za jakiś czas spróbujemy z tymi przenosinami do drugiego pokoju. tylko nie wiem czy kupować mu nowe łóżeczko. w tym pokoju bowiem stoi prawie nowa kanapa. Ale za to może pomyślę o jakimś innym wyposażeniu męskiego pokoju. no i może na początek będzie tam spał z tatą. Nigdy nie byłam zwolenniczką tego zostawiania dziecka w łóżeczku: "niech sięwypłącze przez kilka nocy". może to błąd, a może nie. Tym osobom, któe udzieliły mi kilku konkretnych rad-serdecznie dziękuję. Zaś tym ,które-jak widzę, wypowiedziały się na forum, aby opowiedzieć jak idealnymi są matkami, poweim tylko tyle: my siędzieckiem zajmujemy dobrze, spędzamy z nim czas maksymalnie jak tylko się da. Inspirujemy je i zachęcamy do twórczych zabaw. Dziecko rozwija się bardzo dobrze, jest przeważnie wesoło, przyjaźnie nastawione i emanuje miłością. Oczywiście to pewnie moje subiektywne odczucia. Ale na codzień spotykałam sięz tyloma mamusiami w piaskownicy, które tak zaciekle porónywały swoje dzieci z moim (oczywiście na swoją korzyść), typu, "czego to jużta Amelka nie umie", albo "mój Adaś to juz tak pięknie chodzi". a potem okazywało się coś zupełnie innego. Mojemu dziecku nic nie brakuje i jakoś nie staram się zabierać głosu na forum, aby tylko pokazać komuś, że ja zrobiłam lepiej. Po prostu - nie muszę się dowartościowywać. A jak mam problem-pytam - nie udaję encyklopedii. Jeszcze raz dziękuję za cenne rady tym, któzy mi ich udzielili. pozdrawiam |
|
| Autor: | senga [ czw lis 26, 2009 4:17 pm ] |
| Tytuł: | |
jak nie łóżeczko to może posciel? z czyms co synek lubi-sama wiesz najlepiej Fajnie podeszłas do sprawy (odzywczajanie stopniowe, Ty spisz osobno) Daj znac za jakis czas jak sie powiodło. |
|
| Autor: | Aga2412 [ czw lis 26, 2009 9:48 pm ] |
| Tytuł: | |
Ja1975 trzymamy kciuki! Jeszcze myślałam o takim sposobie, aby przejść się z młodym do jakiejś koleżanki, której dziecko śpi samo i przy małym się pozachwycać, że to drugie śpi samo, ma swoje łózeczko, swój pokój i takie tam.. może zadziała? |
|
| Autor: | rebelka [ czw lis 26, 2009 10:03 pm ] |
| Tytuł: | |
do matek, które spały wspólnie z dziećmi! Nie dajcie sobie wmówić, że robiłyście źle bo teraz dziecko nie chce spać samo. Jemu jest po prostu z Wami tak dobrze, ze nie chce tego tracić |
|
| Autor: | ryma [ czw gru 03, 2009 4:32 pm ] |
| Tytuł: | |
Moja Milena też od urodzenia spała i zasypiała w łóżeczku (chciałam uniknąć uczenia samodzielnego spania w późniejszym czasie) i nie było z tym problemów aż do wakacji. Jeden wyjazd, drugi, trochę do dziadków i tak dziecko się rozstroiło i nie chce zasypiać w swoim łóżeczku! Żadna zatem reguła czy dziecko od początku śpi z rodzicami czy samo. Jak mamie jest wygodniej spać z dzieckiem w łóżku zamiast wstawać do niego w nocy, to niby czemu tego nie robić? Teraz spodziewamy się drugiego dziecka i mam dokładnie ten sam problem co autorka tematu Z tym, że Milena nie śpi z nami, bo jak zaśnie to przenosimy ją do jej pokoju i jej łóżka. I niestety nie pomogło wybranie nowego łóżka, pościeli, lampki itp. Co wieczór córka wędruje do naszego łóżka i w nim zasypia. O pójściu do swojego własnego nawet nie chce słyszeć. Tak samo jestem w kropce i nie wiem co robić |
|
| Autor: | adgam1981 [ śr gru 09, 2009 10:21 am ] |
| Tytuł: | |
Witajcie! Dołączam do grona mam spiących z dziećmi :/ Też na początku spało samo,potem parę razy z nami,potem było ogromnie bolesne ząbkowanie przez które Weronika już zaczęła sypiać z nami.Powiem,że lubię z nią spać,prztulac się itp.ale już chyba mam dosyć i myślę,że to już czas żeby wywędrowała do swojego pokoju Często było tak,że usypiałam ją tylko w jej pokoju i spała sama,ale niestety w nocy budzi się i mnie woła Wczoraj spróbowałam żeby sama zasnęła u siebie Ale najgorsze będzie dla nas-jak widzę-to,że budzi się w nocy i mnie woła Co mam robić??? Iść pogłaskać,albo położyć się i jak zaśnie znowu to wyjść? Tylko że pewnie cała noc będzie taka masakryczna Chyba że jej przejdzie po iluś nockach? Poradźcie cosik |
|
| Autor: | *IZA* [ śr gru 09, 2009 1:07 pm ] |
| Tytuł: | |
Ja1975 miedzy moimi synkami jest 1.5 roku roznicy. Starszy spal od poczatku z nami i wcale tego nie zaluje i nie uwazam by bylo to cos zlego- wrecz przeciwnie to swietna sprawa trzeba tylko w odpowiednim momencie przeniesc dziecko do swojego lozeczka. I powiem szczerze, ze gdybysmy mieli wieksze lozko spalibysmy w czworke po urodzeniu mlodszego no ale do rzeczy - starszy synek spal z nami jeszcze przez kilka miesiecy po urodzeniu drugiego szkraba, nie przenosilam go wczesniej bo widzialam, ze nie jest jeszcze gotowy. Mlodszy bez problemu spal w swoim lozeczku , choc nie powiem, ze nie raz korcilo mnie zeby go wziasc do nas i choc bardzo sie obawialam przeniesienia straszego synka do swojego lozeczka, obylo sie bez wiekszych problemow, pomoglo w tym kilka rzeczy : - nowa posciel z ulubionymi bohaterami z bajek- u nas jest to " Dobranocny ogrod" -lozeczko postawione w naszej sypialni, zaraz przy naszym lozku , sa tej samej wyskosci wiec synek nadal czuje, ze spi sie blisko nas choc jednak osobno -przed zasnieciem czytam mu jego ulubione ksiazeczki i nie ma problemu, zeby sam zasnal teraz w naszej sypialni sa trzy lozka - lozeczko mlodszego i starszego a miedzy nimi nasze i uwazam, ze jest to swietna sprawa- dzieci spia bardzo blisko nas a jednak osobno jak przyjdzie odpowiedni czas przeniesiemy chlopcow do ich sypialni |
|
| Autor: | Ja1975 [ pt gru 11, 2009 10:12 am ] |
| Tytuł: | |
Iza, a napisz mi, nie ma problemu z tym, że dzidziuśbudzi starsze dziecko, gdy płacze? ja dlatego zamierzam przenieść starsze dziecko do innego pokoju, żeby go nie budzić, między innymi |
|
| Autor: | Ja1975 [ pt gru 11, 2009 10:23 am ] |
| Tytuł: | |
napisze Wam, jaki mamy malutki postęp. nie zdecydowałam się jeszcze na jakiś ostry krok, w stylu przeniesienie syna do osobnego pokoju, ale będępracować nad tym ,ale tak by synek nie poczuł sięodrzucony. i chcęto zrobićzanim urodzi siędrugie dziecko, żeby nie powiązał tyc hdwóch faktów. narazie tak jak pisałąm, w łóżku z sunem został mąż, bo to głównie chodzi o spanie ze mną. ja śpię w tym samym pokoju na materacu. Zauważyłam, że synek zaczął doceniać luz w łóżku, bo "rozwala się" maksymalnie jak sięda, że nawet mąż czasem oberwie jego nogą w nocy. zajmuje całąpoduchę, na której ja dawniej spałam i jeszcze trochę. fakt tylko ze ja jak wstanę po 6 do pracy, to on za jakieś 20-30 minut to wyczuwa i też wstaje. tłumaczę mu setny już raz, że "to, że mamusia wstaje, to nei znaczy, że ty też musisz. Idz spać, zawiń sięw pierzynkę i leż w łóżku". a on na to: "ale ja nie cięspać" i ziewa szeroko. ja mowię: przecieżwidzę, że chcesz;"nie nie cię" i tak w kółko. a jakbym sięz nim położyła, toby napewno jeszcze pospał do 7.30-8.00 |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa UTC [letni] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|