Dzisiaj jest pn wrz 25, 2017 10:43 pm


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: czw sie 14, 2008 10:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 05, 2007 11:22 am
Posty: 1222
Lokalizacja: tam gdzie niebo się kończy ...
cześć

Piszę w tym dziale, bo nie wiedziałam gdzie najlepiej umieścić ten wątek ..
spotkałam niedawno koleżankę z synkiem na spacerze .. jej dziecko ma prawie dwa latka,
i tak zaczęłyśmy rozmawiać ...
ona mi opowiada, że bardzo często spotyka mamusie (na placu zabaw).. które wychowują swoje dziecko - chyba mogę to określić - bezstresowo (to moje określenie).
przykład: córeczka bezstresowej mamusi wyrywa ciągle zabawki wokoło dzieciom, albo bije, popycha - bezstresowa mamusia nie reaguje, bo uważa, że to dobrze :shock: - bo jej dziecko cytuję "SOBIE RADZI"
moja koleżanka opowiada jak reaguje gdy jej dziecko zachowuje się podobnie - tlumaczy, że nie wolno wyrywać, bić itp ....
rozmawiamy i nagle podchodzi do nas jedna ze znajomych z placu zabaw z synkiem (jakieś 2 latka). dziecko mojej koleżanki podchodzi w międzyczasie i wyrywa synkowi znajomej zabawkę, oczywiście moja koleżanka reaguje, tłumaczy .... a ta dziewczyna mówi do niej - "zostaw, dobrze robi. RADZI SOBIE i bardzo dobrze" :shock: :shock: :shock: :shock:
zabrakło mi słów ...
czy to normalne??? moja koleżanka mówi, że to częsta sytuacja na placu zabaw i że czasami ona zwraca delikatnie uwagę takiemu dziecku które ostro rozrabia a mamusia nie reaguje.
czy to ja żyję w przeświadczeniu, że większość z nas zna zasady kultury i wpaja je swoim dzieciom. wydawało mi się, że to normalne, że staramy się dzieciom wpoić dobre zasady.
Tzw. bezstresowe wychowanie które było modne jakiś czas temu zostało już ostro skrytykowane, że jest złe i że przynosi więcej szkody niż pożytku.
a może znajdą się takie osoby , które uważają, że dziecko powinno wyrywać zabawki itp, bo to oznacza że sobie "radzi".
jak dla mnie to chora sytuacja. I tak sobie myślę, że takie dziecko później będzie podobnie zachowywało się w stosunku do rodziców ....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 12:02 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 22, 2007 12:43 pm
Posty: 5158
Lokalizacja: Kraków
kaktusik idac dalej przykladem takiej "bezstresowej" mamusi.
Dziecko ukradkiem podkrada jej pieniadze z potfela. Lapie je na tym i co? Glaszcze po glowie ze slowami "cudownie corciu, widze, ze sobie radzisz kochanie" ?
Chore.
Potem takie dziecko idzie do szkoly i co?
Non stop wezwania nauczycielek, uwagi, nagany.
Idzie do pracy, gdzie trzeba sie umiec dostosowac do grupy i co?
Grupa go zgnebia, jest bezstresowy i nie umie sie przystosowac.
Przykladow mozna naprawde mnozyc.

Moim zdaniem takie wychowanie to bezsens.
Nie mowie, zeby dziecko lac bez konca i opamietania w mysl "jak go nie stluke to nie zrozumie" ale dziecko musi znac granice pewnych zachowan.
Nie jestem zwolenniczka ani bicia, ani olewania tego co dziecko robi.

Trzeba umiec pokazac dziecku, ze czegos nie wolni,

ps. Brawa dla kolezanki za postawe :)

_________________
Obrazek
Cokolwiek umysl potrafil zrodzic, czlowiek potrafi osiagnac


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 1:17 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 25, 2007 1:51 pm
Posty: 12251
Lokalizacja: Niemcy
taaaaa :roll:
teraz mamusia ma jeszcze spokoj, ale ciekawe jak bedzie sie cieszyla, jak jej synek/coreczka podrosna i pojda do przedszkola czy do szkoly :roll:
ojjjj mamusia zadowolona nie bedzie, a w okresie dojrzewania nastolatka to wspolczuje :roll: naogladalam i nasluchalam sie mnostwo takich przypadkow, a ze w Niemczech to jest NADAL popularna metoda, wiec mam to na codzien :roll:

rozumiem, ze dziecka nie mozna bic nie wiadomo jak, ale jeden klaps czy troche ostrzejsze slowo jeszcze nam nie zaszkodzilo, a zyjemy dobrze i dajemy sobie rade
:wink:

nascie lat temu to na porzadku dziennym bylo oberwanie po pupie od rodzica i nikt sie nie czepial, zeby dziecka nie bic, bo musi sie wychowywac w srodowisku bezstresowym i ze trzeba mu na wszystko pozwalac :roll:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 2:49 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 22, 2007 12:43 pm
Posty: 5158
Lokalizacja: Kraków
czarnolaska no, zeby tylko od rodzicow sie kiedys obrywalo. :)
Moj dziadek do dzis wspomina jak linijka od nauczyciela dostal :lol:
Troche to dla mnie przesada by bic cudze dziecko, ale lepsze chyba juz to gdy szkola poczuwa sie do czegos niz zrzucac wychowanie na rodzicow i od wszystkiego umywac rece.Bo nie czarujmy sie, ale szkola jest jednym z tych miejsc z ktorych dziecko wynosi najwiecej zachowan, a brak kontroli nad tym juz w placowce skutkuje kielkowaniem w pozniejszym czasie agresji, przemocy i wielu innych zachowan, ktorych normalna matka nie chcialaby widziec u swojego dziecka.

Ja osobiscie od dziadka pare razy oberwalam, ale czy bylam przez to grzeczniejsza....hmmm...trzeba by jego zapytac :lol:

_________________
Obrazek
Cokolwiek umysl potrafil zrodzic, czlowiek potrafi osiagnac


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 9:21 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 25, 2007 12:00 pm
Posty: 3685
Witam

Dla mnie nie ma czegos takiego jak bezstresowe wychowywanie dzieci po prostu Ci rodzice ktorzy niby tak wychowuja swoje pociechy nie robia tego wcale. Nie mowie ze trzeba bic dziciaka ale jasno wyznaczyc granice co mozna a czego nie . Moim dzieciom juz teraz nie pozwalam na pewne zachowanie choc jeszcze tego nie rozumia ale sa dwie w jednym wieku wiec ciezko jest je okielznac .. corka moich znajomych m 4 lata i jak przychodzimy do niech z dziecmi trzeba uwazac bo jest tak rozpieszczona i bezkrytyczna ze az strach np. jej kuzyn ma rok moje 8 miesiecy wysztkie dzieci bawia sie w jej pokoju oczywiscie pod okiem rodzicow a nagle Jula zaczyna wrzczec wyrywac a co gorsza bic mlodsze dzieci bo zabraly sobie jakas zabawke :? My jako rodzice mlodszych reagujemy a matka Julki mowi " no przeciez to jej zabawki" nie normalnie rece opadaja . Moje cory potrafia zabawic sie jedna zabawka razem , ale beda zaproszona na przyslowiowa kawe nie bede przeciez zabierala ze soba wszystkich zabawek moich dzieci zeby mialy sie czym bawic :?

Przyznam sie szczerze ze staram sie wpoic nawet tak malutkim dzieciom ze trzeba sie dzielic a i jak ktoras np. pociagnie za wlosy czy podrapie siostre zostaje skarcona slownie ale zostaje i wie ze nie wolno tak robic :roll:

_________________
Nadia Michalina 2400g. 51 cm. Lena Sandra 1950g. 49 cm.
Obrazek
Nasz Aniołek 05.06.10[*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 9:21 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 25, 2007 11:08 am
Posty: 3884
Lokalizacja: UK
a ja sie nie zgodze ze bezstresowe wychowywanie jest zle...
jestem wychowana bezsteresowo nigdy nie dostalam w dupe.. poprostu z dzieckiem trzeba duzo rozmawiac i przedewszystkim musi wiedziec co mu wolno a czego nie... gdy Lilka wyrwie jakiemus dziecku zabawke to wytlumacze jej ze tak nie wolno i ze ma to dziecko przeprosic... dzisiejsze "bezstresowe" wychowanie jest do du*** poprostu matce latwiej jest nie zwracac uwagi co jej dziecko robi niz co chwile cos tlumaczyc ...a pozniej jedna z druga tlumacza sie ze wychowuja dziecko bezstresowo jasne... jezeli nie zwracamy uwagi na to co nasze dziecko robi to wyrzadzamy mu jeszcze wieksza krzywde nizbysmy je np katowali... takie dziecko jest zagubione i chce zwrocic jakos na siebie uwage rodzica...
co do pieniedzy Myiu nie zgodze sie z Toba nigdy nie wzielam ich bez pytania... wystarczy ze pieniadz leza w jednym miejscu i nie sa ukrywane przed dzieckiem.... LUDZIE troche zaufania... u mnie Lilcia tez bedzie miala dostep do pieniedzy i jezeli bedzie potrzebowala to prosze bardzo niech wezmie

_________________
Obrazek
6.03.07 11tc [*]
24.12.09 5tc5 dc[*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 9:44 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 05, 2007 11:22 am
Posty: 1222
Lokalizacja: tam gdzie niebo się kończy ...
czereśnia tu nie chodzi o takie bezstresowe wychowanie o jakim piszesz, że byłas wychowywana
ja mówię o sytuacji gdy mamusia nie reaguje w ogóle na to, że jej dziecko wyrywa zabawki czy bije po głowie inne dzieci ... - ona uważa że jej dziecko sobie radzi i że nie powinna przeszkadzać. że dziecko powinno się zachowywać instynktownie a ona nie powinna ingerować ....
piszesz, że z dzieckiem trzeba dużo rozmawiać, aby wiedziało co jest dobre a co złe - i to jest właśnie wychowywanie dziecka, ale chyba nie bezstresowe,\
Więc Ty wychowywana byłaś w bardzo dobry sposób. wiedziałaś gdzie są granice i rodzice dużo z Tobą rozmawiali - ja uważam ze o to własnie chodzi.
a te mamuśki z piaskownicy ... szok, sama jestem pewna że takie dziecko później da nieźle mamusi popalić a i w życiu będzie miało cięzko, bo nie będzie znało granic, będzie uważało że wszystko się należy i że tylko silniejszy wygrywa ...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 10:27 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 27, 2007 2:49 pm
Posty: 14907
To ja opowiem Wam pewna historie:
Jechała sobie sobie matka z dzieckiem autobusem... na przeciwko siedziala starsza pani ... dziecko nagle zaczeło kopać brudnymi butami kobiete... jednak mamuska nie reagowala.. w koncu ta starsza kobieta mowi do niej " Mogłaby pani powiedziec cos swojemy synkowi...? " na co uslyszala odpowiedz: " wychowuje swoje dziecko bezstresowo... skoro kopnał to widocznie byl tego powod" :shock:
Starsza kobieta zamilkla.... gdy matka z dzieckiem wychodziła z autobusu, stanał za nimi chlopak ok. 18 lat... podszedl do kobiety i przykleil jej zuzyta gume na czoło i dodał " Te mamuska tez bylem wychowywany bezstresowo" :lol:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 11:10 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 05, 2007 11:22 am
Posty: 1222
Lokalizacja: tam gdzie niebo się kończy ...
słyszałam ta historię hihi ;))


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 12:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 22, 2007 12:43 pm
Posty: 5158
Lokalizacja: Kraków
czeresnia akurat zdziwilabys sie, ale o tych pieniadzach to ja nie pisalam wcale na jakims patologicznym przykladzie. Mialam stycznosc z taka dziewczyna. Podbierala rodzicom pieniadze, a potem opowiadala, ze to tu to tam znalazla. Wydalo sie w chwili, gdy przyszla na podworko z tylkiem w paski, a ojciec z balkonu krzyczal "i nie waz mi sie wiecej krasc"

Wychowanie o ktorym ty piszesz jest wychowaniem bardzo dojrzalego i odpowiedzialnego rodzica, ale nie powiedzialabym ze jest to ta forma o ktora chodzi tu dziewczynom na forum. Im chodzi o totalne nie rozmawianie, olewanie i uwazanie ze jest ok i nic nie trzeba robic.

_________________
Obrazek
Cokolwiek umysl potrafil zrodzic, czlowiek potrafi osiagnac


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 1:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 19, 2006 11:09 pm
Posty: 6837
Lokalizacja: Warszawa
przenoszę temat do działu "wychowanie"


tu nie chodzi o bicie moje drogie tylko o tłumaczenie i wpajanie zasad dobrego wychowania.
Gdy dziecko zabiera drugiemu zabawkę trzeba i należy po prostu wytłumaczyć, że tak nie wolno, oczywiście nie zawsze dziecko nas posłucha ale tłumaczyć trzeba...

Dziecko wychowywane w ten sposób "zginie" w przedszkolu czy szkole bo tam obowiązują pewne zasady...
Oj rodzce takich dzieci będą mieli przechlapane...

Opiekowałam się kiedyś 3 letnim chłopcem który był "wychowywany" bezstresowo. To był potwór nie dziecko. Nie znał żadnych zasad. Kupę robił w dużym pokoju, jadł na kanapie przed telewizorem, bił dzieci na podwórku i zabierał im zabawki. Próbowałam mu coś tłumaczyć...on mówił mi w tedy, że mama mu pozwala.

Rozmawiałam o tym z jego mamą i mówiła mi, że bardo żałuje że nie wychowywała go tak jak trzeba od małego.
Kuba pozwalał sobie na wszystko i wszystkich miał w nosie, mówił na mamę, że jest głupa bil ją i kopał. Po prostu masakra! Takie typowe dziecko z "super niani"

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Ostatnio zmieniony pt sie 15, 2008 1:57 pm przez dagi, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 1:48 pm 

Rejestracja: pn sty 21, 2008 1:17 pm
Posty: 4226
ja znam 6latkę bezstresowo wychowywaną..
nigdy nie powiedziała "mama" "tata" tylko mówi po imieniu :roll:
krzyczy, że nienawidzi rodziców, dziadków itp.
jak biega pod blokiem i ją wołają to nie słucha i nie chce iśc do domu..
jak ojciec po nią wyjdzie to goni ją wokół bloku, a ona mu ucieka :roll: :lol:
w sklepie rozbiera buty, bo ona chce nowe..krzyczy, płacze, matką ją zostawia i wychodzi a babcia się męczy!
PARANOJA!!!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 1:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 05, 2007 11:22 am
Posty: 1222
Lokalizacja: tam gdzie niebo się kończy ...
ufff
cieszę się że to jednak nie tylko ja tak uważam
zastanawiałam się jednak czy pojawią się na forum głosy "za" takim wychowaniem


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 1:54 pm 

Rejestracja: pn sty 21, 2008 1:17 pm
Posty: 4226
czeresnia pisze:
a ja sie nie zgodze ze bezstresowe wychowywanie jest zle...
jest jedna osoba za ;) he he


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 2:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 19, 2006 11:09 pm
Posty: 6837
Lokalizacja: Warszawa
czereśni o co innego chodziło. Ona była wychowywana tak jak powinna ;)

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 2:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 22, 2007 12:43 pm
Posty: 5158
Lokalizacja: Kraków
Ja napisalam, ze nie popieram bicia dziecka, chociaz tak jak mowie-dostalam kiedys w tylek (oczywiscie dziadek juz nie pamieta) i jakos zyje..
Napisalam o tej dziewczynie, jako o przykladzie do czego moze prowadzic takie olewatorstwo wobec dziecka.

Zacytuje wam co napisala jedna dziewczyna na forum lutowek

Cytuj:
Za "wynalazcę" wychowania beztresowego uważa się amerykańskiego pediatrę.
Benjamin Spock, uśmiechnięty pan w grubych okularach, jest autorem książki "Dziecko. Pielęgnacja i wychowanie". Po raz pierwszy została ona wydana w roku 1945 i stała się bestsellerem wszech czasów. Przetłumaczono ją na 39 języków, również na polski (najnowsze, uwspółcześnione wydanie trafiło do polskich księgarni w 2007 roku).
Spock proponował rodzicom coś, co w połowie ubieglego wieku nie było tak oczywiste jak dziś: żeby traktować dziecko jak człowieka, uwzględniając jego potrzeby i pragnienia oraz ufanie własnemu instyktowi.
Pod koniec lat sześdziesiątych zarzucono mu, że zmarnował życie całych pokoleń Amerykanów. Sam Spock twierdził, że ataki miały tło polityczne: "Oskarżenia te pojawiły się poraz pierwszy w roku 1968 (...), a ich autorem był pewien duchowny, który gorąco oponował mojej krutyce wojny w Wietnanie. Powiedział, że ponieważ radziłem rodzicom, żeby >>natychmiast spełniać życzenia<< niemowląt i dzieci, wyrosły ona na nieodpowiedzialnych, niezdyscyplinowanych, niepatriotycznych młodych ludzi, sprzeciwiających się zaangażowaniu ich kraju w wojnę w Wietnamie".
Spoch wielokrotnie powtarzał, że nie jest orędownikiem pobłażliwości wobec dzieci. "W mojej książce nie zalecam natychmiastowego spełniania życzeń. Zawsze doradzałem rodzicom, żeby szanując dziecko, żądali szcunku w zamian, żeby stanowczo i jasno kierowali jego zachowaniem i oczekiwali od niego współpracy i grzeczności".


To chyba wszystko jasne:
-szanuj dziecko, traktuj jak partnera
-nie badz zbyt poblazliwy
-zadaj szacunku
-jasno kieruj zachowaniem dziecka
-oczekuj grzecznosci

Takie wychowanie jestem w stanie zrozumiec i to jest wlasciwy model wychowania, akceptowalny chyba dla kazdego tutaj.
To co robia mamusie "bezstresowe" dzis to wypaczenie calkiem rozsadnych i dobrych zasad

_________________
Obrazek
Cokolwiek umysl potrafil zrodzic, czlowiek potrafi osiagnac


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 3:17 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: sob wrz 30, 2006 2:39 pm
Posty: 4668
Lokalizacja: Tarnów
Witam, fajnie ze jest taki watek ;)

Powiem wam dziewczyny, ze od kad Nicolka jest juz duza
i codziennie jestesmy na placu zabaw to na pocztaku
bylam w ciezkim szoku :shock: Mamy duzy plac
zabaw, duzo dzieci przewija sie tam od malych
do tych wiekszych.

Raz siedzialam sobie na lawce, Nicolka w piasku
bawila sie grzecznie swoimi zabawkami.
Chlopczyk zaczol na nia sypac piasek,
nie zareagowalam, zdarza sie to sa dzieci
pomyslalam. Ale znowu zaczol sypac, raz, drugi,
matka siedzi zaraz kolo mnie
i cichutko mowi. Michasiu nie syp,
ale tak cicho, ze ja ledwo slysze, znowu mowi
do niego nie syp, nie syp,
nasypal jej na glowe. Wkurzylam sie.
Mowie do "Michasia" nie wolno sypac, ona
jest malutka. Zaczol sie smiac :shock:
Matka w ogole nie zareagowala.
Wzielam corke i przenioslam w inny kat.

Inne sytuacja.

Chopczyk nasypal na glowe innemu chlopczykowi
cale wiaderko piasku. Matka nie wiadomo gdzie ...
Moja Nicola zobaczyla to, wziela garsc piasku i tez
nasypala na niego, bo dlaczego nie skoro
inne dziecko moze.
Podeszlam do niej, stanowczo powiedziala nie wolno
sypac, oczepalam chlopczyka. Dalam jej wiaderko
i mowie, tu wolno sypac, na chlopczyka nie ...

Znowusz inny problem.
Ja wychodze z domu z fura zabawek do piachu.
Nicole sadzam, bawi sie.
Po chwili patrze a te sierotka nie ma ani
jednej zabawki bo jej dzieci powydzieraly.
Wiec ide do tych dzieci i mowie,
oddaj jej lopatke bo to jest jej i chce sie nia bawic
Niech sie bawia jej zabawki, ona tez sie bawi
cudzymy, ale niech nie wydzieraja jej.
teraz nie mam juz takiego prblemu, Nicolka nauczyla
sie i jak dziecko chce jej wziasc to poprstu
odwraca sie w druga strone, chowa lopatke czy grabki. Nie da ;)

Nie pozwalam jej takze brac zabwek innym dzieciom.
Chyba, ze sie nie bawia to tak, ale jak to dziecko chce
swoja wlasnosc podchodze, mowie oddaj bo to chlopczyka/
dzieczyny. Oddaje ;)

Wiele jest takich przydakow. dziecko bije, pluje,
matka siedzi i rajda, nie zwraca uwagi co sie dzieje
z jej dzieckiem. Te dzieci tych matek sa tak wychowanie
nie ma co sie dziwic, do matek nie dociera ze jej
dziecko jest takie a nie inne. Ono jest idealem, jak podchodzi sie
do matki i mowi. Pani dziecko uderzylo moje,
to robi wielkie oczy, moje ??, nie mozliwe ...
To nich nie dociera ... czesto jest tak, ze
matki juz nie radza sobie ze swoimi dziecmi,
wolaja, prosza i daja za wygrana ...
Poddaja sie, a dziecko to dobry psycholog ;)

Moja mama pracowlaa w szkole klasy od 1 do 3,
miala ucznia, ktory dusil inne dzieci, bil, popychal,
zaczely sie skargi. Wiec rozmawia z ta matka i mowi
co i jak. A matka. Nie mozliwe przeciez Seweryn jest taki
grzeczny, wszystkim mowi dzien dobry.
On napewno tak sie bawil. Taaa bawil sie duszac
inne dziecko, popychaja i bijac stolkiem ...
Albo krzyczal uwazaj zabije cie ...
Ja wiem, ze to tylko slowa, ale normlane dziecko nie
krzyczy ze zabije kolege, albo go zamknie w WC ;/
Ehhhhh mam nadzieje, ze ja sobie poradze z dzieckiem ;)

jestem za wychowywaniem hm .... jak by to nazwac

miya dobrze napisala
To chyba wszystko jasne:
-szanuj dziecko, traktuj jak partnera
-nie badz zbyt poblazliwy
-zadaj szacunku
-jasno kieruj zachowaniem dziecka
-oczekuj grzecznosci

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 4:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 19, 2006 11:09 pm
Posty: 6837
Lokalizacja: Warszawa
mnie też to denerwuje, że my niesiemy z domu fure zabawek a inne dzieci nic nie mają i zabierają Patrycji...
raz było tak (akurat Pati się nie bawiła, tylko się bujała), wszystkie dzieciaki bawią się w piaskownicy Pati zabawkami...chciałyśmy już pójść, podeszłam do nich, zabrałam zabawki i zapanowało ogromne zdziwienie :lol: dzieci nie miały się czym bawić, a co mnie to, niech przynoszą swoje zabawki. ja zawszę w wózku mam mały zestawik w razie co ;)

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 5:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 9:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
A w naszej piaskownicy są zabawki piaskownicowe ;)

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt sie 15, 2008 5:48 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: sob wrz 30, 2006 2:39 pm
Posty: 4668
Lokalizacja: Tarnów
dagi to ja sie juz wycwanilam, bo
fura zabawek nam zgniela ;)
Mamy wszystkie zabawki do piachu podpisane imieniem.
Jest mnostwo takich samych foremek, lopatek ;)
Jak Nicolka idzie z piaskownicy np. zjezdzac na zjezdzalni
to biore wszytskie zabawki. Jak bym nie zbierala to by juz ich nie bylo ;/

Raz pani nam chciala zakosic wiaderko,
dobrze ze sie w pore skapnela,
mowie do niej, ale to chyba jest nasze wiaderko.
Ta sie tak patrzy na to wiaderko, ja mowie
niech pani zobaczy na spodzie jest podpisane.
I faktycznie to bylo nasze ;)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies