Dzisiaj jest pt wrz 22, 2017 5:25 pm


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 470 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 20, 21, 22, 23, 24  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt mar 30, 2012 8:41 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
Wiesz Martensa....ja tam lubię dać swojemu facetowi klapsa :lol:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob mar 31, 2012 9:06 pm 

Rejestracja: ndz paź 30, 2011 11:11 pm
Posty: 65
i w taki sam sposob lubisz dawac klapsy dziecku? no ciekawe ciekawe

_________________
w domu nigdy dość - dzieci i szklanek:-)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob mar 31, 2012 11:05 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
A masz poczucie humoru :?: Dosyć ważny element w życiu :wink:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 07, 2012 1:34 pm 

Rejestracja: ndz paź 30, 2011 11:11 pm
Posty: 65
chodzi wlasnie o zwrocenie uwagi na ten aspekt dawania klapsa, przemysl to

_________________
w domu nigdy dość - dzieci i szklanek:-)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 07, 2012 2:01 pm 

Rejestracja: wt lut 02, 2010 11:08 pm
Posty: 1140
Lokalizacja: Birmingham
dla mnie klaps jest ostatecznoscia, jednak nie uwazam go za zbrodnie. wole w skrajnej sytuacji dac klapsa, niz pozwolic dziecku zrobic sobie krzywde. przyklad? prosze: synek moj majac okolo roku namietnie bawil sie kurkami od piekarnika gazowego. moje tysiackrotnie powtarzane "nie" olewal jak gluchy. odsuwany od nich wracal jak na sprezynie. w koncu dalam po lapkach. na tyle, zeby poczul, ale nie mocniej. rozryczal sie i juz wiecej krecenia kurkami nie bylo. nie uwazam, zebym mu zrobila krzywde, a przynajmniej wiem, ze nie wysadzi nas kiedys w powietrze.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 18, 2012 11:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 19, 2008 12:06 am
Posty: 1966
Lokalizacja: K-g/NL
[quote="athe" przynajmniej wiem, ze nie wysadzi nas kiedys w powietrze.[/quote] no poczekaj jeszcze,bo masz malucha,ktory i tak predzej czy pozniej wroci do kuchni i bedzie dokladniej poznawal co moze co nie.
Moj trzylatek rozumie wszystko a gorzej slucha niz jak mial roczek
:roll:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob maja 05, 2012 1:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 04, 2007 7:36 pm
Posty: 856
Nie stosujemy (z mezem) przemocy wzgledem dzieci.
Mamy dzieci od prawie 7 lat i nigdy nie uderzylismy (nie dostaly nigdy klapsa ani po lapach). Mowie to z czystym sumieniem do tych, ktorzy uwazaja, ze kazdy dzieci bije...

Nie wychowuje bezstesowo - bo w swoim zyciu dzieci maja stresu dostateczna ilosc. Szkola, wystepy, nowe wyzwania, ambicje... stresu pod dostatkiem ;)

Wychowujemy bez przemocy. Bez krzykow, bez kar oraz bez nadmiernego nagradzenia i chwalenia za kazde zachowanie. Nie mam dzieci aniolkow, nigdy nie mialam i nie daze by zamienily sie w aniolki. Mam po prostu dwie fajne dziewczynki z tysiacem pomyslow na minute. Pelne radosci i pomyslow i energii...

Podstawa naszych relacji jest zrozumienie sie nawzajem. Rozmawiamy, nazywamy swoje uczucia. Dziewczyny znaja granice, znaja zasady panujace w domu, szkole.
Przez kazde zachowanie dziecka, rowniez zle, przez kazdy placz dziecka - przemawiaja jego potrzeby, ktorych gdy nie umie wyrazic inaczej wyraza w ten sposob. Dlatego nie bronie moim pannom miec w sobie zlosc i ja okazywac. Nie bronie im krzyczec gdy potrzebuja. Nie pozwalam jednak krzywdzic, uchodzic zlosci w sposob, ktory obraza lub rani innych. Rozbudzam w nich empatie. Daje im wsparcie, zainteresowanie. Przytulam gdy nie radza sobie z emocjami, gdy sa zle, zmeczone, rozbite...

Blablabla powiecie... Zbyt idealnie by bylo prawdziwe? Moze :roll:

Staram sie je traktowac jak malego ale czlowieka. Ze swoimi prawami. Nie chce by ktos mnie bil, by ktos na mnie krzyczal. By ktos mnie karal oraz nagradzal. Chce by sluchano co mam do powiedzenia, chce by probowano mnie zrozumiec. Tego tez jak sadze chca nasze dzieci. Majac to na uwadze staram sie je tak traktowac.

I jedno wiem na pewno. Zachowanie malego dziecka NIGDY przenigdy nie jest wymierzone przeciwko nam - rodzicom. Nie jest zlosliwe.

Agacior! Ja tez lubie i jeszcze ugryzc i podrapac :twisted: :lol:
Cale szczescie te klapsy i ugryzienia nie powinny ujrzec swiatla dziennego ;) Haha

Sa kraje takie jak ten w ktorym zyje (Zjednoczone Emiraty Arabskie), takie jak Norwegia, ze klaps zastosowany wobec dziecka jest... zabroniony i karalny.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob maja 05, 2012 9:33 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Mnie też nie podoba się bicie dzieci. Kilka lat temu walnęłam w tyłek mojego syna i nigdy nie zapomnę jak wtedy na mnie popatrzył. Całą noc przeryczałam ,czułam się jak najgorsza matka na świecie. Od tamtej pory nauczyłam się więcej cierpliwośći, więcej rozmawiać ,tłumaczyć i jak mnie niesie tak ,że zagryzłabym, to wychodzę z pokoju,żeby ochłonąć i obmysleć jak załatwić sprawę tak ,żeby obie "strony konfliktu" się dogadały.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 11, 2012 4:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 07, 2012 3:33 pm
Posty: 332
Jestem przeciwna klapsom ale nie ukrywam, ze zdarzyło sie nie wytrzymać i potem mała płakała a ja razem z nią. Dla mnie to jest porażka rodzica jeśli nie moze zapanowac nad dzieckiem i wymierza klapsa. Jak potem tłumaczyc dziecku w piaskownicy, ze nie można się bic skoro dalo się mu nie dawno klapsa? Nie da sie wytłumaczyc tego robiąc to. Nie po to chce się zostać rodzicem by potem bic własne dziecko.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob maja 12, 2012 4:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 3:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
wiecie... ostatnio w moim sklepie widziałam "super akcję"
Na oko, okolo 5 letni, śliczny jak laleczka chłopiec, mowiacy naprawde mądrze, zaczyna przekonywać mamę do tego, ze potrzebny jest mu kolejny pistolet do baniek. Matka tłumaczy, nie mam pieniedzy ble ble ble... po czym podchodzi do kasy i kupuje 5 paczek Marlboro, chłopiec: "mamo, a loda mi kupisz?"
Matka płaci, patrzy na chłopca i wrzeczy "MÓwie, ze nie mam pieniędzy!"
Mały płacze i uderza matkę, ona mu oddaje i tak przez chwile, on matkę w udo, matka go w tyłek wrzecząc "Nie można nikogo bić"

Widać zapadły jej w pamięc odcinki Super niani i osławiony już tekst "nie wolno nikogo bić"

Popatrzyłam... Oczom nie wierzyłam, ze można mowic coś tak oczywistego, przekonywać do swoich racji a jednocześnie pokazywać, ze takie słowa nic nie znaczą.

Swoja drogą bałabym sie w tych czasach dać klapsa w miejscu publicznym...
Zastanawia mnie jak sie taka mamuśka zachwouje w domu :roll: :roll:

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 14, 2012 3:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 07, 2012 3:33 pm
Posty: 332
Malgora ale mnie rozbawiłas opisując tę sytuacje chociaż wiem, ze tu smiech troche nie na miejscu jest. Dla dziecka dostanie klapsa przy kimś obcym to największy wstyd jaki może go spotkać.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 18, 2012 7:07 pm 

Rejestracja: pn maja 28, 2007 8:40 pm
Posty: 2228
Lokalizacja: Katowice
Mnie opowieśc malgory nie rozbawiła... Łzy staneły mi w oczach - biedny chłopczyk....

_________________
Krzysztof Marek 20.01.2008.

Amelia Małgorzata 14.04.2010.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lip 05, 2012 2:22 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 04, 2012 10:36 am
Posty: 17
Bez żadnych klapsów - absolutnie!

Ja bardzo nie lubię takich historii, aż czuję się bezsilna z powodu głupoty innych - nie raz nawet w tramwajach są "mądre" mamusie, których 3-latek obraża je, bije, a one tylko się głupio uśmiechają. Powodzenia z takim 16-latkiem...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lip 06, 2012 3:52 pm 

Rejestracja: pt lip 06, 2012 11:17 am
Posty: 30
Jolanta26 pisze:
hej
chciałam Was spytać co sądzicie o dawaniu dziecku klapsa. Nie chodzi mi o bicie np kablem po gołej pupie, ale o takiego przysłowiowego klapsa przez pampersa.


Choć wielu rodziców uważa klapsy za skuteczną metodę wychowawczą, w rzeczywistości bicie dziecka nawet lekkie uczy agresji i bezradności, dziecko przyswaja nieprawidłowe wzorce, staje się lękliwe i niepewne siebie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lip 11, 2012 6:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 11, 2012 3:29 pm
Posty: 139
Lokalizacja: Wrocław
Ja nie stosuje takiej metody kar. Sama dostawalam w dziecinnstwie konkretne "baty" ;) i wiem ze to nie zmienia apsolutnie nic, dziecko w histeri gdy dostaje klapsa dostaje sygnal ze po pierwsze ma pozwolenie na bicie kogokolwiek gdyz jesli mama jego " autorytet" uderzyla to czemu nie moze i on, wiec wiem ze przy ciezkich sytuyacjach dzieci zawsze zaczynaja bic rodzicow, ( przyklad mojej kolezanki ) nastepny przyklad to taki ze dzieci w takich sytuacjach czuja sie osamotnione i zranione, bo jesli mama zamiast wytlumaczyc spokojnie przeczekac burze i zaradzic madrze i dorosle na sytuacje gdy zamiast tego uderzy to dziecko nie wie dlaczego dostalo? I na dodatek mama zla i nie moze sie nawet przytulic do niej to straszne.

Chodz sama nie stosuje takiego rozwiazania staram sie nie wtracac i nie oceniac rodzicow ktorzy tak postepuja, kazdy ma prawo do wychowywania dzieci we wlasny sposob pozniej najwyzej bedziue sie zbierac tego plony a jakie to zycie ukarze :)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 16, 2012 10:08 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 11:45 am
Posty: 1043
Lokalizacja: śląsk
athe pisze:
dla mnie klaps jest ostatecznoscia, jednak nie uwazam go za zbrodnie. wole w skrajnej sytuacji dac klapsa, niz pozwolic dziecku zrobic sobie krzywde. przyklad? prosze: synek moj majac okolo roku namietnie bawil sie kurkami od piekarnika gazowego. moje tysiackrotnie powtarzane "nie" olewal jak gluchy. odsuwany od nich wracal jak na sprezynie. w koncu dalam po lapkach. na tyle, zeby poczul, ale nie mocniej. rozryczal sie i juz wiecej krecenia kurkami nie bylo. nie uwazam, zebym mu zrobila krzywde, a przynajmniej wiem, ze nie wysadzi nas kiedys w powietrze.


Skutek: syn teraz wie, że ma nie podchodzić do pieca bo wyrządzisz mu ból.
A wystarczyło założyć zabezpieczenia na kurki.

dipi zachowanie godne naśladowania! Super podejście, gratuluję. dodam: zbyt idealne ale PRAWDZIWE! Pozdrawiam.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sie 24, 2012 11:04 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Mój syn jak miał 1,5 roku, namiętnie otwierał drzwiczki od piekarnika, stawał na nie i wywalał wszystkie palniki na podłogę. nie miałam jak zabezpieczyć, mówiłam ,że nie wolno, tłumaczyłam ,ze kuku moze sobie zrobić ale nic to nie pomagało. Wykorzystałam fakt ,ze bardzo boi się gorąca ( na moje i jego szczęście) i w końcu włączyłam piekarnik i zaczekałam aż sie weżmie za ulubioną zabawę... poskutkowało, jak tylko wyczuł ,ze tam jest gorąco to nie tknął więcej :wink:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2012 5:06 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 12, 2008 2:14 pm
Posty: 780
A gdyby się poparzył?

_________________
Obrazek

Obrazek

Aniołek (*) (18 tc, 07/04/2010)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2012 9:01 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Cytuj:
Wykorzystałam fakt ,ze bardzo boi się gorąca ( na moje i jego szczęście)
:wink:
On naprawdę od początku jak wyczuje ,ze coś jest gorące to łukiem omija,poza tym nie zostawiłabym samego w kuchni bez kontroli :wink: jestem w miarę normalna :lol:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr paź 10, 2012 9:05 am 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 12, 2008 2:14 pm
Posty: 780
kamyk - domyślam się, ze bylo to pod rodzicielska kontrola, w zasadzie jestem jak najbardziej za uczeniem sie dzieci wlasnie w ten sposob (w granicach rozsądku), co mozna a czego lepiej unikac. Tylko tak przemknela mi przez glowe refleksja co przynioslo by wieksza szkode w tej konkretnej sytuacji - oparzenie czy klaps? Oczywiscie chodzi mi o sytuacje, gdyby faktycznie dotknal piecyka/palnika, co jak piszesz, nie mialo miejsca. Pozdrawiam!

_________________
Obrazek

Obrazek

Aniołek (*) (18 tc, 07/04/2010)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 470 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 20, 21, 22, 23, 24  Następna

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies