Dzisiaj jest śr cze 10, 2026 5:09 am


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: śr kwie 04, 2007 6:35 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 10:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Witam wszystkie Mamy. Mam taki problem ze swoim(1rok i 10 m-cy) synkiem.Zupełnie ignoruje moje polecenia,zakazy,wołanie. Słowa NIE i NIE WOLNO jakby nie istniały. Na spacerkach idzie w innym kierunku i nie pomaga wołanie,czy jak mówię,że pójdę bez niego. Nie wiem czy to taki etap,czy może ja coś żle robię,ale nie mogę sie porozumieć z własnym dzieckiem i wychodzi na to (według niego),że do wszystkiego go zmuszam,a nie chcę tak :D Pozdrawiam serdecznie.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr kwie 04, 2007 9:31 pm 
2 żółte kartki
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 03, 2006 9:36 pm
Posty: 4215
Lokalizacja: Cheshire (UK) /Stalowa Wola (PL)
Wiesz...z tego co ja wyczytalam to moze byc taki wiek...dziecko juz okolo 18 msc wyprobowuje swoich rodzicow i to czego nie moze robic...u mnie wyglada troszke podobnie...Aluś w ogole nie slucha moich zakazow ale meza babci cioci slucha jak w zegarku...moja dobra znajoma psycholog mowi ze to przez to ze dziecko przebywa wlasciwie 24 h na dobe ze mna i nie ma przede mna presji...
Wg mnie musisz mu stanowczo pokazac co wolno a czego nie...nie zakazywac zbyt wielu rzeczy ale tylko to co moze mu zagrozic...i przede wszytskim tlumacz mu bardzo duzo...takie dziecko przed 2 rokiem zycia wiele juz rozumie... zakazuj jesli musisz i niech nawet poplacze nie mozesz pozwolic a wymuszanie wszytskiego...
Nie wiem co wiecej poradzic... jestem jeszcze dosc zielona mama...chce zyczyc tylko powodzonka i mam nadzieje ze moze nasza Niania poradzi ci cos wiecej...

_________________
Alan Tomasz 31-October-2005
[*] - 9 tydzień ;(((


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 04, 2007 10:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 8:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Chyba niania nie ma ostatnio zbyt wiele czasu niestety...
kamyk śpieszę pocieszyć, że prawdopodobnie nie robisz niczego źle. To taki paskudny wiek :lol: Może to trwać do 3 roku życia. Trzeba też wiedzieć, że dziecko nie robi tego specjalnie. Cechą charakterystyczną tego wieku (zaczyna się ten etap około 12 m-ca) jest to, że dziecko wprawdzie wie, że mu nie wolno, słyszy i rozumie, ale nie jest w stanie zapanować nad POTRZEBĄ zrobienia tego, co sobie wymyśliło. To etap wielkiego testowania, jak skonstruowany jest świat, dzieci są bardzo ciekawskie, wszędzie by wlazły, wszystko pomacały, wsadziły do buzi itd. To przypomina trochę wewnętrzną walkę dobra ze złem ;) Niby nie chce tego zrobić, ale musi.
Niestety mam identyczny problem z moim synkiem. Dlatego też poczytałam trochę na ten temat. Na niewiele mi się to zdało, bo i tak jego zachowanie momentami doprowadza mnie do obłędu. Niby rozumiem, ale ileż można mówić "nie, nie wolno, zostaw, odłóż, zejdź..." itd. i tak w kółko. Ale niestety trzeba.
Tyle że na tym etapie nie da się za bardzo wpłynąć na ten bunt. Można tylko być konsekwentnym i opanowanym i próbować kombinować - odwracać dziecka uwagę od tego, czego nie powinno robić. Jak się na coś upiera, to podetknąć pod nos książeczkę, piłeczkę. Najgorzej - z mojego punktu widzenia - jest na spacerach. Chciałabym żeby sobie pobiegał, poznawał świat, ale jestem w ciąży i nie mogę za nim non stop latać, a on bardzo chętnie włazi pod samochody i atakuje wszelkie napotkane psy.
Powtarzałam ciągle "nie, nie wolno" i chyba teraz pokutuję za to, bo pierwsze słowo, którego Paweł się nauczył, to NIE. I używa go przy każdej możliwej okazji. Co też jest irytujące :lol: :lol:
Aha, jak w przypadku każdego wieku, każdej próby wpłynięcia na dziecko, dobrze sprawdza się chwalenie. To i w tym przypadku troszkę pomaga. Chwalę każdy objaw posłuszeństwa, dobrego zachowania, biję brawo i mówię, jaki mój synek jest grzeczny. I on to pamięta. Kiedy zdarzy mu się powtórzyć za jakiś czas tę "dobrą" czynność (jak np. odłożenie zakazanej rzeczy na miejsce) już sam zaczyna sobie bić brawo i wymaga od nas, żebyśmy też klaskali. No i czasem działa, jak mówię "bądź grzecznym chłopcem i coś tam coś tam..." Pawła natomiast strasznie rajcuje, kiedy się złoszczę :shock: Mówię, żeby coś odłożył i powtarzam i powtarzam i się złoszczę, a on wtedy zaczyna się śmiać :?
Cóż mi pozostaje... Solidaryzuję się i łączę w bólu. Jak wpadniecie kobiety na jakiś dobry patent, to ja chętnie się zapoznam. Jak coś mi się przypomni, to oczywiście się podzielę. Nie ukrywam, że ten problem jest dla mnie DUŻYM PROBLEMEM.
Pozdrawiam

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw kwie 05, 2007 7:37 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 10:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Chyba Niania jak czyta co Mamy piszą,myśli sobie "nic tu po mnie" :D Dopiero jak czytam Wasze mądre odpowiedzi,tak mi się klaruje w głowie. Faktycznie Piotruś wyprobowuje na ile może sobie pozwolić z rodzicami i słucha innych bardziej niż nas :?,pomimo tego,że całymi dniami się nie widzimy (pracująca mama). Metodę chwalenia muszę koniecznie wcielić w życie :oops: ,bo łapię się na tym,że najczęściej słyszy,że nie wolno,żeby nie ruszał... Muszę chyba inaczej spojrzeć na swoje dziecko :)

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw kwie 05, 2007 7:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 8:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
A mnie czasem, jak czytam co mamy piszą, to się gotuje w środku :lol: :lol: Ale tylko czasem.
Właśnie dlatego, że szanowny synek wypróbowuje, ile mu wolno, tak ważna jest konsekwencja. A innych może słuchać bardziej niż rodziców z różnych powodów... Bo inni nie podchodzą tak emocjonalnie, bo mały nie wie, czego ewentualnie się po tych innych spodziewać, no i ci inni, to nie rodzice i są fajni, jak nowa lub prawie nowa zabawka :D
Ja ostatnio mam mało okazji, żeby chwalić swoje dziecko. Ale mam nadzieje, że to przez kolejne zęby :?
Nadzieję daje mi "Dom małych krzykaczy" - angielski odpowiednik naszej "Super niani". Tyle że nasza niania zajmuje się tylko dziećmi powyżej 3 roku życia. A u małych krzykaczy lądują też młodsze dzieciaki. Dlatego się jeszcze nie załamałam hehehehe. Gdybym jeszcze półtora roku miała biernie patrzeć na jego zachowania, chyba bym skończyła w kaftanie ;)

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 09, 2007 3:49 pm 

Rejestracja: wt lut 13, 2007 2:35 pm
Posty: 48
Mam tez podobne doswiadczenia, mimo ze moj syn ma 1 rok i 7 m-cy. lapie sie czasem na tym, ze powtarzam NIE, NIE WOLNO, ZOSTAW itd. kilkadziesiat razy w ciagu dnia. uwazam ze najlepsza metoda (u nas skutkujaca) jest odwrocenie uwagi, zabawienie, rozsmieszenie, pofiglowanie, pokazanie ksiazeczki czy chocby co tam za oknem sie dzieje...czytalam zeby nie ograniczac dzicku jego naturalnej ciekawosci swiata, pokazywac mu mozliwosci a nie tylko zakazywac. dziecko do 3 lat nie posiada jeszcze wyksztalconego kojarzenia przyczyna-skutek, tak wiec nasze zakazy "nie dotykaj bo sie oparzysz" nie skutkuja.Ale trudno sobie to uswiadomic i ciagle popelniam te bledy. aha- moje dziecko tez ma faze Nie-opanowal to slowo do perfekcji i np. na pytanie: Idziemy na specer? Nie. Zostajemy w domu i sie pobawimy? Nie Poczytamy ksiazeczke?nie. Taki wiek, co zrobic. Zycze mamom duzo cierpliwosci. Pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 09, 2007 5:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 8:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Paweł niestety bardzo rzadko daje się zagadać, zaczarować czymś innym. Jak uprze się, żeby coś dorwać, to nie ma mowy, żeby odwrócić jego uwagę. A niestety mam za małe mieszkanie, żeby wszystko zabrać z zasięgu jego rąk, przemeblować, zabezpieczyć itd. No i zazdroszczę tym mamom, które mogą poczytać swojemu dziecku. Bo moje, przy każdej próbie czytania mu czy też z nim, robi totalną awanturę.
Jak na razie trenuję siebie w cierpliwości :lol:
Wzajemnie - cierpliwości życzę =)

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 09, 2007 7:11 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 10:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Witam Xezbeth :). Mojego Piotrusia nie byłam w stanie chociaż przez chwilę zainteresować książką dopóki zamiast czytać nie zaczęłam śpiewać mu :lol: . Wybieram krótkie wierszyki-polecam Jana Brzechwę. Fajna zabawa :D

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 10, 2007 8:26 am 

Rejestracja: wt lut 13, 2007 2:35 pm
Posty: 48
Tak, Brzechwa jest rewelacyjny, znam juz bardzo duzo jego wierszy na pamiec, tyle razy to czytalismy. wieczorem maly woli nawet jak opowiadam mu wierszyki niz gdy puszczam mu kolysanki z plyty( spiewac nie potrafie).


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 10, 2007 10:03 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 10:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Witam Iwa24 :) Też nie potrafię śpiewać :) ,ale Piotruś jest JEDYNYM moim fanem :D :D :D . Tak fajnie piszesz o odwróceniu uwagi. To działa! W sumie nie potrafię jeszcze opanować sytuacji na spacerze. Nadal idzie sobie w innym kierunku i ja ganiam za nim,albo biorę go na ręce. O ile było by życie przyjemniejsze gdyby mój mały potworek zechciał iść z mamą za rączkę albo chociaż obok :lol: :lol: :lol:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 11, 2007 12:35 pm 

Rejestracja: wt lut 13, 2007 2:35 pm
Posty: 48
Musze sie przyznac ze spiewam czasem malemu jak nikt nie slyszy :lol:Dobrze ze maz tego nie slucha bo zazadalby pewnie rozwodu :oops: albo uciekl na piwo. Ale nie zawsze da sie odwrócic uwage malego, za ogól to pomaga, ale czasem tak sie na cos nakreci ze nic nie dziala i awantura gotowa,bo on chce i koniec! I wiecie co wtedy robie? Nie reaguje na jego placz, ignoruje go totalnie. To bardzo trudne psychicznie dla mnie, ale dziala. Zajmuje sie ukladaniem ubran, myciem naczyn, zraszaniem kwiatkow itp,a on lezy czasem przy moich nogach i ryczy. wiem ze to strasznie brzmi, wygladam na paskudna matke ale coz, naprawde to dziala. A gdy juz wykrzyczy swoja zlosc, biore go na rece, przytulkam, caluje itd. itp. Dziecko tez ma dobre i zle chwile, tak jak my musi odreagowac. Jesli to zrozumiemy latwiej nam bedzie okielznac male potworki :D Pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 11, 2007 9:51 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 10:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Wcale nie jesteś peaskudną mamą :!: Po prostu nie dajesz sobie wejść na głowę. Tak trzymać :D

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 11, 2007 10:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 8:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
... kącik małego krzykacza ... :D
Na mojego niuńka niestety nie działają żadne czytanki, rymowanki czy cokolwiek. Mam kilkadziesiąt książek do czytania małemu, w tym różniaste wierszyki, Brzechwę też. Jest też kilkanaście książek do "czytania" przez Pawła i jakieś resztki starszych ksiażek w strzępach. Sytuacja A - Paweł widzi jakąkolwiek książkę u mnie i słyszy, że cokolwiek mu czytam zaczyna się złościć, albo idzie sobie; sytuacja B - ja dosiadam się, kiedy widzę, że Paweł masakruje jakąś swoją książeczkę i próbuję mu czytać, albo dyskutować o obrazkach, to w takim tempie odwraca strony, ze widzę tęczę :D:D
Paweł za to gada ciągle, nieustannie, do wszystkich, tylko... w swoim osobistym języku. Wszyscy wytrzeszczają oczy, bo to brzmi i wygląda, jakby wiedział o czym mówi, gestykuluje, intonuje, tworzy całe konstrukcje zdaniowe, ale jakby w obcym języku. Dużo do niego mówimy, więc może nie będzie dla niego stratą, jak jeszcze trochę poczeka na czytanki.

iwa nie wychodzisz na paskudną matkę, tylko właśnie na dobrą matkę, która stara się dziecko wychować. JUż chyba dość rozpowszechniona jest metoda na IGNORA. Ona faktycznie skutkuje. Dużo krótsze są te napady wściekłości, niż kiedy próbowałam je jakoś opanować. U mojego złośnika mogę podzielić je na dwa etapy. W pierwszym etapie da radę jeszcze odwrócić jego uwagę wygłupami. A w drugim to już nie ma przebacz, ryk, rzucanie czymś, co akurat się napatoczy pod rękę itp.

Nie jest łatwo, ale staram się pracować na SOBĄ, co przynosi efekty i u Pawełka. Staram się bardziej angażować w zabawy i chwalić na każdym kroku. Różnie to bywa, bo już jestem totalnie wyczerpana (mąż całymi dniami pracuje i jestem zmęczona psychicznie ciągłym siedzeniem samotnie z małym... nawet nie mam już siły tego zmienić gdzieś wyjść) i łatwo się zniechęcam, ale widzę, że pomalutku coś się zmienia. Muszę się streszczać, bo zaraz przyjdzie na świat drugi łobuz i będę mała podwójnie ciężko :)
Pozdrawiam

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt cze 22, 2007 9:35 am 

Rejestracja: czw cze 21, 2007 12:08 pm
Posty: 25
Powiem Wam jak to bylo u mnie. Moja córcia (teraz 5 lat) zachowywała się podobnie. Czasem po prostu wychodziłam z siebie wydzierająć się przez cały plac zabaw "nie" i biegnąc do niej kiedy trzymała wiadro z piaskiem nad czyjąś głową. Zmieniłam taktykę. Jest to swego rodzaju odwracanie uwagi, przeplatane z nauką empatii. Metoda, nazwana przez mojego małżonka - metodą "hykania". :) Jak mała próbowała coś wziąć lub zbroić to robiłam wtedy WIELKIE oczy, wydająć z siebie "hyyyyy" (wdychając powietrze:), cmokałam i mówiłam :" o jejku, zobacz tatku, ada coś tu chyba zrobiła..." wtedy ona opuszczała szybko ręce i patrzyła na mnie zdziwiona i troche zmieszana. Podchodziłam wtedy do niej i mówiłam, że to chyba tak nie wolno, prawda? chyba zrobisz sobie krzywdę jak ściągniesz to na siebie... itd. Kiedy natomiast próbowała zrobić komuś coś złego do całej powyższej ceremonii dodawałam " no wiesz gdyby tomuś rzucił w ciebie zabawką, to co by się stało? miałabyś ranę na głowie i bardzo by cię to bolało, wiesz on też by się tak źle czuł, więc chyba to nie jest dobry pomysł..." Fakt, że zrobiłam to nie wrzeszcząc, fakt, że odciągnęłam ją na chwilę i zaabsorbowałam jej uwagę sprawił, że zaczęła mnie słuchać i przyjęła do wiadomości (ze zrozumieniem treści) to co właśnie jej powiedziałam. Powiem Wam, że najzabawniejsze jest to, że ona ma teraz niecałe 5 lat i stosuje tą metodę wobec nas:))) jak ktoś sięzapomni i powie np "kurcze" to Ada startuje" hyyyy, tatuś o jejku tak mówić to chyba jest brzydko, prawda mamo?" :P


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt cze 22, 2007 1:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 13, 2007 7:43 pm
Posty: 1981
Lokalizacja: Warszawa
każde dziecko jest inne inaczej reaguje i potrzebuje innej metody, wiec trzeba szukać tej, która zadziała na dziecko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 15, 2007 12:33 pm 

Rejestracja: wt lut 13, 2007 2:35 pm
Posty: 48
Minelo troche czasu i moje dziecko sie zmienilo-na gorsze. O ile wczesniej w ataku zlosci potrafilam zainteresowac go czyms innym lub pozwolic mu sie wykrzyczec i wyzalic, teraz gdy czegos nie dostanie lub nie pozwolimy mu na cos zaczyna bic, kopac, gryzc. Nie wiem wtedy co zrobic, wczesniej metoda ignorowania raczej skutkowala, a teraz wydaje mi sie ze na uderzenie musze zareagowac i mu tlumacze, ze zle robi, ze to bardzo brzydko, ze nikt tak nie robi u nas w domku, ze mame boli itp. Wydaje mi sie ze rozumie ze robi zle, a jednak nie moze sie powstrzymac (ma prawie 2 latka). Poradzcie jak postepowac z malym. Jak pomoc mu rozladowac zlosc w cywilizowany sposob? Macie jakies metody?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 16, 2007 10:18 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 14, 2007 1:06 pm
Posty: 1329
No to i ja dołączam do grona bezradnych mam. Mój mały od chyba miesiąca pokazuje na co go stac. Jak mu czegoś zabraniam to płacze, na spacerach nie ma mowy żeby szedł grzecznie w tym samym kierunku co ja. W wózku wścieka się po 20 minutach... Dawniej słuchał mnie i był grzeczniejszy, teraz wogóle nie reaguje na to co mówię zwłaszcza jak czegoś zakazuję.
Moja metoda to ignorowanie lub odwrócenie uwagi. Jak się złości to staram się go czymś zainteresowac jak nie pomaga to mówię mu że mam czas i poczekam aż mu przejdzie i zajmuję się czymś innym. To jeszcze da się opanowac.
Najgorsze jest ciągłe powtarzanie, nie wolno, zostaw, choc tu itd. Czasem mam dośc, bo po co powtarzac skoro on i tak nie słucha.

_________________
Obrazek
Remigiuszek [*] 11.09.2009 - 24 tc
Obrazek
Tabelka http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=41756


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 29, 2007 10:06 pm 

Rejestracja: czw sie 24, 2006 6:43 pm
Posty: 2055
Lokalizacja: lubelskie
To ja dołączę do tego grona ale jako bezradna ciocia. Póki co mieszkamy pod 1 dachem jeszcze z moją siostrą i jej rodzinką-mężem i 20 miesięcznym synkiem. No i ten synek-Kacper, bije codziennie moją Kingę. Kinga ma dopiero 10 miesięcy więc nie umie się bronić, najwyżej zacznie krzyczeć, czasami nawet juz jak Kacper sie do niej zbliza ;) Nie ma dnia, aby nie dostała po głowie. A dzis nie zdążyłąm jeszcze posadzic jej na podłodze kolo mojej mamy, bo chciałam zeby ją przypilnowała, a on dźgnął Kingę z całej siły długopisem w głowe. Jak sobie później uświadomiłam, ze gdyby zamachnął się z boku a nie z góryto mógłby wykłuć jej oko,i aż się popłakałam. Nie wiemy zupełnie co mamy robić. Tłumaczenia nie skutkują. Jest strasznie urażony jak mu się zwraca uwagę, podchodzi do Kingi itłucze jezcze bardziej, a jak ją zabiorę, to tłucze kogo popadnie :( Nie wiem jaką karę mu zastosować, bo chyba coś musi mu przemówić do tej jego biednej główki, ale chyba nie bede go sadzała na 2 minuty na krzesełku :shock: Czasami wydaje mi się ze to z zazdrości,więc też próbuję się z nim bawić, albo z nim samym albo wspólnie z Kingą, ale to tylko na chwilę działa. To klepanie po głowie to wygląda czasami jak tik. :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 02, 2007 4:49 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 10:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
fringilla no to faktycznie, paskudna sytuacja!! A co rodzice Kacpra na to????

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr gru 05, 2007 12:27 am 

Rejestracja: czw gru 21, 2006 11:51 am
Posty: 3376
Dziewczyny kiedy zaczęły sie wasze problemu z krzykiem itp. . Bo ja już zapomniałam kiedy Wiki to zaczęła na mnie cwiczyc.
I teraz Casper (niedługo bedzie mial 11 mies. ) zaczyna pokazywac różki .
Podam przykład jesteśmy razem w kuchni i on chce otworzyc szafkę , kiedy nie pozwolę to krzyczy i złości sie , nie robił czegos takiego . I tak jest jak mu nie pozwole na cos , zaraz krzyczy . Jestem stanowcza i nieugięta , odwrócenie uwagi nie działa , poprostu krzyczy i juz . Albo płacze :wink: .
A z Wiki był problem bo wogóle mnie nie słuchała , ja mówię ne a ona po swojemu , i to nie tak że na dużo jej pozwalałam , bo właśnie zakazywałam tego co niedozwolone ale zupenie inaczej zachowywała sie przy mnie a inaczej kiedy zostałała z kimś z rodzinki i zawsze słyszałam że była bardzo grzeczna i to napewno dlatego sie tak zachowuje przy mnie bo jej na to pozwalam :evil: , a ja chciałam dobrze . To tak jak z super nianią , myślę ze dzieci przy niani zawsze sie inaczej bedą zachowywały i będą bardziej posłuszne niż przy rodzicach , ale dlaczego?

Frigi ale łobuz z Kaspra , dobrze ze nie ma na imię Casper :roll: . A może powiesz o tym siostrze , wiem taka rozmowa nie jest łatwa ale może by coś dała ?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra