Dzisiaj jest ndz maja 17, 2026 4:22 am


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: ndz wrz 18, 2011 12:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Ekspedyta pisze:
Wiadomo, że ludzie obmawiali się i będą obmawiać się zawsze. Grunt to nie robić tego przy dzieciach, a domyślam się, że jak klikasz, to Twoje dziecko nie stoi obok i nie patrzy:)


Na szczescie nie umie jeszcze czytać to raz, a dwa komputer jest wlaczony tylko wtedy kiedy mała spi albo sama sie bawi. Nie chce zeby kojazyła sobie matke sleczaca przed kompem i wpoiła sobie taki model rodzica. A co za tym idzie zaczeła przesadnie interesowac sie tym pożeraczem czasu ;)

Jesli chodzi o rozmowe twarza w twarz, to hjak pisałam wczesniej nie boje sie powiedziec, ze cos mi sie nie podoba, ale zawsze zaznaczam, ze to nie moje dziecko, ale ja bym tak nie postapiła.
Własnie kiedy ktoras mowi, ze jest tak czy siak to bez ceregieli mowie dlaczego, tzn jak to wyglada z mojej strony, bywa ze przyznaja mi rację, ale bywa i tak, ze popukaja sie w czoło :)

Jedno jest pewne. nie ma matek idealnych i ja do takich nie należe jak wczesniej napisałam. Wiem, ze popełniam błedy, nieraz jestem zbyt miękka, ale staram sie jednak być konsekwentna i chocby nie wiem nie dac sie ubłagać... no ale... własnie... czasami jednak (rzadko) serce mi mieknie :D

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn wrz 19, 2011 8:02 am 

Rejestracja: ndz wrz 11, 2011 8:33 am
Posty: 34
Lokalizacja: Sz-n
Hej. Ja wam powiem, że moja to bardziej zadziorna jest. Postawi na swoim, wie czego chce. Jest zdecydowana, jeżeli coś jej się nie podoba to powie, ale jest też miła i ułożona. Myślę, że trzeba znaleźć jakiś taki złoty środek między tymi dwoma charakterkami i starać się jakoś pogodzić je.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 19, 2011 9:05 am 
Dobre Serce
Dobre Serce

Rejestracja: ndz cze 29, 2008 8:23 am
Posty: 1401
crazy mama pisze:
Hej. Ja wam powiem, że moja to bardziej zadziorna jest. Postawi na swoim, wie czego chce. Jest zdecydowana, jeżeli coś jej się nie podoba to powie, ale jest też miła i ułożona. Myślę, że trzeba znaleźć jakiś taki złoty środek między tymi dwoma charakterkami i starać się jakoś pogodzić je.


moja też jest zadziorna, a słodka jak spi, przy tym buzię ma aniołka - też się równoważy :lol:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 20, 2011 8:33 am 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: wt sie 09, 2011 7:30 pm
Posty: 186
malgora83 pisze:
Jesli chodzi o rozmowe twarza w twarz, to hjak pisałam wczesniej nie boje sie powiedziec, ze cos mi sie nie podoba, ale zawsze zaznaczam, ze to nie moje dziecko, ale ja bym tak nie postapiła.
Własnie kiedy ktoras mowi, ze jest tak czy siak to bez ceregieli mowie dlaczego, tzn jak to wyglada z mojej strony, bywa ze przyznaja mi rację, ale bywa i tak, ze popukaja sie w czoło :)

Jedno jest pewne. nie ma matek idealnych i ja do takich nie należe jak wczesniej napisałam. Wiem, ze popełniam błedy, nieraz jestem zbyt miękka, ale staram sie jednak być konsekwentna i chocby nie wiem nie dac sie ubłagać... no ale... własnie... czasami jednak (rzadko) serce mi mieknie :D


ja miałam kilka dni pewną sytuację,byłam w sklepie słyszałam jakiś pisk dziewczynki,potem jej matka i z tym dzieckiem stały za mną przy kasie,była chyba ze swoja młodszą siostrą i zaczęły obgadywać kobietę która zwróciłą uwagę matce na zachowanie dziecka,pomyślałam sobie że to tylk odziecko może się coś mu niepodobać czy coś i będzie piszczeć,to normalne.Zaczęły mówić o tej kobiecie,że sama chyba dzieci nie miała i takie tam.Po wyjściu ze sklepu szliśmy w kierunku domu dziewczynka podbiegła do mojego syna i zaczęły się troche gonić,po chwili ta dziewczynka zaczęłą popychać moje dziecko :shock: najpierw lekko,potem zrobiła ręce w pięści i mocniej go popchnęła,nie upadł bo to spory chłopaczek ale pierwsza zareagowałam,,najpierw zwróciłam uwagę dziecku a potem jego matce,powiedziałam co myślę i się słowem nie odezwała,szczerze to czasami mam ochotę przywalić takiej matce :wink:
Moje dziecko takich problemów nie sprawia,nie mam ztym problemów.Podchodzi do dzieci i normalnie się bawi,czasami do dziewczynek przytula,ale to już po krótkiej znajomości :lol: a tu takie coś,dzieci naśladują i nie zdziwie się jeśli i on pewnego dnia popchnie jakieś dziecko a ja usłyszę,że jestem złą matką...
Wczorajsza wizyta u psychologa trochę mnie oświeciła w niektórych sprawach,mamy wprowadzić pewną zasadę i nie wiem czy ludzie mnie nie zeżrą za olewanie dziecka gdy będzie płakać :wink:

Każdy z Nas ma jakąś wizję,jakby chciał by jego dziecko zachowywało sie w przyszłości,ale nie wiem czy nerwowa mama wychowa spokojne dziecko :wink: ja oczekuję by był stanowczy,dążył do celu,był typowym twardym facetem,ale i uczuciowym...sama podobna jestem,więc może nauka nie pójdzie w las :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 20, 2011 6:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
kamyk u mnie na placu zabaw jest pełno takich sytuacji i co gorsza wlasnie matki nie reaguja wogole, poprostu podchodza i zabieraja dziecko bez słowa... Ja mojej mowie, ze ma przeprosic i podac reke i nie wolno, popychać itp... rzadko sie zdarza zeby była agresywna w stosunku do dzieci, ale sie zdarza niestety.
Mysle, ze to jest naturalny etap rozwoju. Ale po to jestemy my rodzice zey nauczyc ze agresja to nic dobrego.
Nie robie tragedi, ze Michalina kogos popchnie, ale potrafie przeprosic mamę tego dziecka i uczyc mała zeby nie robiła taki rzeczy bo to jest złe i boli i mozna zrobic krzywdę.
W życiu do głowy by nie przeszło, zeby poprostu wziasc dziecko z reke po takiej akcji i odciagnac od "ofiary" bez słowa :roll: :roll:

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2011 8:34 am 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: wt sie 09, 2011 7:30 pm
Posty: 186
malgora83 pisze:
... Ja mojej mowie, ze ma przeprosic i podac reke i nie wolno, popychać itp... rzadko sie zdarza zeby była agresywna w stosunku do dzieci, ale sie zdarza niestety.
Mysle, ze to jest naturalny etap rozwoju. Ale po to jestemy my rodzice zey nauczyc ze agresja to nic dobrego.
Nie robie tragedi, ze Michalina kogos popchnie, ale potrafie przeprosic mamę tego dziecka i uczyc mała zeby nie robiła taki rzeczy bo to jest złe i boli i mozna zrobic krzywdę.
W życiu do głowy by nie przeszło, zeby poprostu wziasc dziecko z reke po takiej akcji i odciagnac od "ofiary" bez słowa :roll: :roll:


odniosę się do wszystkiego :lol:
po 1 ja mojemu nawet jak mówię to nie rozumie tego,tak niestety jest,dodam jeszcze coś,bo na forum napisałam że trafił mi się trudny dzieciak,że ciężko go rozgryźć i czasami jest trudno mu coś wytłumaczyć (on nie rozumie i tak) wiesz co na to ktoś mi odpowiedział,że każde dziecko zrozumie tylko trzeba tłumaczyć,ja jednak znam swojego syna i wiem że nie zrozumie,ma z tym problemy

po 2 fakt,jest taki etap u dzieci,albo jest on jakoś około roku albo właśnie w buncie 2 latka,niektóre dzieci biją by sprawdzić jaka będzie reakcja otoczenia by sprawdzić czy tak wolno.Sama chyba widziałaśjakTwoja córka reaguje po tym jakkomuś przywali :wink: i są dzieci które biją bo myślą że tak trzeba,bo albo sąsame bite i jest to u nich naturalne albo po prostu nikt nie reagował na to i dał im tak jakby przyzwolenie na to.

i po 3 Jak mój zrobi coś czego nie powinien tłumaczę mu w sposób jaki rozumie,jakiś przykład:kupiliśmy nową lodówkę i przyczepił się do jej kabla,ciąglę wyciągał wtyczkę,co tylko koło niej przeszedł.To mu pokazałam że jak wyciągnie kabel nie ma światła w niej a jak jest kabel włączony to jest i to pokapował,oczywiście coś tam mówiłam też :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2011 2:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
kamyczek masz rację ;)
Sa trude charaktrerki, ale wg mnie tak czy siak powinno sie powiedziec głupie "nie wolno" A nie udawac ze sie nic nie stało, bo jesli tak matka bedzie załatwiała sprawe bicia innych to maluch majacy potem 5-6 lat bedzie lał wszystki w kółko, bo przeciez mama mu nic nie mówi :/
Moja pioerwszy raz sie zamachneła na mnie majac 9 miesiecy. Juz wtedy zaczełam mowic, ze nie wolno nikogo bic i to powtarzam w kółko, ale nie bede miała poczucia winy potem, ze nie próbowałam tego zwalczyc.

Wiec rozumiem, ze Twoje dziecko nie rozumie, ma prawo, bo dopiero zaczyna swoje życie i a ty zaczynasz uczyc odrózniac dobro od zła, to Twoja rola, wychowac go na dobrego człowieka, a jak wiemy poczaki nie sa łatwe. \Mi sie może trafiło dziecko łatwe w obsłudze... fakt... rozumne i karne, ale tez daje popalic, wiec wyobrazam sobie z praca z uparciuchem ktory do tego nie słucha jest cieżka, ale z takiego malucha tez moze wyrosnac wrazliwe pogodne i posłuszne dziecko :)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2011 3:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 18, 2011 10:07 pm
Posty: 507
Malgora zgadzam się z Tobą. Powinno się reagować na każde złe zachowanie dziecka, nawet głupim "nie wolno", a nie udawać, że się nie widziało albo ignorować, bo nie wiemy jak zareagować. Podstawa to reakcja na KAŻDE niewłaściwe zachowanie. Dzieciak prędzej czy później zapamięta, że to konkretne zachowanie jest złe.

I oczywiście nie mówić dziecku: "jesteś niegrzeczny", tylko wyjaśnić: "twoje zachowanie jest niewłaściwe, bo..." (bo jemu jest przykro, bo to boli, bo nie wolno zabierać nic bez pytania o zgodę itp.)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2011 4:33 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: wt sie 09, 2011 7:30 pm
Posty: 186
mój poważnie nierozumie dziewczyny,byliśmy z tym nawet upsychologa który to potwierdził,zna mało pojęć,ale wie co to jest " nie wolno" zostaw,chodź,pozbieraj ale muszę tego użyć w chwili w którejcoś rozsypie,powycieraj jeśli coś wyleje i dam mu ścierkę lub sam coś znajdzie,niestety bardzo wiele do nie dociera,nie znapojęcia zaraz,chodź to ci dam,słowo "nie" używa do wielu rzeczy,nawet jak chce i jak nie chce:
Mówię np.
chodź zmienimy pieluchę
on:nie
biorę pieluchę i pokazuję i albo przychodzi albo nadal "nieee"

przykład z wczorajszego dnia
wyciągnął łapki w stronę soczku (nie dosięgał)
chwyciłam butelkę do ręki i zapytałam "chcesz"
odpowiedział "nie"
odłożyłam a on w ryk nieziemski
powtarzałamto kilka razy i ciągle to samo
potem zmienił słowo nie na "ma" w jego znaczeniu daj,otwórz,chodź,masz...

albo tysiąc razy się mówi słowo pilot,wczoraj trzymał go w ręce,powiedziałam by mi go dał i dał,ale jak powiedziałam by dał mi auto to dał mi pilot,tak samo reagował na piłke,ale na talerzu dojrzał autko i palcem wskazał nazywając i wyobraźcie sobie jak wytłumaczyć takiemu dziecku coś by był w tym gest,bo to on głównie rozumie-poprzez gesty.

Mieliśmy sytuację w autobusie:
on miał autko i inny chłopczyk też miał,mój je chciał,mówiłam żeto chłopczyka,że ma swoje fajne autko i jeszcze wygrzebałam ztorebki inne,a on się uparł na nie,po słowie "nie mogę ci go dać bo to chłopczyka" uwierzcie że nie chciałybyście tego słyszeć,ludzie się na mnie gapili jakbym go biła,on tak się darł,prężył.Wysiadłam i w sekundę się uspokoił.

U nas nie było sytuacji w której na jakiś zakaz była cisza z jego strony,nie popuszczam nigdy.Nakaręnakazuje mu wyjść zpokoju wktórym dostaje histerii i mówię by wrócił jak mu przejdzie,albo zaprowadzam do kąta -ciągle ten sam kąt.Z kąta wychodzi dopiero jak jest spokojny i na ogół po chwili uśmiecha się już.Gdy go zaprowadzam do kąta to idzie ze mną,może zdaje sobie sprawę że źle zrobił,ale jak na przejściu dla pieszych mówię by dał mi rękę bo trzeba iść za rączkę,że szybciutko przejdziemy (już próbuje w zabawęto odwracać) to idziemy za rękę,ale to wygląda tak że jedną ręką cisnę wózek a 2 go ciągne a on się opiera.
Mam nadzieję że ta jego wrażliwość minie dzięki psychologowi i pedagogowi :roll:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2011 4:44 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: wt sie 09, 2011 7:30 pm
Posty: 186
Ekspedyta pisze:
Malgora zgadzam się z Tobą. Powinno się reagować na każde złe zachowanie dziecka, nawet głupim "nie wolno", a nie udawać, że się nie widziało albo ignorować, bo nie wiemy jak zareagować. Podstawa to reakcja na KAŻDE niewłaściwe zachowanie. Dzieciak prędzej czy później zapamięta, że to konkretne zachowanie jest złe.

I oczywiście nie mówić dziecku: "jesteś niegrzeczny", tylko wyjaśnić: "twoje zachowanie jest niewłaściwe, bo..." (bo jemu jest przykro, bo to boli, bo nie wolno zabierać nic bez pytania o zgodę itp.)


no właśnie !
najpierw trzeba powiedzieć że zachowanie jest złe i wyjaśnić dlaczego
wszystko jest tak jak z rutyną,często powtarzana czynność wyrabia nawyk,jemy kolację o 19 to jemy o 19,dzieci się przyzwyczajają,potem np.kąpiel,bajka i łóżko.Sto razy powiedziane słowo nie wolno będzie znaczyło że nie wolno i zapamiętane żenp.bicie jest złe i że nie wolno,są przypadki oporne,ale nie każdy to stosuje,dziecko widzi np.jak jakaś matka bije dziecko i samo to chce robić.
Tak samo jak ktoś kogoś uderzy a nie pozwala siebie uderzyć,a niby dlaczego jeśli jeden bije to i 2 możemu przywalić co nie.Jak matka da dziecku klapsa to dlaczego dziecko nie może oddać,przecież mama uderzyła.

Dlatego ja nigdy dziecka nie uderzyłam i nie uderzę i może dlatego syn obecnie nie bije,miał taki okres ale szybko mu przeszło,było "nie wolno" i załapał,nawet nie oddaje,chociaż jak czasami go ktoś popchnie i to za nic to myślę sobie by mógł oddał :wink: ale on tego nie robi.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2011 5:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Ekspedyta pisze:

I oczywiście nie mówić dziecku: "jesteś niegrzeczny", tylko wyjaśnić: "twoje zachowanie jest niewłaściwe, bo..." (bo jemu jest przykro, bo to boli, bo nie wolno zabierać nic bez pytania o zgodę itp.)


dokładnie tak robie ;)

Kamyk a ile Twój synus ma?? Wiem ze pisałas i chyba cos koło wieku mojej córci z tego co pamietam.

Moja tez nie wszystko rozumie. Ciagle walcze z wylewaniem picia na podłogę. Wyleje troche, mowie ze nie wolno a ta mi sie w oczy patrzy i dalej przechyla....
To jest normalne. Dużo czasu upłynie zanim dziecko pojmie dlaczego cosw jest zabronione i nie beda juz tak bardzo kusic rzeczy zakazane.

Jesli chodzi o pytania i odpowiedzi typu nie, to trzeba troche inaczej sformułowac pytanie.
Dawac dziecku wybór, na przykład: Chcesz sie napic soczku czy wody, zamiast pytania czy chce pić...
Kiedys taka rade gdzies przeczytałam i jestem w szoku ze jest skuteczna.
Moje dziecko kocha chodzic na dwór, ale na pytanie czy idziemy na dwór zwykle mowi ze nie, ze chce ogladac bajki. Wiec teraz pytam tak... Idziemy na spacer czy na Orlik (nasz plac zabaw) wiec wymuszam inna odpowiedz niż tak lub nie :)
To samo jest z jedzeniem itp... super metoda i działa, ale oczywiscie na efekty trzeba troche poczekac. Ja ja stosuje od czasu jak moja mała zaczeła ładnie mowic, w tej chwili potrafi powiedziec juz wszystko jesli chodzi o pojedyncze słowa, składa zdania, ale jeszcze słownik ma ubogi ;) co z dnia na dzien sie zmienia ;)

dziecko naprawde da sie nauczyc tego czy owego... chocby zwroty grzecznosciowe.
Za kazdym razem jak dawałam cokolwiek małej mowiłam proszę, nie masz czy bierz, ale proszę. Tak samo jak ona cokolwiek przynosiła i dawała mi, mowiłam dziekuje.
od tygodnia zbieram efekty moich działań. Michalinka za kazdym razem mowi dziekuję i proszę, co wzbudza sensacje na placu zabaw ;)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2011 6:25 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: wt sie 09, 2011 7:30 pm
Posty: 186
malgora83 pisze:
Ekspedyta pisze:

I oczywiście nie mówić dziecku: "jesteś niegrzeczny", tylko wyjaśnić: "twoje zachowanie jest niewłaściwe, bo..." (bo jemu jest przykro, bo to boli, bo nie wolno zabierać nic bez pytania o zgodę itp.)


dokładnie tak robie ;)

Kamyk a ile Twój synus ma?? Wiem ze pisałas i chyba cos koło wieku mojej córci z tego co pamietam.

Moja tez nie wszystko rozumie. Ciagle walcze z wylewaniem picia na podłogę. Wyleje troche, mowie ze nie wolno a ta mi sie w oczy patrzy i dalej przechyla....
To jest normalne. Dużo czasu upłynie zanim dziecko pojmie dlaczego cosw jest zabronione i nie beda juz tak bardzo kusic rzeczy zakazane.

Jesli chodzi o pytania i odpowiedzi typu nie, to trzeba troche inaczej sformułowac pytanie.
Dawac dziecku wybór, na przykład: Chcesz sie napic soczku czy wody, zamiast pytania czy chce pić...
Kiedys taka rade gdzies przeczytałam i jestem w szoku ze jest skuteczna.
Moje dziecko kocha chodzic na dwór, ale na pytanie czy idziemy na dwór zwykle mowi ze nie, ze chce ogladac bajki. Wiec teraz pytam tak... Idziemy na spacer czy na Orlik (nasz plac zabaw) wiec wymuszam inna odpowiedz niż tak lub nie :)
To samo jest z jedzeniem itp... super metoda i działa, ale oczywiscie na efekty trzeba troche poczekac. Ja ja stosuje od czasu jak moja mała zaczeła ładnie mowic, w tej chwili potrafi powiedziec juz wszystko jesli chodzi o pojedyncze słowa, składa zdania, ale jeszcze słownik ma ubogi ;) co z dnia na dzien sie zmienia ;)

dziecko naprawde da sie nauczyc tego czy owego... chocby zwroty grzecznosciowe.
Za kazdym razem jak dawałam cokolwiek małej mowiłam proszę, nie masz czy bierz, ale proszę. Tak samo jak ona cokolwiek przynosiła i dawała mi, mowiłam dziekuje.
od tygodnia zbieram efekty moich działań. Michalinka za kazdym razem mowi dziekuję i proszę, co wzbudza sensacje na placu zabaw ;)



mój ma 22,5 miesiąca
mój też tak robi,coś wylewa mówię by tego nie robił a on dalej...daję wtedy ścierkę i mówię by wytarł,na szaczęście wie do czego się jej używa więc ponosi konsekwencje swojego czynu :D

A wiecie co jest najgorsze,byłam u specjalisty,najpierw tu opisałam problemy i ulcio poleciła specjalistę najpierw poszłam do pediatry która poleciła swoją znajomą.Mówiłam facetowi co usłyszałam od psycholog "teściowej" też a ta do mnie że zacznie mówić,że zobaczę że zacznie mówić,że nic mu nie ma,mówię że psycholog potwierdziła że bardzo mało rozumie z tego co się do niego mówi,a ona mi wyskakuje cytuje :lol: "on rozumie i to dobrze ty już się o to nie mart" czyli wg niej z moim synem jest wszystko dobrze :D że dzieci tak mają,że czasami się nie słuchają.A słuchanie i rozumienie to dwie różne sprawy.
"dzieci tak mają czasami " że płaczą gdy się je myje,wyciera,ubiera,zmienia pieluchę,coś się nakazuje,zakazuje,czyści uszy a jak się obcina paznokcie to wrzeszczą jakby się im kleszczami łamało palce :twisted: to samo u fryzjera...do tego trzymane za rękę wydziera się,przytulane wyrywa (przytula się jak sam tego chce),jakieś żale,smutki czy też czasami z rana.

Za to powtórzy wszystko co ja zrobię,mruganie oczami,pokazywanie języka,wszelkie wygibasy,dmuchanie,cmokanie,klaskanie,skakanie itd itd gdzieś tkwi problem,bo coś musi być tego powodem.Syn szybko się rozwijał jeśli chodzi o rozwój fizyczny,do tyłu poszedł dalszy rozwój:mowa czynna bierna...
Nic nie pomaga ani olewanie,nawet próby zajęciem go czymś innym,przeczekujemy chwilowe kryzysy,nie ustępuje bo nie chcę pogarszać wszystkiego i utwierdzać go w tym,że dobrze robi,jednym słowem nie wiem co mam robić,mogę tylko zakazywać złych rzeczy a nagradzać za dobre.

Wycwanił się ostatnio-jedna kropelka do nocnika-bił sobie brawo za sukces a resztę obok zrobił :wink:

co do pytań to właśnie u nas jest problem,gdy zapytam czy woda czy sok to słysze "nie" albo "ma" pokazując wodę i sok wybiera co chce,wszelkie próby zachęcenia do mowy to krzyk :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2011 6:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 25, 2007 11:56 pm
Posty: 1115
Lokalizacja: Hohenlohe
moj tez byl strasznie wrazliwy, nienawidzil sie myc, ubierac itp. na szczescie nigdy nie mielismy problemu z rozlewaniem wody czy zabawa jedzeniem.. bo nie lubil sie tez brudzic. Po skonczeniu 2 lat zaczelo mu to stopniowo przechodzic.. coraz wiecej rozumial :D Mowic zaczal szybko i mial z tego frajde, nawet uczyl i poprawial swojego przedszkolnego przyjaciela.
Twoj syn ma jeszcze czas i predzej czy pozniej zalapie mowe - zwlaszcza jak pojdzie do przedszkola... bedzie sie musial jakos komunikowac..

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 22, 2011 8:31 am 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU

Rejestracja: wt sie 09, 2011 7:30 pm
Posty: 186
nicka84 pisze:
Twoj syn ma jeszcze czas i predzej czy pozniej zalapie mowe - zwlaszcza jak pojdzie do przedszkola... bedzie sie musial jakos komunikowac..


to dlaczego psycholog powiedziała,że jest opóźnony w mowie po przeprowadzeniu testów i obserwacji,mój syn ma kontakt z dziećmi i to wieloma,mówiącymi i tymi którzy jeszcze tyle nie mówią,komunikuje się z nimi za pomocą gestów i po swojemu,poczekam jeszcze na wizytę u logopedy,zobaczymy co powie.Znam pewną mamę,której dziecko nie zostało zdiagnozowane,2 rzeczy robi to co mój syn :jak się do niego mówi,tłumaczy wygląda jakby nie rozumiał...i do tego wszystkiego uśmiecha się i nie mówi,lekarze przed jego 2 urodzinami mówili,że ma czas,po 2 urodzinach w okolicy 2,5 że ma czas,lekarze go badali i jest niby wszystko dobrze,dziecko nie mówi za dużo,słownictwo ma dziecka hmm niektórych 2 latków (mama,tata,chce,daj...) chłopczyk ma teraz 6 lat


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 22, 2011 9:11 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 25, 2007 11:56 pm
Posty: 1115
Lokalizacja: Hohenlohe
rozumiem, ze sie martwisz, jak wiekszosc matek .. ale Twoj syn nie ma nawet jeszcze 2 lat :D jest wiele przypadkow dzieci co do dwoch lat nie mowily a potem wszystko nadrobily.. Bardzo fajne jest to, ze w ogole komunikuje sie i bawi z innymi dziecmi .. wiekszosc dzieci w tym wieku nawet nie zwraca zbytniej uwagi na rowiesnikow i wola bawic sie same. Logopeda na pewno dokladnie mlodego zbada i da Ci jakies wskazowki jak mozesz cwiczyc z synem i motywowac do nauki mowy (nagradzac i karac). Bo co mozna w takich przypadkach tak na prawde wiecej zrobic oprocz cwiczen? Chyba nie ma jakis cudownych lekow..

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 27, 2011 11:12 am 

Rejestracja: czw mar 31, 2011 4:46 pm
Posty: 23
nicka84 pisze:
Katalona.. a co im sie nie podobalo w montessori? :D


Oj właściwie wszystko ;). To że zamiast lalkami mała bawi się klockami, albo przesypuje piasek (nie zmuszamy jej, po prostu lubi takie zabawy, bardziej niż przebieranie Barbie...), albo to że nie zmuszamy jej do spania w dzień, gdy nie ma na to ochoty. Że mamy pewien porządek dnia, którego nie chcemy burzyć, bo po prostu tak jest nam wszystkim wygodniej...Takie drobiazgi, niekoniecznie związane z montessori. Ale sama metoda była problemem, bo to przecież jakiś wymysł i kiedyś ludzie nie bawili się w takie "głupoty". No wiecie jak to jest ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 27, 2011 8:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Katalona pisze:
nicka84 pisze:
Katalona.. a co im sie nie podobalo w montessori? :D


Oj właściwie wszystko ;). To że zamiast lalkami mała bawi się klockami, albo przesypuje piasek (nie zmuszamy jej, po prostu lubi takie zabawy, bardziej niż przebieranie Barbie...), albo to że nie zmuszamy jej do spania w dzień, gdy nie ma na to ochoty. Że mamy pewien porządek dnia, którego nie chcemy burzyć, bo po prostu tak jest nam wszystkim wygodniej...Takie drobiazgi, niekoniecznie związane z montessori. Ale sama metoda była problemem, bo to przecież jakiś wymysł i kiedyś ludzie nie bawili się w takie "głupoty". No wiecie jak to jest ;)


tak tak... gadanie "za moich czasów..." Itp... strasznie mnie to irytuje.
To co nowe jest złe i koniec, nie wazne ze przynosi efekty :roll:

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 30, 2011 9:31 pm 

Rejestracja: czw mar 31, 2011 4:46 pm
Posty: 23
A najlepsze jest to, że dziadkowie zauważają pewne pozytywne aspekty, będące wynikiem właśnie montessori. Ale to i tak ich nie przekonuje jak później zwracam im na coś uwagę. Bo "montessori - to brzmi jak jakaś sekta". No i tłumacz...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: ndz paź 02, 2011 7:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 2:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Katalona pisze:
A najlepsze jest to, że dziadkowie zauważają pewne pozytywne aspekty, będące wynikiem właśnie montessori. Ale to i tak ich nie przekonuje jak później zwracam im na coś uwagę. Bo "montessori - to brzmi jak jakaś sekta". No i tłumacz...


hehe dziwisz sie??
Jak pierwszy raz usłyszałam te nazwe to wąłsnie sekta przyszła mi na myśł :D

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Wychowanie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra