_Lilith_ pisze:
Nie radzisz sobie z dzieciakami więc własną frustrację na nich wyladowujesz. Nie potrafisz sobie poradzić ze swoją złością.
Poczytaj cały wątek

w tym temacie się z Tobą zgadzam w 100%
nie wiem jak niektóre mamy potrafią powiedzieć,że klaps to jest coś innego niż bicie
moja córka dostała w tyłek,bo kręciła się koło kuchenki,korciła ją iskra i ten dźwięk,raz odkręciła jednak gaz,na szczęście nie strzeliła iskrą bo nie wiem co by było,bo gaz chwilę się ulatniał...no i wtedy dostała w tyłek,zaśmiała się,ale moja powaga spowodowała że zrozumiała o co chodzi
_Lilith_ pisze:
Nie rozumiem dlaczego wychowywanie bez bicia jest odbierane jako bezstresowe? Czy jeżeli stanowczym tonem dasz dziecku ostrzeżenie, a potem jeżeli nie posłucha to zastosujesz karę odpowiednią dla wieku , to oznacza, że wychowujesz bezstresowo? Nie da sie wychowac dziecka bezstresowo, niezadowolenie rodzica, brak możliwości porusdzania się, czyli usadzenie na jakiś czas już jest stresujące, a jakie nielubiane i jaką złośc budzi. Spróbuj syna najpierw ostrzec, że jeżeli zrobi costam, to dostanie karę i pójdzie siedzieć do kąta, ale musisz powiedzieć to stanowczo i mając z nim kontakt wzrokowy, bo inaczej nie zrozumie. Jeżeli trzeba to ukaraj go i posadz na głupie 3 min, kiedy wstaje to konsekwentnie sadzaj od nowa. Zapewniam cie, że wtedy wyjdzie z niego cały arsenał emocji. Mója syn za pierwszym mnie ugryzł, krzyczał, wrzeszczał, próbował rzygać, normalnie się wściekł, ale w końcu siedział cicho pochlipując. Zrozumiał, że mnie nie przeforsuje i potem już było tylko lepiej. dodam, że przed tą karą nigdy wcześniej nie widziałam takiej histerii, sama byłam w totalnym szoku, bo z tej strony go nie znałam. Wystarczyło tylko ograniczyć jego swobodę na parę minut.

mój syn robił to samo gdy otrzymał pierwszą karę tego typu,nawet wstawał i rzucał się na dupę i też po kilku takich akcjach było lepiej,córka jako starsza i więcej rozumiejąca ze spokojem odsiaduje kary,ja jeszcze od niej wymagam by potem mi powiedziała sama co zrobiła źle i że już tak nie będzie robiła i jeszcze zapytałam co będzie gdy znowu powtózy się sytuacja.Synowi jedynie mówię gdy się już wykrzyczy czy też wypłacze,gdy już te emocje opadną i jakoś działa zawsze

Xezbeth pisze:
pyszczek55 sytuacja jest bardzo prosta - o czym Lilith już wspominała. Czy gdyby Twój facet Ci przywalił, a potem wytłumaczył, że byłaś niegrzeczna, więc musiał, to taki argument by do Ciebie trafił?
ja bym oddała

to nic że silniejszy
agresja rodzi agresje,słyszałyscie to już ?
