misiunia200 pisze:
może odniose się do przykładu mojego m
Potęzny facet,umiejący dać w pysk jak trzeba,silny ,męski.słowem facet z jajami
Natomiast w domku,czuły ojciec,kochający maż,oddany syn-opiekuje się swoją matką jak tylko najbardziej potrafi(teściowa niepełnosprwna),uwielbia gotować....
po co to pisze?
bardzo bym chciała by mój syn był wlasnie takim facetem.
nie jestem zapatrzona w swojego m jak w obrazek,natomiast oddaje hołd mojej teściowej, która umiała przekazać m jak najlepsze wartości w zyciu takie jak min
szacunek do kobiety
męstwo i niezalezność
wrażliwość ...i za to bardzo jej dziekuje.
sorki że tak w skrócie i bardzo ogólnie ale czasu brak.
a wiesz,że jest to możliwe...bo dużo zachowań dzieci łapią poprzez obserwację,a nie tak jak niektórzy twierdzą "ma to po tacie"
U Nas jest podobnie,mój ma podobne cechy,ale oprócz gotowania,bo to akurat pozostawił dla mnie

ale syn naśladuje głównie mnie,będzie taki sam nerwus jak ja,ale nie jestem siertoką która wiecznie potrzebuje pomocy...
Chłopczykowi kupuje się auto a dziewczynce lalkę,gdyby zrobić to odwrotnie to by chłopcy bawili się lalkami a dziewczynki autami
A jak synek ma okazję to i lalką z wózkiem się pobawi
Jak idziecie do sklepu kupić synowi zabawkę to kupujecie,albo auto albo jakieś figurki,pistolety,piłki,klocki typowo chłopiecę zabawki,a dla dziewczynki to wiadomo lalki,domki dla lalek,ubranka,wózeczki...
ale w przyszłości chłopaku będą sie interesowali grami na komp,rowerami,samochodami,motorami a dziewczyny hmm facetami

dlatego chyba się mówi,że dziewczyny wolą chłopaków ze starszych klas,bo ci równi wiekiem jeszcze są "zacofani"
misiunia200 dobrze napisałaś,ja to mojej bym dała w p...

oczywiście za wychowanie mojego faceta, ale cóż kocham go i musiałam conieco zaakceptować
Jeszcze mi radzi w wychowywaniu syna
Krótkie streszczenie:
Od początku kieruje się jednym "dziecko nie wejdzie mi na głowę i nie będzie mną rządzić"
to słyszałam zawsze "to tylko dziecko" no tak,dam sobie wejść na głowę pozwolę robić co chce a potem będę ryczeć...
Prawie zawsze byłam uparta w tym co robiłam,o czym decydowałam odnośnie syna,wracamy z podwórka zdejmuje buty,czy mu się chce czy nie,czy ryczy jak mu nakazuje je zdjąć samemu czy też nie,czasami pomogę,ale gdy wystawia mi nogę to nie robie tego za niego,małe obowiązki są potrzebne,gdy chce wyjść na podwórko nie rzucam wszystkim i nie ubieram się,musi czekać aż skończe obiad/sprzątanie itp.Idzie spać kiedy ja uwarzam że jest zmęczony a nie kiedy on chce,jednym słowem nie robi co chce...ale charakter ma jaki ma,szybko się denerwuje,wiele wymusza krzykiem,histerią a ja jestem nieugięta, "ulegam" jak się uspokaja...w nagrodę za spokój.
Czeka nas spotkanie z psychologiem z powodu coniektórych zachowań
U teściowej wywala garnki i pokrywki z półki,lata z łyżkami i widelcami po domu,rozrzuca klamerki,wrzuca je do pralki,wanny,umywalki,wywala pranie z kosza i tak w kółko,dobrze wie,że w domu mu zakazuje zabawy w ten sposób,komu by się chciało tyle sprzątać i zamiast u siebie mu zakazać to robi odwrotnie...

jeszcze mu daje pokrywki do zabawy.
A jak wspomniałam o jego złym zachowaniu i o wizycie u psychologa usłyszałam,uwaga ! " bo na za dużo mu pozwalasz"
Jest cofnięty w mowie "on ma jeszcze czas"
nie rozumie bardzo często co się do niego mówi "jest jeszcze mały" (prawie 2 latek)
przestał robić na nocnik,słowa teściowej "bo jest mały"
słowa siostry "niektóre dzieci tak mają że wracają na chwilę do pieluchy nawet gdy już robiły ładnie na nocnik" my wróciliśmy do pieluchy bo chodzenie i sprzątanie ciągłe siuśków nie widziało mi się,tymbardziej że siada na nocnik ale zrobi kilka kropel a reszte na podłogę.
Dzięki temu jak ona spostrzega i traktuje moje dziecko wiem jak wychowała swoje i widzę jej błędy,matki 3 dzieci

ja wychowuje inaczej,wychowała 2 którzy olewają wiele waznych i istotnych spraw i jeden oporny jak narazie na to 18 latek (charaktery się chyba pomieszały) jest całkiem inny,zobaczymy za 10 lat jaki będzie,ale może będą z niego ludzie

ale jedna cecha się wyróżniła,bo nadal w wielu sprawach zachowuje się jak nieporadny niemowlak
Nie wiem na kogo wyrośnie mój syn,ale mam nadzieję że będę kiedyś dumna z tego jak go wychowałam
The end