|
Nie wiem jak reforma bo od strony nauczyciela wypowiedzieć się nie potrafię. Od strony rodzica którego 6latka poszła (a nie musiała) do szkoły powiem tak: nie mam nic do zarzucenia, ani szkole, ani nauczycielowi. Dziecko chętnie się uczy, zadowolone itd a to że nie którzy rodzice byli bardzo oburzeni przykładowo tym, że pani nie pomaga przebrać się dziecku na w-f.. no to halooo?! czyja w tym wina? nauczyciela? Absolutnie nie. To rodzic ma obowiązek by nauczyć 6 LETNIE (!!!) dziecko ubrać się, przebrać, związać buty, zjeść samodzielnie, podetrzeć tyłeczek itd itd...
|