Dzisiaj jest śr lip 08, 2026 3:46 pm


Forum ciąża

» Forum ogólne » Wszyscy o wszystkim

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
Post: pt kwie 23, 2010 9:05 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 19, 2006 11:08 am
Posty: 3615
Lokalizacja: wrocław
hej. znacie mne wiec ten enat moze da was byc dziwny skoro go poruszam.


przepraszam za itery ale moja klawa doznaa onlana soku a potem powa i cud ze b zyje :O


powiedzcie mi dziewczyny w ciazy, starajace sie,zaciazone, zamezne d jak byscie zrobily.
macie diagnozen --- dziecko nieuleczalnie chore, wada geneyczna. wiem pisze niezabardzo scisle bo ne bylam w tej syuacji ale omnie ciagnie wlasnmie. niewiadoma. co sie czuje jak sie cos takiego uslyszy. ?????

_________________
Olivia 29.09.2005
Nela 19.11.2006
Milena 21.09.2010
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt kwie 23, 2010 9:13 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 10:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Mamo O i N. Sorry ,ze nie na temat, ale wyłącz kompa, wysusz klawiaturę i włącz z powrotem, powinno być lepiej :wink:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt kwie 23, 2010 9:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
MOiN no ja coś takiego usłyszałam... co Ci mogę powiedzieć??? Co się czuje? Niedowierzanie, płacz, nadzieja, myśli jest tysiące.
Mój synek miał być niepełnosprawny, dłuuugą drogę przeszliśy, do tego skrajne wcześniaki. Skończyło się dobrze, jakie problemy wyjdą w przyszłości zobaczymy, ale wsyzstkim lekarzom i diagnozom pokazaliśmy figę :twisted: Mój mały rycerz :)
No ale o radości ciąży trudno mówić... a co Cię dokładnie interesuje?

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 24, 2010 7:53 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 19, 2006 11:08 am
Posty: 3615
Lokalizacja: wrocław
zle ogolnie sformulowalam tamta wypowiedz.

chodzi o o ze wczoraj na spacerze rozmawialam z kolezanka wlasnie o ciazy itd i zeszlysmy na temat wad genetycznych itd. teraz juz coraz lepiej mozna wykryc choroby dziecka coraz wczesniej. jak rozmawialysmy co bysmy zrobily gdybysmy uslyszaly o tym ze dziecko urodzi sie ciezko chore. czy bysmy zdecydowaly sie usunac jesli bylaby mozliwosc??? ogolnie nie moglysmy do niczego dojsc.

Mnie na ostatniej wizycie lekarka juz nastraszyla ze moje dziecko moze byc gorzej rozwiniete ponewaz mam probemy z tarczyca. jestem na etapie badan i w czwarek ide do endokrynologa zeby usyszec konkrety, ale juz sie boje i mam same czarne mysli co moze byc dziecku :(


chciaam poruszyc ten temat w wekszym gronie aLe chyba zly dzial wybralam :o

_________________
Olivia 29.09.2005
Nela 19.11.2006
Milena 21.09.2010
Obrazek


Ostatnio zmieniony sob kwie 24, 2010 8:07 am przez MamaOlivkiINelci, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 24, 2010 8:04 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 05, 2007 11:37 am
Posty: 2852
MamaOiN - nie obraź się, ale trochę bez sensu to pytanie....
Żadna z nas nie wie, jak zachowałaby się w takiej sytuacji, bo w niej nie jest.... Nawet, gdyby miała wyraźnie sprecyzowane zdanie na ten temat, to i tak dopiero zetknięcie się osobiście z taką sytuacją mogłoby pokazać które wyjście wybrałybyśmy....

Jesteś w ciąży... (gratuluję tak na marginesie... :D ), nie zastanawiaj się nad takimi rzeczami, bo spać po nocach nie będziesz... :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 24, 2010 8:08 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 19, 2006 11:08 am
Posty: 3615
Lokalizacja: wrocław
Arwilla pisze:
MamaOiN - nie obraź się, ale trochę bez sensu to pytanie....
Żadna z nas nie wie, jak zachowałaby się w takiej sytuacji, bo w niej nie jest.... Nawet, gdyby miała wyraźnie sprecyzowane zdanie na ten temat, to i tak dopiero zetknięcie się osobiście z taką sytuacją mogłoby pokazać które wyjście wybrałybyśmy....

Jesteś w ciąży... (gratuluję tak na marginesie... :D ), nie zastanawiaj się nad takimi rzeczami, bo spać po nocach nie będziesz... :wink:


Arwilla wlasnie edytowalam swoj post wyzej i pewnie nie zdazylas doczytac. i sie wlasnie dlatego zastanawiam ciagle co moze byc

_________________
Olivia 29.09.2005
Nela 19.11.2006
Milena 21.09.2010
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 24, 2010 8:47 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 05, 2007 11:37 am
Posty: 2852
Chyba tak.... :wink:

Ale i tak uważam,że nie powinnaś się zamartwiać na zapas...
Nawet zupełnie zdrowa kobieta, może urodzić bardzo chore dziecko i odwrotnie...

Nie rozmyślaj o tym, bo tylko nerwy sobie zszarpiesz, a ciąża powinna być radosnym okresem...
Uszy do góry, bo na pewno wszystko będzie dobrze... :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 24, 2010 3:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
MOiN sorki ale temat do pogdybania jest bezsensu. Albo zacznie się rozważanie czy bym usunęła ciążę czy nie itp.

A tak naprawdę to bardzo poważna sprawa i obojętnie co sobie pomyślisz czy wyobrażasz to gdy słyszysz, że Twoje dziecko będzie chore to i tak świat wali się na głowę....

Nie zamartwiaj się na zapas... na pewno wszystko będzie dobrze :wink:

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob kwie 24, 2010 7:37 pm 

Rejestracja: śr paź 25, 2006 11:20 am
Posty: 1731
Lokalizacja: małopolska
MamaOlivkiINelci pisze:
Mnie na ostatniej wizycie lekarka juz nastraszyla ze moje dziecko moze byc gorzej rozwiniete ponewaz mam probemy z tarczyca. jestem na etapie badan i w czwarek ide do endokrynologa zeby usyszec konkrety, ale juz sie boje i mam same czarne mysli co moze byc dziecku :(


Nie będę gdybać, bo byłam w podobnej sytuacji.
W około 12 tyg. pierwszej ciąży okazało się, że mam nadczynność tarczycy, nie wiem skąd, lekarz też nie wiedział, bo nigdy wcześniej (ani później jak się okazało) nie chorowałam na tarczyce. Na samym początku lekarz poinformował mnie (nie nastraszył :zł: ), że może się ciąża zakończyć poronieniem, albo mogą być problemy z dzieckiem, tak jak napisałaś, może się gorzej rozwijać.
Od tego momentu co miesiąc robiłam badania i chodziłam na wizyty do endokrynologa. Lekarz dobrał mi leki, zmieniał dawki, potem zmienił zupełnie lek i po około 28 tyg. urodziłam zdrowe i dorodne dziecko ;), czego i Tobie życzę.
Reasumując: przestań snuć czarne wizje, szukać w necie informacji :yhy: , tylko rób badania i idź do endokrynologa.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 25, 2010 10:29 pm 

Rejestracja: czw gru 18, 2008 2:01 pm
Posty: 3901
Lokalizacja: Newmarket, Suffolk, UK
mOiN gratuluje ;*

nie wiem, co bym zrobila....

:cry:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 25, 2010 11:04 pm 
2 żółte kartki
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 07, 2007 6:05 pm
Posty: 2965
Ja około 30 tygodnia ciąży załapałam zapalenie oskrzeli. Od tamtej pory tułałam się po wszystkich szpitalach w mieście (przeżucali mnie jak im było wygodnie ;)). Miałam wielowodzie i w jednym ze szpitali usg zrobił mi całuśki personel (sama nie pamiętam nawet ile tych badań było ale ponad 15) i ocenili iż nie widzą żołądka dziecka, pewnie ma zarośnięty przełyk, dlatego nie wypełnia żołądka płynami i pewnie ma przetokę do płuc stąd moje wielowodzie :roll: , okazało się że o ile przeżyje dziecko poród (bo jest ryzyko że zachłyśnie się wodami przy porodzie które wpadną jej do płuc...) to będzie operowana i ogólnie dali jej od 10 do 20 % szans... Z tego szpitala wysłali mnie do drugiego gdzie przyjmuje "najlepszy" specjalista od USG w warmińsko mazurskim, ech to co on zdiagnozował łącznie z zalepionymi jelitami to szkoda gadać...
Jak tłumaczyłam ćwokom że miałam zapalenie oskrzeli i wielowodzie występuje po stanach zapalnych to nikt mnie nie słuchał, jak tłumaczyłam że dziecko ma czkawkę to też olewali...
Do tego od początku ciąży miałam problemy i była wysoce zagrożona.
Udało mi się donosić do 37tc i urodziłam.
Poród przeprowadzany w sposób specjalistyczny żeby dziecko ratować, na sali masa sprzętów, podstawiona karetka żeby jak coś do dziecięcego na operacje ją zawieść - tam też czekał sztab specjalistów. Najgorsze chyba co było że musieli szybko robić jej oddsysanie aby się nie zachłysneła przez co wykonali to od razu jak wyszła główka - i tu sobie wyobraźcie sterczy z was sama głowa która już ma kilkuminutowy zabieg a reszta się ściska w pochwie że tak to nazwę...Mała wyszła sina po tej przygodzie a ja miałam krwotok.
Od razu zabrali ją na badania i wprowadzali jej różne sądy przez gardło inne cuda, oczywiście okazało się że jest w pełni zdrowa :D i nie potrzebnie ja się stresowałam 7 tygodni i cały ten cyrk z porodem...

Tak więc głowa do góry i pamiętajcie że nie ma co ufać do końca usg - ja miałam badania w kilku szpitalach na najlepszych sprzętach.. ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 26, 2010 10:36 am 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 08, 2010 3:08 pm
Posty: 431
Lokalizacja: Swiss
Jeszcze nigdy nie bylam w ciazy, ale... Jesli juz nie daj borze bylabym w sytuacji wyzej opisanej, zdecydowalabym sie na urodzenie dziecka :!:
Po pierwsze, niby medycyna jest na tyle rozwinieta, ze powinno byc tak jak lekarz powie, jednak lekarz to tez czlowiek i moze sie mylic :!:
Po drugie, nawet jesli urodzilabym chore dziecko, mozna je leczyc! A chore w ogole nie oznacza gorsze, jest tyle niepelnosprawnych, zdolnych, utalentowanych... Takie dzieci nie sa mniej kochane przez swoich rodzicow!
A po trzecie i najwazniejsze, to ze lekarz powiedzial, ze dziecko moze urodziec sie chore, to nie jest powiedziane, ze nie urodzi sie zdrowe! Cuda sie zdarzaja...
A jesli naprawde nie moglabym podolac w wychowaniu takiego malenstwa, na swiecie sa ludzie, ktorzy chciali by miec dziecko...
Zrobilabym wszystko, by walczyc o malenstwo, chociarz by po to, abym pozniej nie miala sobie nic do zazucenia! A co jesli pozniej bedziemy mieli problemy z zajsciem w kolejna ciaze? Wiem, ze to trudne decyzje sa, ale w koncu takie malenstwa sa wyczekiwane i nasze...
W sumie kazdy przypadek jest inny, jednak tak samo trudny...

_________________
Nie zrezygnujemy ze swych marzeń, kto to wie co jeszcze czas pokaże...

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 26, 2010 10:54 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 05, 2007 11:37 am
Posty: 2852
Dziewczyny.... ja nie mogę......nie gniewajcie się, ale czy Wy macie w domu słownik? :roll:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 26, 2010 11:48 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 23, 2010 11:26 am
Posty: 1505
trudny temat.... napisze tak, co ma byc to bedzie, nie znamy przyszlosci, tak juz jest.... my stracilismy corke przed porodem w 39tc, co sie okazalo prawdopodobnie moja nieleczona tarczyca....o ktorej nie wiedzialam, kogo winic....dzis juz sama nie wiem, bo gdydbym ruszyla tylek do innych lekarzy, mozna byloby zdiagnozowac ze choruje,...., lekarka prowadzaca-zgubila ja rutyna,chciala polozyc do szpitala bo pogorszyly sie wyniki moczu, ale zwlekala, stawiajac ze zaraz urodze....., juz minelo 2,5 roku, ale wciaz boli...i zyje tamtym okresem, ze jestem bez corki, ze rodzilam ja martwa sn, gdy czulam ja, pogrzeb, zycie bez niej.....

kolejna ciaza, ja juz leczona.... obawa o synka, ciaza wysokiego ryzyka, tym razem bylo szczerze mowione co moze sie stac, bo od poczatku grozilo mi poronienie, gdyz chodzilam z rozwarciem, i tak do konca,zle wiesci, kolejny raz gdybanie o przedwczesnym porodzie, szpitale,ale synek sie trzymal mamy, urodzilam w 39tc zdrowego synka :) Do dzis endo sie pyta czy synek zdrowy, czy dobrze sie rozwija, jakby to bylo dziwne, fakt moglby byc chory bo zaszlam zaraz po I ciazy, gdy rozpoczelam pare tyg leczenie tarczycy, ale synek zdrowy..... choc od urodzenia tez sie leczy na tarczyce....prawdopodobnie do 2 lat i odstawiamy tabletki.....
bog moze dal mi kolejna szanse....i czas bym zrozumiala czemu zabral corke do siebie.... mozliwe ze tam byla potrzebna, a potrzebna tez mnie, jako osobosty aniolek stroz, i w nia wierze, strzeze brata, ja-oszczedzil mi bolu, moze wg niego poradze sobie ze strata dziecka niz z dzieckiem niepelnosprawnym, chorym umyslowo, ktore kochalabym nad zycie, po trzecie dostalam szanse, nowe zycie, zmienilam sie, teraz pomagam innym mama po stracie.....poznalam jaki jest swiat okrutny, ile ludzi cierpi, te malenstwa, smutek, cierpienie....i codziennosc-jak nalezy zyc,jak....

nie mamy tak do konca wplywu na to co bedzie, nalezy cieszyc sie dzisiaj i teraz...... jakby to byl ostatni dzien, godzina naszego zycia, bo jutro nastapi koniec swiata....robmy tak, bysmy nieczego nie zalowali...













Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz. Gdybym wiedziała, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę Cię śpiącego, objęłabym Cię mocno i modliłabym się do Pana, by pozwolił mi być Twoim aniołem stróżem. Gdybym wiedziała, że są to ostatnie minuty, kiedy Cię widzę, powiedziałabym "kocham Cię", a nie zakładałabym głupio, że przecież o tym wiesz. Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku. Ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje, chciałabym Ci powiedzieć, jak bardzo Cię kocham i że nigdy Cię nie zapomnę. Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz.
Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło Ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie. Bądź zawsze blisko tych, których kochasz. Mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz i bądź dla nich dobry. Miej czas, aby im powiedzieć "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", "dziękuję" i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz. Nikt Cię nie będzie pamiętał za Twoje myśli sekretne. Proś, więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są Ci potrzebni.

G.G.Marquez

_________________
....mam dla kogo żyć....

uczeń - synek 2009 :)

aniołeczek Marysieńka 2008.... (*)


a dla tej co nie jest użytkownikiem forum, a interesuje się moim udziałem/życiem na forum środkowy palec


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 26, 2010 5:02 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 14, 2006 1:45 pm
Posty: 9430
AnytraM pisze:
Jeszcze nigdy nie bylam w ciazy, ale... Jesli juz nie daj borze bylabym w sytuacji



:?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn lip 26, 2010 8:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2009 12:19 pm
Posty: 14753
Lokalizacja: małopolska
MamaOlivkiINelci pisze:
co bysmy zrobily gdybysmy uslyszaly o tym ze dziecko urodzi sie ciezko chore. czy bysmy zdecydowaly sie usunac jesli bylaby mozliwosc???


Ja bym nie usunęła
W 11 tyg ciąży podczas usg okazało się, że NT jest nieprawidłowe. Usg genetyczne w dobrym ośrodku pokazało to samo. Zrobiono mi test Pappa, wyszedł dobrze. Ale i tak cały czas miałam świadomość, że dziecko może urodzić się chore. Modliłam się o to, że jeśli już ma być chore, to aby to była taka choroba, z którą dziecko mogłoby żyć, żebym go nie straciła. Pragnęłam dziecka, a to czy było by zdrowe czy chore to wola Boga, tak samo jak to, że było ono nam dane

_________________
Wojtek
My
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 

Forum ciąża

» Forum ogólne » Wszyscy o wszystkim

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra