| Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci http://www.forum.e-mama.pl/ |
|
| Kobiety ~ kobiecość ~ piękno ~ wartość http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=3&t=23531 |
Strona 1 z 3 |
| Autor: | Xezbeth [ ndz gru 09, 2007 1:11 am ] |
| Tytuł: | Kobiety ~ kobiecość ~ piękno ~ wartość |
> o nas samych < Choć 90% kobiet twierdzi, że "każda kobieta ma w sobie coś, co czyni ją piękną", a 79% uważa, że "piękno to coś, co można osiągnąć poprzez swoje wartości duchowe, postawę i inne cechy, które nie mają nic wspólnego z atrakcyjnością fizyczną", to siebie postrzegamy bardzo źle. Zero procent badanych uważa się za piękne! Tylko 4% Polek mówi o sobie, że są atrakcyjne, a 8%, że są ładne. Podobno nieskazitelnie piękne osoby nie wzbudzają zaufania. Podobno też mężczyźni w rzeczywistości nie zwracają tak bardzo uwagi na szczegóły. Skąd się biorą nasze kompleksy, wieczne dążenie do doskonałości? Wiadomo - wizerunek kobiety w mediach. Ostatnio nieco bojkotowany. Jest świetny brytyjski program na TVN Style "How to look good naked", w którym stylista Gok Wan przekonuje brytyjki, że mogą być piękne, że rostępy i celulit ma większość kobiet i uczy, jak czuć się dobrze we własnej skórze (a ponieważ wiadomo, że Polki są dużo ładniejsze od Brytyjek, nam powinno być łatwiej Zapraszam do rozważań! Ponad to: Czym jest dla nas kobiet kobiecość? Kto jest wg nas wzorem kobiecości? Czym jest piękno? Jakie wartości powinna pielęgnować kobieta? Szeroko... o kobietach, dla kobiet |
|
| Autor: | marerka [ ndz gru 09, 2007 7:28 am ] |
| Tytuł: | Re: Kobiety ~ kobiecość ~ piękno ~ wartość |
Xezbeth pisze: Ponad to: Czym jest dla nas kobiet kobiecość? Kto jest wg nas wzorem kobiecości? Czym jest piękno? Jakie wartości powinna pielęgnować kobieta? Szeroko... o kobietach, dla kobiet WSPANIAŁY TEMAT! Uwielbiam ten program "Jak dobrze wyglądać nago". jest rewelacyjny. No ale co prawda, to prawda. Samoocenę to MY POLKI mamy niską. Oj bardzo. Sama jak widzę siebie na zdjęciach czy filmie, twierdzę " Ojej, ależ to oszustwo, przecież normalnie mam z 10 kg więcej", a jak w sklepie zmieszczę się w 36..."No tak, znowu zaniżona numeracja". Co do kompleksów, to mogłabym wymieniac i wymieniać...Ale nie o to przecież chodzi. Bo tak na serio, to wcale nie jestem zakompleksiona:) Grunt, to wydobyć z sibie KOBIECOŚĆ:) No właśnie, czym jest dla mnie? Wszystkim tym, czego nie ma mężczyzna Kto jest dla mnie wzorem kobiecości? Uuu, ja uwielbiam Przybylską. Kobieta jest wyśmienita. Taka nawet bardziej dziewczęca. Jest super żoną, murem stoi za swoim mężem, i super mamą. Do tego udziela się charytatywnie, a wszędzie gdzie się pojawi, bije od niej pełen luz:) Czym jest piękno? Według mnie, wszystko co w nas złe i niepoprawne, lecz zmienione na lepsze. Praca nad sobą. To dla mnie piękno. Jakie wartości? No nie będę oryginalna, jezeli napiszę, że MIŁOŚĆ, ale też zdrowie...bo gdy ono jest, to już jest wszystko! KOBIETA JEST OPOKĄ RODZINNEGO DOMU... |
|
| Autor: | Xezbeth [ ndz gru 09, 2007 11:15 am ] |
| Tytuł: | |
marerka no widzisz farciaro... ja za to mam kompleks na kompleksie Dla mnie kobieta traci swoją wartość, kiedy jest wulgarna. Nie widzę nic kobiecego w nastolatce wymalowanej jak obraz olejny, z tyłkiem na wierzchu. Ze sławnych Polek za bardzo kobiece uważam Katarzynę Herman, Danutę Stenkę. Są piękne, mają tę nutkę tajemniczości, są mądre i sprawiają wrażenie, że wiedzą, co robią Trochę to smutne, że media tak przekłamują obraz kobiety. Dlatego bardzo mi się podoba, to co robi Dove w swoich reklamach. Występują tam kobiety o różnych typach urody, różnych kształtach. Aczkolwiek trudno było się do tych reklam przyzwyczaić. Dove prowadzi też akcję "Prawdziwe piękno". Tylko czy to cokolwiek da? |
|
| Autor: | Karlunia [ ndz gru 09, 2007 11:26 am ] |
| Tytuł: | |
Ja zawsze miałam taka zasade, jeśli o wadach sie nie mowi na głos to ich nie widać . Byłam zawsze cholernie pewna siebie, dominowalam charakterem, zawsze musiałam o wszystkim decydować. Miałam swój styl , nigdy nie ubieralam sie, nie czesałam tak jak reszta. I tak jest do tej pory. Mąż pierwszy komplement który mi powiedział kiedy sie poznaliśmy to ,że jestem niepowtarzalna, inna niż wszyscy;). Moim zdaniem kobiecość to sposób na siebie. Znaleść coś w czym nikt mi niedorównuje i podkreślać to. Jeśli mam duża pupe i wielkie piersi , to podkreślać te wielkie piersi a niekoniecznie zakładac modne rybaczki:). Każda z nas jest piękna , musi to tylko umieć sprzedać.
|
|
| Autor: | asti [ ndz gru 09, 2007 11:35 am ] |
| Tytuł: | |
Heh, no to ja nie umiem. Jeden wielki chodzący kompleks. Nigdy w niczym nie wyglądam dobrze, w żadnej fryzce, w niczym. I tak jak napisała Marerka: idę do sklepu, wkładam spodnie 36 rozmiar... Eeeyyy... na pewno numeracja zaniżona |
|
| Autor: | Łucja [ ndz gru 09, 2007 11:39 am ] |
| Tytuł: | |
dobry temat,Polki są najładniejsze,ale za takie się nie uznają,za dużo mamy kompleksów... dla mnie kobiecość to delikatność,wrażliwość powinniśmy zaakceptować się we własnej skórze,ale nie zawsze tak bywa,ja jestem żywym przykładem nie lubię mojego ciała i przez to mam dużo kompleksów,ale się zastanawiam czas to zmienić,bo jak będę dalej w to brneła to tym gorzej... nie mam swojej faworytki kobiecości,ale to na pewno nie będzie kobieta,która nakłada kupę tapety i wystawia cycki i pupę... kobieta musi być sobą po prostu... nie lubię takiego czegoś,że oglądamy zdjęcia kobiet,i szczycimy się o jakie one ładne,ale tak naprawdę to czy są ładne???są poprzerabiane w photoshopie,pryszcze zamazane,ładny makijaż zrobiony,wszystko program...ja jakbym miała dobry program,ja też bym była szczuplutka,opalona,bez niedoskonałości cudo by było... |
|
| Autor: | kamyk [ ndz gru 09, 2007 4:25 pm ] |
| Tytuł: | |
No to dorzuce i swoje 5 groszy Kompleksy? Każdy je ma! Na tym bazuje chirurgia plastyczna, firmy kosmetyczne... |
|
| Autor: | Karlunia [ ndz gru 09, 2007 5:22 pm ] |
| Tytuł: | |
No z tymi panami to kamyk masz racje;). Choć uważam że i tak poczynił sie postęp w tej dziedzinie. Faceci coraz czesciej chodza do salonów kobiecych, gustowniej sie ubieraja. Zdecydowanie jeśli idzie o facetów moim skromnym zdaniem najgorzej jest z Anglikami |
|
| Autor: | aniab. [ ndz gru 09, 2007 6:08 pm ] |
| Tytuł: | |
Ja osobiście uważam ,że jak nie ma się tego co się lubi, to się lubi, co się ma Piękno jest pojęciem względnym i bardzo szerokim... Piękna kobieta to kobieta idealna , a czy są ideały? Więc po co się zadręczać i gryźć pazury Doskonalmy się , budujmy swoją pewność siebie ...bo to podstawa do tego aby czuć się dobrze we własnej skórze. Kompleksy Nie wystarczy po prostu być ,trzeba jeszcze mieć w sobie te coś Cytuj: 79% uważa, że "piękno to coś, co można osiągnąć poprzez swoje wartości duchowe, postawę i inne cechy, które nie mają nic wspólnego z atrakcyjnością fizyczną"
A jak to osiągnąć? Chyba podstawą jest wrażliwość i otwartość na druga osobę... Zwykła empatia , lubimy słyszeć miłe słowa , a czy my same doceniamy innych?Wszystkie emocje które wysyłamy, wracają niczym bumerang do nas samych. Co dasz ,to dostaniesz. Warto powiedzieć miłe słowo , jeśli ktoś na nie zasługuje, czy to będzie nasz prywatny przystojniak , czy też nawet pani w warzywniaku Nie chodzi mi o słodko pierdzenie ,tylko o uczciwą ocenę sytuacji Miło usłyszeć komplement |
|
| Autor: | marerka [ ndz gru 09, 2007 7:59 pm ] |
| Tytuł: | |
Pragnę zauważyć (jak to powaznie brzmi hehehe), że z jednych kompleksów wyrastam, a w inne się wplątuję... I tak... Kiedyś sadziłam, że mam ładną, okrągłą pupę...Później przyszła fala anorektycznych modelek...i już mi został syndrom, że mam szafę... Kiedyś nigdy nie patrzyłam na wygląd moich stóp...etraz wiem, że jestem właścicielką, małych acz szerokich płetwiczek:) Kiedyś nie widziałam problemu z moimi nogami...Teraz wiem, że jestem krótkonogiem pospolitusem Ile to odejmuje cm!!! Hiehie. A jaie nogi. Dla mnie bomba |
|
| Autor: | amidala [ ndz gru 09, 2007 8:16 pm ] |
| Tytuł: | |
No to ja jestem istną kolekcjonerką kompleksów. Oczywiście nie lubię swojej figury Z tego kłębka zahamowań ratuję się powtarzając sobie, że jednak chyba mój mąż uważa mnie za atrakcyjną, skoro nie dość, że się ze mną ożenił, to jeszcze znalazł siłę, żeby zrobić dziecko Uważam, że faceci nie chcą mieć piękności idealnej, tylko właśnie kobieca kobietę I oczywiście, że Polki są najpiękniejsze na świecie! Mam znajomego Dominikanina, misjonarza. Niby chłop ze ślubem czystości, a jak ostatnio nas odwiedzał, to narzekał na bytność w Japonii, że wszystkie Japonki mają krzywe nogi |
|
| Autor: | emila [ ndz gru 09, 2007 8:28 pm ] |
| Tytuł: | |
Dziewczynki, dajcie spokój z tymi kompleksami... Piękno to nie proste i długie nogi, wąska talia i biust w rozmiarze D. Piękno to harmonia kształtów, spokój wewnętrzny, zadowolenie z siebie, bystry umysł i świeże spojrzenie... Ale też bym chciała być szczuplejsza |
|
| Autor: | kamyk [ ndz gru 09, 2007 8:46 pm ] |
| Tytuł: | |
W 100% zgadzam się z anabecker do tego bym dorzuciła, że my kobiety mamy mistrzowstwo świata w krytykowaniu i ocenianiu innych kobiet. To niestety rodzi kompleksy... Ja pracowałam dlugo z samymi facetami i to jak na codzien wyglądalam w pracy niewiele mnie obchodziło,ale jak sie zjawily dziewczyny, no to trzeba było bardziej sie postarać. Panowie to oczywiście odbieralijako,że im sie chcemy przypodobac, ale my chyba chciałyśmy przed soba tak lepiej sie prezentować |
|
| Autor: | Xezbeth [ ndz gru 09, 2007 11:24 pm ] |
| Tytuł: | |
Karlunia napisała Cytuj: Moim zdaniem kobiecość to sposób na siebie.
Po wstępnym zastanowieniu chyba mogę się pod tym podpisać. Kobiecość kojarzy nam się z pięknem fizycznym. Trudność polega na tym, że piękno to pojęcie, które definiuje się niezwykle trudno. Są pewne wartości, jak piękno właśnie, jak dobro itp., których postrzeganie zależy od wielu czynników, czynnków osobistych, kulturowych, punktu widzenia Kobietą w pełnej krasie można być, będąc grubą, chudą, z garbatym nosem, krzywymi nogami, odstającymi uszami. A dowcip polega na tym, że to my znamy siebie za dobrze i sobie wytykamy te wszystkie wady. Nie o to jednak w życiu chodzi. Bo chodzi właśnie o ten pomysł na siebie! Na wybranie dla siebie drogi do wolności duchowej, do czucia się w swoim towarzystwie dobrze, do zadowolenia z siebie. Nie chciałabym, żebyśmy postrzegały swoją kobiecość przez pryzmat urody (ulotnej, subiektywnej), przez pryzmat swojego mężczyzny, czy mężczyzn w ogóle, przez pryzmat dzieci. Chyba że to jest nasz pomysł na bycie kobietą pełnowartościową. Jednak trzeba pamiętać, że mamy wartość niezależną od tej całej otoczki, to dla siebie powinnyśmy się lubić |
|
| Autor: | Dzieciatko [ pn gru 10, 2007 7:06 am ] |
| Tytuł: | |
chcialabym cos napisac, nie wiem czy ktos sie zgodzi czy nie, ale nie o to chodzi... takie moje przemyslenia MALE kiedy kobieta 'wyglada dobrze', ma czas zeby zajac sie swoim wnetrzem. Ale jesli nie akceptuje swego ciala, glownie skupia sie na tym by np schudnac, pozbyc sie (o ile mozna Nie tylko kobiety krytykuja kobiety. Czesto zaczyna sie w dziecinstwie powiedzmy, dzieci smieja sie z dzieci, rodzice nawet wypominaja dzieciom ze maja to i tamto za duze i takie dziecko od malego wpada w kompleksy, z ktorych ciezko sie wydostac czasem. Sama pamietam jak nas wazyli i mierzyli w szkole podstawowej I w sumie to chyba jest tak w tych krajach gdzie osoby sa raczej szczuple, jak w PL chocby, bo w UK czy USA nie bedziesz miec kompeksow wazac 60 kg (nawet jak bedziesz wazyc 100 to tez nie Ja tez uwazam, ze piekno to wartosci duchowe, osobiste preferencje. Ale to w tym momencie, bo kiedy ponad 3 lata temu po powrocie do PL z waga 15 kg wiecej niz ta co wyjzdzalam, na lotnisku pierwsze co uslyszalam ze wygladam jak w 5 mies ciazy i drugie zaraz kolejne czy sprawdzalam moze ile przytylam, i potem codziennie wolano do mnie: 'smoku' i 'kiedy schudniesz' to zapomnialam zupelnie ze przeciez jestem delikatna kobietka, madra i zdolna, wrazliwa, ze wlasnie wtedy wazac ile wazac (max zyciowa waga sory za tak dlugiego posta PS moze to ja taka jestem, ale pamietam duuuzo pojedynczych rzeczy, jeszcze z dziecinstwa, ktore ktos mi powiedzial ze mam nie takie, natomiast jakos tak ekstra malo (prawie wcale? ) ze cos sie komus we mnie podoba... tyle ze teraz mnie to wszystko malo obchodzi |
|
| Autor: | Karlunia [ pn gru 10, 2007 7:31 am ] |
| Tytuł: | |
Teraz po porodzie wiem jakie to wazne czasem po prostu skupic sie na sobie. Kiedy leżałam w szpitalu, wszystko mnie bolało, byłam blada, podłamana( bo ciągle mialam depresje z tytułu, że Oliwia jest na innym oddziale niz ja a wszystkie inne mamy maja swoje dzieci), snułam sie po korytarzu z obolałym wnętrzem:( itd to mialam dość. Nie patrzylam w lustro bo sie bałam. Teraz kiedy wrocilam do domu mimo nieprzespanych nocy, bo wstaje co 2-3 godz na karmienie i odciaganie, zawsze staram sie znalesc chco chwile dla siebie. Jakaś kąpiel, fryzura, podmaluje sie mimo ze jestem w domu w dresach i od razu czuje sie inaczej. Dbać o siebie przede wszystkim- nie popadać w apatie i absolutnie nie wychodzic z założenia, że jak jestem w domu z dzieckiem i mało kto mnie widzi to mogę sobie odpuścić. |
|
| Autor: | marerka [ pn gru 10, 2007 11:40 am ] |
| Tytuł: | |
Karlunia Dokładnie. Ja nie jestem jakimś maniakalnie malującym się babolem, ale zawsze, ale to zawsze mam starannie ułożone włosy...tzn bez względu na to , czy siedzę w domu, czy pracuję(czyt. pracowałam) czeszę się na szczotkę. Maluję codziennie, paznokcie u rąk też, latem u nóg. Pedicure, manicure raz w tygodniu. Wycieczki po ciuszki tez ile się da |
|
| Autor: | Mon&Iness [ pn gru 10, 2007 12:59 pm ] |
| Tytuł: | |
Wszystko co zostało napisane w tym temacie jest piekne ,piszecie madrze i rozsadnie.Zgadzam sie z kazdym słowem i wiem ze wyglad zewnetrzny nie jest najwazniejszy i ze uroda przymija ale....... Ja nigdy sie nie pogodze z moimi kompleksami ,defektami |
|
| Autor: | Karlunia [ pn gru 10, 2007 1:04 pm ] |
| Tytuł: | |
marerka z tymi dresami to masz racje;d dzis przyszła do nas położna środowiskowa, ale miala ubaw. Pierwsze jej słowa...Ojej jak pani dobrze wygląda taka wystrojona i wyszykowana to żadko spotykane u młodych mam...dodam że miała jeansy i sweterek na mordce tylko puder lekko podmalowane oczy a ponieważ nie chciało mi sie układac włosów założyłam zwykła opaske. Baba sie nie mogła nadziwic. To piękne musi oglądać damy jak chodzi po domach;d;d;d;d |
|
| Autor: | ANGELIKAX [ wt gru 11, 2007 11:46 am ] |
| Tytuł: | |
Która kobieta w pełni siebie akceptuje? Każda, nawet najpiękniejsza, zawsze coś w sobie znajdzie co byłoby nie tak. I daje sobie obciac glowe (mam nadzieje ze juz nie poleciala) ze kazda gdyby miala takie mozliwosci (glownie rozbija sie wszystk o finanse) poprawilaby sobie to i owo. Zreszta w pelni zaliczam sie do nich, mam swoje kompleksy nawet kilka ale nie jakies takie przez ktore nie moge spac. Wyglad jest bardzo wazny, ale nie najwazniejszy. Każdy ma oczy i ich używa. Przecież zanim z kimś porozmawiasz, to musisz na niego spojrzeć. Tylko co z tego ze ktos kogo uwazamy za pieknego tak naprawdenie ma nic do powiedzenia? A wiec nasz wygląd nie czyni nas od razu pięknymi... Dla mnie piekno to harmonia... rownowaga pomiedzy wizualnoscia a tym co mamy w srodku... w sercu... w glowie... Mysle, ze w pełni pięknymi czujemy się tylko wtedy, gdy upewni nas o tym osoba, którą kochamy. A żeby ktoś mógł nas pokochać, musimy pokazać mu nie tylko śliczną buzię i zgrabną pupę, ale też nasze serce i duszę. Sa rozne gusta i kazdy znajduje w koncu osobe dla ktorej jest pieknym. Wowczas krzywy nos, kilka zbednych kilogramow czy odstajacy brzuch nie ma znaczenia. P.S. No ale skozystam z okazji i tez sobie troche pobiadole...jestem blada jak sciana (przypomnialam sobie o tym jak bylam w ciazy i nie moglam chodzic na solarke |
|
| Strona 1 z 3 | Strefa czasowa UTC [letni] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|