Dzisiaj jest wt cze 09, 2026 5:57 am


Forum ciąża

» Forum ogólne » Wszyscy o wszystkim

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 195 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr gru 05, 2007 5:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt maja 18, 2007 8:00 pm
Posty: 7158
Lokalizacja: z Polski :)
gosiam500 pisze:
na tym forum mozna codziennie znalezc setki kobiet, ktore siedza tutaj bo siedza w domu na zwolnieniu i nie maja nic do roboty. wiec roztkliwiaja sie nad soba i z kazda najmniejsza pierdola gnaja do lekzarza. Oczywiscie tego za 100zl, bo ten z NFZ to przeciez na niczym sie nie zna i jest chamaem i nie chcail dac zwonienia....
I siedza tak przed tymi komputerami zastanawiajac sie jak bardzo sa w ciazy i jak wogole ciezkie jest ich zycie bo przeciez sa w ciazy. zajadaja sie hektotonami slodyczy (bo przeciez sa w ciazy) wymyslaja cuda na kiju 8bo przeciez sa w ciazy) a na koniec dnia jak ich biedny urobiony calym dniem harowki maz wraca do domu to nawet sie nie moze na lozku polozyc bo przeciez biedna ciezarna teraz odpoczywa.
A jak jeszcze ten biedny mezus cos chce zjesc to musi zasuwac na zakupy bo przeciez ciezarna nie bedzie tych ciezarow dzwigac no i jeszcze niech ten ukochany mezus ugotuje botrudno zeby ta ciezarna caly dzien przy garach stala.
Setki takich ciezarnych codzien jest na tym forum.
Wiec podziekujmy im za trud i poswiecenie ze zdecydowaly sie byc matkami.....
.


:heh: :heh: :heh: no chyba nie da sie tego lepiej ująć :heh: :heh: :heh:
jak to mawiał mój ginekolog: "jeszcze plemnik do komórki jajowej nie doleciał a one już do mnie po zwolnienia przychodzą" :lol:

_________________
Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr gru 05, 2007 6:35 pm 
1 żółta kartka

Rejestracja: czw kwie 05, 2007 2:44 am
Posty: 2895
iza2012 pisze:
gosiam500 pisze:
na tym forum mozna codziennie znalezc setki kobiet, ktore siedza tutaj bo siedza w domu na zwolnieniu i nie maja nic do roboty. wiec roztkliwiaja sie nad soba i z kazda najmniejsza pierdola gnaja do lekzarza. Oczywiscie tego za 100zl, bo ten z NFZ to przeciez na niczym sie nie zna i jest chamaem i nie chcail dac zwonienia....
I siedza tak przed tymi komputerami zastanawiajac sie jak bardzo sa w ciazy i jak wogole ciezkie jest ich zycie bo przeciez sa w ciazy. zajadaja sie hektotonami slodyczy (bo przeciez sa w ciazy) wymyslaja cuda na kiju 8bo przeciez sa w ciazy) a na koniec dnia jak ich biedny urobiony calym dniem harowki maz wraca do domu to nawet sie nie moze na lozku polozyc bo przeciez biedna ciezarna teraz odpoczywa.
A jak jeszcze ten biedny mezus cos chce zjesc to musi zasuwac na zakupy bo przeciez ciezarna nie bedzie tych ciezarow dzwigac no i jeszcze niech ten ukochany mezus ugotuje botrudno zeby ta ciezarna caly dzien przy garach stala.
Setki takich ciezarnych codzien jest na tym forum.
Wiec podziekujmy im za trud i poswiecenie ze zdecydowaly sie byc matkami.....
.


:heh: :heh: :heh: no chyba nie da sie tego lepiej ująć :heh: :heh: :heh:
jak to mawiał mój ginekolog: "jeszcze plemnik do komórki jajowej nie doleciał a one już do mnie po zwolnienia przychodzą" :lol:


Obrazek
Obrazek

oczywiscie niech ten ukochany mezus tez poswieca jej kazda wolna sekunde


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr gru 05, 2007 7:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 02, 2006 8:11 pm
Posty: 399
Lokalizacja: Kraków
A ja jestem ciekawa ile osób siedziałoby na zwolnieniu gdyby nie był płatne w 100% :?: :?:

_________________
http://juliam.blox.pl/html

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr gru 05, 2007 8:29 pm 

Rejestracja: pn wrz 04, 2006 10:52 am
Posty: 1485
iza2012 pisze:
gosiam500 pisze:
na tym forum mozna codziennie znalezc setki kobiet, ktore siedza tutaj bo siedza w domu na zwolnieniu i nie maja nic do roboty. wiec roztkliwiaja sie nad soba i z kazda najmniejsza pierdola gnaja do lekzarza. Oczywiscie tego za 100zl, bo ten z NFZ to przeciez na niczym sie nie zna i jest chamaem i nie chcail dac zwonienia....
I siedza tak przed tymi komputerami zastanawiajac sie jak bardzo sa w ciazy i jak wogole ciezkie jest ich zycie bo przeciez sa w ciazy. zajadaja sie hektotonami slodyczy (bo przeciez sa w ciazy) wymyslaja cuda na kiju 8bo przeciez sa w ciazy) a na koniec dnia jak ich biedny urobiony calym dniem harowki maz wraca do domu to nawet sie nie moze na lozku polozyc bo przeciez biedna ciezarna teraz odpoczywa.
A jak jeszcze ten biedny mezus cos chce zjesc to musi zasuwac na zakupy bo przeciez ciezarna nie bedzie tych ciezarow dzwigac no i jeszcze niech ten ukochany mezus ugotuje botrudno zeby ta ciezarna caly dzien przy garach stala.
Setki takich ciezarnych codzien jest na tym forum.
Wiec podziekujmy im za trud i poswiecenie ze zdecydowaly sie byc matkami.....
.


:heh: :heh: :heh: no chyba nie da sie tego lepiej ująć :heh: :heh: :heh:
jak to mawiał mój ginekolog: "jeszcze plemnik do komórki jajowej nie doleciał a one już do mnie po zwolnienia przychodzą" :lol:


kocham Was za te teksty ;) Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr gru 05, 2007 8:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 23, 2007 5:56 pm
Posty: 1457
Lokalizacja: Warszawa
gosiam500 pisze:
Poza tym flaki mi sie przewracaja jak czytam o tych opuchnietych nogach i 10kg arbuzach. Bo tutaj chyba sama slonice sie wypowiadaja. Bo ktora ciezarna ma opuchniete nogi przez pol roku, a brzuch rosnie najwczesniej w 6 miesiacu, a zaczyna ciazyc dopiero w ostatnim trymestrze. a tymczasem zwolnianie jest od drugiego miesiaca ciazy 8no powiedzmy z malymi przewami zeby nie przekroczyc magicznych 182 dni.

Ciekawa koncepcja. :shock: Ja ciążę znosiłam podobno świetnie (w porównaniu do innych kobiet). Siedziałam w domu, bo mnie było na to stać, nie siedząc na L4. I powiem Ci, że właśnie najgorzej czułam się tak do 4 miesiąca. Nogi mi nie puchły, przez te 4 miesiące przytyłam ze 2 kg, ale.. No właśnie - miałam rwę kulszową, kręgosłup mało mi nie wyskoczył, rano mnie mdliło i spałam z przerwą na śniadanie do 13.00. I podobno moje dolegliwości to małe piwo, przy tym, co czują inne kobiety. Pozornie zdrowe. Jeżeli brakuje Ci empatii, to poproszę chociaż o odrobinę szacunku dla słonic podobnych do mnie :twisted: I dziękuj niebiosom (lub komu uważasz za stosowne) za to, że tak lekko znosisz ciążę. :twisted: :twisted: :twisted:

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw gru 06, 2007 9:04 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 08, 2007 8:30 am
Posty: 558
Lokalizacja: Krakow
kruczek pisze:
I powiem Ci, że właśnie najgorzej czułam się tak do 4 miesiąca. Nogi mi nie puchły, przez te 4 miesiące przytyłam ze 2 kg, ale.. No właśnie - miałam rwę kulszową, kręgosłup mało mi nie wyskoczył, rano mnie mdliło i spałam z przerwą na śniadanie do 13.00. I podobno moje dolegliwości to małe piwo, przy tym, co czują inne kobiety. Pozornie zdrowe. Jeżeli brakuje Ci empatii, to poproszę chociaż o odrobinę szacunku dla słonic podobnych do mnie :twisted: I dziękuj niebiosom (lub komu uważasz za stosowne) za to, że tak lekko znosisz ciążę. :twisted: :twisted: :twisted:

Rwa kulszowa to jest choroba i awet nie bedac w ciazy dostaje sie na to schorzenie zwolnienie. Pisalam przeciez ze moj komentarz nie dotyczy tych dziewczyn, ktore sa chore, a ty bylas.
W zdrowej ciazy jedyne co moge zrozumiec to zwolnienie lekarskie w ostatnim miesiacu a szczegolnie ostatnie 2 tygodnie. Chociazby po to zeby sobie w domu wszystko na spokojnie przygotowac.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw gru 06, 2007 9:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 28, 2007 9:26 pm
Posty: 399
Lokalizacja: W-wa
iza2012 pisze:
gosiam500 pisze:
na tym forum mozna codziennie znalezc setki kobiet, ktore siedza tutaj bo siedza w domu na zwolnieniu i nie maja nic do roboty. wiec roztkliwiaja sie nad soba i z kazda najmniejsza pierdola gnaja do lekzarza. Oczywiscie tego za 100zl, bo ten z NFZ to przeciez na niczym sie nie zna i jest chamaem i nie chcail dac zwonienia....
I siedza tak przed tymi komputerami zastanawiajac sie jak bardzo sa w ciazy i jak wogole ciezkie jest ich zycie bo przeciez sa w ciazy. zajadaja sie hektotonami slodyczy (bo przeciez sa w ciazy) wymyslaja cuda na kiju 8bo przeciez sa w ciazy) a na koniec dnia jak ich biedny urobiony calym dniem harowki maz wraca do domu to nawet sie nie moze na lozku polozyc bo przeciez biedna ciezarna teraz odpoczywa.
A jak jeszcze ten biedny mezus cos chce zjesc to musi zasuwac na zakupy bo przeciez ciezarna nie bedzie tych ciezarow dzwigac no i jeszcze niech ten ukochany mezus ugotuje botrudno zeby ta ciezarna caly dzien przy garach stala.
Setki takich ciezarnych codzien jest na tym forum.
Wiec podziekujmy im za trud i poswiecenie ze zdecydowaly sie byc matkami.....
.


:heh: :heh: :heh: no chyba nie da sie tego lepiej ująć :heh: :heh: :heh:
jak to mawiał mój ginekolog: "jeszcze plemnik do komórki jajowej nie doleciał a one już do mnie po zwolnienia przychodzą" :lol:


No chyba trochę pojechałyście po bandzie :x . To ja tu tyram, na drugi koniec miasta do roboty latam, obiadki pichcę (potrójne porcje, 2 na zaraz dla mnie i męża, a resztę opylam w robicie dnia następnego), z miotłą biegam i nie czuję się przez los pokrzywdzona a dziewczynom, które siedzą w domu będąc w ciąży nie muszę skakać po głowie i sobie z nich kpić :roll: . Ok, mąż mi zakupy robi, przyznaję się, mea culpa, mea culpa, mea culpa, wyrodna żona ze mnie :? .
Nie uważam, żebym musiała być na zwolnieniu, bo moja ciąża przebiega dobrze, nie mam powikłań na dodatek lubię swoja pracę, mam dobre warunki itd, więc w sumie nie ma sprawy. Ale chociaż jest tak dobrze, to i tak miewam słabsze dni, kiedy czasem się zastanawiam, czy się do chaty doczłapie.
Już raz to pisałam, ale się powtórzę; kobieta ma prawo czuć się źle będąc w ciąży. Każdy przypadek jest inny! Można mieć pracę, która faktycznie szkodzi dziecku, chociaż formalnie niby wszystko jest OK (a o skróceniu czasu pracy przed kompem to ja sobie mogę pomarzyć :roll: ). Można nie mieć ciąży zagrożonej a czuć się źle. I nikt nie jest tu sędzią poza samą kobietą! Jedna jest twarda, załatwi wszystko i jeszcze z roboty na porodówkę pojedzie (jedna moja koleżanka z pracy tak zrobiła :lol: ). Mam jeszcze kumpele, która jednego dnia obroniła magistra i urodziła córeczkę :shock: . No i gratulować zdrowia :wink: . Ale ktoś może być delikatniejszy nawet nie fizycznie a psychicznie. To jest wybór kobiety i ona ma do niego prawo.
Ja akurat pracuję, ale szanuję wybór dziewczyn, które zdecydowały się nie pracować.
gosiam500 ostatnie 2 tyg :shock: . Hmm, życzę ci porodu w terminie...

_________________
Pozdrawiam, Amidala
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw gru 06, 2007 9:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 08, 2007 9:47 pm
Posty: 5646
Lokalizacja: Radom
Amidala - nareszcie jakiś rozsądny głos. Brawo.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 07, 2007 3:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 08, 2007 8:30 am
Posty: 558
Lokalizacja: Krakow
Amidala brawo dla ciebie.
To mi sie podoba, zuch dziewczyna.
ja wiem ze w ciazy bywa roznie. Tez jestem w ciazy :heh:
Tutaj sie sprawa rozbija o dziewczyny ktore naprwade przeginaja. Kazda ciaza przebiega inaczej ale nie mozna powiedziec ze ciaze w Polsce znoszone sa gorzej niz np w USA, Nimczech, Hiszpani, Wielkiej Brytanii czy Islandii (z tych krajow dziewczyny wypowiadaly sie na tym forum).
A jednak tylko w Polse jest tak wysoka absencja w pracy ciezarnych. Tylko w Polsce tez sa tka liberalne przepisy w tej kwestii. W Polsce ciezarne maja o wiele wieksze prawa niz ciezarne w tych innych krajach. I (tu nie jestem pewna) te wszytkie prawa koncza sie w zasadzie w 18 tygodni po porodzie a innych krajach trwaja o wiele dluzej.

ten watek zacza sie od spawy politycznej wiec do niej wracam. Byc moze ten pan (bodaj z PO) cos chcial powiedziec. Byc moze warto cos zmienic w prawach ciezarnych chocby na rzecz matek?? albo karmiacych??.
Tutaj warto sie zastanowic.

A caly ten sarkazm moj, izy i paru innych dziewczat uderzal wlasnie i tylko w te dziewczyny, ktore wykorzystuja (ponad miare) fakt bycia do tego zeby brac pieniadze za darmo. I byc moze rzeczywiscie politycy powinni sie temu przyjzec.

A tak zupelnie prywanie moje zdanie (oczywiscie wiele osob moze sie z nim nie zgodzic) uwazam ze ze wzgledu na zdrowie pschychiczne lepiej jest zeby ciezarna przebywala wsrod ludzi i zajmowala swoja uwage roznymi rzeczami a nie tylko skupiala sie na ciazy, bo na serio zbzikowac mozna.

A co do zyczen w terminie - mam nadzieje ze sa szczera, bo ja w 36 tygodniu bede wracala z bardzo dalekiej delegacji i bardzo bym nie chciala urodzin na obczyznie :lol:
Pozdrawiam :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob gru 08, 2007 3:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 28, 2007 9:26 pm
Posty: 399
Lokalizacja: W-wa
gosiam500 zgadam się z tobą, że nastąpił jakiś przerost praw ciężarnych w stosunku do praw matek. Przyglądam się teraz realiom i mam wrażenie, że wcale mi się to nie podoba :( . Niedawno byłam na służbowej delegacji w USA, a tak się składa, że dużą część dzieciństwa też spędziłam w tym kraju i miałam okazję przyjrzeć się, jak tam to wygląda. Faktem jest, że niby ciężarne w Polsce mają więcej praw, ale z drugiej strony, nie dostają nawet połowy takiego moralnego wsparcia, jak ciężarne za oceanem (lub nawet nie ciężarne, a po prostu kobiety :D ). Tam fakt bycia kobietą automatycznie wplata cię w grupę wzajemnego koleżeństwa i wsparcia. Ja parę dni po przyjeździe wpadłam w "szpony" organizacji kobiecych w mojej firmie i zaczęły się lunch'e nie lunch'e, telefony, ploty. Od koleżanki, która mnie "pilotowała" po organizacji dowiedziałam się, że ma ona półtorej rocznego synka i że na porodówkę pojechała prosto z biura, a zawiozły ją właśnie koleżanki z pracy, któraś zadzwoniła po męża, inna pojechała po jej torbę przygotowana do szpitala :lol: . A w Polsce? Szwagierka ma ciążę zagrożoną, a z pracy nie dostała nawet telefonu z zapytaniem jak sie czuje :roll: . Nic dziwnego, że dziewczyny wykorzystują sytuacje póki mogą.
A co do polityki, to ja osobiście mam tylko pretensje do kolejnych ekip rządzących, że z takim uporem szuka pieniędzy w mojej kieszeni :x . Podstawowym prawem ekonomii (tak podstawowym, że nawet ja je znam, chociaż o ekonomii mam pojęcie blade) jest fakt, że odpowiednio wysokie podatki "dławią" gospodarkę. To zresztą logiczne; im więcej zapłacisz podatku, tym mniej kupisz, tym mniej zarobią ludzie od których kupisz, sami mniej kupią i inni mniej zarobią. Koło się zamyka. A nasza gospodarka została już nie tyle "zdławiona" co uduszona poduszką i przygnieciona słoniem :lol: . Dlatego też nie dziwię się ludziom, którzy za darmo chcą wyłudzić coś od państwa, skoro państwo beztrosko ich "trzaska" na każdym kroku :x . Próbę ograniczenia praw ciężarnych postrzegam więc jako kolejny skok na moją kieszeń.
A co do porodu, to powiem ci że jesteś odważna, żeby jechać na delegację w tak zaawansowanej ciąży, ale jeśli czujesz się dobrze, to wszystko powinno być OK.

_________________
Pozdrawiam, Amidala
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob gru 08, 2007 3:58 pm 
.

Rejestracja: sob kwie 07, 2007 11:59 am
Posty: 9921
Witam, czytam czytam i muszę też coś napisać ...

ja miałam problemy z ciążą na samym początku, poszłam na L4 bo musiałam przez jakiś czas plackiem leżeć - więc ja biedna nic nie wiedząca wierzyłam mojemu lekarzowi bo przecież lekarz wie lepiej a to moja pierwsza ciążą .... później zmieniłam lekarza i okazało się że ciąża zagrożona nie jest .... :roll:

po miesiącu chciałam wrócić do pracy bo czułam się bardzo dobrze - ale pracodawca powiedział że nie chce mnie widzieć bo ma już inną osobę na moim miejscu !!

i co miałam zrobić ??

musiałam zostać na L4 mimo że ENERGIA mnie roznosi przez cały czas ....

_________________
brak słów


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 10, 2007 10:08 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 08, 2007 8:30 am
Posty: 558
Lokalizacja: Krakow
Niuska
W teorii
Pracodawca moze cie cmoknac w 4 litery i nie chodzi mi o reke. Jak chcesz wrocic do pracy to mozesz.
W praktyce
No pewnie ze nie warto sie klocic.
Roznosi cie energia i chcesz pracowac - poszukaj sobie czegos na umowe zlecenie (mozesz wziasc na meza). A jak nie to sproboj pomoc innym. jakas praca spoleczne itp.
jak sie dobrze czujesz to ciedzac w domu przez pol roku przed porodem zeswirujesz.

amidala
jesli chodzi o ta solidarnosc jajnikow - ciezko z tym bedzie w pOlsce. To wynika z naszej kultury i obyczajaow. Polacy ogolnie (blagam nie obrazajcie sie) sa zawistni i nie pomoga. Ale sa wyjatki. ja tam lubie pomagac i zawsze pomagam. I w dupie mam czy mi potem pomoga.
Ale to moze dlatego ze troche sie po swiecie szwedami i mam troche inny swiatopoglad.
mam nadzieje ze i w polsce wczesnij czy pozniej zacznie sie co nieco zmieniac. ale na pewno przez rok czy dwa sie to nie zmieni.

mamy jakies paranoje np jesli chodzi o ciaze.
ja w zasadzie teraz caly czas jestm na islandii i co pare tygodni lece do polski. Ciaze prowadze sobie niezaleznie tu i tu.
na szczescie moje gin w polsce jest normalna i nie swiruje. Al powiedzcie mi po co robic co miesiac np badanie krwi i hormonow tarczycy jak wszystko jes w porzadku i nic sie nie dzieje.
Badania genetyczne robi co druga dziewczyna choc nie ma ku temu najmniejszych wskazan.
Ale kolezanka robila to ona tez. I tak jest w przypadku wielu badan. kobitki sie same nakrecaja i w zasadzie sie same stresuja.

A jezeli chodzi o zwolnienie lekarskie na ciaze to to sie wczesniej czy pozniej ukroci. I to bedzie na pewno z korzyscia dla wszystkich.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 10, 2007 10:27 am 
.

Rejestracja: sob kwie 07, 2007 11:59 am
Posty: 9921
gosiam no teraz to raczej już czekam na poród :D

ale nie siedziałam bezczynnie w domu :D kręciłam się to tu to tam, bo przecież naprawdę siedząc w domu można na głowę dostać i sobie nie wyobrażam przeleżeć plackiem 9 miesięcy :) :) :)

_________________
brak słów


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 10, 2007 11:23 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
ciaza to nie choroba...owszem...ale stan wyjatkowy...dlaczegoz mamy nie czuc sie wyjatkowo...? i jeszcze cos....w ciaze zachodzi sie srednio 2 razy w zyciu...dlaczego mamy nie ponarzekac? nie poleniuchowac? dlaczego zaprzegniete do pluga mamy orac z usmiechem na twarzy? jestemw ciazy...jestem wyjatkowa i mam prawo taksie zachowywac :D

gosiam500
gratuluje...zuch dziewczyna...a co ci z tego zes zuch? satysfakcja? a co ci po niej?...brawo...cieszysz sie? te co siedza w domu...moga ci poklaskac sidzac przed kompem ...zajadajac sie slodyczami....sa wyjatkowe bo sa w ciazy...a ty pracuj kobieto...pracuj...szkoda ze nie mozesz sobie pozwolic na odrobine luksusu... :wink:
ps...nogi puchly mi w ciazy od poczatku ciazy...lekarz powiedzial fizjologia...a jednak uciazliwosc :lol:


moj lekarz samnamawia na zwolnienie...jego zalecenia....8 godz aktywnosci...8 odpoczynku...8 godzin snu....trzeba korzystac z mozliwosci bycia na zwolnieniu...jeszcze sie pani napracuje...tak mowi :wink:


Cytuj:
a na koniec dnia jak ich biedny urobiony calym dniem harowki maz wraca do domu to nawet sie nie moze na lozku polozyc bo przeciez biedna ciezarna teraz odpoczywa.
wspolczuje ludziom ktorzy maja tylko jedno lozko w domu...zadnej sofy ani fotela...hmmmm...no tak...to niech on lezy a ty stoj....bos ciezarna :lol:

a nocny wypoczynek tez sie dobywa na zmiany? :shock:


Cytuj:
Polki chciałyby "mieć ciastko i chciałby zjeść ciastko"... prawda jest taka że same się zdyskryminowały na rynku pracy a teraz narzekają...
ludzie zmieniaja obywatelstwo ledwo noga przez granice przekraczajac :roll:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 10, 2007 11:54 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 08, 2007 8:30 am
Posty: 558
Lokalizacja: Krakow
Luksus???
lezenie plackiem 9 miesiecy nazywasz luksusem - o boze to mordega.
I trzeba byc leninem smierdzacym do potegi i leserem i obibokiem zeby to lubic.
W cizay sie jest 2 razyw zyciu??
Owszem
Rozyczke sie ma raz, ospe sie ma raz, swinki tez raz (no chyba ze jednostronne to dwa razy). Wtedy sobie narzekaj.
A w ciazy chcesz narzekac to narzekaj. jedyne problemy to paznokcie wlosy, moze sobie jeszcze zrobcie badanie DNA bo ponoc niektore sobie robia i wogole lezec i nic nie robic.
lepiej siedziec w domu i zastanawiac sie co mi tam ewentualnie jeszcze moze zaszkodzic. Albo farbowac wlos a potem szukac na internecie jak to bardzo ta farba mogla zaszkodzic i inne bzdury.

A potem mowic jak to jest beznadziejnie, bo pracy nie ma bo pracodawcy dyskryminuja. ble ble ble.

Na lenistwo lekarstw nie ma i jak ktos sie chce zaslaniac ciaza to niech sie zaslania.

Dla mnie praca to frajda. daje mi satysfakcje i samorealizacje. pewnie czasem jestem zmeczona, ale kto nie jest??
A na luksus zamierzamy sobie z mezem pozwolic po porodzie bo przez pierwsze pol roku oboje mamy zamiar nie pracowac, a ja nie zamierzam wracac do pracy dopoki bede karmic. Choc to rzeczywistosc zweryfikuje, bo ja po prostu lubie pracowac.

Acha - Niuska
lekkiego porodu ci z calego serduszka zycze.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 10, 2007 12:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 09, 2007 10:06 am
Posty: 670
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
ciaza to nie choroba...owszem...ale stan wyjatkowy...dlaczegoz mamy nie czuc sie wyjatkowo...? i jeszcze cos....w ciaze zachodzi sie srednio 2 razy w zyciu...dlaczego mamy nie ponarzekac? nie poleniuchowac? dlaczego zaprzegniete do pluga mamy orac z usmiechem na twarzy? jestemw ciazy...jestem wyjatkowa i mam prawo taksie zachowywac
:brv:

_________________
Obrazek
Dziecka nie trzeba tolerować,
dziecko trzeba polerować.
Zostawione samo sobie, nie zabłyśnie


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 10, 2007 3:50 pm 
1 żółta kartka

Rejestracja: czw kwie 05, 2007 2:44 am
Posty: 2895
Cytuj:
Luksus???
lezenie plackiem 9 miesiecy nazywasz luksusem - o boze to mordega.
I trzeba byc leninem smierdzacym do potegi i leserem i obibokiem zeby to lubic.
W cizay sie jest 2 razyw zyciu??
Owszem
Rozyczke sie ma raz, ospe sie ma raz, swinki tez raz (no chyba ze jednostronne to dwa razy). Wtedy sobie narzekaj.
A w ciazy chcesz narzekac to narzekaj. jedyne problemy to paznokcie wlosy, moze sobie jeszcze zrobcie badanie DNA bo ponoc niektore sobie robia i wogole lezec i nic nie robic.
lepiej siedziec w domu i zastanawiac sie co mi tam ewentualnie jeszcze moze zaszkodzic. Albo farbowac wlos a potem szukac na internecie jak to bardzo ta farba mogla zaszkodzic i inne bzdury.

A potem mowic jak to jest beznadziejnie, bo pracy nie ma bo pracodawcy dyskryminuja. ble ble ble.

Na lenistwo lekarstw nie ma i jak ktos sie chce zaslaniac ciaza to niech sie zaslania.


Dla jednych luksus to miec satysfakcje z zycia, z siebie, rozwijac sie zawodowo jak i osobiscie, dla innych luksus to siedziec przed komputerem zajadajac sie slodyczami i cieszysc sie za ci ktos za to placi
8)

Kazdy ma inne wymagania :wink:


Ostatnio zmieniony pn gru 10, 2007 3:53 pm przez aniia, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 10, 2007 3:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 08, 2007 8:30 am
Posty: 558
Lokalizacja: Krakow
aniia pisze:
Dla jednych luksus to miec satysfakcje z zycia, z siebie, rozwijac sie zawodowo jak i osobiscie, dla innych luksus to siedziec przed komputerem zajadajac sie slodyczami i cieszysc sie za ci ktos za to placi
8)

Kazdy ma inne wymagania :wink:

:okk: :brv: :okk: :brv:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 10, 2007 4:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 05, 2007 11:37 am
Posty: 2852
Sorry dziewczyny, ale dla jednej kobiety praca jest wszystkim, daje super satysfakcję, zadowolenie i kobieta czuje się spełniona, a inna spełnia się właśnie "siedzeniem" w domu, wycieraniem dziecku usmarkanego noska i gotowaniem obiadku dla męża.

I to nie do was należy ocena co jest lepsze...

A jesli chodzi o utrzymywanie z podatków ciężarnych kobiet - to ja wolę,żeby moje podatki szły na te kobiety, a nie na darmozjadów w wiezieniach. Nawet na te na "lewym" L-4. Zgadzam się z Lilą - ciąża to "okres ochronny", my i tak zapychamy dwa razy więcej o facetów.

_________________
"...give me reason to prove me wrong.."


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn gru 10, 2007 4:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 08, 2007 8:30 am
Posty: 558
Lokalizacja: Krakow
Arwilla
to jak mam juz wybierac na kogo maja isc moje pieniadze to wole zeby szly na dzieci z domow dziecka niz na leniwe babsztyle ktorym sie pracowac nie chce.
Albo na kobiety w ciazy zagrozonej, chore, majace powazne dolegliwosci.
Albo na zwolnenia lekarskie kobiet po ciazy na opieke nad dzieckiem chorym, uposledzonym. Albo na 4 tyg dluzej macierzynskiego dla wszystkich.
Albo tak jak w wielu innch krajach na 2 czy 3 miesiace doadtkowego macierzynskiego dla tatusiow. Uwazam ze tatusiowie na macierzynskim choc przez troche to swietny pomysl.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 195 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna

Forum ciąża

» Forum ogólne » Wszyscy o wszystkim

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra