Dzisiaj jest pt kwie 17, 2026 1:52 pm


Forum ciąża

» Forum ogólne » Wszyscy o wszystkim

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: ndz sie 28, 2011 7:50 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 12:35 pm
Posty: 6261
Olgierd na pewno jest poniżające dla dziecka, natomiast rodzic nie zawsze ma w zamiarze poniżyć - np. dając klapsa w obliczu bezsilności wobec histerii dziecka może się wydawać, że tym kategorycznym posunięciem uda się powstrzymać dziecko. Jak wiadomo w praktyce różnie z tym bywa :wink:

Ważne, żeby dziecko przeprosić.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: ndz sie 28, 2011 8:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Wyrażanie złości nie jest złe, o ile jest na bieżąco i nie poniża, ani nie obraża
Mhm, a jak już jest 5 postów dalej to jest złe...Agacior wyraziłam złośc po przeczytaniu tematu, nie ważne kiedy został napisany... czyli dobrze tak? Jakoś tak mentorsko zabrzmiała twoja wypowiedź, ale ciesze sie, że zmieściłam się w czasie :lol:

Cytuj:
Ważne, żeby dziecko przeprosić.
Bardzo ważne i może jeszcze ważniejsze to starać się nie popełniać tego samego błedu po raz kolejny, bo tak to mozna codziennie dzieciaka klapsować i przepraszać.

Cytuj:
Lilith Twoje przewrażliwienie może świadczyć o tym, że jeszcze swojego potwora kar cielesnych nie oswoiłaś
Czyli akceptacja tego, że inni ludzie, w innych częściach globu biją dzieci będzie oznaczała, że oswoiłam potwora? W takim wypadku nie oswoję nigdy gdyż zawsze będzie to budziło we mnie smutek i dezaprobatę. Zdaję sobie sprawę z faktu, że nie mam zbytniego wpływu na to, że gdzieś tam na drugiej półkuli jakiś dzieciak dostaje lanie, ale mam być moze wpływ mały, bo mały, ale zawsze, że jakaś matka czytająca to forum zastanowi się zanim podniesie rękę na dziecko.:D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sie 29, 2011 9:01 pm 

Rejestracja: pt sie 26, 2011 8:28 am
Posty: 6
Drodzy Państwo,
A może łątwiej nam jednak pójdzie, gdy spojrzymy od drugiej strony...
Jakie zachowania/postawy/słowa są niedopuszczalne względem partnera/partnerki? A jakie względem dziecka (i czy na pewno trzeba rozróżniać między nimi)?
Co Wam najbardziej przeszkadza(ło) w drugiej połówce?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sie 31, 2011 9:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 8:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Jakie zachowania/postawy/słowa są niedopuszczalne względem partnera/partnerki?

Poniżanie. Słowem, gestem, czymkolwiek. To toksyczne. I zaraźliwe. Taka postawa względem drugiego człowieka ślicznie się utrwala w chłonnym umyśle dziecka.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 01, 2011 6:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Przemoc fizyczna i psychiczna... myślicie, ze trzeba wymieniać? są jakieś typy przemocy które można stosować jako metody wychowawcze? :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 01, 2011 6:35 pm 

Rejestracja: pt sie 26, 2011 8:28 am
Posty: 6
Rozumiem, że to poniżanie wymienione przez Xesbeth to przemoc właśnie (psychiczna). Może warto byloby rozwinąć, skonkretyzować, bo to, co dla takiego gruboskórnego chama jak ja jest rozmową dla osoby wrażliwej może być powodem samobójstwa z poniżenia. Oczywiście przejaskrawiam.

Co do przemocy - jasne.
A z takich codziennych spraw?

Mnie np. irytuje jak ktoś jest nudny jak warzywo i jego aktywność ogranicza się do zmiany kanału z jednego serialu na drugi. I zero własnego zdania, opinii, pomysłu. Nazywam to warzywnością mentalną. Trwonieniem potencjału, bardzo kiepskim wzorem dla dzieci.
Wiąże się z tym lenistwo i ogólny brak pomysłów na cokolwiek.

Niby formalnie nie ma w tym niczego nagannego, prawda? Ale dla mnie taki ktoś jako partner to dramat. A jako współrodzic? Kaszana.

Albo jak rozwiązywać kwestie sporne, drobne, codzienne? Rozmową czy obrażaniem się? Niby wiadomo, ale czy nie uciekamy się do manipulacji, szantażu emocjonalnego? A nie powinniśmy, to jest zachowanie niedopuszczalne.
Lubię wprawdzie żartować, że poczucie winy jest najtrwalszym spoiwem trwałego związku, ale to żart. Jeśli tak jest, związek jest zły i toksyczny w gruncie rzeczy.

Kto da więcej? Pozdrawiam.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 01, 2011 7:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Może warto byloby rozwinąć, skonkretyzować, bo to, co dla takiego gruboskórnego chama jak ja jest rozmową dla osoby wrażliwej może być powodem samobójstwa z poniżenia
Hmmm, rozmawiamy o dzieciach? bo chyba nie stajesz do potyczek słownych z dzieckiem. :lol:

Rozmowa z dzieckiem ma przebiegać tak, że ty jesteś dorosły a ono jest dzieckiem, czyli ty rozumiesz wszystko, a ono ma prawo nie rozumieć niczego i to ty musisz zachować cierpliwość i szacunek. :wink:

Rozmowa z partnerem, to rozmowa na równym poziomie, wg mnie najlepiej kiedy oboje argumentują swoje zdanie na dany temat, a na koniec dochodzą do jakiegoś sensownego porozumienia, kompromisu, co zdarza sie niezwykle rzadko. :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 02, 2011 8:06 am 

Rejestracja: pt sie 26, 2011 8:28 am
Posty: 6
Lilith,
Właściwie miałem na myśli partnera/ partnerkę. Ten wątek zresztą w zamierzeniu był o wzajemnych relacjach (wpływających wszak na dziecko).

Poza tym dziecko dziecku nierówne. Ty możesz nie stawać do potyczek słownych, ale nastolatek chętnie się z Tobą sam potyka. :)

Co do rozmowy z partnerem - no właśnie, argumenty i porozumienie, jak napisałaś, zdarzają się "niezwykle rzadko". Uważam, że nie jest aż tak źle, ale właśnie: co zrobić, aby rozmowa była rzeczowa i sprzyjała porozumieniu? W czym tkwi błąd, że tak się nie dzieje? Jak wpłynąć na siebie, a jak na partnera, żeby to naprawić? Może są jakieś zaczarowane sposoby, tak proste, że aż nikt nie pomyśli o ich zastosowaniu?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 04, 2011 3:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Poza tym dziecko dziecku nierówne. Ty możesz nie stawać do potyczek słownych, ale nastolatek chętnie się z Tobą sam potyka.
Kiedy pisze dziecko, mam na mysli dziecko, nastolatek to już inna para kaloszy, chociaż też moje dziecko. Mam też nastolatkę w domu i owszem, potyczki są i to często, ale ją traktuje niejako po dorosłemu, chociaż muszę wykazywać się zrozumieniem, muszę cały czas pamiętać, że to ja jestem dorosła, a ona ma swoje prawa, ograniczone ale ma. Nie jest łatwo, bo zauważyłam, że im bardziej nasze relacje stają sie bliskie, kumpelskie niejako, lubimy być ze sobą, tym częściej dochodzi do potyczek. To cieńka granica i wierz mi ,ze nastolatek prędzej niż maluch spróbuje przekroczyć twoje granice i wejść ci na głowę. Zachowanie równowagi nie jest łatwe. Czasami odnosze wrażenie że balansuję na krawędzi...heheeh :lol:

Jeżeli chodzi o relacje partnerskie to teorię mam w jednym palcu, wiem o co chodzi, ale w praktyce cały czas pracuję nad związkiem ponieważ ja jestem ekstrawertykiem, a mój mąż introwertykiem, więc sam rozumiesz, trochę ciężko o porozumienie, ale dajemy radę. Niby się uzupełniamy, ale w kwestii potrzeb i oczekiwań kompletnie się mijamy. Wszystko polega na tym żeby traktowac partnera jak odrębnego człowieka, z własnymi zasadami, uczuciami, potrzebami i oczekiwaniami i trzeba to uszanować. Warto też wiedzieć, że nasz partner nie jest w stanie zaspokoić wszystkich naszych oczekiwań i potrzeb i przemysleć sobie to. Mieć świadomość, że tego nie zmienimy, a jeżeli nie zmienimy to albo zaakceptujemy, albo sie rozstaniemy. Wszystko zależy od nas i na ile te oczekiwania i potrzeby stanowią dla nas priorytet, czy możemy je zaspokoić gdzie indziej, np. lubisz gadać, a twojapartnerka nie, więc jeżeli jesteś w stanie zaakceptować ten fakt i partnerka daje ci o wiele więcej innych wartości, to poszukaj koleżanki z którą będziesz mógł gadać. :D
Trzeba nauczyć się umiejętnie i produktywnie rozwiązywać konflikty, ale wiesz co? Mi się to wydaje takie proste, bo ja już ponad 2 lata uczestnicze w psychoterapii, a nie da się tego wszystkiego zgłębić bez poznania samego siebie. Wiekszość konfliktów między partnerami ma podłoże w poczuciu bycia niekochanym, nieważnym i niespełnionym, a to ma swoje źródła w dzieciństwie niestety. Trzeba nad sobą pracować i nie uciekać od sytuajci trudnych, starać się szukać rozwiązań, a nie wypierać i iśc dalej bo się po prostu zemszaczą w najmniej spodziewanym momencie. :lol:
Trzeba sobie uświadomić, że zmienić możemy tylko siebie, a próby zmiany drugiego człowieka zawsze będą bezowocne. Jedyną drogą do zmiany partnera jest zmiana siebie, wtedy automatycznie zmianiają się relacje z partnerem i otoczeniem. :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw wrz 29, 2011 9:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 18, 2011 10:07 pm
Posty: 507
Mnie przyszły do głowy dwie zasady, których rodzice powinni przestrzegać:

1. Nie mów przy dziecku, że nauczyciel czy wychowawca jest głupi, durny, za dużo zadaje i uczy niepotrzebnych rzeczy. Burzenie autorytetu nauczyciela powoduje, że dziecko nie respektuje jego zasad i przestaje się uczyć z danego przedmiotu. Nie zależy mu, skoro mama mówi, że belfer jest półgłówkiem.
Ja nie mówię, że n-le są nietykalni i trzeba ich hołubić jak święte krowy, ale niech obmawianie ich odbywa się wtedy, gdy dzieci nie słyszą.
I jak nagminnie nauczyciel przegina, to warto pójść z tym do wychowawcy i kulturalnie porozmawiać. Najczęściej skutkuje.

2. Nie ograniczaj obowiązków dziecka tylko do obowiązków szkolnych. Każ mu codziennie pozamiatać pokój, pozmywać naczynia, czy zrobić cokolwiek innego z prac domowych. Jak dziecko w domu nie nauczy się obowiązkowości, to nie nauczy się jej też w szkole. Oczywiście nie przesadzaj w drugą stronę i nie każ dziecku gotować dwudaniowego obiadu z deserem dla dwunastu osób:)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4

Forum ciąża

» Forum ogólne » Wszyscy o wszystkim

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra