paulinka pisze:
Tomku, nie czytalam dokladnie wszystkich Twoich postow, ale tak w skrocie:
- cieszy mnie, ze podziwiasz wszystkie samotne mamy, ja je rowniez podziwiam i wierze, ze zycie im sie jeszcze ulozy tak, jak sobie tego zycza
- ladnym gestem bylo zaproponowanie Twojej dziewczynie wspolnego zamieszkania i nie odrzucenie jej, gdy okazalo sie, ze po krotkiej z Toba znajomosci spodziewa sie prawdopodobnie potomstwa
- dziwi mnie jednak, ze oboje zachowaliscie tak malo srodkow ostroznosci, ze potomstwo moglo byc w drodze.
- dziwi mnie tez, ze zarzucasz piszacym tu mamom, ze byly naiwne i zadawaly sie z facetami, ktorzy tylko potrafili kwilic slodkie slowka bez pokrycia
mozna by to samo zarzucic Twojej dziewczynie, bo moglo ja latwo spotkac to samo po krotkiej znajomosci z Toba
- moge zrozumiec, ze nie jestes w stanie wyobrazic sobie co by czekalo Ciebie i Twoja dziewczyne w przyszlosci jesli bylaby ona w ciazy i zostalibyscie razem - wiec Twoje zapewnienia ze wszytko byloby swietnie sa z mojej perspektywy bardzo nieprzemyslane i niedojrzale
- byc moze Twoja dziewczyna ladnie wyglada i lubi pracowac, ale to chyba nadal troche za malo, aby zbudowac na tym zwiazek
- Twoje dygresje, czy aby wisiorek, kino, kwiaty i koktajle w domu to wystarczajaco jak na Walentynki moze powinienes zamiescic na innym zupelnie forum, ale ogolnie wydaje mi sie, ze moze to byc i za duzo i za malo - zalezy od sytacji kto z kim po co i dlaczego
Mam nadzieje, ze jestes poprostu bardzo mlody, bez odpowiedniej samooceny i samokrytyki i za bardzo zapatrzony we wlasny nos -niektorym to z wiekiem i doswiadczeniem przechodzi. Moim zdaniem Twoje porady sa tu troche nie na miejscu i powinny sie znalezc w watku poswieconym tylko Twojej osobie. Na szczescie samotne mamy nie sa na tyle samotne i naiwne aby uznac Cie za ideal mezczyzny. Zycze Ci powodzenia we wlasnym zyciu.
Ja też popieram