martus chyba jednak mloda jest uczulona na cos
Od kad pamietam to wsumie Nicola nie oddychala tak lekko w nocy,
ale nie zeby miala nos zatkany jakos.
To chodzil nawilzacz + olejek sosnowy bylo OK.
Pozniej jakos tak przeszlo, oddychala dobrze.
Od jakis 2 meisiecy znowu ma problemy, a od miesica ma katar ktorego nie ma bo nie ma wydzieliny itd i to tylko w nocy. Masakra, przytyka sie jej noc, przydusza sie.
Kaszle chodz gardlo OK i osluchow jest tez OK.
Poszlam we wtorek do lekarza zeby ja osluchal, no i oczywiscie gardlo Ok i osluchowo czysta.
Zapisala Aerius i Buherin jakos tak do noska na noc.
Dalam jej to i przespala oddychajac normalnie cala noc !!
Powiedziala lekarka, ze za tydzien do kontroli jak bedzie OK to nic, a jak nie to laryngolog musi ja zobaczyc co z 3 migdalem
Tak sie cieszylam ze dobrze sie jej oddycha to na drugi dzien
dostala megaaaa kataru, dawno takiego nie miala.
I teraz nici z kontroli bo przez katar to juz w ogole nie moze oddychac.
Ale i tam porosze o skierowanie do laryngologa bo mloda sonczyla w marcu 3 lata a malo mowi.
Nie wiem czy nie trzeba podciac wiezadla, nie jestem w stanie jej
zmusic aby wystawila jezyk do gory abym zobaczyla, aleeee
podobno, ze jak dziecko wystawi jezyk na wierzch i jest koncowka
w ksztalcie serduszka to jest krotkie, a jak normlanie polokragle to ze
wszystko OK.
Mala ma serduszko
Nie wiem czy to prawda, ale dopytam sie.
O rany ale sie rozpisallam
martus bo bym zapomniala, faktycznie niech sciaga komornik od jego matki, skoro syna wychowac nie umiala
