Dzisiaj jest śr maja 06, 2026 12:46 am


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Samotni rodzice

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1418 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 71  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr maja 07, 2008 8:28 pm 

Rejestracja: ndz kwie 27, 2008 8:52 am
Posty: 59
Lokalizacja: podkarpacie
scoobby pisze:
cześć Dziewczyny!
ogólnie weszłam na to forum dzięki zwyczajnemu zbiegowi okoliczności... :D i cieszę się bardzo, że do Was trafiłam.otórz ja rówinież będę tak jak i Wy samotna matka.. ojciec mojego dziecka okazał się delikatnie mówiąc kawałem niezłego hmmm....... na początku, gdy dowiedział się o dziecku, ogarnęła go panika i usłyszałam "nie ma szan na dzidzie" :? a ja jak głupia dawałam się motać przez miesiąc czasu jeszcze z myślami, że nie będzie mojego bobaska, tylko że dzień przed wizytą mnie "olśniło i poszłam do lekarza przekonana, że chcę i będę miała dzidzie :D oczywiście "mój luby" wsciekł się i zagroził mi że będę sama... nie ruszyło mnie to.. ostatnio rozmawiam z nim i pytam " czy ty w ogóle przyznasz się do swojej dzidzi?" odpowiedź nadeszła rewelacyjna.... "CHYBA OSZALAŁAŚ!!!" więc nie utrzymuję już z nim kontaktów, bo szkoda mi czasu.. teraz czekam na pierwsze kopniaczki mojej 14-tygodniowego maleństwa :D:D


scoobby Witam :) Dobrze, ze kopnęłaś tego frajera w dupsko a przede wszystkim że nie dałas się namówić na "wizytę u lekarza". I nie martw się, dzidzia będzie Cię kochać 1000 krotnie bardziej niż ten dupek :D

Jak tak czytam te wszystkie opowieści, jak myślę o sytuacji w jakiej ja się znalazłam... pytam: Jesuuuuuu!! Co z tymi facetami się podziało?? Łaj my musiałyśmy na takich trafić?? :roll:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr maja 07, 2008 8:39 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 07, 2008 7:30 pm
Posty: 389
Lokalizacja: lubuskie
huculka hmm kochan niestety czasami chyba bywamy lekko zaślepione tym ich "idealizmem i wspaniałością", choć czasem i ja się zastanawiam dlaczego tacy "idealni i wspaniali" faceci nie są zdolni do najmniejszego przejawu odpowiedzialności i odwagi, by przyznać się do swoich czynów... i sprostowanie.... wg niego (od momentu, gdy dowiedział się o robaczku) to my nigdy nie byliśmy razem :? no ale cóż... mówią, że to kobiety są skomplikowane :D:D pozdrawiam i z chęcią podzielę się optymizmem z jakąś dziewczyną, której go troszkę potrzeba.. i choć młoda jestem (22 dopiero), z przerwaną szkołą to jednak patrze kolorowo w przyszłość i wierzę, żę choć ciężko będzie to dam radę :D bo tfardym trza być a nie mientkim :D:D
trzymajcie się cieplusio :)

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 07, 2008 10:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 18, 2008 1:41 pm
Posty: 149
scoobby, obyś nas wszystkie zaraziła swoim cudnym optymizmem i patrzenia bardziej w różu na przyszłość :D zazdroszczę takiego podejścia, ja zawsze znajdę jakieś "ale" we wszystkim :? No i witaj w gronie "wybranych przez los", by świadzczyły wszem i wobec, że "Bóg stworzył kobietę i spierdolił mężczyznę" :twisted:

calazielona, jesteś kosmetyczką 8) ? fajowo, pewnie cuda potrafisz :)

Ja dziś byłam u gina i wyszłam przeszczęśliwa po tym, jak się dowiedziałam, że to ONA :im: i że wszystko z NIĄ dobrze :D waży niecałe 500 g i jakoś tak mam coraz bardziej wyje... na tego skretyniałego dawcę i tę jego kierdę, na którą dziś trafiłam przypadkiem na mieście, i która, gdy mnie zauważyła, zatrzymała się i poczekała, aż ją minę, udając, że jej nie znam, i wlepiłą swoje złośliwe gały w mój brzuch... ciekawe, czy doniosła M., że ciągle żyję, ciągle jestem w ciąży i się bezczelnie afiszuję z brzuchem na mieście :evil: Ech, no i od kolegi się dowiedziałam, że ten kretyn dał sobie spokój ze studiami - sasasa, i niech próbuje tłumaczyć, że przeze mnie, bo nie mógłby znieść mojego widoku na zajęciach ( ta sama grupa, nawet seminarium na studiach :x )

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 07, 2008 10:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 18, 2008 10:31 pm
Posty: 191
Lokalizacja: Miasteczko daleko od morza
wewe...........................................

hihihiiii nioo to pieknie:):)) U mnie tez dziwczynka. a masz juz imię????
taak, jestem kosmetyczką. ... ale czy cuda???? Jakbym cuda umiala, to bym wymyslila bezprzewodowy urywacz jąder :D:D:D

scooby az mi lepiej:):)::)
k....wa... czy kazdy facet uwaza, ze aborcja to jak mycie zębów? wyjscie z niewygodnej dla nich sytuacji?????

huculka... ja juz mam prawie cala wyprawkę... kupowalam po troszku wszystko..... bo balam sie ze potem nie zdąże, albo bog wie co sie wydarzy... jak ma byc dobrze to i tak bedzie.......... nie wierzcie w przesądy dziewczynki:):))::):):)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 08, 2008 7:30 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 07, 2008 7:30 pm
Posty: 389
Lokalizacja: lubuskie
wewe nie zazdrość, tylko się tgo naucz :D to nie trudne i cieszę się razem z Toba z Twojej dziewczynki :brv: a nim to się nie przejmuj i ciesz się, że to tej swojej babie zatruwa życie a nie Tobie :D:D
calazielona bardzo się cieszę, że już Ci lepiej :heh: i tak potwierdzam KAŻDY FACET MYŚLI, ŻE ABORCJA to np. zwykła maleńka inetrwencja u lekarza... i miło mi spotkać koleżankę po fachu, choć ja niestety z przyczyn losowych nie mogłam skończyć szkoły :cry: ale jeszcze to sobie odbiję.... milusiego dnia Wam życze :loo:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw maja 08, 2008 8:03 am 

Rejestracja: czw maja 08, 2008 7:48 am
Posty: 1
Cześć dziewczyny. Przeczytałam pare postów i jestem pod wrażeniem jak się trzymacie. Ja też przechodze sama przez ciąże chociaż tak nie było do 5 miesiąca ciąży. Mój mąż bardzo się cieszył z tego dziecka, codziennie całował mnie po brzuszku, głaskał, rozmawiał z synem (był pewien od początku że to bedzie syn), nie pozwalał mi nic robić odkad się dowiedział że bedzie dziecko- to On zaczął sprzątać w domu, gotować mi obiadki i zajmował się kotami i pieskiem, żebym tylko sobie krzywdy nie zrobiła- wszyscy mówili że bedzie wspaniałym Ojcem. Taka sielanka. Do czasu, będąc w piatym miesiacu mój mąż zginął w wypadku samochodowym:( Od tego czasu- to juz 4 miesiące nie umiem się cieszyc tym macierzyństwem i nie potrafie nic zrobić z myślą o dziecku, zaraz urodze, a ja nie czuje że bede matką, wszystko straciło sens. Wiem że powinnam sie trzymac dla dziecka, ale nie potrafie. Dzień po smierci męża sie dowiedziałam że to bedzie syn- tak jak On chciał, tylko On nie zdążył się juz tego dowiedzieć. Wiecie czasami chciałabym żeby facet mnie zostawił bo wiedziałabym że może kiedys moje dziecko pozna ojca, a tak wiem że to niemożliwe- jedynie ze zdjęć. Jesli macie jakis cudowny sposób przetrwania ciąży to pomóżcie....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 08, 2008 8:21 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 18, 2008 10:31 pm
Posty: 191
Lokalizacja: Miasteczko daleko od morza
i po raz kolejny potwierdza sie, ze cos takiego jak sprawiedliwosc losu chyba nie istnieje...:(

czesc dziewczyny:)

scoooby - jak sie dzidzia urodzi to moze to bedzie dobry czas, zeby skonczyc szkole... zaocznie np.?
Powiem szczerze, ze to jest zawód, który daje duzo wolnosci i swobody, co przy posiadaniu dzieci jest bardzo ważne.... Nio i jak sie juz czlowiek troche wprawi to spokojnie mozna sie utrzymac..... Takze polecam skonczenie szkoly, tak samo innym dziewczynom, które nie wiedzą co zrobic ze swoim zawodowym zyciem... To jest tez moj drgi zawód... wlasnie taką droge wybralam, jak zycie zawalilo mi sie po raz pierwszy. decyzja byla 100% słuszna;)

dakota.......................

widzisz jak to jest? facet, który bylby wspanialym ojcem, męzem...... tak poprostu ginie w wypadku..... Zostaje pustka, cisza.................. Swiat sie zawala......
a inni............................... coz.................... szkoda nawet kolejny raz sie denerwowac i plakac.....................

Musisz zacząc inaczej mysleć.................... wiem, ze to trudne, ale innego wyjscia nie ma.... On zawsze bedzie przy Was...... Pomysl sobie, ze zostawil Ci najpiekniejszy ar jaki tylko mogł... Zostawil Ci swoje dziecko.... Syna..... To nie jest przypadek.... To dziecko przyjdzie na swiat z jakiegos bardzo ważnego powodu..... Moze kiedys bedzie CI bardzo bardzo potrzebne? Mysle, ze teraz Ty musisz być twarda ze wzgledu na Malego......................... widzisz.. pisze Ci to wszystko, bo tez wlasnie tak wytlumaczylam sobie moją ciążę..... odejscie S.............. tak trzeba, zeby poprostu nie zwariowac..........
Pomyśl, ze Maly urodzi sie i bedzie Twoim Prawdziwym Mężczyzną... spojrzy na Ciebie jego oczami....... moze bedzie do Niego podobny...............
Bedzie Cie bardzo potrzebowal..... bo bedzie mial tylko mamę, podobnie jak wszystkie nasze dzieci........ Tylko, ze......... Twoje Dziecko jest synem wspanialego czlowieka, patrzac na nie zawsze bedziesz to wiedziala.... a moje..... Moja córeczka jest dzieckiem zwyklego drania.... za którym chyba bede tesknic do konca zycia... i patrzac na nia, tez zawsze bede o Nim myslala.... Musisz dbac o siebie...... bo On by tego chciał.... Zobaczysz... jak Maly sie urodzi, to duzo sie zmieni...... bedzie lepiej.. na pewno nie lżej, ale lepiej.....:)
wejdz na watek dziewczyn, które juz przeszly same ciążę, tam są dziewczyny w takij sytuacji jak Ty........................... Opisz swoją historię.................. moze jakos bedziemy sie wspierac wzajemnie.......


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 08, 2008 8:24 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 07, 2008 7:30 pm
Posty: 389
Lokalizacja: lubuskie
Cześć dakota28.
powinnaś myśleć o tym, że Twój mąż bardzo chciałby, żebyś była dobrą mamą dla Waszego synka bez względu na to co się stanie.musisz postarać się żyć dalej, patrzeć śmiało w przyszłość i przede wszystkim nauczyć się ponownie cieszyć Waszym dzieckiem. mam nadzieję i jestem dobrej myśli, że jak już urodzisz Dzidziusia, to wszystko stanie się łątwiejsze, tylko nie daj się złym i dołującym myślom :jk;:
calazielona bardzo pięknie to wszystko ujęłaś. a co do szkoły to pójdę do nie na pewno, ale to nietety dopiero jak mam nadzieje polepszy się mojej mamie, która złapała paskudnego rakulca i muszę pojechać do domu, do rodziców, by troszeczkę się nią zająć. Dzidzia nie jest tu przeszkdą, lecz brak szkoły i zapewne będzie brak czasu, tam w domu. ale, jak to ja :kla: uśmieszek i różowe okulary, choć czasem i mnie dopadają ciemne myśli, ale to ludzkie :okk:
dakota trzymaj się i żyj i ciesz się życiem dla Waszego synka

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 08, 2008 8:36 am 

Rejestracja: śr kwie 30, 2008 7:16 pm
Posty: 56
Lokalizacja: pomorze
Witam w ten sloneczny dzien...
I mam swoje humorki,wczoraj oczewiscie spotkanie z Ł calkowicie mnie zdolowalo,najpierw pol dnia dokuczal mi telefonicznie,potem wkoncu przyjechal zeby mi cos powiedziec prosto w "Galy" jak to napisal,wyszlan nawet na dworzec,a on nic...chcial isc do mnie i wogole...a ja mu na to-teraz mow o chciales powiedzec,a on sie zaczal glupio smiac...to mnie rozwalilo,odwrocilam sie i poszlam...pozniej zaczely sie smsy,telefony. Tak mnie brzuch bolal ze cala noc mam nie przespana...

Dzis juz mi lepiej,bylam na usg ,dzidzia ma 47mm...i wszystko jest dobrze... Tatus caly szczesliwy dzis chce do niej przyjechac....ciekawe...

Dziewczyny musimy myslec teraz o swoich malenstwach,a nie przejmowac sie facetami,chociaz wiem sama po sobieze to jest trudne...

czasami sie zastanawiam gdzie jest sprawiedliwosc? dlaczego tak sie dzieje na swiecie? wszystko sie super uklada,a tu nagle cos sie musi popsuc?Dlaczego?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 08, 2008 8:45 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 18, 2008 10:31 pm
Posty: 191
Lokalizacja: Miasteczko daleko od morza
sprawiedliwość????????????

Sprawiedliwosc to chyba po stronie dawców jest tak z zasady......

Normalnie jak to pisze to sie czuje jak taka bidna matka polka... wrrrrrr....!

wlasnie ogladam w tv trzech braci Pudzianowskich... hihiii jeden wiekszy od drugiego:):):):) Szkoda ze ja nie mam takiego chociaz jednego brata... wtedy sprawiedliwosc maialby troche inne oblicze :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: Ojeejku jaka fajna myśl :D:D:D:D i z tym optymistycznym myslem i perfidnym usmiechem udam sie teraz do pracy... i caly dzien bede sobie wyobrazac jak bracia Pudzianowscy piorą S... :D:D:D:D:D:D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 08, 2008 8:56 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 07, 2008 7:30 pm
Posty: 389
Lokalizacja: lubuskie
sprawiedliwość?? a co to jest sprawiedliwość?? nie ma czegoś takiego na świecie... i chyba trzeba nauczyć się z tym żyć
ja właśne siedzę sobie w pracy... i troszeczke mnie szlag trafia, ale po chwili przechodzi.. a niby praca w solarium jest taka bezstresowa.... :lol2: tylko że czasami babeczki wyprowadzają z równowagi, tak że mam ochote zepchnąć je tak niechcący ze schodów, ale później przychodzi następna i już hmorek lepszy...
calazielona powiem Ci że funkcja matki polki nawet całkiem dobrze Ci idzie hehehe :D i nie denerwuj się bo złość piękności szkodzi :D

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 08, 2008 10:13 am 
1 żółta kartka

Rejestracja: pt kwie 13, 2007 8:38 am
Posty: 5703
Lokalizacja: stąd;)
Kurcze, dziewczyny, ale Was duzo :( :( :( :( :(
Ale to przykre jest ze tylu facetow jest takimi gnojami :?
My juz przeszlysmy przez ciaze, wiec jakby co, to walcie jak w dym :)

Dakota-na wątku obok, jest dziewczyna, ktora stracila w wypadku ojca swojej coreczki, Anuszeczka...Moze z nia pogadaj, ona Cie zrozumie najlepiej :(

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 08, 2008 2:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 18, 2008 1:41 pm
Posty: 149
Dakota, przykro, że los bywa niesprawiedliwy... Ale tak, jak pisały wcześniej dziewczyny, masz dziecko wspaniałego człowieka... :-{:

Huculka, to podziwiam Cię za ten optymizm... :D Ja jestem na razie na etapie akceptacji rzeczywistości, może wktótce przejdę do kolejnego poziomu euforii nad życiem.

calazielona, dla mnie kosmetyczka to prawie jak wróżka... Takie fajne rzeczy można robić, gdy się ma odpowiednią wiedzę :_&:
Imiona już sobie wybrałam, ale nie mam tego jednego- albo Natasza, albo Iga, albo Weronika 8)

ech, Baska....współczuję, ten koleś jest tak rozchwiany emcjonalnie i tak perfidnie znęca się nad Tobą psychicznie, że wręcz to się kwalifikuje na jakieś leczenie!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 08, 2008 3:07 pm 

Rejestracja: wt kwie 29, 2008 3:01 pm
Posty: 14
Cześć dziewczyny! Piszę do was po raz pierwszy.. nie wiem czy oby napewno powinnam tu sie odezwać ale potrzebyje wsparcia.. Właśnie zrobiłam test i wyszły dwie kreski:( chyba zaraz umrę ze stachu, serce mi tak wali!!!!!!!!!! Co mam robić teraz ze wszystkim zostałam sama... Jak ja powiem rozdzicom... Błagam pomóżcie mi bardzo się boję zostać sama..


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 08, 2008 4:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 18, 2008 10:31 pm
Posty: 191
Lokalizacja: Miasteczko daleko od morza
po pierwsze gratulacje :):):):):)

Dalej..... mysle, ze kazda z nas odzicom... rodzicom powiesz normalnie... nie Ty pierwsza, nie Ty ostatnia..... z nicka wnioskuję, ze masz 22 latka, wiec nie jest zle:):):):):)
Bedzie dobrze:) Napisz cos wiecej o sobie... wtedy bedzie latwiej cos Ci poradzić:)

trzymaj sie:)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 08, 2008 4:36 pm 

Rejestracja: ndz kwie 27, 2008 8:52 am
Posty: 59
Lokalizacja: podkarpacie
Elizze86 pisze:
Cześć dziewczyny! Piszę do was po raz pierwszy.. nie wiem czy oby napewno powinnam tu sie odezwać ale potrzebyje wsparcia.. Właśnie zrobiłam test i wyszły dwie kreski:( chyba zaraz umrę ze stachu, serce mi tak wali!!!!!!!!!! Co mam robić teraz ze wszystkim zostałam sama... Jak ja powiem rozdzicom... Błagam pomóżcie mi bardzo się boję zostać sama..


Elizze kochana! NIe załamuj się, nie bój! Upewnij się przede wszystkim :) a jeśli okaże się, ze zostaniesz mamą, kup witaminki, zadbaj o siebie i maleństwo.

Każda z nas to przeżywała i rozumie. Ja od samego początku wiedziałam ze będę sama, że nie ma mowy o jakimkolwiek związku, byciu razem. I też cholernie bałam się powiedziec rodzicom. Powiedziałam dopiero w 3 miesiącu ciąży. Był szok, pytania o ojca dziecka i niepewność co pocznę dalej. A ja wzięłam się za siebie, obroniłam magistra, dogadałam się z szefem (wspaniały gość), przerzucił mnie na cały etat żebym miała wszytkie świadczenia. Wszystko co najgorsze już chyba za mną choć zdarza się jeszcze uronic łze jedną czy dwie :wink:

A jak będzie Ci źle pisz, my preczytamy, pocieszymy.

Najważniejsze.. myśleć pozytywnie, dla dzidzi, ona najważniejsza :) i kochać, kochać bardzo.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 09, 2008 6:16 am 

Rejestracja: wt kwie 29, 2008 3:01 pm
Posty: 14
Dzięki za miłe słówka dziewczyny! Troszkę zrobiło mi się lepiej jak przeczytałam wasze odpowiedzi. Ja też narazie nic nie chcę mówić rodzicom... wolę poczekać na odpowiedni moment (o ile taki wogóle będzie) Moja rodzina jest bardzo źle nastawiona co do ciąży bez wcześniejszego ślubu. Wydaje mi się, ze jeśli się dowiedzą to już zostanie mi tylko pies... ech.. Chcę tego dziecka ale nie wiem czy będę dobrą mamą. Chyba nie jestem jeszcze gotowa. Dziś prawie całą noc nie przespałam tylko myślałam co teraz zrobię sama.. :cry:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 09, 2008 6:40 am 

Rejestracja: czw sty 04, 2007 7:53 am
Posty: 2392
Elizzie a czemu zostałaś sama? Co z tatą dzidziusia?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 09, 2008 8:23 am 
1 żółta kartka

Rejestracja: pt sie 10, 2007 6:26 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: Opole/Newmarket [UK]
elizze86
Widze ze masz tyle latek co ja :] nie boj nic, rodzice chca dla Ciebie jak najlepiej. Po sobie wiem, ze nie warto tego odkladac. Moja mama bardzo sie ucieszyla :) to byl szok dla mnie.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt maja 09, 2008 8:36 am 

Rejestracja: śr kwie 30, 2008 7:16 pm
Posty: 56
Lokalizacja: pomorze
Pamietam jak to bylo ze mna jak sie dowiedzialam ze jestem w ciazy...ja sie cieszylam od poczatku bo przeciez tak bardzo chcialam,ale teraz pojawil sie problem ...rodzice.w moim domu dzieci to cos wspanialego,ale ja mimo to balam sie powiedziec rodzica,a przeciez nie mam 15-16 lat...postanowilam ze narazie nic nie powiem,ze dopiero jak zacznie byc widoczna....ale tego nie da ukrc sie przed matka,bo ona rozpozna po swojej corce ze cos jest innaczej...moja mama poznala bo zmienilam sie na buzi( chociaz ja tego nie widzialam) i duzo spalam.sama przyszla do mnie i sie zapytala,a ja lzy w oczach...a ona mi na to ze sie cieszy ,ze mi gratuluje a teraz biega po soczki i wogole...tata tez juz pyta czy im to bede czasami "pozyczac" hahah
a Ja myslalam ze reakcja bedzie inna....
Wiec nie ma sie czego bac,rodzica chce dla nas jak najlepiej i napewno nam pomoga...Bo komu maja pomagac jak nie wlasnym dziecia???

Pozdrawiam mamuśki

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1418 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 71  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Samotni rodzice

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra