Dzisiaj jest śr maja 06, 2026 12:45 am


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Samotni rodzice

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 378 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17 ... 19  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr lip 18, 2007 9:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 09, 2007 6:08 pm
Posty: 1756
mukaa nawet jeśli całkowicie pozbawią go praw rodzicielskich alimenty ci się należą :)

_________________
Zuziaczkowy Świat
ObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob lip 28, 2007 12:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 5:46 pm
Posty: 3043
Lokalizacja: Szczecin
Dziewczyny obowiązek alimentacyjny zostaje nawet przy pozbawieniu praw rodzicielskich
I jeszcze ważna informacja - nie można domagać się alimentów wstecz a tylko od daty złożenia pozwu więc nie czekajcie z tym
No i postanowiłam zamieścić tu swój pozew o alimenty - bo może się jeszcze komuś przyda a nie jestem na stałe przy kompie żeby to rozsyłac na maila
Wykropkowałam tylko dane osobiste czyli imię i nazwisko i adresy

Szczecin, 18.07.2007



Sąd Rejonowy w Szczecinie
VIII Wydział Rodzinny i Nieletnich



Powódka: małoletnia ….. reprezentowana przez matkę….. obie zamieszkałe na ul….. Szczecin

Pozwany:…… zamieszkały na ul. …., Szczecin



POZEW
O ALIMENTY NA RZECZ MAŁOLETNIEGO DZIECKA



Wnoszę o:
1. Zasądzenie od pozwanego ……. na rzecz małoletniej powódki …. alimentów w kwocie 550 złotych miesięcznie od daty wniesienia powództwa, przy czym alimenty te mają być płatne do dnia 10-tego każdego miesiąca z góry z ustawowymi odsetkami w razie zwłoki w płatności którejkolwiek z rat
2. Zwrot kosztów wyprawki w kwocie 1150 złotych
3. Rozpoznanie sprawy również pod moją nieobecność
4. Wydanie wyroku zaocznego w przypadku, jeśli pozwany nie stawi się na rozprawie
5. Obciążenie pozwanego kosztami postępowania
6. Nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności.


UZASADNIENIE

Małoletnia ….urodziła się 4 maja 2007 roku w Szczecinie ze związku ….. i pozwanego ….. Pozwany uznał córkę przed Kierownikiem USC w Szczecinie w dniu 10 maja 2007 roku.

Dowód: Odpis skrócony aktu urodzenia

Po dwóch latach konkubinatu i okresowego zamieszkiwania razem z pozwanym …….. okazało się, że jestem w ciąży. Pozwany, kiedy dowiedział się o tym próbował nakłonić mnie do nielegalnego usunięcia ciąży. Kiedy odmówiłam, rozstaliśmy się i od tamtej pory pozwany nie utrzymuje ze mną kontaktu.

Pozwany nie przejawia również żadnego zainteresowania małoletnią córką oraz nie łoży na jej utrzymanie. Na zaspokojenie potrzeb dziecka niezbędna jest kwota 590 złotych miesięcznie. Na koszty te składają się m.in. wydatki na pieluszki, ubranka, szczepienia oraz specjalne mleko, kosmetyki i leki, gdyż małoletnia córka jest dzieckiem alergicznym.

Obecnie cały ciężar utrzymania i wychowania córki spoczywa na mnie – jej matce. Utrzymuję się z zasiłku macierzyńskiego w wysokości około 870 złotych miesięcznie.

Dowód: Płacowa kartoteka archiwalna za rok kalendarzowy 2007

Mieszkam z córką w mieszkaniu, którego koszty utrzymania wynoszą mnie około 550 złotych miesięcznie (czynsz, opłaty za prąd, wodę i podgrzanie wody)

Pozwany mieszka z matką, dwiema siostrami i ich rodzinami. Pracuje „na czarno” jako robotnik remontowo-budowlany i jest w stanie zarobić około 2500-3000 złotych miesięcznie. Skoro pozwany nie bierze osobistego udziału w staraniach związanych z wychowaniem córki, winien brać udział w kosztach jej utrzymania w kwocie dochodzonej pozwem.

Dodatkowo w związku z urodzeniem się małoletniej córki poniosłam koszty związane z zakupem wyprawki (wózek dziecięcy, łóżeczko, pieluszki, pościel, kosmetyki itp.) na łączną kwotę 2303,33 zł, do których poniesienia pozwany w żaden sposób się nie przyczynił.

Dowód: Rachunki za zakup wyprawki

Z powyższych względów żądania pozwu należy uznać za uzasadnione.






Załączniki:
1. Odpis skrócony aktu urodzenia
2. Płacowa kartoteka archiwalna za rok kalendarzowy 2007
3. Rachunki za zakup wyprawki


Niestety nie da się tego tu ułożyć w takim formacie jak ma to wyglądać czyli data i nagłówek po prawej stronie kartki. No i trzeba się pod tym osobiście podpisać. Treść pozwu i wniosku jest na niebiesko

A teraz wniosek o ograniczenie władzy rodzicielskiej

Szczecin, 18.07.2007



Sąd Rejonowy w Szczecinie
VIII Wydział Rodzinny i Nieletnich




Wnioskodawczyni: …. zamieszkała na ul. …. Szczecin

Uczestnik postępowania
: … zamieszkały na ul. ……, Szczecin



WNIOSEK
O OGRANICZENIE WŁADZY RODZICIELSKIEJ



Wnoszę o:
1. Ograniczenie władzy rodzicielskiej uczestnika postępowania ….. do współdecydowania w istotnych sprawach małoletniej ….. urodzonej w dniu 4 maja 2007 roku w Szczecinie, córką tegoż uczestnika postępowania i wnioskodawczyni …..
2. Obciążenie pozwanego kosztami postępowania
3. Przesłuchanie w charakterze świadka ….. zamieszkałej na ul. …. Szczecin


UZASADNIENIE


W okresie od 17 sierpnia 2004 roku do 29 sierpnia 2006 roku pozostawałam w konkubinacie i okresowo zamieszkiwałam z uczestnikiem postępowania …... W sierpniu 2006 roku okazało się, że jestem w ciąży. Kiedy uczestnik postępowania dowiedział się o tym, próbował nakłonić mnie do nielegalnego usunięcia ciąży. Kiedy odmówiłam rozstaliśmy się. Przez cały okres ciąży uczestnik postępowania nie interesował się swoim nienarodzonym dzieckiem. Nie uczestniczył w żadnych badaniach USG mimo, że kilkakrotnie go o nich zawiadamiałam. Nie poniósł również żadnych kosztów związanych z ciążą takich jak badania, leki, witaminy. Na moją próbę kontaktu z nim odpowiedział dopiero na dwa dni przed terminem porodu. Małoletnia …. urodziła się 4 maja 2007 roku w Szczecinie. Uczestnik postępowania odwiedził nas w szpitalu aby zobaczyć córkę. Jednocześnie obiecał, że pojawi się na dłużej następnego dnia ale słowa nie dotrzymał. Kilka dni później spotkał się ze mną w urzędzie i uznał córkę przed Kierownikiem USC w Szczecinie w dniu 10 maja 2007 roku.

Dowód: Odpis zupełny aktu urodzenia

Tego samego dnia uczestnik postępowania widział córkę przez kilka minut i w rozmowie ze mną wyraził chęć widywania dziecka. Po raz kolejny obiecał, że przyjedzie do córki ale od tamtego czasu nie pojawił się. Minęły ponad 2 miesiące a uczestnik postępowania nadal nie wykazuje żadnego zainteresowania małoletnią córką ani jej sprawami. Nie łoży również na jej utrzymanie ani nie przyczynił się do zakupu wyprawki dziecięcej.

W opiece nad dzieckiem pomaga mi mama ….., która może potwierdzić brak kontaktu uczestnika postępowania z małoletnią córką.

Dowód: Zeznania …., zamieszkałej w Szczecinie na ul. ….

Wobec powyższego wniosek uważam za uzasadniony.





Załączniki:
1. Odpis zupełny aktu urodzenia

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 28, 2007 3:27 pm 

Rejestracja: pt sty 05, 2007 10:48 pm
Posty: 1636
Świetne!

Mam tylko pytanie.. jak mam ująć to, jesli nie mam na wszystko rachunków, a ojciec dziecka dołozył .... 70zł? :D
Jak to zapisac, skoro wydał te pieniadze tylko dlatego, ze niemalze zmusiłam go do pojechania ze mna na zakupy.. a nawet w czasie obecnosci na usg ja sama płacilam itp.
To wszystko trzeba opisac?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 28, 2007 3:41 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 5:46 pm
Posty: 3043
Lokalizacja: Szczecin
Trzeba wszystko opisać ogólnie a szczegółowo to możesz to na rozprawie opowiedzieć, bo jak Ci wyjdzie za dużo to i tak nikt tego czytał nie będzie. A pisać trzeba te najistotniejsze rzeczy. A jak tam z tymi rachunkami jest dokładnie to nie wiem. Te od wyprawki dołączyłam do pozwu a teraz zbieram te codzienne i zamierzam je na sprawę zabrać jakby ktoś pytał na co ile wydałam. I siadłam zrobiłam sobie rozpiskę - ile miesięcznie wydaje na co - bynajmniej przez te 2 miesiące - i teraz wszystko zibieram i przed sprawą znowu sobie to dokładnie policzę

Dorzucam jeszcze uzasadnienie wniosku o zmianę imienia - może się komus przyda jako wzór tego jak takie rzeczy pisać - tak mniej więcej bo żaden ze mnie ekspert. Ten mi było najtrudniej napisać bo jest najbardziej osobisty i generalnie chodzi w nim o uczucia

UZASADNIENIE

Po dwóch latach konkubinatu i okresowego zamieszkiwania razem z uczestnikiem postępowania ..... zaszłam w ciążę. Kiedy uczestnik postępowania dowiedział się o tym próbował nakłonić mnie do nielegalnego usunięcia ciąży. Kiedy odmówiłam rozstaliśmy się. Przez cały okres ciąży uczestnik postępowania nie interesował się swoim nienarodzonym dzieckiem.

Małoletnia Alicja ..... urodziła się 4 maja 2007 roku w Szczecinie. Uczestnik postępowania odwiedził nas w szpitalu i wyraził swoją niechęć do imienia Julia. Po kilku dniach spotkał się ze mną w urzędzie w celu zarejestrowania dziecka, jednakże odmówił nadania jej imienia Julia Jadwiga. W związku z powyższym dziecko zostało zarejestrowane jako Alicja Julia ..... i uznane przez uczestnika postępowania przed Kierownikiem USC w Szczecinie w dniu 10 maja 2007 roku.

Dowód: Odpis zupełny aktu urodzenia

Jeszcze zanim badania USG potwierdziły, że urodzę dziewczynkę myślałam i mówiłam o niej jako córce o imieniu Julia Jadwiga. Również dla mojej mamy, z którą wówczas mieszkałam, dla rodziny i dla znajomych córka zawsze była Julią. Po urodzeniu się dziecka nikt już nawet nie pytał jakie nosi imię.

Dla uczestnika postępowania nie miało znaczenia jakie córka będzie nosiła imię, byle tylko nie było to imię nadane jej przeze mnie. Odmowa zarejestrowania córki jako Julii była ze strony uczestnika postępowania zwykłą złośliwością i próbą ukarania mnie za to, że nie usunęłam ciąży. Sam uczestnik postępowania powiedział w rozmowie telefonicznej, że „ja już za nas jedną decyzję podjęłam więc on podejmie tą”. Uczestnik postępowania nie utrzymuje kontaktu z małoletnią córką, nie interesuje się jej sprawami, jak również nie łoży na jej utrzymanie, mimo iż minęły już ponad dwa miesiące.

Próbowałam zmusić się do nazywania córki Alicja ale nie potrafię i nadal używam imienia Julia. W związku z tym chciałabym formalnie zmienić córce imię na Julia Jadwiga, aby uniknąć zamieszania w momencie, kiedy pójdzie do szkoły i w dzienniku zostanie zapisana jako Alicja.

Wobec powyższego wniosek uważam za uzasadniony.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 28, 2007 4:22 pm 

Rejestracja: czw paź 12, 2006 8:35 pm
Posty: 16458
Hej, Anno, jeśli mogę się wtrącić... Ja bym jeszcze napisała o szantażu, jeśli byś sie nie zgodziła na zmianę imienia, on zagroził, że ni uzna dziecka. A Ty chciałaś uniknąć sądowego uznawania ojcostwa...
Pozdrawiam... Mam nadzieję, żę czujecie się dobrze, a Julia już nie ma większych problemów z alergią :)
Aaaa, już przeczytałam, że ma... No to mam nadzieję, że szybko minie :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 28, 2007 4:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 5:46 pm
Posty: 3043
Lokalizacja: Szczecin
Emila z tym ostatnim miałam ogromny problem ale na szczęście będzie rozprawa i mam nadzieję, że uda mi się przekonać sędziego jakie to dla mnie ważne. Bo emocji i odczuć nie da się przelać na papier. To wtedy powiem, że to był szantaż z jego strony. I też mam nadzieję, że Julce szybko minie

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 28, 2007 7:56 pm 

Rejestracja: czw paź 12, 2006 8:35 pm
Posty: 16458
Trzymam kciuki :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 30, 2007 9:23 am 

Rejestracja: pt sty 05, 2007 10:48 pm
Posty: 1636
1. Zakładajac ze juz bede miec pozew, bede czekac tylko na urodziny dziecka i jego uznanie, to ile mniej wiecej trzeba czekac na rozpatrzenie sprawy o alimenty i regulacje widzen? Czy jesli dziecko urodzi sie w październiku, złoze pozew na poczatku listopada, to czy os stycznia moge juz dostawac pieniadze? :/

2. czy jest sens wnoszenia o ograniczenie mozliwosci spotkan dziadkom - rodzicom ojca dziecka, którzy w ogole nie przyczynili sie do jakichkolwiek pozytywnych "spraw" w ciazy, odcieli sie, nie pytali nawet o to jak ciaza przebiega, oznajmili ze nie chca miec nic wspólnego z dzieckiem i nie wiedza czy w ogole przyjda na chrzest.. to nie moja zemsta, ale znajac tych ludzi wnisokuje ze byc moze sie kiedys obudza i beda chcieli oczernic mnie w oczach dziecka, zwłaszcza ze nie chcac kontaktu ze mna ani dzieckiem, bo widza ja przez pryzmat ze jest moja córka, a nie córka ich syna :/ (on sam był równiez szantazowany ze jesli do mnie idzie to ma wylot z domy..)
Tak czy inaczej, czy mozna wniesc o takie cos z w/w uzsadanieniem?

3. czy moge wniesc o zaswiadczenie o dochodach pozwanego? :/



uff ;)


było jeszcze jedno pytanie, ale udało mi sie znaleźć wzór pozwu o uustalenie widzen :) moze sie przyda komus :) (wiadomo, miasta inne ;) )


Wrocław, dnia .......................................


Sąd Rejonowy dla
Wrocławia – (wpisać dzielnicę)
Wydział III Rodzinny i Nieletnich


Wnioskodawca:......................., zam........................................
( Imię i nazwisko) (dokładny adres zamieszkania)

Uczestniczka:........................., zam........................................
( Imię i nazwisko) (dokładny adres zamieszkania)


Wniosek o uregulowanie kontaktów z dzieckiem


Wnoszę o:
1) uregulowanie kontaktów wnioskodawcy....................................... z mał. córką/synem......................,ur..................poprzez ustalenie, że kontakty te będą odbywały się ............................ (należy podać w jakich konkretnie określonych dniach, godzinach i miejscu kontakty te będą miały miejsce, również co do kontaktów w okresie ferii, wakacji, świąt)
2) zasądzenie od uczestniczki na rzecz wnioskodawcy kosztów postępowania.
UZASADNIENIE
......................................................................................................................
(należy podać z jakich przyczyn nie dochodzi do kontaktów z dzieckiem, wiek dziecka i jaki jest związek emocjonalny wnioskodawcy z dzieckiem. Dokładne określenie gdzie i kiedy kontakty mają się odbywać, w obecności czy też bez obecności tego rodzica, który bezpośrednio sprawuje władzę rodzicielską nad dzieckiem i wskazać powody, dla których mają się odbywać we wskazany sposób).

własnoręczny podpis
.........................................
Załączniki:
1) odpis wniosku;
2) odpis skrócony aktu urodzenia dziecka, jeżeli dziecko pochodzi z małżeństwa;
odpis zupełny aktu urodzenia dziecka, jeżeli dziecko jest pozamałżeńskie;
3) kserokopia wyroku rozwodowego.

Opłata od wniosku jest stała i wynosi 40 zł – w znakach sądowych.



ps. taki wniosek składa sie oprócz pozwu o alimenty? i czy trzeba go dopisac do samego pozwu o alimenty (głównego) czy po prostu 'dołozyc' ?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz sie 19, 2007 10:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
mniej więcej stworzyłam wreszcie te pozwy i wnioski

tylko czy któraś z was zna się na tym na tyle dobrze żeby mogła mi to sprawdzić????
wydaje mi się że wodę leje ale teog wszystkeigo nie da się po prostu streścić w kilku słowach! juz i tak pisalam tylko o najistotniejszych faktach...


i mam pytanie - o co się wnosi = o pozbawienie praw rodzicielskch czy władzy rodzicielskiej i czym to się różni???????

i czy może być tak że nawet jeśłi stwierdzą że nie pozbawią to ograniczą przynajmniej czy nowy wniosek o ograniczenie będę musiała pisać i czekać w nieskończoność??
------------------


hm właśnie wyszukałam coś takiego!

bardzo mi się podoba co tu piszą bo wg tego powinno mi sie udać odebrać mu prawa:

Generalnie rzecz biorąc, „(...) władza rodzicielska według kodeksu rodzinnego i opiekuńczego to przede wszystkim zespół obowiązków rodziców względem dziecka. Uprawnienia rodziców w stosunku do dziecka są niejako wtórnym składnikiem tej władzy (por. art. 95 § 1 i 97 § 1 Kro). Uprawnień tych nie należy jednak nie doceniać. (...).
W wypadku nieprawidłowego wykonywania władzy rodzicielskiej – zarówno z przyczyn nie zawinionych, jak i zawinionych (co się zdarza znacznie częściej) przez rodziców – sąd opiekuńczy może skorzystać z szerokiego wachlarza środków zaradczych, zasadą bowiem jest, że sąd ten może wydać każde zarządzenie, jakie w danych okolicznościach jest ze względu na dobro dziecka konieczne i celowe. W szczególności – poza środkami najbardziej drastycznymi w postaci pozbawienia władzy rodzicielskiej i jej zawieszenia oraz pozbawienia rodziców osobistej styczności z dzieckiem – sąd opiekuńczy może wydawać różnorodne zarządzenia należące do kategorii tzw. ograniczeń władzy rodzicielskiej w rozumieniu art. 109 Kro.” (uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1976 r., sygn. akt III CZP 46/75, OSNICAPUS 1976/9/184).
Zgodnie z przepisem art. 48 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. nr 78, poz. 483, ze sprostowaniem Dz.U. z 2001 r., nr 28, poz. 319), ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.
Na podstawie art. 111 § 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. nr 9, poz. 59 ze zm.), jeśli władza rodzicielska nie może być wykonywana z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki względem dziecka, sąd opiekuńczy pozbawi rodziców władzy rodzicielskiej. Przy czym pozbawienie władzy rodzicielskiej może być orzeczone w stosunku do jednego z rodziców.
W postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 1997 r., sygn. akt III CKN 122/97, czytamy, że „Przepis art. 111 § 1 k.r.o. wyróżnia trzy przyczyny pozbawienia władzy rodzicielskiej, w tym m.in. rażące zaniedbanie przez rodziców obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej. Do pozbawienia władzy rodzicielskiej z powołaniem się na tę przyczynę upoważniają sąd tylko takie zaniedbania obowiązków względem dziecka, które mogą być zakwalifikowane jako rażące. Muszą to być więc zaniedbania poważne lub zaniedbania o mniejszej wadze, lecz nacechowane nasileniem złej woli, uporczywością i nieporadnością.”.
W orzecznictwie wyrażono stanowisko w myśl, którego nadużywanie alkoholu, uprawianie przestępczego procederu i uchylanie się od świadczeń alimentacyjnych na rzecz dziecka są wystarczającą przyczyną pozbawienia władzy rodzicielskiej na podstawie przepisu art. 111 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2000 r., sygn. akt III CKN 834/99).
Rażące zaniedbania obowiązków rodzicielskich, jak zresztą słusznie podkreślono w literaturze prawniczej, jest zwykle wynikiem niestosownego trybu życia rodziców, np. rozwiązłości lub przestępczego trybu życia, pijaństwa, lekkomyślnego, egoistycznego stosunku do dziecka i rodziny, które to mogą polegać na uchylaniu się od płacenia alimentów, niezaspokajaniu codziennych potrzeb dziecka, braku troski o wychowanie, wykształcenie i zdrowie dziecka choćby w minimalnym zakresie, czego skutkiem jest naganne zachowanie dziecka, brak postępów w nauce, rozwiązły tryb życia dziecka, trwały uszczerbek na zdrowiu itd. (T. Smyczyński, Prawo rodzinne i opiekuńcze. Analiza i wykładnia, Warszawa 2001, s. 318, jak też M. Lech-Chełmińska, V. Przybyła, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Praktyczny komentarz ze wzorami pism procesowych w sprawach rodzinnych, Warszawa 1995, s. 211).
Nadużycie władzy rodzicielskiej z kolei może polegać, np. na karceniu dziecka w sposób zagrażający jego zdrowiu, zmuszaniu dziecka do popełniania czynów przestępczych, niemoralnego życia, wykorzystywanie seksualne dziecka, wychowywanie dziecka we wrogości do drugiego rodzica, zmuszaniu dziecka do ciężkiej pracy itp. (T. Smyczyński, Prawo rodzinne i opiekuńcze. Analiza i wykładnia, Warszawa 2001, s. 318 oraz M. Lech-Chełmińska, V. Przybyła, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Praktyczny komentarz ze wzorami pism procesowych w sprawach rodzinnych, Warszawa 1995, s. 211).
Natomiast przez trwałą przeszkodę, uniemożliwiającą wykonywanie władzy rodzicielskiej, należy rozumieć taki mianowicie układ stosunków, który wyłącza sprawowanie przez rodziców (bądź jednego z nich) władzy rodzicielskiej na stałe w tym sensie, że albo według rozsądnego przewidywania nie można konkretnie ustalić czasu trwania tego układu albo co najmniej, że układ ten będzie miał miejsce przez długi czas (postanowienie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2000 r., sygn. akt II CKN 960/00). Podobnie zresztą wypowiedziano się też w piśmiennictwie (zob. M. Lech-Chełmińska, V. Przybyła, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Praktyczny komentarz ze wzorami pism procesowych w sprawach rodzinnych, Warszawa 1995, s. 211).
Jako przykłady trwałej przeszkody uniemożliwiającej rodzicom wykonywanie władzy rodzicielskiej w literaturze prawniczej podano m.in. wyjazd rodzica lub rodziców na stałe za granicę, wyjazd na stałe do innej miejscowości w kraju przy całkowitym braku zainteresowania i kontaktu z dzieckiem, odbywanie długoletniej kary pozbawienia wolności, umieszczenie w zakładzie z powodu nieuleczalnej choroby, zaginięcie rodzica itp. (T. Smyczyński, Prawo rodzinne i opiekuńcze. Analiza i wykładnia, Warszawa 2001, s. 317, jak też M. Lech-Chełmińska, V. Przybyła, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Praktyczny komentarz ze wzorami pism procesowych w sprawach rodzinnych, Warszawa 1995, s. 211).
Wyjaśnić jednak należy, że pozbawienie władzy rodzicielskiej może być w zależności od okoliczności orzeczone tylko w stosunku do jednego z rodziców, i może być orzeczone tylko wobec niektórych dzieci, jeśli co do innych nie zachodzi taka potrzeba (M. Lech-Chełmińska, V. Przybyła, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Praktyczny komentarz ze wzorami pism procesowych w sprawach rodzinnych, Warszawa 1995, s. 210 i n.).
Jeżeli natomiast wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy zakaże rodzicom pozbawionym władzy rodzicielskiej osobistej styczności z dzieckiem (art. 113 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).
Zaznaczyć trzeba, że „Pozbawienie rodziców władzy rodzicielskiej wymaga wykazania nadużycia tej władzy przez rodziców lub rażącego zaniedbania obowiązków przez nich, wobec czego przy odmowie pozbawienia władzy rodzicielskiej, ze względu na niestwierdzenie nadużycia władzy rodzicielskiej i niestwierdzenie rażącego zaniedbania obowiązków – nie zachodzi potrzeba wykazywania interesu dziecka w utrzymywaniu władzy rodzicielskiej, wynikającej dla rodziców z samego prawa, trwającej aż do pełnoletności dziecka. (...).”, jak czytamy w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1958 r., sygn. akt I CR 515/58, RPEiS 1959/4.
Należy mieć także na uwadze, że „Postępowanie dowodowe, poprzedzające wydanie orzeczenia w przedmiocie władzy rodzicielskiej, powinno być wszechstronne i wyczerpujące. W szczególności w szerokim zakresie sąd opiekuńczy powinien korzystać z pomocy biegłych specjalistów z takich dziedzin jak pedagogika, psychologia, psychiatria i medycyna. Bez pomocy tych specjalistów wydanie prawidłowej decyzji co do dalszego kierunku i sposobu sprawowania pieczy nad dzieckiem najczęściej jest niemożliwe.” (uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1976 r., sygn. akt III CZP 46/75, OSNICAPUS 1976/9/184).
Podkreślić również warto, że decyzja w przedmiocie pozbawienia władzy rodzicielskiej ojca dziecka będzie należała do sądu, który rozstrzygając o władzy rodzicielskiej kieruje się co do zasady dobrem dziecka oraz interesem społecznym, a nie interesem któregokolwiek z rodziców dziecka (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 sierpnia 1981 r., sygn. akt III CRN 155/81). Naczelnym zatem celem orzeczenia o pozbawieniu władzy rodzicielskiej jest ochrona małoletniego przed ujemnymi skutkami nieprawidłowo wykonywanej władzy rodzicielskiej, ochroną więc objęte jest dobro małoletniego dziecka, a nie któregokolwiek z rodziców dziecka.
Każda sprawa jest rozpatrywana przez sąd indywidualnie. Pozbawienie władzy rodzicielskiej orzeka sąd wtedy, gdy zachodzą ku temu uzasadnione podstawy.
Dodać też należy, że w razie, gdy przyczyna, która była podstawą pozbawienia władzy rodzicielskiej ustanie, to wówczas sąd opiekuńczy może władzę rodzicielską przywrócić (art. 111 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).


ze strony poradaprawna.pl


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 06, 2007 9:27 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 11, 2007 2:44 pm
Posty: 149
Lokalizacja: Mazowieckie
Hej dziewczyny. Ja mam do was takie pytanko bardzo istotne dla mnie. Otóż jestm w ciązy ale nie jestem z ojcem dzicka i nie chce z nim być i nie chce żeby spotykał sie lub kiedykolwiek oglądał malutką. W akcie urodzenia małej będzie ojcic niezany. Nie chce od niego rzadnych alimentów ani nic! Jedyne na czym mi zależy to na tym żeby trzymac malutką zdala od niego bo sukinkot nie zasłużył nawet na to żeby wąchać jej brudych pieluszek ale on chce wystąpic do sądu o uznanie go ojcem. Czy jeżeli będzie w akcie urodzenia że ojciec jest nieznany a nie jestśmy małżeństwem i malutka bedzie miała moje nazwisko to ma jakieś szanse na to by sąd uznał go ojcem bo słyszałam że istnieje taka mozliwośc jeśli wystąpi on o badania genetyczne na ojcostwo i czy takie badania mogą być zrobione bez mojej zgody?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 06, 2007 6:53 pm 

Rejestracja: wt kwie 24, 2007 1:10 pm
Posty: 3861
Lokalizacja: z pokoju
bondyneczka, miałam takie same plany, jak Ty, ale sprawy wzięły taki obrót, że już sama nic nie wiem :?
Ale jeśli chodzi o jego szanse: niestety są, ale dość marne na szczęście. Podstawowym dowodem są badania DNA, na które Ty się nie zgadzasz i po sprawie. Ale można jeszcze zrobić badania na podstawie śliny, a z tym chyba jest trochę inaczej. No i jeżeli macie wspólnych znajomych i oni wiedzą, że dziecko jest jego, to mogą to w sądzie poświadczyć.
Jest jeszcze jedna kwestia, dość pocieszająca: domniemany ojciec dziecka nie może sam wznieść takiego pozwu o ojcostwo. Musi się z tym strasznie nabiegać do kuratorów czy gdzieś tam ;) I wtedy kurator występuje w jego imieniu do sądu.
Orientowałam się o tym już jakiś czas temu i nie wiem, czy wszystko dobrze pamiętam - więcej wie założycielka tego wątku ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 07, 2007 10:34 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 11, 2007 2:44 pm
Posty: 149
Lokalizacja: Mazowieckie
Domii wielkie dzięki. To mnie troche pociesza tym bardziej że sam nie może wystąpic o ojcostwo:) W sądzie to on najlepszej opinii nie mam bo był karany także co do tego to moge byc spokojna. A co do śliny to pierwsze słysze a jemu to już wogóle do głowy nie przyjdzie:) ale czy na takie badania śliny też moge nie wyrazić zgody?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 07, 2007 11:06 am 

Rejestracja: wt kwie 24, 2007 1:10 pm
Posty: 3861
Lokalizacja: z pokoju
No właśnie tego już niestety nie wiem, jak jest z tą śliną... :? Ale może faktycznie na to nie wpadnie :) Powodzenia życzę!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 07, 2007 12:06 pm 

Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:36 pm
Posty: 500
Lokalizacja: warszawa
Niesprawiedliwe to strasznie!!! Sa wredni faceci i taki sie trafil Tobie domii, ale sa i wredne matki. I co wtedy taki biedny ojciec ma zrobic??

blondyneczka ja na twoim miejscu wyrazilabym zgode na te badania. Po pierwsze w koncu to jego dziecko i kiedys (jesli bedzie mu zalezalo) i tak to udowodni. Bedziesz miala tysiace problemow, jesli facet sie uprze. Po drugie, dziecko Ci w przyszlosci nie wybaczy, jesli ukryjesz przed nim kto jest ojcem, i jesli bedziesz udawac ze ojca nie ma. I jesli bedziesz mu utrudniac bycie tym ojcem. Nawet jesli jest zlamanym chu... to jesli dziecko samo nie zobaczy jakie z niego ziolko, to nie uwierzy Tobie.
Za to mysle ze mozna wystapic spokojnie o ograniczenie jesli nie pozbawienie praw do sadu, szczegolnie jesli ten Twoj jest karany!!! I to mysle by bylo lepsze rozwiazanie, bo Ty bys kontrolowala dziecko, ale bylabys uczciwa wobec dziecka.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 07, 2007 10:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
martii myślę że jednak trochę inaczej patrzysz na sprawę bo nie jesteś samotną mamą ;)

ja myślę że lepiej żeby się nie zgodziła - bo właśnie to będzie bramą otwierającą ojcu dziecka droge do sądu i do współdecydowania o dziecku...

niech poczeka jak będzie sytuacja wyglądała...
jeśli mu będzie na dziecku zależeć to i bez udowadniania sądowego i tak będzie się jak ojciec zachowywał, interesował, sam wykazywał się inicjatywą...
niech postara się i pokaże na co go stać

ja wpisałam "ojca" i mam z tym same problemy...

dziecko kiedyś zrozumie nasze wybory - a ja tam nei zamierzam rpzed nim ukrywać istnienia wyrodnego "tatuśka"


ja mam pytanie : jak zglasza się przestępstwo? piszę jakieś podanie? czy idę do prokuratury i im "się skarżę" a oni wypełniają jakieś formularze?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 07, 2007 10:56 pm 

Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:36 pm
Posty: 500
Lokalizacja: warszawa
mukaa pewnie ze dlatego inaczej patrze na sprawę. Ale moze spojrzenie osoby z zewnatrz tez sie przyda;-). Kazda z Was a przynajmniej wiekszosc zostala nieprzyjemnie skrzywdzona przez faceta, wiec kazda chce zrobic temu jednemu na zlosc. Ale sa tez na swiecie dobrzy mezczyzni, sa i okropne kobiety.
To co napisalam wyzej, to taka ogolna dygresja. Uwazam za niesprawiedliwe ze matka moze sie wypiac na ojca, a on nawet pozwu zlozyc nie moze. Dziecko ma zawsze dwoje rodzicow ale nie maja oni rownych praw. I to jest dla mnie okrutnie niesprawiedliwe.

Oczywiscie gdybym tylko mogla to kazdemu z waszych tatuskow zabrala bym prawa za to jak Was w ciazy potraktowali lub za to jak sie niektorzy teraz zachowuja (no chyba z w ogole ich nie ma...)! I napewno sie w. nic nie nalezy za jego zachowanie!
Ale, kiedy rodzice nie sa razem - mozemy miec dwie sytuacje. Jedna rzecz to facet, porzucony lub tez rzucajacy - ale nadal chcacy byc ojcem. A druga sytuacja to kiedy ojciec po rozstaniu z matka nie chce uznac dziecka, jakby to byla jakas pieprzona karta przetargowa miedzy rodzicami. Ja mysle ze jest pomiedzy nimi ogromna roznica. I przy aktualnym prawie, jesli ojciec zostawi matke w ciazy - zostawi ale nie zaniedba, to wredna matka moze mu tak naprawde zabrac dziecko!!! To straszne:-(. Jesli ojciec sie wyprze dziecka, to matka moze mu kazac zrobic badania DNA - moze mu udowodnic ze jest OJCEM, a jesli to matka (z roznych powodow) powie ze Tatus nie jest Tatusiem, to facet nie ma szans w sadzie, jesli dobrze rozumiem...

mukaa nie zrozum mnie prosze zle... nie chce tym postem powiedziec ze waszym tatuskom cos sie nalezy. Ale po prostu generalizuje sytuacje, i mowie ogolnie, ze moim zdaniem to MOZE BYC W PEWNYCH SYTUACJACH niesprawiedliwe.

I mam nadzieje ze wiesz ze gdybym tylko mogla, naprawde zrobilabym wszystko zeby pomoc Ci pozbyc sie w. raz na zawsze. Dosc juz Ci krzywd zrobil... dosc lez na niego wylanych i dosc szans! Nalezy mu sie kopniak w dupe i tyle:P.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 07, 2007 11:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
no ja też nie dopisałam wszystkiego - co do pierwszego zdania zgadzam się - że są też faceci którym na prawdę zależy na dziecku i baby które robią im na złość kosztem dzieci...

a to co pisałam to odnośnie tego że wcale nie uwazam za dobry pomysł zeby zgadzać się na badanie dna - skoro sytuacja wygląda jak opisała blondyneczka :)

zresztą prawo polskie jest wyjątkowo głupie nie tylko jeśli o to chodzi :/


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 07, 2007 11:13 pm 

Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:36 pm
Posty: 500
Lokalizacja: warszawa
No tak... ale jesli byly facet blondyneczki jest wredny i tak naprawde chce tylko komus na zlosc zrobic a nie miec kontakt z coreczka, to zapewne sie uwezmie na sprawe. Bedzie chodzil i prosil gdzie trzeba i w koncu zrobi sie te badania DNA. I wyjdzie na jego nie daj Boze... dlatego wydaje mi sie ze moze lepiej uznac go ewentualnie w sadzie jako ojca, ale pozbawic go praw jednoczesnie - np. dlatego ze jest karany.

Bo jesli ojciec chce sie po prostu spotykac ze swoim dzieckiem, to jak sie dowie jakie sa procedury w sadzie to uwazam ze zwatpi. Na jego miejscu (gdyby to na dziecku mi zalezalo, a nie na byciu wrednym) zrobilabym wtedy wszystko zeby jakos polubownie sprawe zalatwic - oby tylko szybciej moc spedzac czas z dzieckiem. A wtedy nie ma problemu z uznawaniem ojca. Bo jesli matka pozwoli mu na spotkania z dzieckiem bez nakazu sadowego, po roku np. przekona sie ze nie jest to dla niego tylko zachcianka - to moze wedle swojego uznania wpisac go do usc.

Dlatego moja rada dla blondyneczki byla ta pierwsza... bo zakladam ze On w zlosci chce tego dziecka.

Ps. Ale ladny mam suwaczek;-)! Pozazdroscilam Wam!!!

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 07, 2007 11:41 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
tak - suwaczek ładny ;)

problem w tym że nie tak łatwo odebrać prawa ojcu... i w tym problem!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob wrz 08, 2007 12:08 am 

Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:36 pm
Posty: 500
Lokalizacja: warszawa
No to jest ciekawe zagadnienie z tym pozbawieniem praw. Nie znam sie na tym i domyslam sie ze sprawy sadaowe moga byc kontrowersyjne. Ale moze sa jakies pewniaki za ktore sie obiera/ogranicza prawa ojca? Bo moze to ze jest karany bardzo ulatwia sprawe. Plus informacje o tym ze jest chamem;-) i ze nie chcial dziecka wczesniej na przyklad?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 378 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17 ... 19  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Samotni rodzice

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra