Dziewczyny-proszę doradźcie mi.Jestem w 8 tygodniu ciąży,czuję się różnie-raz jest super a innym razem nie wypuszczam z objęć muszli klozetowej przez pół dnia

Chciałabym iść na L4 z kilku powodów (tyle,że nie wiem,czy po prostu za bardzo nie panikuję

):
1.Pracuję w szkole (gimnazjum)-praca ogromnie stresująca,mam bardzo ciężką młodzież-chamską i pyskatą,czasem jestem tak zdenerwowana,że nie wiem jak się zachować (ta klasa jest wyjątkowo wredna).
2.Częste konferencje w pracy-czyli np.od 8-15 lekcje,od 15-20 rada pedagogiczna-kiedy wracam nie wiem,jak się nazywam:(
3.Przy takiej pracy jak moja nie jestem w stanie np.korzystać z toalety wtedy,kiedy mi się chce (prawo zabrania wychodzenia z klasy i pozostawiania uczniów samych.Poza tym jeśli bym wyszła to nie wiem co zastałabym po powrocie) a nudności,częste oddawanie moczu dokuczają mi coraz bardziej.
4.Żeby dojechać do pracy na 8 codziennie muszę wstawać przed 6-to też na dłuższą metę męczy...
Jestem zatrudniona na umowę na zastępstwo do końca roku szkolnego i mój dyr na pewno nie będzie zachwycony perspektywą szukania kogoś na moje miejsce...Ale czasami tak strasznie się męczę...
Błagam-podpowiedzcie co mogę zrobić?Iść na L4,poprosić o nie lekarza czy to po prostu zwykła panika mamy oczekującej pierwszego dzidziusia.