Hey dziewczyny.
Mam problem, może któraś z Was będzie umiała mi coś doradzić.
Dostałam wypłatę za marzec, która okazała się być za niska. Byłam 5 dni na zwolnieniu lekarskim, wystawionym przez lekarza internistę z powodu przeziębienia. (z resztą zgrało mi się w czasie, bo od siedzenia w pracy 8 godzin przed biurkiem, wieczorami tak boli mnie krzyż i brzuch, że nie wiem czy mam się śmiać czy płakać

).
Na zwolnieniach była literka ,,B" w pracy powiedziałam o ciąży.
Później była tydzień na urlopie wypoczynkowym, ale myślę że to nie miało wpływu na obniżenie mojej wypłaty...
Czyli co zawiniło? To że zwolnienie było od internisty?
Może i nie jest to wielka różnica finansowa za zeszły miesiąc, ale muszę wiedzieć na przyszłość. Do gina idę dopiero 17 kwietnia, a w pracy nie daje rady. Myślałam o zwolnieniu od rodzinnej, ale w tej sytuacji sama już nie wiem...