Dzisiaj jest czw wrz 21, 2017 11:08 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Objawy ciąży

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8796 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 436, 437, 438, 439, 440
Autor Wiadomość
Post: pt maja 19, 2017 4:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 11, 2010 8:00 am
Posty: 4302
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
black oby............ale dla mnie to jest normalne między rodzeństwem że się czasami poczochra................potem jest zgoda...........i nikt obcy między rodzeństwo nie wejdzie :wink: ......................

szwagierka ma dwóch synów,...........11 miesięcy różncy między nimi.........w domu bawią się ........a jak coś nie tak to i krew się poleje :roll: :roll: :roll: ..............ale w szkole zgrany duet :wo:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: pn maja 22, 2017 9:24 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 27, 2010 6:11 am
Posty: 7880
Lokalizacja: WLKP
black_cherry pisze:
co do "tłuczenia sie"..
o nie.
nie chce zeby to nastąpiło.


Ale to następuje niezależnie od naszego "chcenia", czy "niechcenia". :lol:

black_cherry pisze:
Zuzia jest b.grzeczna w stosunku do Hani,jak H jej zabierze zabawkę to ucze zeby dawała cos w zamian jesli chce odzyskac swoja "zgube"
nie ma zabierania na siłe, wyrywania.


I ja tak uczyłam Adasia.
Było wszystko cacy, pięknie, ale Jasio rósł coraz bardziej. I choć czas mijał, ciągle był za mały na rozumienie rzeczy, które Adasiowi już dało się wyjaśnić, wytłumaczyć. Z czasem Jasio stał się o wiele bardziej wymagający i nie chciał już niczego w zamian, ale DOKŁADNIE TEJ ZABAWKI, którą właśnie bawi się jego braciszek... Choć Adaś się starał, ja mu nawet pomagałam, podtykaliśmy mu przeróżne zabawki, staraliśmy się nimi Jasia zaciekawić, maluch nie dawał się już tak "obejść".
A Adasia zaczęło denerwować, że musi mu oddawać rzeczy, którymi on sam chce się pobawić, więc coraz rzadziej mu je dawał, co z kolei wywoływało i nadal wywołuje krzyk i pisk wściekłości Jasia. Mówię Ci, im bardziej rosną, tym to wszystko staje się bardziej skomplikowane! :lol:

Oczywiście żadna nauka nie idzie w las.
Mimo wszystko chłopcy potrafią się często dogadać.
Ale myślenie, że uda się uniknąć w ogóle bójek między rodzeństwem, to tylko łudzenie się. :wink:

tasta masz rację, nikt obcy między rodzeństwo nie wejdzie, bo od razu stają się jednym frontem - i to jest piękne nawet wtedy, kiedy czasami to ja jestem po tej drugiej stronie barykady.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt maja 23, 2017 7:01 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 11, 2010 8:00 am
Posty: 4302
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
takie ustępowanie starszego rodzeństwa bo większe i więcej rozumie to błąd.................z perpektywy czasu wiem ze nie powinnam magdzie mówić czegoś w stylu "ustąp on malutki".........jak już kuba nie był malutki to właśnie ona już nie chciała ustępować a w nim to budziło małego wymuszacza..........do dzisiaj jak on dobrze pobuczy to ona mu ustąpi choć ja staram się by takich sytuacji nie było...............ja nie ustąpię ale siostrze zrobi się żal wyjca :roll: :roll: :roll: :roll:

padam na twarz.............wczoraj cały dzień na dziabce............siedzę w dyni :dada: :dada: :dada: ..........

wczoraj były zdjęcia w szkole.....ciekawe jak wyjdą dzieciaki..........zamówiłam też im wspólny portret............

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn cze 05, 2017 8:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 27, 2010 6:11 am
Posty: 7880
Lokalizacja: WLKP
Dziewczyny, czy Wam też wyskakuje przy logowaniu na e-mama, że jest ono niebezpieczne????

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr cze 07, 2017 2:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 11, 2010 8:00 am
Posty: 4302
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
nie :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz cze 25, 2017 10:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2011 12:01 pm
Posty: 4303
Lokalizacja: Cieszyn
Cześć!
Pamiętacie mnie choć troszkę?
Wiem że dawno mnie nie było,pewnie z pół roku minęło już...Obecnie przesiaduję na innym forum.Wpadałam czasem tutaj żeby poczytać co u Was,ale sama nie miałam kiedy pisać.
Czasem myślę że za dużo obowiązków biorę na siebie.Nie mam czasu nawet książki poczytać.Ciągle coś....obiad,praca,dom...no i spacery bo teraz ciepło to aż żal siedzieć w domu.Wychodzimy codziennie,chyba że pada deszcz to nie...Czasem nie mam sił bo stoję tych 8h w pracy i nadzwyczajniej nie mam sił.Uda się czasami babcie poprosić żeby z nim wyszła,no ale nie zawsze ma czas albo w pracy jest.
W pracy leci nawet,ostatnio mieliśmy bardzo dużo pracy i musiałam w soboty przychodzić....nawet wczoraj byłam.Teraz powinno być już luźniej...Mam norme 3 tysiące dziennie.Da się spokojnie zrobić,ale do wprawy trzeba dojść....Wczoraj mieliśmy imprezę firmową...bylam z mężem ale kierowcą,bo synek był u kolegi od męża.Musiałam jechać po niego o 20 a mąż pił % w najllepsze...pokłóciliśmy się przed wyjazdem do domu,bo on chciał zostać jeszcze a umawialiśmy się że wracamy razem bez wzglęgu na wszystko.Byliśmy dogadani to od szopki odstawiał przed odjazdem.No ale w końcu wracał z nami.A dzisiaj foch na cały świat....
Mariusz już przestał chorować.Z pół roku jest już zdrowy.Ogromnie mnie to cieszy....No ale alergia dalej jest,niestety....nic się nie zmieniło,dalej z AZS się zmagamy...Do żłobka chodzi zadowolony,bardzo lubi tam iść.A od września idzie do przedszkola.Dostał się u nas w mieście ;)
A co do drugiego dziecka....rok minął od mojego poronienia.To był bardzo ciężki czas dla mnie.Bardzo dużo przeszłam i nie chciałabym znowu takiego czegoś przeżyć....Dużo wzlotów i upadków było.Gorzkich słów też,łzy i cierpienie też było....W końcu nadeszła decyzja męża pozytywna...Obecnie staramy się o dziecko....hm...chyba za dużo powiedziane.Cieszymy się sobą bez zabezpieczenia.Jak wyjdzie zobaczymy.Mam pierwszy cykl za sobą...a właśnie się kończy....ale coś @ nie widać.Mam już 33dc.Okaże się czy ciotka przyjdzie czy nie....objawy jakieś są ale test negatywny dzisiaj wyszedł.Nie nastawiam się bo nie kochaliśmy się w owu dopiero 2 dni po szczycie śluzu....Możliwe że nici z tego....pamiętam jak to było w ciąży z Mariuszem...aż wróciłam tu do swoich postów co pisałam wtedy.Dużo mi się przypomniało.A owu miałam dopiero w 21dc...możliwe że temu wyszedł negatyw bo za szybko.No nie wiem...Zerknijcie tutaj...
http://enpr.pl/5699
Nie mierzę temperatury bo nie chcę pilnować dni i kochac się w wyznaczone dni ale wiem że bardzo by mi to pomogło.Tak ustaliliśmy i niech tak zostanie...Śluz mam jak białko jaja teraz.Brzuch boli od czasu do czasu.Raz mocno,raz słabiej...głupia jestem z tego...a senność jest jak w ciąży z Mariuszem...a test negatyw.Chyba poczekam do czwartku jak @ nie przyjdzie.

A jak u Was? Piszcie bo jestem mega do tyłu co tam się wydarzyło przez ten czas ;)

_________________
Obrazek
Mariusz :D 7:30, 3310g i 52 cm :D
Obrazek

Mikołaj [*] 15.06.2016 (7tc) :( :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz cze 25, 2017 10:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8643
Darka ale duzo sie wydarzyło...

trzymam mocno kciuki za fasolkę! życze pozytywnego testu!
jak nie teraz to za mc :)))

super ze Mariusz juz nie choruje.
wspolczuje jedynie AZS. musi byc mu ciezko..;/

a co moze jesc?
a moze lepiej... czego nie moze..
co go uczula?
truskawki,czeresnie? moze?
jakie pije mleko?

--

u nas czas leci jak szalony.
Hania skonczyla rok, Zuzia 5 lat.
istny armagedon w domu.
jedna jęczy ,druga przechodzi bunt.. :wo:
mi juz na głowe pada a o nerwach nie wspomne.

wakacje stoja pod WIELKIM znakiem zapytania bo noce mamy koszmarne..
(mam na mysli Hanię)
nawet nie chce mi sie o tym pisac..
:(
ehh

a miało byc tak pięknie.

w Sierpniu mamy wesele.
juz ogl sukienki :)

tyle od Nas.
niech reszta sie odzywa.

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn cze 26, 2017 7:15 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 11, 2010 8:00 am
Posty: 4302
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
hej
black tak to jest z dziećmi ........raz wzloty raz upadki :wink: ........raz lepsze dni raz gorsze.........trzeba przetrwać..........i oby z czasem więcej było lepszych........
darka to chyba trzeba trzymać kciuki...........jak nie za ten miesiąc to kolejny........

u nas z nowości to ręka w gipsie...........magda złamała na rolkach na dwa dni przed wakacjami................tyle jeżdziła i nic.........a tu nieszczęśliwie jakoś oparła się na ręce jak poleciała na pupę.........i nieszczęście gotowe.................wszyscy przeżywają że na same wakacje.........ale ja w sumie uważam że lepiej że teraz niż w roku szkolnym..........nie ma martwienia się o lekcje i pisanie..........bo to niestety prawa ręka.......teraz ćwiczy malowanie lewą ręką i po kilku dniach zaczyna madzia podchodzić do tego bardziej pozytywnie..........że to nie koniec świata.....bo na początku były łzy i rozpacz.........no i pochwalę się ze zakończyliśmy rok szkolny ze średnia 5,9..........................
kuba jak to mój kuba........szaleje..........jest to mały nerwus i krzykacz...........ale mądry chłopak .................liczę na obniżenie nerwów z czasem :? :roll: :roll: :roll: .................
po wakacjach czeka nas piąta klasa i kolejny - ostatni rok - zerówki :wink:
mam nadzieję na przetrwanie wakacji bez kolejnych siwych włosów :P:

zaczynamy wakcje ...........pogoda koszmarna ............pada na okrągło..........

w piątek bylismy na polskiej nocy kabaretowej 2017...........no szał...........wszysko mnie ze śmiechu bolało..........cztery godziny śmiechu ...........aż mi łzy ciekły..........warto się wybrać jak ktoś ma możliwość :mrgreen:

lobuz :papa: :papa: :papa: :papa: :papa: :papa: :papa:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lip 25, 2017 11:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 27, 2010 6:11 am
Posty: 7880
Lokalizacja: WLKP
Cześć mamusie, u mnie wciąż wyświetla się komunikat przy logowaniu "Logowanie jest niebezpieczne". Nie wiem, o co cho, ale i tak się zalogowałam. Stęskniłam się za Wami i ostatnio się dużo zastanawiałam, co tam u Was.

Tak w ogóle to klikam teraz z wakacji, znad naszego Bałtyku. Właśnie kończy się nasz urlop, jutro wracamy do domku po 6 dniach leniuchowania nad naszym morzem. Pogodę mieliśmy fajną - upałów nie było ,choć biegaliśmy w sandałkach i w krótkich spodenkach. Mieliśmy też wyjątkowe szczęście, bo trafił się jakiś ciepły prąd - chłopcy parę dni pod rząd się chlapali w morzu, bo woda była ciepła.
A ja złapałam też opalenizny- jak na urlopowanie nad morzem przystało.
Obiady w restauracjach/ barach, wesołe miasteczko, kinderlandia z kulkami/ zjeżdżalniami, lody, gofry, zabawki dla maluchów. Fajny urlop. Ale takiego właśnie potrzebowałam.

Bo u mnie niestety ostatnimi miesiącami nieciekawie - haczę o depresję. Nie chcę się rozwodzić nad tym za bardzo, napiszę Wam tylko, że to fatalny stan... Zupełnie niezależny od naszych chęci. Chciałoby się czuć radość, szczęście - a nie czuje się niczego... Jak dla mnie - to zupełna nowość...

Ja - wiecznie w pędzie, czerpiąca energię z tego, co robię, czująca satysfakcję z własnych osiągnięć, starająca się, dbająca o zdrowie - po paru miesiącach zmagań z własną niemocą stwierdziłam, że dzieje się we mnie coś okropnego - przestałam czuć pozytywne emocje...

Na razie jeszcze się staram, bo zawsze miałam dość mocny charakter.
Ale już powiedziałam mężowi, że jeżeli przez kolejne parę miesięcy mi się nie uda - będę musiała pójść po pomoc do specjalisty... Wspiera mnie.

Oprócz tego wszystko ok. Jasio dostał się do p-kola, idzie jesienią. Dopiero niedawno przestał robić siusiu i kupę w majty i robi do WC. Ale na szczęście udało się. Pepla, śmieszek, zaczepajek z niego niesamowity... Wyjątkowo otwarte dziecko. Niczego się nie obawia, nie krępuje. Czaruje ludzi wokół swoją otwartością i uśmiechem. Uwielbia starszego braciszka.

Adaś - najlepszy starszy brat na świecie. Oprócz zwykłych braterskich kłótni - jeden za drugim w ogień by skoczył... Wielokrotnie udaje mu się 100 razy lepiej trafić do Jasia, niż mi samej... Jest mądry i wyjątkowo empatyczny. Fascynat horrorów, zombiaków, wampirów, wilkołaków, ale też rycerzy, ninja i innych walecznych postaci. Również z mitologii greckiej i rzymskiej. Właśnie rośnie m u 2 stały ząbek. Kolejny mleczak się rusza. Po wakacjach - zerówka.

Darka
fajnie, że napisałaś.
Tak, jak mówiłam - może się uda i jeszcze razem będziemy w ciąży chodzić. Mi do tej pory się nie udało - pomimo starań co miesiąc. U mnie niestety ten miesiąc stracony - właśnie zaczęło się kolejne plamienie przedmiesiączkowe...
Co do zabiegania, braku czasu-odczujesz to jeszcze bardziej przy dwójce maluchów. :wink:
Ja chyba dopiero teraz zaczynam rozumieć, dlaczego nie wolno zapominać o sobie w całym tym szaleńczym pędzie życia, w tym zabieganiu...

tasta
buziaki dal biednej Madzi... Połowa wakacji w gipsie. A jak po powrocie zza granicy? Ona była we Włoszech - dobrze pamiętam?

black a dlaczego u Was takie nocki? Ząbki? Roczek - to już czas na czwórki - najgorsze cholery. Oj, też wiele, wiele nocy miałam przez nie zarwanych... :(

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lip 26, 2017 10:00 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8643
łobuz Ty i depresja? :( skad? dlaczego?
pogoda nie nastraja.

nocki polepszyły sie.
wstajemy tylko raz,ale Hania spi bardzo niespokojnie.
rzuca sie po całym lozeczku.

4rki.. własnie wychodzą na górze.
złośnica z niej okropna.

ja nie mam jakos weny do pisania.
wszystko mnie denerwuje.

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lip 29, 2017 1:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 11, 2010 8:00 am
Posty: 4302
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
hej
lobuz jak widzisz u siebie niepokojace objawy depresji lepiej wzbierz sie do specjalisty szybciej.............nie pamietasz pewnie ale moja siostra zmaga sie z depresja....kilka lat temu doprowadzila sie do takiego stanu ze lezala i plakala.........szpital dopiero domogl.........teraz jest ok ito bez lekow.........ale nie lekcewaz tego............

cos mi przestawili w klawiaturze dzieciaki i nie mam polskich znakow.........sorry...........

mnie tez jakos wszystko denerwuje..............mam dosc czasem...............

magda bez gipsu.........ale zakaz sportu na dwa miesiace............do 22 wrzesnia zwolnienie z wf............pogoda do banii...............zaraz sierpien a nikt nie kosi.............ciagle pada...........nawet rzepaki stoja na polu......................

piszcie co u was............mi tez smutno bylo.................

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lip 29, 2017 10:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8643
Tasta to pewnie przez pogode...

wyjezdzacie gdzies na wakacje?

my robimy wolne od dzieci i jedziemy do Druskiennik.
mamy niedaleko wiec fajnie bedzie.

dziewczyny zost z moją mamą.
jakos da radę.

---

musze pobyc sama bo inaczej zwariuje.
potrzebuje czasu dla samej siebie, dla męża..

---

nawet wczasy za granica chodziły mi po głowie ale nie jestem w stanie zostawic dziewczyn na 7 dni ... :(
jeszcze nie teraz.
Hania za mała.

Kocham samoloty, kocham niebo, kocham latać..

tak bardzo chcę..

ale z rocznym dzieckiem nie bede sie pchac nie wiadomo gdzie.

jeszcze sobie poczekam az podrosną :)

aczkolwiek Zuzia tez chcialaby poleciec samolotem, ba.. zobaczyc go z bliska..

--

tak poza tym to mąz ma urlop od 7.o8. wiec odliczam dni.
moja mama juz od poniedzialku na urlopie wiec troche czasu z nami pobedzie, popilnuje wnuczek itp.
a ja chociaz chwile bede miała dla samej siebie :)

-
co jeszcze?
Hania rosnie, coraz mądrzejsza i straszna złośnica.

Zu ma swoje humory,ale potrafi tez bym milutka jak owieczka :)


aaa ... niedlugo idziemy na wesele :)
kreacja dla Zuzi juz czeka.
ja postanowiłam nic nie kupowac.
pojde w tym co chrzciłam Hanię.
jest elegancko i gustownie.
--

zapowiadaja upały od Wtorku wiec nareeeeeeeeeeeeeeescie sie opalę ;)

no to chyba na tyle.
pozdrawiamy :papa:

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr sie 02, 2017 9:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 27, 2010 6:11 am
Posty: 7880
Lokalizacja: WLKP
black i słusznie z tym wyjazdem. Tuż przed nim pewnie trochę się postresujesz, ale jak już wyjedziesz, poczujesz tę wolność, to zobaczysz, jak bardzo, bardzo będziesz zadowolona. Twoje mama na pewno sobie poradzi - może zrobi parę rzeczy inaczej, niż Ty byś zrobiła, ale w końcu wakacje to wakacje - dzieciom też (nie tylko nam) wolno więcej, niż zwykle. :wink:

Ja na początku też dziwnie się czułam, kiedy wiedziałam, że Adaś chodzi u babć na wsi późno spać i że je więcej słodyczy, niż w domu. Trochę mnie to drażniło, ale wytłumaczyłam to sobie, że to przecież nie będzie trwało wiecznie, a drobne odstępstwa od normy każdemu w sumie się przydadzą.

I czuję tak samo, jak Ty - brakuje mi czasu dla siebie i męża.
Już po cichu kombinuję, żeby zaproponować mu jeszcze jeden wakacyjny wyjazd - tylko we dwoje. 2 noclegi, szum morza, kino, a może teatr.

tasta a mój mąż juz na żniwach. Pogoda rzeczywiście trudna w tym roku, ale jak jest w firmie własna suszarnia, to też inaczej. Pogoda wiosną była dobra, ale jak na lato - to te deszcze już niekoniecznie takie potrzebne...
tasta121 pisze:
mnie tez jakos wszystko denerwuje..............mam dosc czasem........
Może też chroniczny brak czasu dla samej siebie?..

tasta121 pisze:
nie lekcewaz tego............
black_cherry pisze:
łobuz Ty i depresja? skad? dlaczego?


tasta, nie lekceważę. Mieliśmy w rodzinie jeden przypadek. Śmiertelny. Wiem, czym jest depresja. Może tyle w tym wszystkim dobrego, że zawsze dużo nad sobą pracowałam, czytałam, ćwiczyłam osobowość, uczyłam się rozpoznawać i nazywać swoje emocje, może o tyle będzie mi łatwiej rozumieć to wszystko, mieć pełną świadomość tego, co się we mnie dzieje, może łatwiej mi będzie szukać sposobów na samą siebie.

black nie chcę za bardzo pisać, skąd to u mnie, bo po pierwsze duuuuuużo by pisać (początki miały miejsce już parę lat temu, choć tamte wydarzenia nie wywoływały u mnie jeszcze takich stanów, jak dziś) a po drugie nie chcę nikogo obwiniać o to, co dziś mam w głowie, a gdybym zaczęła opisywać, wiem, że zaczęłabym szukać winy w kimś innym, niż w sobie...


U nas teraz są i upały i burze...
Od kilku dni zabieram chłopców nad jezioro - nigdy nie wiadomo, ile tych okazji jeszcze będzie tego lata. Adaś odkrył nurkowanie - i rzuca się w wodę, jak oszalały. Jaś pokonuje swoją początkową niechęć do wody, wchodzi coraz dalej, uwielbia chlapać matkę, łobuz przebrzydły... :evil:

Ja zrobiłam już pierwsze porcje dżemu, mrożę musy owocowe na zimę. Poza tym zajmowanie się dwójeczką rozbrykanych chłopaczków, a czasem nawet trójeczką, bo kolega Adasia do nas przychodzi od czasu do czasu, kiedy jego mama nie ma go z kim zostawić, gdy idzie do pracy, 180 m kw. do utrzymania w czystości, do tego koszenie trawnika, wczoraj cała chata gości zza granicy, kuzynka zapowiedziała się też ze swoim maleństwem już niedługo - normalnie to mój żywioł, ale tego lata czuję, że mnie to męczy... Z drugiej strony dobrze, że muszę ciągle coś robić. W międzyczasie wykorzystuję wszystkich, kogo tylko się da, do opieki nad chłopcami, bym mogła co 2-3-4 dni wybiegać złe emocje. Postanowiłam też od września zapisać się na zumbę.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr sie 02, 2017 10:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8643
łobuz fajnie ze tak angazujesz wszystkich do opieki nad chłopcami.
zazdroszcze.
ja moge liczyc tylko lub az na moją mamę.
o tesciach nic nie bede pisac.

a na siłe nie bede zmuszac.
szkoda ze maja w nosie zacieśnianie więzi z wnuczkami..
:(
nie czuja takiej potrzeby. dla mnie to jest i bedzie niezrozumiałe.. :wo:


---

łobuz a jak staranka?
sa czy narazie odpusciłas?

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob wrz 16, 2017 9:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 27, 2010 6:11 am
Posty: 7880
Lokalizacja: WLKP
Darka no i? Jak tam u Was? Były już 2 kreseczki?

tasta jak ręka Magdy?

black jak Zu po powrocie do p-kola po wakacjach?

U mnie ok.
Na koniec wakacji udało mi się wyjechać z mężem bez chłopców na 2 dni nad morze.
Byliśmy niczym wolne ptaki, jak młode małżeństwo. 8)
Myślałam, że akurat wtedy uda się "ustrzelić" Kajtusia, ale @ znowu przylazła... :foch: Zdałam sobie niedawno sprawę, że właśnie mija rok, odkąd przestaliśmy się zabezpieczać... I nadal nic... U lekarza byłam w wakacje - obejrzał, również na usg - stwierdził, że wszystko ok. Na razie próbujemy bez szczegółowych badań. Ja nigdy nie miałam łatwo, na każde z moich dzieci musiałam się naczekać... Ale nigdy nie trwało to aż tak długo... :cry:
Mino wszystko nasz wyjazd bardzo mi się przydał. Tego mi właśnie brakowało, tej bliskości: tylko ja i mąż.

Teraz już zaczęliśmy nowy rok szkolny. Adaś od 2 tygodni zasuwa do p-kola, Jasia postanowiłam pierwsze 2-3 tygodnie jeszcze zatrzymać w domku, żeby maluszki się zdążyły wypłakać w jego grupie. Jednak termin pierwszej wizyty się zbliża, a ja coraz bardziej zaczynam się martwić, że po raz kolejny będę musiała przechodzić to samo, te łzy, żal, strach, że będę znów musiała zostawiać go tam zapłakanego... Wiem, że Jasiowi będzie w p-kolu inaczej, niż kiedyś było Adasiowi, że będzie dość dobrze się czuł w grupie dzieci, ale jednak i on jest wrażliwym chłopcem i początki będą trudne.

Ja sobie jakoś radzę. Staram się o siebie dbać, wysypiać się, każdego dnia coś dobrego dla siebie robić.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: wt wrz 19, 2017 10:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8643
hello

łobuz :( szkoda ze nie udało sie zaciązyc..
moze to w psychice tkwi problem??
:(
za bardzo chcesz i cos sie blokuje..

bedziecie probowac do skutku czy robisz przerwe?

Zu- ok.
miała 2mce wakacji.
ja znow przyzwyczaiłam sie do jej towarzystwa w domu i dziwnie mi było przez 1wszy tydz..
pusto i cicho bez niej..

teraz śmiga zasmarkana do pkola.
:P
tak poza tym to wszystko dobrze.

ile Adaś ma stałych ząbków?
u nas rosna i rosna.
ma wszystkie 6tki + dwie dolne jedynki i dolna dwojka ...
szybko zmienia ozębienie :P

Hania to czort w porownaniu do Zuzi..
a myslałam ze gorzej byc nie moze :g^^: :kla: :ddd:

---
ja tradycyjnie wraz z jesienią musze KASZLEĆ :) :mrgreen: :mrgreen: jakby inaczej.

---

co do Jasia..myslisz ze ta mała przerwa pozytywnie wpłynie na niego?
2-3tyg to juz grupa sie zdazyła poznac..
a Jaś dojdzie jako "nowy".
wiesz o co mi chodzi, prawda?
moze to wyjdzie Wam na korzyść i bedzie zostawał bez problemu.
a na ile godz sie dostał?
pisałas ale zapomniałam..

---

Darka..
napisz czasem co u Was.

Tasta jak dzieciaki?

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8796 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 436, 437, 438, 439, 440

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Objawy ciąży

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies