20 stycznia beta hcg wynosiła 7739 i w ten sam dzień byłam u lekarza. on ma taki dosyć stary sprzęt i pokazał mi jeden pęcherzyk wielkości 9 mm, w środku ciałko żółte ale troszkę niewyrażnie a serduszko jeszcze nie było słyszane. wg usg to 5t5d był wg okresu 6t2d czyli różnica tygodnia.
A 23 byłam u innej lekarki z lepszym sprzętem i u niej po usg okazało się, że obok pojawiał się drugi pęcherzyk. w tym jednym było ładnie widać ciałko żółte pecherzyk miał już 11,1 mm. serduszka nadal nie było. i wymiary pęcherzyka odpowiadały 4t5d a wg okresu jestem 6t5d.
kiedy zapytałam co to za drugi pęcherzyk powiedziała mi, że nie wie do końca ale wg niej tak wygląda jakby chciały być dwa. Obojętnie jakby nie ruszała usg to ciągle się pojawiał obok pierwszego.
i teraz mam mętlik w głowie. Kazała mi leżeć i dała duphaston na podtrzymanie.
następne usg mam 6 lutego ale do tego czasu oszaleje.
Słyszała któraś o czymś takim ?