Dzisiaj jest pt lis 24, 2017 12:24 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Ciąża bliźniacza

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31236 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 1558, 1559, 1560, 1561, 1562
Autor Wiadomość
Post: ndz wrz 15, 2013 7:58 pm 

Rejestracja: wt sie 06, 2013 7:53 pm
Posty: 370
Gratulacje rowniez ode mnie! Super nowina - rowniez z tymi 10 punktami; musisz byc przeszczesliwa!

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: pn wrz 30, 2013 9:12 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 10, 2012 3:43 pm
Posty: 78
Lokalizacja: Puławy
Hej mamusie!! trochę się tu nie udzielałam, ale wrzesień to dla nas jedno wielkie pasmo chorób :( Najpierw Boston virus, potem ostra jelitówka Antka- szpital, potem chwila przerwy u dziadków i tam jakąś bakterię zjadł- biegunka bakteryjna- znowu szpital, antybiotyk, kroplówki- masakra!!! Dziewczyny te przygody jakoś odpukać ominęły, ale za to solidarnie ze mną teraz przechodzą jakiegoś paskudnego vira- zapalenie spojówek, katar i kaszel - u mnie oczywiście w wersji hard, tylko zamiast spojówek meeega katar. Same widzicie, fatalna sytuacja... Oczywiście przez te choroby dwa terminy szczepienia poszły się bujać :( już się boje je zapisywać, bo jak tylko termin się zbliża to jakaś choroba wyskakuje..
Opieka nas synkiem w szpitalu była nie lada wyzwaniem dla nas. On nie chciał za żadne skarby zostać nawet na chwilę sam, choć bardzo dzielenie poza tym znosił ten cały pobyt i kroplówki,lekarstwa itp. na szczęście można u nas w szpitalu wykupić łóżko i być z dzieckiem całą dobę na sali. Ale musieliśmy się zmieniać, najczęściej przed świtem, żeby jeszcze spał i nie zauważył że jest sam, o tej porze oczywiście trudno zrobić zakupy, więc i tak musiała nam pomagać koleżanka w tym zakresie. No generalnie nie było lekko, ale najlepsze teraz- mąż oczywiście nie chodził w tym czasie do pracy i teraz kiedy dziś wrócił okazało się że nie należy mu się zwolnienie bo ja nie pracuję. I nie ma tu znaczenia że jestem na wychowawczym, więc pracuję zajmując się małym dzieckiem , a w moim przypadku dziećmi. Wg państwa skoro nie chodzę do pracy to mogę zajmować się dzieckiem w szpitalu przebywającym i nie muszę korzystać koniecznie z pomocy męża. I już , tyle w tym temacie. Ot, pomoc dla rodzin z małymi dziećmi, a zwłaszcza wielodzietnych w praktyce polskiego państwa. Musiałam się tym z kimś podzielić, bo mnie to po prostu rozwaliło dzisiaj...

_________________
ObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn wrz 30, 2013 5:02 pm 

Rejestracja: wt sie 06, 2013 7:53 pm
Posty: 370
Hej malinka-mama - nie jestem zadnym specem w tych kwestiach - ale sama mialam jaja ze zwolnieniem lubego po porodzie, bo nie jestesmy po slubie i rozne instytucje sie roznie wypowiadaly, ale bym to jeszcze sprawdzila - tel. w ZUSie np. lub prosba o taka konsultacje poprzez zaklad pracy meza... moze moglby nie brac l4 jako opieki na dziecko tylko czlonka rodziny np. ciebie? Ze dziecmi sie opiekowala babcia np. a to ty bylas chora.. bo faktycznie wiem ze jest tak ze skoro matka sie opiekuje dziecmi, to ojciec nie moze wziac na nie l4.

Co do samych chorobsk - to szczerze wspolczuje, obyscie juz byli zachartowani na cala zime! Limit chorob wyczerpany!

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn wrz 30, 2013 6:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 11:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
To napiszę wam jeszcze coś ciekawego. Jak zatrudniasz nianię na etat to podbno nie możesz brać zwolnienia na dziecko, bo przecież masz nianię, która da mnóstwo miłości i pomocy jakiej dziecko potrzebuje w chorobie :evil: .
Mamamalinka ale ty jesteś na wychowawczym na dziewczynki więc na synka powienniście mieć prawo oboje brać zwolnienia.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lut 04, 2014 9:55 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 11:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
O żesz w mordkę jezyka a juz żadnych mam bliźniaczych to tu nie ma :shock: :shock: :shock: :shock:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lut 04, 2014 11:23 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 2:14 pm
Posty: 85
Lokalizacja: śląskie
Właśnie też ostatnio zaglądałam , a tu nikt nie zagląda już :(

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lut 04, 2014 2:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 11:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
Szkoda szkoda, bo kawał życia tu spędziłam pewnie ponad 7 lat :lol: na szczęście ze starymi wyjadaczkami jesteśmy w kontakcie.
A co u ciebie Foczka 24 i twojej druzyny ?
O i mloda sie budzi to sobie popisalam :lol:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lis 22, 2014 6:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 11:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
:dada: :dada: :dada: :dada:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lis 22, 2014 11:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 2:14 pm
Posty: 85
Lokalizacja: śląskie
:dada: :dada: :dada: :D

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz lis 23, 2014 2:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 11:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
Foczka- pisz co tam u twoich chłopaków

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt gru 05, 2014 8:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 10, 2012 3:43 pm
Posty: 78
Lokalizacja: Puławy
To ja wam napisze co u moich dziewczyn. Panienki są dwoma zupełnie różnymi dwulatkami. Fizycznie podobne, ale nie jednakowe, juz nawet postronni widzą, że są różne. Ale charaktery to prawdziwa różnica- Martusia, taki słodziaczek przytulaczek, lubi sobie usiąść i się skupić na jakiejś zabawie i jeśli jej nikt nie przeszkadza to dość długo tak potrafi. No a Gabrysiai to mały rozrabiaka- taki mały złośnik i przekornik- typ słodkiego łobuziaka. Tylko patrzy żeby coś spsocić, zabrać komuś zabawkę i uciekać licząc na pogoń:) albo choć trochę podokuczać, ot tak. Płacze, draki, bicie nawet na porządku dziennym. Czasem, w apogeum dzikich pisków, wrzasków i histerii zastanawiam się czy sąsiedzi wezwą policję :) Nawet wyjątkowo spokojny i odpowiedzialny starszak czasem traci do nich cierpliwość i potrafi za dokuczanki oddać, ehh... Cicho to u nas nigdy nie ma- chyba że bajki oglądają:) Od roku chodzą do żłobko-przedszkola. Dają radę-ja wróciłam do pracy. Czasem jest na prawdę ciężko, czasem super wesoło i słodko- jak np wszyscy robimy rano wygłupy w pościeli :) Szkoda ze forum wymarło jakoś. Może ktoś z Was coś opisze- Pozdrawiam!!

_________________
ObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt gru 05, 2014 10:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 11:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
Malinka- jak tak poczytałam o twoich laskach to zobaczyłam od razu swoje, ale teraz to się wyrównało tzn śmieję się że jedna to maruda a druga to jędza. Niby starsze poważniejsze a idzie z nimi zdurnieć tym bardziej że u nich to jedna wielka niedościgniona kłótnia o wszystko. Za to młod awszystkimi rządzi :P:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt sty 13, 2015 9:26 pm 

Rejestracja: czw lut 28, 2013 3:04 pm
Posty: 13
Dziewczyny to niesamowite jak ten czas szybko biegnie. Jak zaczynałam całkiem niedawno na tym forum, chodziłam w ciąży pełna obaw, a Wasze posty uwielbiałam czytać. Dziś moje pociechy mają rok i cztery miesiące są cudownymi dziećmi, ale cierpliwości trzeba mieć naprawdę duuuuużo. I tak jak piszecię,że jedno jest spokojne,a drugie to diabełek to u mnie dziewczynka potrafi sama się pięknie zabawić, a chłopiec jest takim nerwusem jakich mało. Pisząc ten post mam jedno pytanie, kiedy Wasze pociechy zaczęły chodzić? U mnie dziewczyna powoli zaczyna stawiać samodzielnie pierwsze kroki, a chłopak to le nich i tylko za rączki będzie chodził. I tak czekam cierpliwie kiedy same będą dreptać, a Ja w końcu nie będę ich nosić na rękach.
Pozdrawiam wszystkich gorąco.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt sty 16, 2015 10:26 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 11:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
Starsza 13, 5 a młodsza 14 mcy, a ta naj naj młodsza jedyna poszła w 11 m-cy. ja to zawsze m,ówiłąm że Nika u mnie w wiek korygowany wszysko robi Misia jak zwykle 2 tyg później.
Powem ci Joasia 222 że teraz chyba taki najfajniejszy okres sie zbliża. Moja skończyła 2 lata i mimo ze bywa wredna i absorbująca to i tak chętnie wracam do domu zeby z nią być. W przeciwieństwie do starszyzny która cały ale to cały zcas się kłóci o pierdoły brrrrrrrrrrrrrr

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt sty 20, 2015 2:44 pm 

Rejestracja: czw lut 28, 2013 3:04 pm
Posty: 13
Masz racje z tym czasem Ewela,że fajny.Jak wspomne pierwsze miesiące i jak sama musiałam poradzić sobie z dwójką płaczących i non stop na zmianę głodnych dzieci
to faktycznie teraz jest dużo łatwiej, a i pewnie człowiek się już przyzwyczaił, że podwojnie wszystko trzeba zrobić. Ja mam jeszcze 10-latke w domu która mi też dużo pomaga, ale wiadomo 3/4 dnia i tak jestem sama. Apropo chodzenia to córa już coraz pewniej chodzi tylko, że zazdrosny braciszek czasem potrafi ją przewrócić i znowu płacz!!! Czekam z utesknieniem na wiosnę i spacery-teraz ubieranie to jakaś masakra,a jeszcze czwarte piętro więc trzeba się nagimnastykować. Pozdrawiam serdecznie i dzięki,że odpisałaś.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: czw kwie 28, 2016 1:41 pm 

Rejestracja: czw lut 28, 2013 3:04 pm
Posty: 13
Dziewczyny jak Wasze pociechy po zimie? My cieszymy się, że kurtki zimowe można było odłożyć głęboko do szafy i założyć coś lżejszego.Mimo,że jeszcze trochę zimno jest to czekamy na długi weekend i może jakiś piknik w parku?
Piszę dziewczyny bo niedawno dowiedziałam się,że moje dzieciaczki dostały się do przedszkola publicznego i teraz mam przerażenie w oczach! Z jednej strony myślę,że jestem szczęściarą-na prywatne mnie nie stać przecież to przy dwójce dzieci niezłe obciążenie budżetu domowego. Jest też druga strona-boję się!
Moje przyszłe przedszkolaki skończą we wrześniu 3 latka-raz wydają się takie małe,a raz już całkiem samodzielne.
Napiszcie proszę jak to było u Was, jak to jest z dwójką dzieci w przedszkolu czy było im łatwiej bo było ich dwoje? Czy może był podwójny płacz?.
A na marginesie dodam,że chyba rodzi się całkiem dużo bliźniaków w ostatnim czasie- na liście przyjętych do naszego przedszkola w grupie trzylatków zobaczyłam cztery pary bliźniaków!
Pozdrawiam
Joanna


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31236 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 1558, 1559, 1560, 1561, 1562

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Ciąża bliźniacza

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies