Dzisiaj jest wt kwie 28, 2026 9:24 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Ciąża bliźniacza

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31237 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 1491, 1492, 1493, 1494, 1495, 1496, 1497 ... 1562  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr sty 18, 2012 9:26 am 

Rejestracja: czw cze 02, 2011 1:33 pm
Posty: 135
Lokalizacja: śląskie
wofa89: dwujajowe te moje dzieciaki, buźki różne, włoski różne i charakterki też póki co różne:)

KMM:
jestem z Cieszyna, a Ty?
super byłoby zorganizować taki "bliźniaczy zjazd" chętnie ponmogę w organizacji:)

a co do nicku, to faktycznie lekarz na początku nie był pewien i mówił, że być może parka, ale nie wiadomo. A że pisałam na początku ciąży w Grudnióweczkach 2011, to taki nick powstał. Grudnióweczki przeniosły się na prywatne forum, a ja ten moment przegapiłam i już się tam nie dostałam, bo nie wiem jak.

kasiulka361:
serdecznie witamy! Z pewnoscią znajdziesz tu wsparcie. Ja co prawda nie ma więcej dzieci prócz bliźniaczek, ale widzę tu tyle zaradnych mam z większą ilością dzieci, że z pewwnością Ci pomogą rozwiać wątpliwości.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr sty 18, 2012 12:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
Wow ale nowych mamuś - coś by stare forumowiczki się TU czasem odezwały co?

Co do wyprawki - to mi jakoś przyjaciółka poradziła, żebym nie nakupwoała Bóg wie ile, bo teraz wszystko jest w sklepach i można wyjść i kupić w każdje chwili - dzieci urodziły się wcześniej,były 2 miesiące w szpitalu i właściwie w tym czasie żeśmy wszytsko kupowali.
Różne rzeczy przydadzą się różnym mamom - np. ja używałam bardzo używałam sterylizatora, bo od początku ściągałam mleczko dla dzieci w szpitalu i sterylizowałam sprzęt, potem moje mleko butelkami, potem butelkii i ja sterylizowałam wsyztsko :roll: niekapki, łyżeczki, smoczki :wink: A np. jak KMM karmiła tylko piersią to dla niej może był sterylizatro zbędny.
Dlatego nie ma co nakupić od poczatku i potem nie używać-wiele rzeczy wynika z potrzeb :) i tak wydaje mi się, że teraz bliźniakowe mamy mają lepiej niż nawet pojedyncze 20 lat temu -pampersy, mleko robi sie w ciągu 10 sekund, sterylizatroy, zabwki, leżaczki ;)

My łóżeczko mieliśmy na poczatku jedno i spały w poprzek (ale kupilismy od razu łóżeczko 140 na 70cm) i drugie dokupiliśmy jak mieli 9 mcy, bo wróciłam z Polski i się okazało, że się już nie mieszczą w jednym - i też takie duże- i terazmają ponad 3 lata i nadal w nich śpią, tylko bez boków oczywiście :)
Obrazek
Podobnie wózek-trzeba przemyśleć-gdzie się mieszka, na czym zalezy najbardziej i wybrac dla siebie najlepszy :)

Martusia, Różowoniebieska śliczne maluszki :) Achh kiedy to było :roll:

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 18, 2012 2:06 pm 

Rejestracja: sob sty 31, 2009 5:10 pm
Posty: 425
Lokalizacja: Kraków
pastek słodko wyglądały twoje dzieciaczki :)

Mam pytanie, czy któraś z Was miała tylko jedno łóżeczko?
Bo tak się zastanawiam nad tym. My mamy bardzo małe mieszkanie, w małym pokoju jest już fotel podwójny rozkłądany na którym śpi córeczka, będzie łóżeczko i drugie to na 100% nie wejdzie... i nie wiem jak to będzie z dizeciakami później...

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 18, 2012 2:10 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 1:14 pm
Posty: 85
Lokalizacja: śląskie
My mieliśmy kupione od razu 2 pomimo tego , że też ciasno mamy no i dobrze zrobiliśmy bo chłopaki szybko przestały się mieścić razem . Wiadomo na początku jeden drugiego nie budził , ale teraz już się budzą a jakby jeszcze razem spały to sobie nie wyobrażam :D

Mio no myślę , że uda się jakieś letnie spotkanko zorganizować :D . Mi też bluzeczki bardzo się podobają :lol:

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 18, 2012 3:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
Zet wiesz nie martw się na zapas, chociaż nie wyobrażam sobie spania ciagłego bliźniaków razem - bo mje wedrują po całych łóżeczkach i mimo, że mają w L ustawione to mój Igor przez tą dziurę (od oparcia drugiego łózeczka) potrafił spaść :shock: i ma jeszcze dodatkowo barierkę :roll:

Chociaz u mojej koleżanki spią bliźniaki razem i ona mówi, że bardzo lubią się tulić do siebie i fajnnie spia razem, a mają już ponad 2 lata.

A może zainwestować w dwa turystyczne łóżeczka, albo 1 turystyczne lub kojec i rozkładać na noc tylko.
Musisz sobie pomysleć...
My teraz zastanawiamy się co i jak z łóżkami - ale po cichu ale zupełnie po cichutku liczę, że zanim będzie już wielka konieczność zmian to wrócimy do Polski a tam miejsca mamy pod dostatkiem w domu i może dostaną nawet swoje pokoje :)
Póki co to mamy to w planach to (jedno wysuwane z drugiego):
Obrazek

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 18, 2012 7:31 pm 

Rejestracja: śr paź 19, 2011 1:45 pm
Posty: 52
Lokalizacja: wrocław
Byłam dziś w szpitalu ( dostałąm skierowanko od mojego lekarza) z powodu złych przepływów u jednej z Malutkich , oraz zbyt wysokiego tętna u drugiej. W szpitalu wszystko wyeliminowali...ale jakoś przekonana nie jestem.
A za tydzień ide na kolejna wizyte do swojego lekarza...

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 18, 2012 9:08 pm 

Rejestracja: czw cze 02, 2011 1:33 pm
Posty: 135
Lokalizacja: śląskie
Asiiunia: Nie martw się, z pewnością nie wypuściliby Cię gdyby coś było nie tak. Jakby coś ich zastanawiało, to zostawiliby Cię na obserwację.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 3:05 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2011 7:46 pm
Posty: 1024
Lokalizacja: Holandia
Heeej :D
Witam wszystkie nowe ciężarówki i mamuśki,trafiłyście w dobre miejsce dziewczyny tu są naprawdę pomocne :D
martusia i różowoniebieska Wasze dzieciaczki są przesłodkie :D
Asiiunia27 trzymaj się kochana i nie martw na zapas,napewno będzie dobrze.
Moje dziewczyny przez pierwsze 3 dni w domu były jak aniołki a potem to wyszły z nich diablice :lol: w dzień ładnie śpią a w nocy szaleją,wystarczy że je położę do łóżeczka to są płacze i krzyki tak samo przy przewijaniu się drą jakby je ktoś ze skóry obdzierał,ja jestem cierpliwa i spokojnie do nich mówię i je tulę ale m. już zaczynają nerwy puszczać.Marta ma kolki a Zuzi się ulewa.Co dzień coś,jak nie urok to sraczka :? Niezłą szkołę przetrwania fundują nam na początek,jak przetrwamy to nic nas nie zniszczy!
Pozdrawiam Was gorąco :papa:
A do zdjęć były akurat grzeczne :wink:
Obrazek
Obrazek

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 8:55 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 31, 2011 5:34 pm
Posty: 144
Lokalizacja: Kanada
Sliczne dziewczynki!!!
Moii tez zaczynaja z kolkami i nocnym marudzeniem:(
A w nocy jestem sama bo m do pracy rano i musi się wyspać.
Witam nowe mamusie na forum, polecam serdecznie, tu jest zawsze miła atmosfera i przy jakichkolwiek problemach dużych czy małych można tu liczyć na pomoc. Ja dzięki dziewczynom nie zawariowam:))

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 9:49 am 

Rejestracja: pn lis 26, 2007 7:50 am
Posty: 922
Lokalizacja: Warszawa
zuza moj tez mial na rano do pracy.... ale tez jego dzieci to sa wiec do nich wstawal razem ze mna....

ty tez masz bardzo odpowiedzialne zadania do wypelnienia w ciagu dnia zdaje mnie sie?

sliczne sa te wasze maluszki, moje to juz byki dorosle. a dopiero co takie maciupenkie byly, echhhh.... czas leci.......

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 10:37 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 17, 2007 2:07 pm
Posty: 2356
Lokalizacja: Warszawa
Zuza, Mik ja też tak miałam że K nie pomagał przy dzieciach w nocy. To zależy od organizmu, on jak się nie wyspał to nie był w stanie funkcjonować w pracy. Tak już ma i nie da się tego zmienić. Bez snu jest jak zombi na prochach :roll: . Ja dopiero po 2 roku życha chłopców kiedy bardzo sporadycznie się budzili przerzuciłam ten obowiązek na K. Mi się to wieczne wstawanie odbiło migrenami. Zresztą ja mogłam w ciągu dnia kiedy dzieci spały tez się zregenerować lekko a on w robocie nie.
Niemniej podziwiam i zazdroszczę jak są faceci dający radę walczyć w nocy z dziećmi a potem pracujący pałen etat albo dłużej.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 10:44 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
no ja tez naleze do tych mam co nie budza tatusiow. Po pierwsze sama nie lubie byc niewyspana w pracy, po drugie moj G jest tak nieprzytomny po przebudzeniu, ze robil glupoty...a mi jakos nocne wstawanie latwiej przycgodzi...bo wstaje nadal przynajmniej raz w nocy, bo zawsze cos. Dzis cora tak szalala, ze spadla miedzy lozko a barierke...
Tak wiec Zuza trzeba to przetrwac, ale mozesz prosic o wicej pomocy w ciagu dnia...ale my sie pamietam w tym okresie duzo klocilismy tez...wazne to przetwac...

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 10:51 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 13, 2009 8:18 pm
Posty: 1980
Dziewczyny - głowa do góry - to wszystko minie!
- na ulewanie polecam odbijanie po jedzeniu, ponoszenie trochę w pionie albo układanie główki wyżej - ja miałam po dwie grube książki podłożone pod nogi łóżeczka, poważnie ;) Gdyby problem robił się coraz większy to koniecznie do lekarza. Ulewanie w ilości łyżeczki po posiłku to norma. U mnie ulewały wszystkie dzieci, taki widać urok mojej rodzinki ;) Długo długo wszędzie jeździliśmy z pieluszkami, śliniaczkami i zapasem ubranek na zmianę. Starszego synka odbijałam w połowie karmienia. Dziewczynek nie bardzo miałam jak bo karmiłam zwykle jednocześnie, zresztą one szybko jadły. Dziewczynki za to kładłam zaraz po karmieniu na poduszce - rogalu do karmienia na brzuszku, pieluszka pod buzią, odbeknęły, ulały co miały ulać i spokój ;) Po pewnym czasie się przyzwyczaiłam ;)
- z kolkami nie pomogę ale wiem, że napewno nerwowa atmosfera nie pomoże dziecku, ono się męczy, boli je brzuszek, ma niestrawność, jelitka się kurczą, to jest bardzo nieprzyjemne... Tu nie ma co się denerwować tylko trzeba pomóc, choć troszkę złagodzić ból masażem, ciepłym okładem, odpowiednim noszeniem, przytuleniem... A jak już naprawdę jest źle i czujecie, że nie wytrzymacie to lepiej jest zostawić to płaczące dziecko na kilka minut i wyjsć do pokoju obok, na balkon, nabrać dystansu... Nie ma co się nakręcać, jesteście teraz podwójnymi rodzicami i co Was nie zabije to Was wzmocni ;) Zapewniam Was, że każda z nas przez to przeszła!
Zapytajcie lekarza o kropelki na wzdęcia bo wiem, że dzieciom w terminie można podawać już po 1 miesiącu ale nie wiem jak to jest z wczesniakami. Ja podawałam jak mieliśmy jakieś problemy (jak się mama najadła tłustego sera albo pierogów ruskich ;) ) zwykły espumisan w kropelkach i u nas pomagał + masaże + noszenie na ręku brzuszkiem do dołu
Obrazek

Powiem Wam coś jeszcze czego nauczyła mnie moja położna - dziecko przez 9 miesięcy (no prawie) swojego życia zawsze było blisko mamy, czuło jej ciepło, słyszało bicie serca, jej głos, oddech, było niemal cały dzień kołysane ruchami mamy kiedy chodziła, siadała... Było mu miło, ciepło i przytulnie... Nagle zostało wyrwane z tego bezpiecznego świata i położone w wielkim, zimnym, pustym łóżeczku, docierają do niego różne dźwięki ale to nie są te znane dźwieki z brzucha mamy... Nie dziwmy się maluszkom, że są niespokojne... One muszą się tego nowego swiata nauczyć. Moja położna mówiła, że trwa to zwykle do 3 miesiąca (u wczesniaków pewnie ciut dłużej) - wtedy dzieci mają pełne prawo do przytulania, noszenia, bujania... Zamiast łóżeczka może lepiej położyć w przytulniejszej gondoli z wózka? Owinąć kocykiem, podnieść temperaturę w pokoju - zwłaszcza przy przewijaniu - ja rozważałam nawet zakup specjalnej lampy dogrzewającej bo moje dziewczynki też źle znosiły rozbieranie, przewijanie, kąpiel... Takie maluszki mają często problemy z termoregulacją.

zuza ja też w nocy wstawałam sama bo mój m. wcześnie rano do pracy wstawał i musiał się wyspać żeby wsiaść w auto i bezpiecznie dojechać do pracy. Ale jak było bardzo ciężko to budziłam go, wtedy pomagał jak karmiłam jedna a druga się obudziła i się darła już tak bardzo to ponosił tą chwilę, dzielny był... Jest nadal ;)

pastek też myślałam nad takim łóżkiem ale bałam się, że jak jedno będzie schodziło to wlezie drugiemu na głowę, koniecznie zamontowałabym tu barierkę żeby to z góry nie spadło na to na dole. Moje niestety wielkie łaziki i wiercą się w nocy okropnie...

zet ja miałam jedno łóżeczko ale tylko 3 miesiące, potem już się nie mieściły. Myślę, że wygodniej byłoby Wam na początku mieć łóżeczka gdzieś blisko sypialni czy swojego łóżka. Kup Turystyczne, które będziesz rozkładała tylko na noc a w dzień kładź dzieciaki spać we wózku - macie już wybrany wózek? A jak dzieciaki podrosną to można wiele rozwiązań znaleźć - rozkładane fotele, piętrowe łóżko, duży materac na podłodze albo... zmiana mieszkania ;)
Moje też spały obok siebie w poprzek łóżeczka a już pod koniec spały "na zakładkę" ale i tak kopały się nóżkami więc trzeba było zrobić miejsce na drugie łóżeczko
Obrazek

Pastek z wyprawką to tu w PL jest chyba troche inna rzeczywistość ;) Ja już wcześniej się rozglądałam za ubrankami i wolałam kupić coś hurtem przez internet niż pojedynczo w sklepach, ceny bodziaków, śpiochów, pajacyków w okolicznych sklepach powalają, można kupić jeden, dwa na prezent ale całą wyprawkę to się nie opłaca. Czasem się opłaca kupić wielopaki w marketach - w Tesco często mają fajne promocje, Pepco też ma często dobre jakościowo ubranka. Ale to już trzeba się wcześniej zorientować i łapać okazje. Co innego akcesoria, tu ceny są porównywalne choć ja też zamawiałam sobie w sklepie internetowym razem z pieluszkami tetrowymi chusteczki nawilżane z pudełkiem, grzebyk i szcotkę do włosów (nie wiem po co bo moje łyse były bardzo długo ;) ), i to co do porodu i szpitala potrzebowałam. Z przesyłką wyszło mnie to o wiele taniej niż gdybym pojechała do hurtowni. A nie musiałam nigdzie wychodzić. Więc ja polecam się pomału już wcześniej rozglądać, porównywać ceny, planować co gdzie się kupi - no chyba, że się ma dużo pieniędzy, wtedy można szaleć ;)
I to prawda - ja karmiłam piersią i nie potrzebowałam sterylizatora ale naprzykład w szpitalu potrzebowałam butelki Aventu do laktatora bo miałam nawał pokarmu i musiałam ściągać (a laktator miałam z mało praktycznymi w szpitalu woreczkami do zamrażania ;) ) i mój m. kupił na szybko w aptece i zapłacił za tą jedną butelkę jak za prawie dwie nowe w internecie... Żałowałam, że nie pomyślałam o tym wcześniej ;)

Ale mi pościor wyszedł :aa:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 11:05 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
o KMM mi przypomniala o wozku-ile moje sie w wozku naspaly i podobalo im sie. mamusia pobujala, ja czasem spalam i bujalam.
A poza tym ja mialam po 2 miechach gdy Baki byly w szpitalu wielka potrzebe, by je miec przy sobie i normalnie razem spalismy i generalnie do tej pory sie czasem w 4 kotlasimy, bo jak placza w nocy to nic tak nie pomoze jak przytulasek.
KMM pewnie nie mam ubranek na mysli, ale wlasnie te drogie akcesoria rozne co nie wiadomo czy sie prztdadza.
I tak na przyklad kupilam drogi drewniany przewijak z polkami i moze w 1mniesiacu uzylam kilka razy...i dla mnie to zbedne bylo, bo wszystko wolalam na lozku robic...a komus moze sie przydal. Wiec warto rozne rzeczy wg potrzeb dokupowac.

A i jeszcze polozna mi doradzila, zeby w lezaczki je wsadzac i brac ze soba do kuchni, lazienki i tak robilismy od poczatku-maluchy sobie mamuske ogladaly a ja robilam co mialam do zrobienia

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 11:51 am 

Rejestracja: śr paź 19, 2011 1:45 pm
Posty: 52
Lokalizacja: wrocław
Różowoniebieska http://www.znanylekarz.pl/janusz-malino ... og/wroclaw opinie o lekarzu , ktory przyjmowal mnie tam juz drugi raz dlatego tez mam takie zawachania..

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 12:16 pm 

Rejestracja: sob sty 31, 2009 5:10 pm
Posty: 425
Lokalizacja: Kraków
KMM świetne i przydatne są twoje wszystkie rady:)
Moja córka miała kolki przez 4 miesiące, dopóki się nie okazało, ze ma nietolerancje laktozy i wiele innych rzeczy. Takze było bardzo ciężko, i nie wazne czy noc czy dzień. mam teraz wielką nadzieję, ze tym razem obejdzie się bez kolek :? A jeżeli się poawią to juz wiem do kogo zwrócić się po pomoc :)
Mieszkanie z chęcią zmieniłąbym na dużo większe, ale nas po prostu nie stać i dlatego trójak dzieci będize się gnieżdzic w jednym pokoju.
Planuję już niedługo kupic takie łóżko:

http://www.jysk.pl/359/361/3100031/a/catalog

Na górze będzie spła starsza a na dole ja z jednym maluchem a drugie w łóżeczku. jedynie takie wyjście widzę. u nas w pokoju nawet drugie łóżeczko turystyczne się nie zmieści:( nawet komody nie mam gdzie postawić :( Nie planowałam trójki dzieci, to życie za mnie zdecydowało :D
A wózek mam juz kupiony,:
http://allegro.pl/super-wozek-blizniacz ... 97354.html
coś w tym stylu :)
Dla pierwszej córy miałam też z tej firmy i byłam baaardzo zadowolona. Minus taki jest ze wózek jest szeroki i w windzie mis ie nie zmieści. Windy w bloku mam miniaturowe więc z 1p. będę musiałą jakoś go znosić :?
Nie wiem jak poradzę sobie z maluchami, ale wiem, że będzie bardzo ciężko biorąc pod uwagę, że moja córka ciągle sprawia jakies kłopoty. Ma niekończący się bunt 3 latka:(. Nawet w nocy muszę do niej jeszcze wstawać....

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 12:26 pm 

Rejestracja: czw maja 15, 2008 7:43 am
Posty: 2824
Aloha dziewczynki .
Witam nowe mamusie :flo: ."Świeżynki" przesłodkie .
Łóżeczko jedno funkcjonowało chyba ok miesiąca ... dłużej nie dało rady budziły się nawzajem .
Najlepiej mrówkom spało się na naszych brzuchach .Do dziś mamy co noc wędrówki ludów :wink: i spanie w czwórkę <dobrze że łoże szerokie>.

Axa zuza na kolki polecam Sab Simplex ... jeśli potrzebujecie moge Wam wysłać .
Mój połówek solidarnie wstawał w nocy do mrówek <robi to do dziś> .
Pracuje na rano a wówczas jeszcze dojeżdżał 80 km w jedną stronę .Nie raz i nie dwa opowiadał jak zasypiał przy biurku :roll: .Współpracownicy byli na tyle delikatni i znali sytuację że pozwalali mu na te kilkuminutowe drzemki :wink: . Przecież ja nie byłam w sanatorium w Ciechocinku ale musiałam być na pełnych obrotach bez możliwości drzemki <mrówki spały po 15 minut na zmianę> .Nie oszczędzajcie tych swoich chłopów ... oni sobie krzywdy zrobić nie dadzą :wink: .

pastek oj bywało tak że zasnęły razem w wózku mi się oko przymknęło i po ok 15min orient a łapa ciągle woziła wózek ...tył przód :heh:

Kiedy mi te dzieci urosły :shock: ...jeszcze chwilkę temu spały żaby na bananie :D .

_________________
Dziecko rodzi się z potrzebą miłości i nigdy z niej nie wyrasta.
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 2:12 pm 

Rejestracja: wt lis 17, 2009 12:45 pm
Posty: 2833
ależ tutaj sie miło i gwarno zrobiło :D

KMM niedlugo bedziesz konkurencją dla J. Tkacz ;)
świetne rady tutaj dziewczyną przekazujesz :)

zet08 ja mialam podobna sytuacje do Twojej, jak blziniki sie urodziły mieszkalismy w małym jednopokojowym mieszkaniu, jeszcze moja mama spala u nas do pomocy wiec tez 6 osob w jednym pomieszczeniu!
Ale dalismy rade, tez miałam jedno łózeczko i blziniki od okolo 2-3 m-cy spły na zakladke jak u KMM
Mój Fabio tak jak Twoje córeczka do tej pory jest bardzo absorbujący, do tej pory blizniki są grzeczniejsze niz on jeden!

mialam aspiracje na dłuzeszego posta ale robaczki sie obudziły ;)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 3:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
No właśnie KMM Ty naprawdę dużo wiesz :)
Zet no czasem tak bywa, ale pomieścicie się jakoś - w ogóle to przecież Pragnąca do tej pory miesciła się z trójką w jednym pokoiku, fajnie tam jakoś pokombinowali z miejscem - weź Ty Mio przywołaj ja tu, niech powie co jak miała i pamiętam, że zdjęcia wrzucała kiedyś tego pokoju :)

O Pati się znalazła :)
A pamiętasz, jak na DDTVN pokazywali taką platformę do bujania wózka i jakie to by było super :)
Pati a najlepsze, ze ja do tej pory mam oidruchy i wózki sklepowe na zakupach bujam :g^^: zrycie kompletne :wink:

Zet wiesz nie jestem ekspertką tez w sprawie starszego rodzenstwa, ale weim od przyjaciólki, że jak się przchodzi z małym dzieckiem do domu to od razu starszak rośnie w oczach i mądrzeje :)

Ja zbieram siły-sąsiadka dzwoniła, żeby jej dzieci odebrać, więc muszę sie zregenerować-ostatanio powrót z 4 to masakra normalnie - ostatnio prawię godzine wracaliśmy :?
Paniw przedszkolu na temat Igora ma mi do pwoiedzenia jedno - że jej nie slucha :roll: co ja mam zrobić z tym łobuzem... i że ona coś próbuje mu tłumaczyć-to on od razu ucieka wzrokiem i po sekundzie zwiewa, byleby jej nie słuchać - niezbyt pozytywnie to wróży... bo są dopiero 2 tyg w przdzkolu :roll:

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw sty 19, 2012 3:19 pm 

Rejestracja: czw maja 15, 2008 7:43 am
Posty: 2824
pastek tak tak ... koniecznie wszystko co ma kółka trzeba bujać :g^^: mam to samo .
Podobnie do Igiego Iwan się zachowuje . Rozrabia a kiedy chcę mu wytłumaczyć ucieka wzrokiem wygina się i wije jak piskorz po czym chowa się np pod stół wydobywając z siebie dzikie dźwięki .

_________________
Dziecko rodzi się z potrzebą miłości i nigdy z niej nie wyrasta.
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31237 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 1491, 1492, 1493, 1494, 1495, 1496, 1497 ... 1562  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Ciąża bliźniacza

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra