Dzisiaj jest wt kwie 28, 2026 6:07 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Ciąża bliźniacza

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31237 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 1484, 1485, 1486, 1487, 1488, 1489, 1490 ... 1562  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: ndz gru 18, 2011 9:03 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 17, 2007 2:07 pm
Posty: 2356
Lokalizacja: Warszawa
Zuza :D :D :D to dobry znak. Ile już ważą? I ja ze ssaniem? Nie mieli wylewów w główkach? Nas nie omineły niestety. Kubuś miał wylew a Szymek jakieś nieprawidłowości w budowie komór. Do roku badaliśmy główeczki ale wsio jest super :).

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: ndz gru 18, 2011 1:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2011 7:46 pm
Posty: 1024
Lokalizacja: Holandia
Drogi pamiętniczku...
Jesteśmy dzień po porodzie,wyjęli mi cewnik i kroplówkę,zrobiłam parę kroków do kibla i spowrotem i mam dość to wcale nie takie proste jak się wydawało będę walczyć.Mleka mam coraz więcej.Dzis tez podłączyli kamerki ktore są nad ZiM i moge je oglądać u siebie w pokoju na tv tylko że na zmianę.Martusi zmienili wczoraj tą grubą rurkę na cieńki wężyk i juz ładnie jej buźke widać.Jak w brzuchu była bardzo ruchliwa tak poza też,jest też strasznie marudna,ona na odziale najgłośniej sie drze.Zaczyna cmoktac i dostała nawet smoczek którego ostro ciągnie.Zuzia w inkubatorku bardzo spokojniutka ale za to czesto oczka otwiera i dlugo patrzy,Tusia chociaz większa jest słabsza i dostaje więcej glukozy.Tatuś wczoraj wieczorem je przewijał po raz pierwszy,ręce mu sie trzęsły ale dał rady! No i mają tu taką zasadę że wczesniaki muszą być w szpitalu az do daty prawidłowego terminu...

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 18, 2011 2:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 10:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
Super że możesz oglądać dziewczynki ja przez dwie doby nie widziałam skarbow no kumpel zrobił fotki podając się za ojca i przyniósł mi na oddział bo one wtedy na intensywnej leżały na innym oddziale. To jeszcze trochę poleżakuja choć nie wiem czy to dobrze czy źle my wyszliśmy po 1,5 tyg wszyscy razem.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 18, 2011 5:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 17, 2007 2:07 pm
Posty: 2356
Lokalizacja: Warszawa
Axa no Hameryka normalnie. Rewelacja naprawde taka mozliwość i laktacja sie lepiej rozkręci jak bedziesz widziala dzieciaczki i spokoj masz ja całe dnie siedziałam na zydlu przy chłopcach bo nie mogłam/potrafiłam ich zostawic. Wracałam na sale zjeść i mleko odciągnąć.
U nas też niby tak mi powiedzieli jak pytałam na początku kiedy wyjdziemy. Wyszliśmy po 21 dniach.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 18, 2011 7:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
Axa to tak jak my - wyszliśmy dzień po terminie.
fajnie masz z kamerkką - u nas na oddziale wczesniaczym, były laktatory, pokój do odciągania, parawany dla tych mam co chciały przy inkubatorach, pokój dla rodziców, kuchnia to ja siedziałam codziennie od 9 do 22 na oddziale.

Zuza, Axa pamiętajcie, ze przed dziećmi jeszcze najtrudniejsza cześć, czyli nauka jedzenia - wszystko przychodzi z czasem, trzymanie temp, uspokojenie oddychania, ale nauka jedzenia to prawdziwa nauka a że zazwyczaj jest to ostatni kro , przed wyjściem do domu to i strasznie się dłuży - bo dzieci przesypiają posiłki, nie chcą się obudzić, nie jedzą tyle co powinny, krztuszą się...nie wiem jaka polityka jest u Wasd - nas, zeby wypuscili do domu dzieci musiały budzić się na posiłki, zjeść mleczko i przybierać na wadze - czyli być na żądanie - wtedy mogliśmy iśc do domu.
Przypomnę kilka naszych zdjęć ( co mam na kompie), żebyście się nie czuły osamotnione z wcześniaczkami -bo tak czasem jest, że wydaje sie, że tylko nas to spotkało...
Nasz pierwszy kącik:
Obrazek
i kilkudniowa Talusia
Obrazek
potem leżały sobie razem:
Obrazek
a potem w jeszcze większym łóżeczku (bo im ciasno było)
Obrazek
a tak je panie pielęgniarki odstroiły na pierwsze Święta - do tego dostaliśmy też kartki z odciskami stópek i ramki ze zdjęciami dzieci i inne prezenciki :)
Obrazek
Obrazek

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 18, 2011 7:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2011 7:46 pm
Posty: 1024
Lokalizacja: Holandia
Mamy tez wlasne hasło na te kamerki i nawet familia w Polsce moze ZiM widzieć na necie ale tylko jeden ogladający na raz,jak oni patrzą to ja nie mogę.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 18, 2011 8:48 pm 

Rejestracja: pt mar 04, 2011 9:48 pm
Posty: 1036
Pastek, ale fajnie wyglądali w tych czapeczkach, moi razem nie leżeli, tylko w osobnych łóżeczkach obok siebie.
Moich jak już się nauczyli jeść z butelek i mogliśmy wyjść, ale niestety zakażenie dróg moczowych złapali, to ich budzić na jedzenie nie trzeba było bo oni się najwcześniej ze wszystkich budzili :wink: a w domu to nastawialiśmy sobie budziki, że niby zaśpimy, ooooo nie chłopcy to jak w zegarku 3h i krzyk dopóki nie poczuli mleczka :lol:
No i fajnie mieliście z tym że i kuchnia była i pokój, u nas to tylko pokój laktacyjny(który zrobili we wrześniu a ja urodziłam w listopadzie) nie wiem jak te kobiety wcześniej odciągały, pielęgniarki mówiły, że czasami się zdarzało, że w WC odciągały :shock:
A laktator trzeba było sobie samemu kupić, a w szpitalu tylko ręczne mieli.

Ja u moich tylko 3h dziennie byłam w każdy dzień bo dojechać musiałam 1,5 godziny a wogóle to tylko na karmienie mogliśmy wchodzić :roll: więc jak dzieciaczki zjadły to czekaliśmy na korytarzu lub w pokoju laktacyjnym. W ogóle to mogła tylko jedna osoba przy dziecku przebywać, jak bliźniaki to wiadomo oboje rodziców, ale jak jedno dzieciątko to na zmianę. Strasznie to wspominam.

Axa ale super masz z tymi kamerkami:)

Zuza rośnijcie zdrowo!

Pozdrawiam Was cieplutko :P


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 18, 2011 8:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
Wofa dużo chorych zasad jest w Polsce na oddziałach wcześniaczych :?
to jak z akcją rodzić po ludzku - musi jeszcze dużo wody upłynąć zanim się to zmieni... w tych szpitalach co ja byłam (a byliśy we sumie w 3) to na przyklad na 100 dni dziecka w szpitalu - urządzali dziecku przyjęcie-pielęgniark ikupowały torcik, miał balon z 100 nad łózeczkiem.
Jak na przykład mój Igiś był już gotowy do wyjścia i na siorę czekał - to pielęgniarki naznowiły mu obrazków, pozytywkę nad łóżeczko.
Jest też kuchnia mleczan - gdzie znosi się mleko, zamrażarki ,sterylizatory, wszytsko urządzone,zbey caly dzień tam być :wink: a jak jest wolny pokój do rooming in (bo 2 były) to mozna i przekimać - ja kimałam jak miałam Talię w 1 a Igiego w drugim szpitalu - spałam z Igim w nocy w jednym szpitalu a na dzień do talii jechałam do Londynu.
Jest, że tak powiem normalnie - rodziny (i to babcie, rodzenstwo) odwiedzają dzieci - tak jakoś oswaja się temat.
A nie, że szpital to sio, tylko, że rodzice muszą się dużo dziećmi zajmować - przewijać, karmić, kąpać :shock:

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 18, 2011 8:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 17, 2007 2:07 pm
Posty: 2356
Lokalizacja: Warszawa
Na Karowej tylko pokoik laktacyjny z czajnikiem i zlewem. Dwa fotele, ława a jak się nas zeszło 14 dojnych to było ciasno. Laktator tylko swój ewentualnie wypożyczony ze szpitala ale odpłatnie. Ja w czasie mojego pobytu w szpitalu miałam dostęp do dzieci ciągły całą dobę. Po wypisie od 9 do 21 z przerwą na obchód lekarski. Również spędzałam w szpitalu całe dnie.
To i moje kruszyny wam na pocieszenie wkleję:

Szymcio w podgrzewaczu ;)
Obrazek

I pod lampami
Obrazek

Kuba
Obrazek


Obrazek

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 18, 2011 9:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
Aniouek aż trudno uwierzyć, że Twoi chłopcy byli keidyś tacy maleńcy...chyba nie widziałam tych zdjęc.

We wtorek o 22 na TVN style jest "szpital przy great Ormond Street" to tam, gdzie moje malce miały operacje - ja nie dam rady obejrzeć - niech któraś obejrzy i powie mi czy mogę obejrzeć czy lepiej nie

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 20, 2011 2:17 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2011 7:46 pm
Posty: 1024
Lokalizacja: Holandia
Ale lektury przybyło,a czasu czytać nie ma. Teraz juz o własnych nogam śmigam to jestem cały czas u małych,wracam tylko na jedzenie i odciąganie,w sumie mogę i tam bo też są parawany,laktatory ale dziwnie sie czuję bo tylko ja tam siedzę ,inne matki przychodzą tylko raz na jakis czas poprzytulac i wychodzą a ja non stop waruje na zmiane godz przy Tusi godz przy Zuzi tylko mi pielęgniarki krzesło muszą przekładac bo jak wczoraj chciałam sama je dzwignac to mnie zjopkały.Mam juz za sobą przewijanie ale jeszcze sie boje że im krzydę zrobie te maleńkie nóżeńki połamie.Wczoraj przykładałam Tuśkę do cyca bo juz ma odruch ssania strasznie mocny tylko jeszcze nie czaji co i jak.Dzis mają jej zdjąć kroplówkę i inhalację bo może juz da radę sama oddychać,zostanie jej tylko sonda.Zuzia narazie bez zmian.Mogę zostać w szpitalu do poniedziałku ale może wypisze sie wcześniej i przygotuję chociaz namiastkę świąt.Powiedzieli mi tutaj że po cesarce nie moge 6 tyg autem jeździc ale ja mam to gdzieś jak dam radę to będę jak najszybciej za kółko wsiadać,mąż pojdzie do pracy a ja musze jakos dojezdzac do szpitala.Jak wasze doświadczenia w tym temacie,kiedy wsiadałyście za kierownicę po cc?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 20, 2011 8:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 31, 2011 5:34 pm
Posty: 144
Lokalizacja: Kanada
Axa super że dziewczynki juz powoli się rozwijają ani się nie obejrzysz a beda w domu ja mam już Maksyma po 20 dniach:)
Moji też mieli długo sondy, pilnuj i proś żeby ci dawali dzieci do cyca nawet jeśli nic nie zjedzą kanguruj wtedy dzieci szybciej się rozwijają. Dużo zależy też od pielęgniarek, ja miałam taką jedną która nie chciała mi Markusa dać bo miał niską temp. i nie powiedziała że mogę go kangurować. Byłam tak wściekła że miałam ochotę ją po polsku tam zjechać przy wszystkich!!!!

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 20, 2011 9:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2011 7:46 pm
Posty: 1024
Lokalizacja: Holandia
Nam pozwalają kangurować tylko raz na dzień,pielęgniarki nawet spoko zawsze z rana sie pytają o której będziemy kangurowac i na tą godzinę szykują nam rozkładane fotele w przytulnym kąciku.Tylko jedne są bardziej pomocne a innym to się wydaje że ty zaraz wszystko sama zrobisz,jak mi ciężko wstać a ta kur.. do mnie że mam sama małą odnieść spowrotem a ja że nie dam rady to takie oczy zrobiła!

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 20, 2011 11:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 08, 2007 9:35 pm
Posty: 3183
Lokalizacja: Newbridge (IRL)
Axa ogromne gratulacje!!!!!

Jest jeszcze jeden sposób kangurkowania, Pastek mnie nauczyła. Kładziesz jedną rękę na główce, drugą na dupce, bez głaskania. Ja tak spędzałam po kilka godzin przy dziewczynkach.
A to moje kruszynki wówczas:
Obrazek
Obrazek

A tu już miały ponad 2 m-ce. Zosia wyszła ze szpitala jak miała dokładnie 2 m-ce, a to było 4 dni później.
Obrazek

Axa, ale super, że możesz widzieć maluszki. Ja niestety przez pierwsze 3 dni zanosiłam mleko, chwilę dotykałam i wychodziłam. Miałam tak silne poczucie winy, że nie mogłam sobie darować, że tak szybko urodziłam, przez co czułam, że nie powinnam przebywać z dziewczynkami. Trudno to wytłumaczyć, ale ciężkie to wszytko dla mnie było.
Na szczęście teraz jest wszystko dobrze, a dziewczynki są całym moim światem.

_________________
Moje córeczki:
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr gru 21, 2011 12:23 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
Aga ja też tak miałam - to ejst szok nie ma co się oszukiwać i każdy inaczej reaguje, a generalnie trzeba się oswoić - największy kryzys to miałam w 2 dniu, bo Igora mi dali już na następny dzień po porodzie do cycusia,a talusia taka popodłączana, CPAP na pół twarzy, malutka spuchnięta i nikt nie mówił, ze mogę jej dotykać wiec nie otwierałam inkubatora i na następny dzień miałam taki żal, że nawet jej nie dotykam ,że musiałam wyjść z sali ryczałam z 2h, wróciliśmy i G się zapytał czy możemy - oczywiście mogliśmy do niej "zajrzeć" i podotykać.

Zuza ale to już razem wszyscy jesteście? U nas bliżńiaków nie rozdzielają raczej - wychodzą razem

Axa jak wszędzie lepsze i gorsze osoby - ja też pamiętam - były takie co pchały mnie do przodu i naczyły wszystkiego przy dzieciach a były i takie co trzeba było prosić, albo i tak mówiły że nie mają teraz czasu :(

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr gru 21, 2011 11:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 31, 2011 5:34 pm
Posty: 144
Lokalizacja: Kanada
Cudne dzieciaki:))))
Moi chłopcy naszczęście nie mają wylewów, kolejny skan za kilka tyg.
W domku jesteśmy narazie z Maksymem a Markus jeszcze uczy się ssać butelke, opornie mu idzie bo jest nerwus i ma odpażoną dupkę i lekarz mu zalecił jakąś maść.
Najgorzej że Maksiu też ma pupę czerwoną:(((

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw gru 22, 2011 8:08 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 17, 2007 2:07 pm
Posty: 2356
Lokalizacja: Warszawa
Zuza na te czerwone pupki dobra jest czysta lanolina. Ja smarowałąm długo i często im lanoliną lub alantanem maścią i pupki były cudne. U moich ta skóra była mega wrażliwa.
Super że nie mają wylewów, silne chłopaczki :). Teraz pewnie ciężko ci się rozdwoić żeby sprostać potrzebom obojga dzieci.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw gru 22, 2011 1:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 10:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
A ja tak na wylocie więc życzę
Wszystkim mamusiaom oraz ich rodzinom zdrowych pogodnych radosnych "pełnych optymizmu" Świąt Bożego Narodzenia wspamiałych :ur: ii radości na tych małych jak i duzych twarzyczkach.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw gru 22, 2011 10:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 18, 2006 11:36 am
Posty: 2006
Lokalizacja: Poznań
Axa super dzieciaczki fajna sprawa z tym podglądaniem dzieci że nawet rodzina może. U nas też by się takie cudo przydało, ale to pewnie z naście lat i tylko w wybranych szpitalach.

Jak patzre na te kruszynki to aż się wierzyć nie chce jakie to były maleństwa mnie to zawsze zadziwia i zachwyca taka drobinka się urodziła a teraz biga jak szalona i patrzy co by zbroić :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt gru 23, 2011 1:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2011 7:46 pm
Posty: 1024
Lokalizacja: Holandia
Dziś w nocy Zuzia się rozchorowała,ma jakąś infekcję i jeszcze nie doszli co to.Jest cała spuchnięta i bardzo słaba od podwyższonej temperatury i biegunki.Czekanie na wyniki mnie wykańcza,niewiem gdzie się podziać,jak siedzę przy niej to ryczę.Nie umiem cieszyć się tym że Martusia radzi sobie nadwyraz dobrze,dziś będzie próbować butli bo cyca póki co niełapie.Ja wychodzę dziś do domu ale strasznie to ciężkie bedzie...Cycki mam pełne po brzegi,bolą spuchnięte twarde a na masaż jak zalecają nie mam czasu!

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31237 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 1484, 1485, 1486, 1487, 1488, 1489, 1490 ... 1562  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Ciąża bliźniacza

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra