Dzisiaj jest sob maja 30, 2026 4:42 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Szpitale, lekarze, położne - opinie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: wt sty 29, 2008 12:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sty 03, 2008 10:45 pm
Posty: 150
Lokalizacja: Łódź
poczytajcie i wypowiedzcie sie na ten temat.
<link>
pozdrawiam

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt sty 29, 2008 1:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 25, 2007 5:07 pm
Posty: 4674
nie wolno wstawiać linków na forum...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 30, 2008 12:45 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sty 03, 2008 10:45 pm
Posty: 150
Lokalizacja: Łódź
sorki bardzo,ale to co przeczytalam na innym forum na temat ICZMP bylo dla mnie tak szokujace,ze musialam to pokazac innym dziewczynom
jeszcze raz sorki i pozdrawiam

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 31, 2008 5:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sty 30, 2008 10:08 pm
Posty: 801
Ja Przebywałam w szpitalu 9 Października do 23.10.2007 Czytam Ten artykuł i po prostu niewierze wiem że nieraz są złe odczucia kiedy przebywamy w szpitalu i źle je odczuwamy, bardzo często lekarze traktują nas bez osobowa np. na obchodach .. Powiem tylko jedno jak i lekarze tak i Położne robią wszystko aby nam ulżyć w pobycie w szpitalu. Mną zajmował się Dr. Podciechowski i powiem jedno może wydawać się on chłodnym i niemiłym lekarzem ale zrobi wszystko dla swoich Pacjentów dzięki niemu żyje ja i moja córka tylko on rozpoznał iż zaczął siu mnie atak (zator płucny) Wiem że gdybym była w domu karetka nie zdążyła by dojechać następem dni też nie były łatwe kiedy pielęgniarki nic nie chciały mi powiedzieć o stanie zdrowia dziecka ale po 3 dniach same zawiozły mnie na neantologie. Wiem że gdyby nie pobyt w CZMP na pewno bym nie pisała tego postu, zaznaczam że ja leżałam na innym oddziele niż ta pani i z Radwańskim nie miałam żadnego kontaktu opisuje tu Opiekę z III piętra Z Kliniki położnictwa Matczyno - płodowego


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 31, 2008 10:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sty 02, 2008 5:41 pm
Posty: 647
Lokalizacja: Aleksandrów Łódzki
dorota40 tez lezalam na tym oddziale co Ty i to nie jeden raz.. I mam podobne zdanie do twojego. Moja corcia po porodzie lezala na neonatologii i tam tez sa super fachowcy. Ale niestety czasami zdarza sie trafic na takich "fachowcow" jak ta biedna dziewczyna.. no coz. Brak slow

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 02, 2008 3:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 27, 2007 3:51 pm
Posty: 447
Lokalizacja: Aleksandrów Łódzki
hmm, ja myślę,że nie można wszystkich kłaść do jednego worka... leżałam w CZMP na oddziale ginekologii operacyjnej i jestem bardzo szczęśliwa, ze własnie tam trafilam. Dzień wcześniej uciekłam z innego szpitala, gdzie stwiedzili u mnie ciażę obumarłą, ale nie chcieli mi pomóc, miałam leżeć i czekać do poniedziałku, bo czwartek to już prawie weekend... Wypisałam się więc do domu i czekałam z drżącym sercem, czy otworzą CZMP. Na moje szczęście otworzyli właśnie tego dnia i kiedy w nocy dostałam krwotoku i straciłam przytomność, mąż mnie tam zawiózł. Prawie całą noc chodziła wokół mnie pielęgniarka, sprawdzała, czy krwawienie się nie nasila, czy nie robi mi się znowu słabo. A o 9 rano już czekałam na zabieg. Tego samego dnia o 15 byłam w domu, z plikiem recept i wytycznymi, które miałam przekazać swojemu lekarzowi. Cel hospitalizacji straszny, ale zawsze będę miło wspominać to, jak troskliwie się mną zajęto.

_________________
Aniołek 24.08. 2007. (*), Aniołek 9.03.2008. (*)
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 16, 2008 1:10 pm 

Rejestracja: czw gru 13, 2007 10:00 pm
Posty: 3
<ciach>


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lut 25, 2008 12:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 25, 2008 8:58 am
Posty: 88
Witam Was moje łodzianki.
Ja jesli chodzi o ICZMP mam bardzo zle odczucia ale to tylko przez jednego Pana dr...brrrrrrrr i nie wyobrażam sobie bym miała tam trafic i nie daj Bóg spotkać się z nim...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 02, 2008 12:12 pm 

Rejestracja: pt lut 15, 2008 2:02 pm
Posty: 74
Lokalizacja: Łódź Bałuty
rodzilam 5 miesiecy temu w ICZPM:) zdecydowalam sie na to, mimo ze tez slyszalam rozne opinie na ten temat.... wspominam moj pobyt tam bardzo dobrze, opiekowano sie moja coreczka, kiedy nie mialam sily, pokazano jak je przewinac, wykapac itd. Choc sama musialam o wszystko prosic, to jednak wiele mnie tamte panie nauczyly:) porod tez byl super, bo akurat trafilam na taki dzien, gdzie nikt nie rodzil:P ale nastepne dziecko chce juz w mniejszym szpitalu urodzic (moze madurowicz?) zeby miec porownanie:)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr kwie 02, 2008 9:22 pm 

Rejestracja: śr kwie 02, 2008 1:08 pm
Posty: 15
Witam serdecznie!

widze ze sa same specjalistki :)) to fajnie moze ktoras doradzi mi cokolwiek!
musze jechac na badania toxsoplazmozy podobno w tym szpitalu sa specjalisci.
ale mimo tego potrzebuje dobrego gin ktory poproadzi mi nastepna ciaze poniewaz ta 14tc poronilam w Zgierzu ale nie przez toxo tylko przez konflikt serologiczny i przez zaniedbania lekarzy (bo nawet nie wiedzieli kiedy to sie stalo 4 dni czekalam na lyzeczkowanie) i na domiar tego nie dostalam zastrzyku z inmunoglobiny bo juz 72h dawno minelo.

moze znacie jakiegos fachowca co sie zajmuje konfliktami i cockolwiek by mogl mi wytlumaczyc!
z gory dziekuje!!!

iza z mezem


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 13, 2008 8:59 pm 

Rejestracja: śr lip 18, 2007 9:15 pm
Posty: 1526
Witam,
Izabella nie wiem czy czasami się nie spóźniłam (bo post z 2 kwietna) no ale...... :)

badanie na toxo.........mozesz zrobic chyba w każdym labolatorium........
wystarczy się zapytać......czy robią i już....... :wink:

a jeśli chodzi o konflikt ..... to hmmmm trudno mi cokolwiek powiedzieć,
bo skoro po poronieniu nie otrzymałas zastrzyku to....nie wiem
ja z mężem też mam "konflikt"
ja mam B rh - , a mąż ma A rh +

w pierszej ciąży robiłam dwa razy badania (odczyn Coombsa) i nie pamietam czy coś jeszcze musiałabym sprawdzić................
po porodzie dostałam "zastrzyk"........
jak zaszłam w druga ciążę to od razu powiedziałam gince, że mamy konflikt z m., a ona, że to nie problem po prostu trzeba robic badania i już.....
i wszystko było ok..... :)
jedynie co to druga córa nie ma ani mojej grupy krwii ani męża.....
po prostu taka dziwna krzyzówka wyszła bo ma 0-,
pediatra w szpitalu mi powiedziała, że tak się właśnie dzieje
i jeśli myslałabym o trzecim dziecku z moim mężem mógłby się pojawić problem......

a jeśli chodzi o lekarzy czy szpital to polecam Madurowicza, rodziłam tam dwa razy i bardzo polecam..... :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr wrz 17, 2008 8:51 pm 

Rejestracja: wt gru 11, 2007 11:05 pm
Posty: 592
ja rodzilam miesiac temu w matce polce, obawialam sie strasznie, bo slyszalam wiele zlych opini na temat tego szpitala i nie spraw3dzily sie

najpierw lezalam na 3 pietrze ( kliniki medycyny matczyno-plodowej) i bylo spoko, lekarze bardzo mili i co poniektorzy przystojni :)

porod i opieka po porodzie tez dobrze, zawsze moglam liczyc na pomoc ale musialam wczesniej poprosic, bo bylo bardzo duzo pacjentek i polozne na rzesach lataly zeby kazdej pomoc

ogolnie to POLCEAM


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 18, 2008 10:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 25, 2007 5:07 pm
Posty: 4674
Robmag pisze:

a jeśli chodzi o konflikt ..... to hmmmm trudno mi cokolwiek powiedzieć,
bo skoro po poronieniu nie otrzymałas zastrzyku to....nie wiem
ja z mężem też mam "konflikt"
ja mam B rh - , a mąż ma A rh +



ja też mam minus, a mąż ma plus, ale jeśli dziecko dziedziczy minus po matce, to matka nie musi dostać zastrzyku z immunoglobiny ...

co do opieki z Matce Polce to ja jestem naprawdę zadowolona - położna przy porodzie była super, pani doktor przyszła tylko na sam koniec, ale również nie mam zastrzeżeń...
po porodzie może trochę mniej się zajmują, ale jest ich tam po prostu za mało, żeby był non stop przy każdym dziecku i pacjentce...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 18, 2008 9:50 pm 

Rejestracja: wt gru 11, 2007 11:05 pm
Posty: 592
dokladnie, po porodzie jest gorzej poniewaz brakuje rak do pracy, jak ja bylam to na 2 polozne 29 dzieci !!!! wiec nie ma sie co im dziwic ze nie maja czasu dla wszystkich lub trzeba czekac dlugo na ich pomoc, ja troche czekalam ale zawsze sie doczekalam :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 02, 2009 11:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 10, 2008 12:54 am
Posty: 23
Lokalizacja: lodzkie
potwierdzam , ze dr podciechowski to super lekarz,

_________________
Asienka moj kochany Groszeczek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn cze 15, 2009 2:36 pm 

Rejestracja: pn kwie 21, 2008 8:06 pm
Posty: 4
Lokalizacja: Łódź
Matka Polka to koszmarny szpital-kołchoz.
Położne na porodówce opryskliwe i niemiłe, krzyczą, rozkazują, nie informują, nie pytają o zdanie. Nie szanują kobiety jako człowieka, nie przestrzegają praw pacjenta, osobę towarzyszącą traktuja jak zbędny balast.
Absolutnie nie ma możliwości rodzenia po ludzku. Leżysz na zarąbiście niewygodnym łóżku przywiazana do KTG i oxy. Nie ma mowy o wstaniu lub wyjściu do toalety. Ba, tam nawet nie ma porzadnej toalety przewidzianej dla rodzącej. Po standardowej lewatywie siedzisz na kibelku w brudowniku do którego bez pardonu wpada salowa z mopem.
Lekarz dyżurujący na oddziale niekompetentny(dr Agnieszka Kubiak), podejmujacy sprzeczne decyuzje z poloznymi. Nie potrafily sie dogadac co do koloru wód, i ilości podawanej oxy. No i nie wspomne juz o tym ze absolutnie nie byłam informowana o tym co się dzieje.
Po porodzie pielegniarki nororodkowe, mało delikatne, wiedza na temat laktacji kuleje (jak wszędzie ) no i oczywiście standardowo nikt o niczym nie informuje. jakie badania ma robione po co? dlaczego?, czy dzieje sie cos zlego? czy to "standard" . Stwierdzenie jednej z pielegniarek jak czytałam karte mojego dziecka, bo akurat leżała na przewijaku "tam nie ma dla pani nic interesującego" .
Pobyt w tym wspaniałym przybytku przypłaciłam 2 miesięczną depresją i utratą pokarmu.
Nie pomogła kasa płacona co miesiąc na prywatnych wizytach panu doktorowi z owego szpitala.
Nie polecam.
Chyba, że macie ochotę godzić sie na takie "standardy" i rutynowe zabiegi, które bardziej szkodzą niż pomagają.
A, rodziłam na II odziale

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn cze 15, 2009 3:08 pm 

Rejestracja: czw cze 19, 2008 8:03 pm
Posty: 2012
magam - ja rodziłam i na II i na III oddziale i szczerze mówiąc masz rację co do braku informacji, ale jeśli o opieke, to nie przesadzajmy, nie jest tak źle ;) ale fakt że ogólne wrażenia zalezą od tego na kogo się trafi i od naszego nastawienia ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn cze 15, 2009 3:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 05, 2007 12:57 pm
Posty: 4726
magam pisze:
Matka Polka to koszmarny szpital-kołchoz.
Położne na porodówce opryskliwe i niemiłe, krzyczą, rozkazują, nie informują, nie pytają o zdanie. Nie szanują kobiety jako człowieka, nie przestrzegają praw pacjenta, osobę towarzyszącą traktuja jak zbędny balast.
Absolutnie nie ma możliwości rodzenia po ludzku. Leżysz na zarąbiście niewygodnym łóżku przywiazana do KTG i oxy. Nie ma mowy o wstaniu lub wyjściu do toalety. Ba, tam nawet nie ma porzadnej toalety przewidzianej dla rodzącej. Po standardowej lewatywie siedzisz na kibelku w brudowniku do którego bez pardonu wpada salowa z mopem.
Lekarz dyżurujący na oddziale niekompetentny(dr Agnieszka Kubiak), podejmujacy sprzeczne decyuzje z poloznymi. Nie potrafily sie dogadac co do koloru wód, i ilości podawanej oxy. No i nie wspomne juz o tym ze absolutnie nie byłam informowana o tym co się dzieje.
Po porodzie pielegniarki nororodkowe, mało delikatne, wiedza na temat laktacji kuleje (jak wszędzie ) no i oczywiście standardowo nikt o niczym nie informuje. jakie badania ma robione po co? dlaczego?, czy dzieje sie cos zlego? czy to "standard" . Stwierdzenie jednej z pielegniarek jak czytałam karte mojego dziecka, bo akurat leżała na przewijaku "tam nie ma dla pani nic interesującego" .
Pobyt w tym wspaniałym przybytku przypłaciłam 2 miesięczną depresją i utratą pokarmu.
Nie pomogła kasa płacona co miesiąc na prywatnych wizytach panu doktorowi z owego szpitala.
Nie polecam.
Chyba, że macie ochotę godzić sie na takie "standardy" i rutynowe zabiegi, które bardziej szkodzą niż pomagają.
A, rodziłam na II odziale



Podpisuje sie pod tą wypowiedzią rodziłam w 2007 roku na II odziale wyszłam z depresja.

_________________
pola


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn cze 15, 2009 6:49 pm 

Rejestracja: pn kwie 21, 2008 8:06 pm
Posty: 4
Lokalizacja: Łódź
stella byłam bardzo pozytywnie nastawiona aż do momentu jak zostałam siłą i krzykiem zmuszona do pozostania na łóżku, bo "pępowina wypadnie".
Wybacz ale tak długo jak kobiety będą sie godziły na takie traktowanie przez inne kobiety tak długo właśnie tak będą traktowane.
Osobiście uważam że osoby reprezentujące tzw.: "beton położniczy" powinny być publicznie ujawniane i wytykane palcami. Moze wtedy kobiety na porodówkach przestana sie bać panbuka doktora i wszchmogącej położnej.
Zaczna słuchać siebie i swojego ciała, a ciało wie jak rodzić.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr lip 29, 2009 8:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 07, 2007 5:21 pm
Posty: 1102
ja tez rodzilam w 2007 roku
nie mialam lewatywy, wogole nie bylo tego tematu
polozna nie odeszla ode mnie na krok przy porodzie, była cudowna. Po porodzie powiedziala tylko z usmiechem zebym przy drugim porodzie miala krocej obciete paznokcie bo strasznie wbijalam jej sie w rece :-))
Nie zaplacilam grosza lekarzom z tego szpitala bo chodzilam wczesniej do lekarki z innego szpitala.
Po porodzie opieka super- o 2 w nocy polozne uczyly mnie jak odciagac pokarm jak nie moglam sobie poradzic a potrzebowalam akurat o tej porze. Jak zabrali mi dziecko na neonatologie przychodzily sprawdzac w nocy jak sie czuje i czy nie chce czegos na uspokojenie
ja bylam i jestem bardzo zadowolona. Ile pacjentek tyle opinii.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Szpitale, lekarze, położne - opinie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra