Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci
http://www.forum.e-mama.pl/

Szpital Bródnowski w Warszawie
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=23&t=15160
Strona 1 z 4

Autor:  Fragila [ wt cze 26, 2007 2:41 pm ]
Tytuł:  Szpital Bródnowski w Warszawie

Chciałabym prosić wszystkie mamy o informację związane z przebiegiem porodu w tym szpitalu. Z góry dziękuję.

Autor:  iwku [ pt sie 03, 2007 1:00 pm ]
Tytuł: 

było super, moge Ci polecic położną Dorotkę, telefon podam na priv jesli chcesz
a i chodziłam do ginekolog Mazurek-Kantor swietna lekarz

Autor:  nadia1983 [ pt sie 03, 2007 4:09 pm ]
Tytuł: 

Też mam zamiar rodzić w szpitalu bródnowskim
Czy lekarz do której chodziłaś leczy także w tym szpitalu
Chciałabym aby mój lekarz przyjmował mój poród?

Autor:  iwku [ pt sie 03, 2007 4:10 pm ]
Tytuł: 

tak, pracuje tam :)

Autor:  maniunie [ wt sie 07, 2007 6:52 pm ]
Tytuł: 

JEDNA WIELKA BANDA OSZUSTÓW TAM PRACUJE :!:

Autor:  iwku [ wt sie 07, 2007 7:42 pm ]
Tytuł: 

maniunie pisze:
JEDNA WIELKA BANDA OSZUSTÓW TAM PRACUJE :!:


udowodnij to skoro kogoś oskarżasz
ja mam same bdb wrażenia !!! :evil:

Autor:  maniunie [ wt sie 07, 2007 8:04 pm ]
Tytuł: 

prosze bardzo...
w zeszłym roku 22.11.2006r zgłosiłam sie tam w 13 tc z plamieniem
po badaniu lekarz stwierdził ze nie widzi przyczyny plamień
robił mi usg za jego plecami stało ok 5-6 stazystek
śmiały sie chichotały ze dziecko wygląda jak mały kosmita itp
jak prosiłam zeby mi pokazał dziecko to powidział ze jak skończy badanie
do badania usg zabierał sie ok 5 min bo nie umiał nastawić sprzętu
mówił ze dziecko ma ok 5 cm serduszko pracuje i jest ok
gdzieś zadzwonił i przyszła lekarka i wywłała go do cesarki
wyszedł i nie pokazł mi dziecka na monitorze

pytałam czy musze zostać w szpitalu juz innego lekarza bo tamten uciekł
powiedział ze nie ma potrzeby bo nic złego sie nie dzieje
zanim pozwolił mi iść do domu kazał podpisać papier ze nie zostaje ! oczywiście głupia podpisałam
oczywiście nie dostałam zadnego śwista nawet że tam byłam ... dodam ze na samą wizyte na izbie przyjęć po 22 czekałam ok 45min

24.11.2006r miałam kontrole u innego lekarza ktory powtórzył usg i stwierdził :
w badaniu USG widoczny pęcherzyk płodowy wraz z zarodkiem o wymiarze 13mm co odpowiada standardowi ciąży 7tyg. Na ścianie tylnej na przestrzeni 14mm szerkości 4mm odklejanie kosmówki. WSKAZANE POWTÓRZENIE BADANIA I HOSPITALIZACJA
:!:

tego samego dnia pojechałam do szpitala w międzylesiu diagnoza sie potwierdziła. Zostawili mnie w szpitalu z rozpoznaniem ABORTUS IN TRACTU (poronienie w toku). W szpitalu krwawienia się nasiliły.

25.11.2006 o godzine 6:00 straciłam dziecko



teraz mi wytłumacz jakim cudem w szpitalu brudnowskim dziecko żyło i miało 5 cm a 2 dzni pożniej miało raptem 13mm i było martwe :?: :?:


chyba mój argument wystarczy :?: :?:

Autor:  Fragila [ wt sie 07, 2007 8:50 pm ]
Tytuł: 

Jestem przestraszona a planowałam poród w Szpitalu Bródnowskim bo mam niedaleko. Teraz jestem w kropce ...

Autor:  iwku [ śr sie 08, 2007 6:46 am ]
Tytuł: 

Smutna historia :( bardzo mi przykro że Cię to spotkało - ja mogę przytoczyć kilka gdzie w trudnych sytuacjach wyratowali w tym szpitalu i mame i dzidziusia, a pomylki lekarskie zdarzaja sie wszedzie. Spedzilam na oddziale 7 dni po porodzie naturalnym wiec duzo widzialam.

Autor:  nadia1983 [ śr sie 08, 2007 8:13 am ]
Tytuł: 

Niestety dziewczyny ja też się zastanawiam gdzie rodzić, do bródnowskiego mam najbliżej. NIE MA W WARSZAWIE SZPITALA, GDZIE KAżDA KOBIETA BYłABY ZADOWOLANA Z PORODU W 100%, zreszta nie ma nigdzie takiego szpitala. Naczytałam się mnóstwo opinii na temat różnych szpitali i niestety każdy ma pozytywne i negatywne opinie.
Ja będe rodzić w bródnowskim, i mam tylko nadzieję ze trafie na dobrą położna i że dzidziuś będzie zdrowy.
Pozdrawiam was wszystkie.

Autor:  iwku [ śr sie 08, 2007 8:43 am ]
Tytuł: 

nadia1983 pisze:
Niestety dziewczyny ja też się zastanawiam gdzie rodzić, do bródnowskiego mam najbliżej. NIE MA W WARSZAWIE SZPITALA, GDZIE KAżDA KOBIETA BYłABY ZADOWOLANA Z PORODU W 100%, zreszta nie ma nigdzie takiego szpitala. Naczytałam się mnóstwo opinii na temat różnych szpitali i niestety każdy ma pozytywne i negatywne opinie.
Ja będe rodzić w bródnowskim, i mam tylko nadzieję ze trafie na dobrą położna i że dzidziuś będzie zdrowy.
Pozdrawiam was wszystkie.



Zgadzam się z TOBĄ całkowicie. Podobno Karowa taka rozchwytywana, a ja mam niemiłe wieści stamtąd. Podobnie w Bielańskim - przyjaciółka rodziła rok temu zaraz po remoncie i było wszystko ok, a potem czytałam że jest tam źle.

Ja polecam bródnowski - owszem, to nie jest sanatorium ani ośrodek SPA, jedziemy tam bezpiecznie urodzić dziecko i wrocić do domu jak najszybciej. Jest to szpital akademii medycznej wiec obecnosc studentow zarowno na porodowkach jak i oddziałach jest oczywista, ja rodziłam w nocy i nie było studentow, za to piątego dnia na oddziale stazystka uczyła się na mnie ściagać szwy po cięciu krocza - średnio przyjemne ale przeżyłam. Są super lekarki od noworodków, młode, sympatyczne, dobrze przygotowane do pracy.

POLECAM SZKOŁE RODZENIA w tym szpitalu - DUŻO DAJE!!!!!!!!!!!!!!!

Autor:  maniunie [ śr sie 08, 2007 8:44 am ]
Tytuł: 

iwku pisze:
Smutna historia :( bardzo mi przykro że Cię to spotkało - ja mogę przytoczyć kilka gdzie w trudnych sytuacjach wyratowali w tym szpitalu i mame i dzidziusia, a pomylki lekarskie zdarzaja sie wszedzie. Spedzilam na oddziale 7 dni po porodzie naturalnym wiec duzo widzialam.
nie uważam że to była POMYŁKA LEKARSKA
lekarze w szpitalu w Miedzylesiu wykluczyli pomyłkę i stwierdzili że to byłu UMYWANIE RĄK... bo skoro byłaby to TYLKO pomyłka nie kazali by mi podpisywać dokumentów że wychodze na własne zyczenie i odpowiedzialność... po co w takim razie dali mi to do podpsiu skoro NIE WIDZIELI WSKAZAŃ DO HOSPITALIZACJI :?: PYTAŁAM CZY MOZE CHOCIAŻ NA TĄ JEDNĄ NOC MOGE ZOSTAĆ TAK NA WSZELKI WYPADEK - usłyszałam ŻE NIE DZIEJE SIE NIC ZŁEGO I NIE MA POTRZEBY LEPIEJ BEDZIE JAK ODPOCZNE W DOMU
Lekarz powinien być osobą której się ufa ...ja głupia to zdobiłam i podpisałam...wykorzystali to że byłam zedenrwowana i nie myślałam do końca racjonalnie......


gdybym tego nie podpisałam to INACZEJ BYM ZAŁATWIŁA TĄ SPRAWE :!: napewno zakończyło by się to na sali sądowej...ale niestety niemoge tego zrobić bo podpisałam ten głupi papierek



iwku pisze:
Zgadzam się z TOBĄ całkowicie. Podobno Karowa taka rozchwytywana, a ja mam niemiłe wieści stamtąd. Podobnie w Bielańskim - przyjaciółka rodziła rok temu zaraz po remoncie i było wszystko ok, a potem czytałam że jest tam źle.

Kolezanka rodziła 31.07.07 na Karowej i uważa to za swoj największy błąd...wywoływali jej poród na siłe nie miała nawet rozwarcia...mędzyła się 24 godziny, do szycie nie podali znieczulenia, po porodzie zadna połozna nie weszła do niej i sie nie zainteresowała dzieckiem

Autor:  iwku [ śr sie 08, 2007 8:49 am ]
Tytuł: 

maniunie

widzisz, może ja akurat miałam szczęście obcować z normalnymi lekarzami w tym szpitalu
ciążę prowadziła mi dr Mazurek-Kantor i było wszystko ok, a kto był oprócz mojej zaufanej położnej przy porodzie - nie wiem, nie przedstawiali się

trzymam kciuki za Was tym razem, dużo zdróweczka zyczę i pomyślnego rozwiązania!

dobrze że napisałaś o tym co się wydarzyło, może inne przeczytają i będą miały na uwadze - coś takiego moze się zdarzyć wszędzie

np Centrum Matki Polki w Łodzi niby super, a znajomej też zmarnowali życie ...


najważniejsze: NIE MYŚL TERAZ O SMUTYCH SPRAWACH BO TO WPŁYWA NA MALEŃSTWO W BRZUSIU !!! DUŻO RADOŚCI Z OCZEKIWANIA ŻYCZYMY :) ja i Franio

Autor:  maniunie [ śr sie 08, 2007 8:54 am ]
Tytuł: 

chciałabym jeszcze dodać że ok 4 lat temu miała jeszcze inną przygodę niemiłą w szpitalu bródnowskim mianowicie:

spóżniała mi sie miesiączka ponad 1,5 miesiąca, poszłam do ginekologa i stwierdziła ciążę wysłała na USG aby to potwierdzić...niestety nie doczekałam USG ponieważ wystąpiło bardzo silne krwawienie wiec pojechałam do SZPITALA BRÓDNOWSKIEGO na ostry duzur
z silnym krwawieniem oczywiście czekałam w poczekalni dobre 45min mimo tego ze było pusto
łaskawie zjawiła sie jakaś położna i od razu zapytała jak długo nie mam miesiączki..powiedzialam ze ok 1,5 miesiąca to się zaśmiała i powiedziała PZRECIEŻ TO DOPIERO KILKA DNI :shock:
poszłysmy zrobić usg tak robiła to usg ze w między czasie plotkowała przez tel i prawie wcale nie zerkała na monitor
pozniej powiedziała JA TU NIC NIE WIDZE ZADNEJ CIĄZY PROSZE ZAŁOŻYĆ PODPASKĘ I ISC DO DOMU.... nie dostałam nawet ZWOLNIENIA Z PRACY nic... godziny po tym musiałam isć do pracy....


DO DZIŚ LEKARZE NIE WIEDZĄ CZY TO BYŁA CIĄŻĄ CZY NIE...

Autor:  nadia1983 [ śr sie 08, 2007 8:54 am ]
Tytuł: 

Dlatego ile szpitali tyle różnych opinii
maniunie Powiem ci szczerze że moja siostra miała podobną sytuacje do ciebie, lekarz mówiła jej ze jest w ciąży kazała robic badania , a na usg okazało sie ze poroniła, przez miesiąc tak chodziła, z myśla ze bedzie szczesliwa mamusia. Ciąża i poród to jest tak rozległy temat , ze nie ma szans żeby jakieś dziwne rzeczy sie nie zdarzyły- niestety my kobiety musimy byc na to przygotowane

Autor:  iwku [ śr sie 08, 2007 8:55 am ]
Tytuł: 

jejciu naprawdę masz pecha :( trzymaj sie cieplutko

Autor:  maniunie [ śr sie 08, 2007 9:08 am ]
Tytuł: 

DLATEGO MAM URAZ DO TEGO SZPITALA, DLA MNIE TO JEDNA WIELKA UMIERALNIA
w latach 80 moja siostra przechodziła tam szereg operacji u dr. KUSIA wtedy to był 1 a najlepszych specjalistow i 1 z najpelszych szpitali w Warszawie...teraz mi ręce opadają

Moi dziedkowie mieszkają na bródnie i maja szpital pod oknami a mimo to jak trzeba jaechać szybko do szpitala to jadą na 2 koniec warszawy byle nie tam


kiedyś była rejonizacja i to był moj rejon

miałam pecha i wylądowałam tam z zapaleniem wyrostka po 1 dniu mnie wypuścili bo stwierdzili ze nic sie nie dzieje, bodajze 2 dni pozniej wylądowałam tam 2 raz z silnym bólem i już mnie operowali :shock:

Autor:  nadia1983 [ śr sie 08, 2007 9:15 am ]
Tytuł: 

Chyba żle napisałam , moja siostra nie leczyła się w tym szpitalu, tylko w innym pod warszawą. Chodzi o sam fakt.

Autor:  bjork [ czw sie 09, 2007 7:34 pm ]
Tytuł: 

ja również rodziłam w tym szpitalu uczucia mam mieszane, trafiłam na protest , męczyłam się 18 godzin
po 12 godzinach od odejścia wód płodowych zrobiono mi USG i natychmiast podłaczono kroplówkę z Oksytocyną niestety nie pamiętam nazwiska lekarza ale wiem że fajna jest położna pani Lena i jescze jedna taka młodziutka


pediatrzy są super 3 razy wszystko sprawdzają młode dziewczyny naprawde zawsze porozmawiają wyjaśnią jakie badania dzidzi robia z nich jestem 100% zadowolona
z przebiegu porodu i opieki bezpośrednio po nestety nie mam najlepszegom zdania

Autor:  maniunie [ czw sie 09, 2007 7:57 pm ]
Tytuł: 

witam sąsiadke :)

Strona 1 z 4 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/