to moze ja tez sie wypowiem...
zacznijmy od oddzialu patologii ciazy-spedzilam tam ponad 4 tyg i mam mieszane uczucia-lekarz troche olewajacy,niezbyt sympatyczny, za to pielegniarki wspaniale!!!! za kazdym razem kiedy przychodzily zazartowaly, posmialy sie...takie ludzkie

bardzo milo je wspominam, do dzis kiedy spotkam ktoras na ulicy pytaja jak sie czujemy z mala:)
dalej, porodowka-trafilam na strasznie mila polozna, taka starsza pani kolo 50. swietna byla, tez zartowalysmy, pogadalysmy, strasznie pomocna byla, dobrze traktowala mojego narzeczonego ktorey ze mna byl. pani doktor(blondynka kolo 30) rowniez przemila, kiedy mnie zszywala to ciagle cos opowiadala tak ze praiwe nie czulam bolu.
nast, oddzial noworodkow-tu niesety wiekszosc minusow...poniewaz moja mala jest wczesniakiem, kilka dni spedzila na erce w inkubatorze.ciezko mi bylo dowiedziec sie czegos na temat jej stanu...trzeba chodzic i prosic lekarzy o jakas informacje, nastraszyli mnie ze jest cos nie tak z usg glowki, ze moze dostac krwotoku. kolezance z sali powiedzieli to samo. a dzis nasze dzieci sa zdrowe jak ryby a my tyle nocy przeplakalsysmy a wszystko bylo w porzadku. pielegiarki rowniez niemile.jedna na mnei naskoczyla jak glaskalam mala przez otwor w inkubatorze powiedziala"niechze jej pani da spac, w domu bedzie pani na palcach chodzila zeby sie tylko nie obudzila"

najgorzej wspominam ten oddzial...strasznie neizorganizowany personel, pielegniarki nie pozwalaly mi karmic malej bo nie dostalam zgody od lekarza, a pozniej lekarz do mnie a czemu pani jej nie karmi?

te 3 tyg ktore moja mala tam spedzila to byl koszmar.
polozniczy-tylko jedna sympatyczna pielegnarke amietam z tego oddzialu-taka niziutka i pulchna. w sumie o tym oddziale duzo nie pwoiem bo wiekszosc czasu ktory tam spedzilam, to bylo czekanie na mala

a komplikacji zadnych nie mialam. aha, jeszcze ogromny minus za odwiedziny, miejscem na nie jest jedna laweczka przy wyjsciu z oddzialu

az zal patrzec jak w niedziele tlumy odwiedzajacych cisnely sie tam bo dalej nie mozna bylo wejsc.
tak wiec ja mam mieszane uczucia co do tego szpitala, najrzyjemniej wspominam pobyt na septyku.